Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Revenge. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Revenge. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 10 grudnia 2012

Serialowe podsumowanie tygodnia [03.12.2012 - 09.12.2012]

Arrow S01E08 Vendetta


W sumie jestem zadowolony. Związek nie prowadził do niczego, nie było między bohaterami tej chemii, łączyła ich tylko chęć zemsty. Podoba mi się jak to się skończyło. Ona go znienawidziła, on zauważył, że nie ma dla niej ratunku. Jednak Helena nic z tym nie zrobiła. Czyli jest jeszcze szansa, że będą działali w duecie. Czekam aż ona wróci. Mam nadzieje, że dojdzie do tego jeszcze w tym sezonie, a przez czas gdy aktorka będzie nieobecna mogłaby popracować nad swoim warsztatem bo gra średnio. Z minusów to jeszcze sceny z Laurie i Tommym oraz mała ilość Speedy. Za to bardzo podobały mi się walki. Świetnie wykonane, powrót Chiny White, a Huntress świetnie walczy szczególnie nogami. Plus też za powrót Felici i znalezienie kolejnego dziennika przez Waltera. Chociaż wolałbym żeby ona pracowała z Ollim, ale do tego jeszcze może dojść.


OCENA 4/5


Castle S05E09 Secret Santa


Przyjemny odcinek, doskonały świąteczny klimat. Dużo humoru, szczególnie w wykonaniu Ricka. Uwielbiam jak wygłasza te swoje absurdalne teorie (stowarzyszenie mikołajów strażników czasu!) z poważną miną. Sceny między nim i Kate cudowne, serial idealnie  radzi sobie z pokazywanie ich związku. I na szczęście wszystko ładnie się układa. Swoje pięć minut miał też Esposito - przyłapanie przez Gates czy dostanie łomotu od Mikołaja. Cudne! Sprawa wciągająca z świątecznym przesłaniem.


OCENA 4/5


Homeland S02E10 Broken Hearts


Co za zaskoczenie! Walden nie żyję, a Brody się do tego walnie przyczynił! I tylko Brody z Abu Nazirem o tym wiedzą. Czy ona go zdradzi? Oby! Po takim czymś, jego bezwzględnym zachowaniu i patrzeniu na śmierć wiceprezydenta jestem za tym żeby zginął w finale. Ewentualnie trafił do więzienia gdzie jest jego miejsce. O ile wcześniej udziłem się, że jest jeszcze dla niego szansa tak teraz jestem zdania że powinien opuścić serial mimo, że Damian Lewis to fenomenalny aktor.


Wątki rodzinne i ten związany z Finnem dalej słaby. Za dużo Dany, twórcy popełniają ten sam błąd co przy 24. Na szczęście reszta znośna. Ciekawe tylko ile jest prawdy w hakowaniu rozrusznika serca. Pozostaje też jedno ważne pytanie - co się dzieje z Saulem. Czyżby Estes na prawdę chciał się zabezpieczyć? A może chodzi o to jego spotkanie z początku odcinka bo interesuje się spawami, którymi nie powinien? Pytanie też co z Carrie? Czy trafi na Abu Nazira? Wrócił też Galvez? Powrót kreta czy te domysły się w końcu potwierdzą?


OCENA 4/5


Revenