Pokazywanie postów oznaczonych etykietą NBC. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą NBC. Pokaż wszystkie posty

środa, 28 maja 2014

Ramówka NBC 2014/2015

Tradycyjnie po zakończeniu serialowego sezonu czeka mnie krótkie podsumowanie tego co działo się na ogólnodostępnych stacjach i nadchodzących atrakcji chociaż ma to coraz mniej sensu. Niby cyferki mówią o wzroście widzów, marketingowa machina trąbi o sukcesach artystycznych i komercyjnych, ale prawda jest okrutna - wielka czwórka produkuje w większości mnie lub bardziej strawną papkę, a z roku na rok zmniejsza się ilość ciekawych seriali, a zwiększa zamawianych pilotów. Bogowie telewizji, dzięki wam za kablówki! Jednak mimo wszystko co roku trafia się kilka perełek i liczę, że w tym będzie to samo. Więcej niż cztery, bo tyle nowości ocalała w mojej ramówce? Liczę na to, ale pozostaje sceptyczny bo nie dość, że poziom serialu musi być wysoki to jeszcze amerykanie muszą go oglądać. No nic nie ma co się martwić na zapas, trzeba się pierw rozliczyć z sezonem '13/'14, znaleźć swoich faworytów, a potem cierpliwie czekać na wrzesień i mid-season.

Nowości - A to Z, A.D., Allegiance, Aquarius, Bad Judge, Constantine, Emerald City, Heroes Reborn, Marry Me, Mission Control, Mr. Robinson, The Mysteries of Laura, State of Affairs, Odyssey, One Big Happy, Unbreakable Kimmy Schmidt

Powrócą - About a Boy na 2 sezon, The Blacklist na 2 sezon, Chicago Fire na 3 sezon, Chicago PD na 2 sezon, Grimm na 4 sezon, Hannibal na 3 sezon, Parenthood na 6 sezon, Parks and Recreation na 7 sezon, Law & Order: Special Victims Unit na 16 sezon

Zakończone - Believe po 1 sezonie, Crisis po 1 sezonie, Community po 5 sezonach, Dracula po 1 sezonie, Growing Up Fisher po 1 sezonie, Ironside po 1 sezonie, The Michael J. Fox Show po 1 sezonie, Revolution po 2 sezonach, Sean Saves the World po 1 sezonie, Welcome to the Family po 1 sezonie

W tym roku NBC zasługuje na gigantycznego faka za anulowanie wielbionego Community. Co z tego, że serial dostał 97 odcinków w pięciu sezonach, praktycznie od początku był zagrożony, o widza, walczył z molochem jakim jest The Big Bang Theory, a o zakulisowych przepychankach można nakręcić miniserię. Będę tęsknił za ekipą z Greendayle, specyficznym humorem i postmodernistycznymi odcinkami. Spoczywaj w pokoju! Bo na kontynuację i osiągnięcie mitycznych sześciu sezonów i filmu nie ma co liczyć, nawet na innych stacjach. Drugi anulowany weteran to Revolution. Bo chyba można nazwać weteranem serial, który na stacji ogólnodostępnej osiągnie 40 odcinków. Tutaj nie ma się zbytnio co dziwić. Oglądalność była delikatnie mówiąc zła, a stacja nie chciała ryzykować zwłaszcza, że bliskość syndykacji wymusiłaby na nich też 4 sezon. Mimo, że serial rzuciłem w połowie S01 to jest mi go trochę szkoda. Słyszałem, że dalej jest głupiutki, ale poziom poszedł w górę i kilka osób będzie po nim płakać. Może nadrobię. Na pewno nie nadrobią niewypałów, które nie przetrwały pierwszej serii. Believe nie pomogło nazwiska Cuarona i Abramsa. Crisis poległ jeszcze zanim zadebiutował. Ironside spisał się jak na remake przystało - szybkim zdjęciem z anteny. Na szczęście wyczułem zgniłki i nawet przez chwilę nie pomyślałem by ściągnąć piloty. Niestety Dracula mnie oszukał, ale nie udało mu się mnie długo mamić. Widziałem dwa odcinki i ciesze się, że zwalnia miejsce w ramówce. Stacje ogólnodostępne nie powinny się brać za produkcję osadzone w epoce. Nie dość, że ze względu na budżet wyglądają ubogo to jeszcze postacie zachowują się jakby były nam współczesne. Równie dobrze Dracula mogłaby się dziać w XXI wieku. Promowanie serii seksem też nie przyniosło rezultatu. Klęska Draculi to znak, że moda na wampiry dobiega końca skoro ich protoplasta nie może odnieść sukcesu. Chociaż w takim Penny Dreadful bardzo ładnie się wpasowały w opowieść, no ale kablówka więc nie ma co porównywać. Stacja NBC wyemitowała i anulowała kilka komedii. Tutaj nawet nie ma o czym pisać bo to standardowa zagrywka i nikogo to już nie dziwi. Robią sitcomy tylko dlatego, że są tanie i na jakiś czas przyciągną ludzi, nawet specjalnie nie wierzą w ich sukces. Miałem sprawdzić The Michael J. Fox Show, ale na początku zraził mnie idiotyczny tytuł, potem opinię widzów, a na końcu niska oglądalność. Jak to dobrze, że Michael nie musiał wiązać się z serialem na cały sezon dzięki czemu wrócił do The Good Wife na kilka finałowych odcinków. W sumie stacja NBC anulowała 10 seriali czyli jest pewien postęp w porównaniu do zeszłorocznych 12. Jednak jeszcze Crossbones nie miało premiery, ale ta piracka seria też powinna polecieć po pierwszym sezonie mimo niezłej obsady.

The Blacklist okazał się hitem jakiego stacja szukała od kilku lat. Poziom serialu nie ma z tym niestety wiele wspólnego. Pomogła machina marketingowa, znany aktor w roli głównej i zacny lead in w postaci The Voice. Szkoda tylko, że trzy odcinki jakie widziałem za nic nie mogły mnie przekonać. Jest schematycznie, prostacko i irytująco nawet jak na procedural. Gdy robiła to stacja CBS pewnie wyglądałoby to lepiej. Dziwi mnie tylko czemu tyle ludzi się tym zachwyca. Chociaż nie, nie dziwi, czasem potrzebna jest taka bezmózga rozrywka. Łatwiej włącza się seriale tego typu niż np. Hannibala. Właśnie, Hannibal! Dzięki ci NBC, zawsze można na ciebie liczyć, mimo słabej oglądalność uwierzyłaś w serial, który jest nie tylko najlepszą wasza produkcją, ale jednym z najlepszych obecnie emitowanych. No, przynajmniej cyferki w Excelu uwierzyły. Wciąż wątpię w 7 sezonów jak było w pierwotnych planach 6 sezonów, które Fuller ma w planach, ale będę się rozkoszować każdym kolejnym epizodem i cieszył, że serial jest wśród żywych. Co ciekawe jest to pierwsze dzieło Bryana Fullera, które dostało trzecią serię. Fajnie jakby stacja mu bardziej ufała. Wciąż nie mogę odżałować zrezygnowania z Mockingbird Lane. To może teraz zaproponować mu by stworzył serialowego Star Treka? Coś mi się kojarzy, że kiedyś już takie plotki kręciły się po internetach. Na drugi sezon udało się też załapać About a Boy co mnie zupełnie zaskoczyło. Komedia z druga serią? Niebywałe. Jednak stacje powoli zdają sobie sprawę, że 20 minutowe sitcomy są w odwrocie i powoli ograniczają ich liczbę w tygodniu. Z tego powodu ucierpi Parks and Recreations, które w przyszłym roku zaliczy siódmy i zarazem finałowy cykl. Chyba czas w końcu nadrobić bo co roku to powtarzam. Chciałbym też nadrobić Grimm. Cztery lata emisji w piątek to nie byle jakie osiągnięcie, a po wynikach oglądalności nie widać by serial miał zejść z tego świata. Zejdzie za to Parenthood i zrobi miejsce dla jakiś nowości. I dobrze, sześć lat to idealny moment by skończyć serial. Prawda, NBC? Jeszcze możecie się opamiętać i zamówić Community.... Dobrze mają się wszystkie seriale Dicka Wolfa, które w przyszłym sezonie mają dostać więcej crossoverów. Niech dostają, nie jestem targetem, nie wypowiem się. Jednak wolałbym by je anulowali i zamówili coś z gatunku fantasy/sci-fi, ale przez najbliższe kilka lat nie ma co na to liczyć.

A to Z - nie widziałem finałowego sezonu How I Met Your Mother i przez to nie mam sentymentu do Cristin Milioti, ale muszę przyznać, że w trailerze wypada bardzo sympatycznie. Niby jest to kolejny romantyczny sitcom to dam mu szansę jeśli opinie krytyków będą pozytywne. Pierwsza połowa zwiastuna zniechęcała, ale potem zacząłem czuć chemię między postaciami i nawet kilka razy się uśmiechnąłem zwłaszcza jak padały aluzję do HIMYM. Sprawdzę, ale nie pokładam wielkich nadziei.

A.D. - bodajże na początku roku rozbawiła mnie informacja, że NBC bierze się za sequel Biblii. Jak się okazało nie był to wcale głupi żart, a serial nie dość, że powstaje to jeszcze dostał zielone światło na emisję. Szczegółów brak bo premiera dopiero na Wielkanoc, ale już można po cichu obstawiać na jednoroczny hit. Miniseria będzie liczyła 12 odcinków i ma być bezpośrednią kontynuacją The Bible (History Chanel) tworzona przez tych samych ludzi. Oczywiście spasuje.

Allegiance - co zrobić gdy nie ma się pomysłu na serial? Sprawdzić co jest ostatnio modne, poszukać na zagranicznych rynkach głośnego tytuły i stworzyć remake. Tak właśnie powstaje Allegiance. Mieszanka Homeland i The Americans oparta na izraelskim formacie. Już to widzę jak NBC zrobi porządny dramat polityczno obyczajowy, tym bardziej w mid-season zwłaszcza jak w tym roku ABC zaliczyło spektakularną klapę z The Assets.

Aquarius - David Duchovny na tropie bandy Charlesa Mansona. Jest też jedno małe zdjęcie tej mini serii i tyle wiadomo o serialu. Fajnie, że stacje eksperymentują z zamkniętymi opowieściami, ale szkoda że nie stawiają na oryginalność.

Bad Judge - komedia z wyluzowaną sędziną w roli głównej. Niemal 3 minuty trailera i kilka uśmiechów politowania. Do tego serial nie wie czym chcę być - ciepłą komedią o romansach i rodzinie czy wulgarny i ostry, o ile można być wulgarnym na NBC. Nic mnie nie przekonuje, nawet aktorzy więc decyzja może być tylko jedna - trzymam się z daleka.

Constantine - jedyny serial NBC, który jest przeze mnie wyczekiwany w tym roku. Pewnie się srogo zawiodę, ale do września mam czas by myśleć o nim jak najlepiej. Trailer jest efektowny, zabawny, czuć postacie i jest zapowiedź większej intrygi. Matta Ryana nie kojarzę, ale na zwiastunie pokazał, że będzie z niego dobry Constantine. Szkoda tylko, że nie będzie palił bo to w końcu publiczna telewizja. Chociaż może jego nałóg pokażą w inny sposób. Jak też nie cieszyć się z kolejnego serialu na podstawie komiksu? Oby tylko udało się opowiedzieć dobrą historię w 22 odcinkach i nie było zbyt dużo proceduralnych zapychaczy.

Emerald City - 10 odcinkowa adaptacja serii książek Franka Bauma o Krainie Oz z premierą ustawioną na mid-season i jednym obrazkiem promocyjnym, który nic nie mówi o serialu. Co tu może pójść nie tak? Praktycznie wszystko. Niby zapowiedzi mówią o wojnie o panowanie w Oz i 20 letniej Dorotce wplątanej w te wydarzenia, ale bądźmy szczerzy, mimo mojego uwielbienia dla telewizji kino byłoby lepszym miejscem na tego typu opowieść. Ograniczenia budżetowe wydają się być największym problemem by pokazać "epic and bloody battle for the control of Oz" o czym mówi notka prasowa. Nie obraziłbym się jakby wyszło coś na poziomie Once Upon a Time, ale to myślenie życzeniowe. Pozostaje czekać na kolejne informację i liczyć, że stacja trafi z aktorami.   

Heroes Reborn - rok temu FOX zapowiedział powrót 24, w tym na długo przed upfrontami NBC zabawiło się w doktora Frankensteina na jednym ze swoich nieświeżych trupów. O ile powrót Jacka przyjąłem z otwartymi ramionami tak w udane zmartwychwstanie Heroes brakuje mi wiary. Serial miał jeden bardzo dobry sezon, a potem dostaliśmy równie pochyłą z bohaterami którzy się nie rozwijają i scenariuszem niczym uroboros, wkoło powtarzającym te same wątki. Boje się tego samego w Reborn. Niby jest mowa o powrocie do korzeni i skupieniu się na nowych postaciach (powrót starych prawdopodobny), ale to samo było zapowiadane przy trzecim lub czwartym sezonie. Może jakby Fuller maczałby w tym ręce jak przy pierwszej serii to bym miał więcej wiary. Premiera latem 2015 więc jeszcze dużo czasu i pracy przed serialem. Chciałbym żeby wyszedł, ale śmiem wątpić, że się uda. 

Marry Me - wrażenie po trailerze? Muszę w końcu nadrobić Happy Endings z Casey Wilson. Na zapowiedzi Marry Me może i kilka razy się uśmiechnąłem więc nie było tak tragicznie, ale ogólnie nie czuje chemii między dwójką głównych aktorów, a całość to kolejny sitcom o miłości i kłopotach z tym związanych. Jeśli feedback po premierze będzie pozytywny i inne komedie zawiodą sprawdzę, ale nie sądzę.

Mission Control - komedie w mid-season mają ciężkie życie i niewiele z nich dostaje szanse na kolejny sezon. Z Mission Control pewnie będzie podobnie, ale chciałbym by pomysł wypalił. Zwiastun nie jest jeszcze dostępny więc niepotrzebnie się interesuję, ale opis jest zachęcający. Lata '60 i kobieta (Krysten Ritter) robiąca karierę w NASA. Dość nietypowy pomysł więc warto się przyglądać co z tego wyjdzie. Szkoda tylko, że serial ma problemy z produkcją i już opuścił go Michael Rosenbaum. 

Mr. Robinson - znowu komedia i znowu mid-season, a w roli głównej Craig Robinson, za którym nie przepadam. Jakby tego było mało to gra jeszcze nauczyciele (i piosenkarza), a to oznacza szkołę, a to oznacza dzieci. Nie znoszę dzieci w serialach. Razi mnie też tytuł czyli jak w przypadku The Michael J. Fox Show promowanie serialu nazwiskiem głównego aktora.  

The Mysteries of Laura - w zeszłym roku z jesiennych zapowiedzi najgorzej wypadł Ironside teraz to zaszczytne wyróżnienie przypada dramatowi z Debrą Messing. Gra ona policjantkę, a do tej roli zupełnie się nie nadaje. Wypada sztucznie i karykaturalnie. Gdy oglądałem pierwszy raz trailer ciężko było stwierdzić czy to 20 minutowy sitcom czy godzinny dramat. Niestety to drugie. Nie wiem może twórcy chcieli zrobić coś campowego i pobawić się konwencją, a ja nie dostrzegam ich wizji? PS. Irytujące dzieciaki na horyzoncie. 

State of Affairs - tutaj też główna aktorka nie pasuje do swojej roli. Katherine Heigl nie przekonuje mnie jako analityczka CIA, ale przynajmniej reszta jakoś wygląda. Jakoś to dobre określenie. Nie jest to serial dla mnie, przypomina mi za bardzo The Blacklist, ale taki chyba był zamysł stacji, by wykreować nowy hit podobny do starego. Jest wielka intryga, wątki rodzinne, zemsta, problemy głównej bohaterki i proceduralne wątki. Może się sprzedać, ja sprawdzę pilota i drugi odcinek by czymś się zaskoczyć i na tym prawdopodobnie poprzestanę.

Odyssey - Anna Friel wraca do telewizji! Szkoda tylko, że w Odyssey, a nie w The Vatican, które ostatecznie nie zostanie zrealizowane. Crisis i Believe okazały się sporymi mid-seasonowymi wpadkami więc Odyssey to kolejny serial, o którym ciężko mi myśleć pozytywnie, ale jest nastawiony umiarkowanie pozytywnie. Jest wielka intryga, wojsko, politycy, korporacje i hakerzy więc powinna być jedna długa historia. Tylko, że dobra historia nie sprawia, że serial okazuje się hitem. Jestem ciekawy co z tego wyjdzie.

One Big Happy - lesbijka, przyjaciel z lat dziecięcych, dziecko w drodze i nowa miłość na horyzoncie. Wszystkie czerwone lampeczki świecą jaskrawym światłem i mówią bym nie tykał długim kijem w kombinezonie hazmatu. Z przyjemnością ich posłucham. Nawet Elisha Cuthbert mnie nie zachęca. Już bym wolał nadrobić Happy Endings (czy siła autosugestii w końcu zadziała?).

Unbreakable Kimmy Schmidt - sitcom (!) o kobiecie, która ucieka z sekty i zaczyna nowe życie w Nowym Jorku. Że co?! Opis zapowiada poważny dramat, a tak na prawdę to komedia szykowana na mid-season. Niewątpliwą zaletą jest sam pomysł i odejście od kumpelskich i miłosnych schematów. Za sterami Tina Fey, a w jednej z głównych ról Jane Krakowski czyli panie z 30 Rock. Ciężką wróżyć bo fusów jest mało, ale kibicuje mimo, że pewnie nie będę oglądał.

Moja ramówka - Hannibal, A to Z, Constantine, Emerald City (?), Heroes Reborn, Mission Control, State of Affairs, Odyssey
Moje anulowania - Community, Dracula, The Blacklist

czwartek, 16 maja 2013

Ramówka NBC 2013/2014

Jak co roku czas podsumować sezon i popisać o nadchodzących hitach. Post będzie analogiczny do tego sprzed 12 miesięcy z podziałem na trzy sekcję. W ostatniej o nowościach i tym czy będę je oglądał czy nie. W zeszłym roku średnio trafiłem z nowymi produkcjami i ostatecznie żadna nie przetrwała próby czasu. Może ten będzie lepszy... Wciąż też nic nie wiadomo o przyszłości Hannibala. Trzymam kciuki za S02 mimo że szanse są niewielkie. Ten serial jak mało który na to zasługuje... NBC od dawna ma u mnie na przechlapane, ale kolejny minus stacja złapała za niezamówienie pilot/spartolenie produkcji The Sixth Guns. Serial na podstawie komiksowego westernu z elementami fantastycznymi. Bardzo tego oczekiwałem i liczę że chociaż pilot wycieknie.

Nowości - About a Boy, Believe, The Blacklist, Chicago PD, Crisis, Crossbones, Dracula, The Family Guide, Ironside, The Michael J. Fox Show, The Night Shift, Sean Saves the World, Endateable, Welcome to the Family

Powrócą - Chicago Fire - 2 sezon, Community - 5 sezon, Grimm - 3 sezon, Law & Order: Special Victims Unit - 15 sezon, Parenthood - 5 sezon, Park and Recreation - 6 sezon, Revolution - 2 sezon

Zakończone - 1600 Penn po 1 sezonie, Animal Practice po 1 sezonie, The Office po 9 sezonach, Deception po 1 sezonie, Do No Harm po 1 sezonie, Guys with Kids po 1 sezonie, Go On po 1 sezonie, The New Normal po 1 sezonie, The 30 Rock po 7 sezonach, Smash po 2 sezonach, Up All Night po 2 sezonach, Whitney po 2 sezonach

W sezonie 2012/2013 anulowano aż 12 seriali z czego 7 to nowości. Nie powiem żeby to było specjalnie zaskakująca. Ba dziwię się, że dwa seriale przetrwały upfronty. Jak nie trudno się domyśleć z tej gromadki nie będę żałować niczego, a to z dość prostego powodu - nic nie oglądałem. No dobra widziałem parę pierwszych odcinków Smash, ale całego sezonu nie dałem rady zmęczyć i aż dziwne że serial wytrwał dwie średnio liczne serię. Rzeźnia wśród nowych komedii to nic zaskakującego. Już żaden zwiastun nie potrafił mnie rozbawić, a przecież tam są podobno najśmieszniejsze elementy. Najlepiej w tym gronie prezentowało się Go On i The New Normal, z początku były szansę na drugą serię, ale oglądalność się popsuła. Jakbym miał z ww. coś nadrabiać to wybrałbym serial z Matthew Perrym. Najprzyjemniej wyglądał, ale raczej nie dowiem się czy był tak dobry jak o nim pisali. Tykać nie mam zamiaru Whitney i Up All Night. Dawno żadne seriale tak mnie nie odrzucały od siebie. Zachęcająco za to wygląda teraz The Office i The 30 Rock. Teraz gdy zakończyły swój całkiem udany żywot jest okazja by w końcu je zobaczyć. I w sumie to lepsze wyjście niż ładować się w jakieś nędzne namiastki sitcomów. Z tego świata odeszły też dwa dramaty - Deception i Do Not Harm. Ani jeden ani drugi nie zyskały przychylności amerykańskich widzów, światowych krytyków i mojej. Nawet nie skusiłem się na piloty, recenzje i trailery starczyły by stwierdzić, że klony Revenge i Jekylla nie przetrwają sezonu. Chociaż jak patrzę na tą listę anulowanych produkcji to nie wiem czy to dobrze bo NBC zastąpi je kolejnymi niewypałami. Sorry, ale jakoś nie mogę uwierzyć, że stację stać na hit z prawdziwego zdarzenia, a tego pewnie znowu się na coś napalę i głęboko rozczaruje. Tak jak miało to miejsce z Revolution. Ciekawostka - najszybciej skasowanym serialem zostało Next Cellar. Nie wyemitowana ani jednego epizodu.

Właśnie Revolution. Zaczęło się fenomenalnie - hit oglądalnościowy i nawet kilka pierwszych odcinków było niczego sobie. Ach to pierwsze zachłyśnięcie się nowym serialem. A potem zaczęło się dostrzegać wady i nielogiczności. W porównaniu do tego The Event był serialem na miarę Lost... 2 sezon został zamówiony, ja go raczej nie sprawdzę. Chyba, że w wakacje wpadnę na idiotyczny pomysł że skoro tylko zostało mi 10 odcinków S01 to może je sprawdzę i że może twórcy wyciągną wnioski... Druga nowość która się ostała to Chicago Fire czyli serial zupełnie nie dla mnie. Jeśli miałbym być prorokiem to stwierdzam, że S02 nie przetrwa, a jego spin-off okażę się jeszcze większą klapą. Ciesze się za to z powrotu Community. Przyszłość serialu wisiała na włosku, ale udało się. Znowu. Jest nawet nadzieja na powrót Dana Harmona. Wizja "Six seasons and movie" staje się coraz bardziej realna. Z komedii wraca też Parks and Recreation, a ja znowu piszę że chciałbym to nadrobić. Może uda się w tym roku. Law and Order i Parenthood są mi zupełnie obojętne, ale nie zdziwiłbym się gdyby to było już ich ostatnie przedłużenie. Cieszą mnie za to kolejne odcinki Grimm. Nie oglądam, nie śledzę wiadomości, ale mój wewnętrzny geek cieszy się gdy serial fantastyczny emitowany w piątki zostaje przedłużony.

About a Boy - komediowa adaptacja filmu na podstawie książki. NBC i te jej nowatorskie pomysły! Trailera jeszcze nie ma, jest tylko skromny opis, który mnie nie zachęca. Zdziecinniały dorosły, kobieta dziwaczka, śmieszne (?) relację między tą dwójką. Jestem na nie. I prawdopodobnie jak przy każdej komedii. Tym bardziej że ma się pojawić w midseason, a to nie jest nigdy dobry znak. W obsadzie też brakuje głośnych nazwisk.
PROGNOZA - anulowanie

Believe - serial Abramsa! Tylko co z tego. Ostatnimi laty to nazwisko straciło wiele na znaczeniu. Inny pozytyw? Pograniczne sci-fi/fantasy. Dziewczyna z super mocami i były skazaniem tworzą dziwną parę. Tyle, że koncept współczesnych x-menów już dawno się wyczerpał. Tutaj też brak zwiastunu więc znowu ciężko wyrokować. Na plus na pewno zadziała boost w postaci Igrzysk Olimpijski, które powinny przyciągnąć kilka dodatkowych milionów widzów. Dwa lata temu z Grimm ten myk się udał. Może powtórka będzie owocna. Do tego to serial limitowana ~12 odcinków. Może coś z tego wyjdzie, ale i tak nie obejrzę póki nie pojawi się recenzja kilku pierwszych odcinków.
PROGNOZA - anulowanie

Crisis - sytuacja jak przy Belive - midseason, czwartek, Igrzyska, limitowana seria i brak trailera. Thriller z agentem Secret Service i wielkim kryzysem w Washingtonie. Opis wiele nie mówi i w sumie ciężko stwierdzić czy szykuje się procedural czy ciągła fabuła a la 24 (które wraca w maju!). Z weryfikacją obaw trzeba jeszcze poczekać, ale obstawiam trzecią wpadkę Rachel Taylor.
PROGNOZA - anulowanie

The Blacklist - do sprawdzenie, bez większego entuzjazmu, ale się zobaczy. Momentami przesadzone i zbyt efekciarskie, ale wydaje się że warto zobaczyć kilka pierwszych odcinków. Pierwsze co na myśl przychodzi to Hannibal i White Collar. Superprzestępca udzielający rad i pracujący w terenie. Posiada tajemnicę, którymi podzieli się tylko z nową agentką FBI (piwo, że to rodzinka). Pachnie poceduralem, ale powinien też być większy spisek w tle. Musi być inaczej ten serial nie miałby sensu. Pytanie tylko czy wszystko będzie w miarę logiczne. James Spader powinien udźwignąć serial, a dodatkowym atutem będzie lead in w postaci The Voice.
PROGNOZA - przedłużone

Chicago PD - kolejna midseasonowa nowość bez filmowej zapowiedzi. Tylko, że nie jest ona mi zupełnie potrzebna by stwierdzić czy będę oglądał serial czy nie. Otóż nie będę. Nie dość, że to spinoff Chicago Fire to jeszcze o policjantach i złodziejach. Ktokolwiek by nie zagrał nie przekona mnie do siebie. No chyba, że Summer Glau, ale ją wolałbym w jakimś sci-fi.
PROGNOZA - anulowanie

Crossbones - NBC mocno będzie żałowała tego serialu. Czy będzie dobry czy zły to się dopiero okażę, ale na pewno pochłonie mnóstwo kasy. Tak jest z produkcjami o piratach. Tutaj też nie ma trailera (co to w ogóle ma znaczyć?!) ale John Malkovich gwarantuje, że przynajmniej aktorsko będzie na wysokim poziomie. Jednak skoro jestem szczery to nie specjalnie mnie to interesuje (chociaż sprawdzę). Powód jest prosty - Black Sails czyli podobna tematyka tyko, że od Starz. Dojrzalej, brutalniej i pewnie bardziej widowiskowo. Całkiem możliwe jest też, że seriale będą emitowane w tym samym czasie. W piątki od stycznia/lutego może mieć miejsce ciekawa batalia o widza.
PROGNOZA - anulowanie 

Dracula -znowu wampiry. Ile można? Chociaż wygląda to całkiem całkiem. Sporo kasy poszło na wykonanie scenografii i kostiumów więc by się zwróciło musi okazać się hitem. Wielkim raczej nie będzie bo rynek jest nasycony, ale swoją nisze powinno znaleźć. Jonathan Rhys-Meyers pasuje do tytułowej roli, z Katie McGrath też się bardzo ciesze, ale spokoju mi nie daje Jessica de Gouw jako Mina. W Arrow sobie nie poradziła (a wybić się ponad przeciętność nie było tam ciężko) więc tutaj też mam obawy. Dodatkowo wątek miłosny może zupełnie położyć ten serial. Dobrze, że przynajmniej szykuje się ciekawa otoczka i widowiskowe walki. Pilota zobaczę, ale coś mi się wydaje, że będzie drugie Revolution.
PROGNOZA - przedłużone

The Family Guide - komedia. Bez trailera z skąpym opisem. Kłopoty pokoleniowe, rozwodzący się rodzice itd itp. Nic interesującego. Złym znakiem jest odejście Parker Posey. Coś musi być na rzeczy skoro nawet aktorka nie wierzy w projekt.
PROGNOZA - anulowanie

Ironside - nie kupuje tego. Najtwardszy glina w mieście zostaje przykuty do wózka inwalidzkiego, ale dzięki swojemu hartowi ducha zostaje w policji i pracuje jako detektyw. Zbyt pozytywne przesłanie, które mnie wcale nie przekonuje. Do tego jeszcze Blair Underwood w głównej roli. Poza tym już olewając całą tą nowość z policjantem na wózku to i tak kolejny serial o policjantach. Wróć! Innowacji brakuje, to reamake produkcji z lat 60, a remakei ostatnio źle kończą.
PROGNOZA - anulowanie

The Michael J. Fox Show - dobra pierw co mi się nie podoba - tytuł! Naprawdę brak pomysłów na coś oryginalnego? Tylko zamiast tego nazwisko aktora w tytule jakby od razu było wiadome, że serial sam się nie obroni. Poza tym na pierwszy rzut oka wygląda to na jakiś program typu talk show... Cała reszta prezentuje się już dużo lepiej. I jak na komedię jest zabawnie! Już mniejsza z scenami wynikającymi z choroby, ale było kilka niezłych tekstów w trailerze, a i obsada całkiem niezła. Prócz Foxa, Wendell Pierce czyli Bunk z The Wire i Betsy Brandt (Marie z Breaking Bad). Szykuje się hit. Poza tym seriale o pracy w telewizji przeważnie przyciągają moją uwagę.
PROGNOZA - przedłużenie

The Night Shift - Brendan Fehr i Jill Flint w serialu o żołnierzach lekarzach. Serial nie ma nawet ustalonego dnia emisji czyli wleci do ramówki w midseason jak coś zostanie anulowane. Czyli z góry skazany na porażkę. 
PROGNOZA - anulowanie 

Sean Saves the World - co za dno. NBC nie udało się z The New Normal to stwierdzili, że z innym serialem o geju pójdzie im lepiej, a wygląda to równie żałośnie. Odrzuca wszystko - przesadzona mimika, głupie żarty, nierealne postacie, śmiech z offu, aktorstwo...
PROGNOZA - anulowanie 

Undateable - Chris D'Elia z Whitney jako gwiazda nowej komedii o kumplach nie radzących sobie z randkowaniem. Również nie ma jeszcze miejsca w ramówce. Również nie jestem zainteresowany. Również zostanie anulowane.
PROGNOZA - anulowanie

Welcome to the Family - jeszcze jedna komedia. Dramatu większego nie ma, ale i tak jakoś specjalnie nie przekonuje mnie do siebie. Ze dwa, trzy niezłe gagi, ale otoczka jest żenująca - nastolatka w ciąży i dwie kłócące się rodziny. Może się niektórym spodobać, ale ja nie tykam.
PROGNOZA - przedłużenie 

Moja ramówka - The Blacklist, Crossbones, Dracula, Michael J.Fox Show, Community, Hannibal (przy odrobinie szczęścia)
Moje anulowania - Revolution,

czwartek, 21 czerwca 2012

Image of the Day #1

Rozpoczynam nowy (prawie) regularny cykl - Image of the Day. Chyba nie trzeba tłumaczyć co to jest, prawda? Czemu postanowiłem go utworzyć? Żeby się z kimś podzielić olbrzymią galerią obrazków, które robię podczas oglądania seriali. Taki mam nawyk, że lubię utrwalać niektóre sceny i ujęcia. Prawie jak fotograf, hehe. Do tego będzie jeszcze króciutki komentarz. Nie będę się rozpisywać bo w końcu jeden obraz mówi więcej niż tysiąc słów.



Na pierwszy rzut idzie finałowy odcinek Community. Żaden serial nie bawi mnie tak jak ten, a postać Abeda to małe mistrzostwo świata. W tym wydaniu jego zła wersja z najgorszej alternatywnej linii czasu. Uroczo wygląda z kozią bródką.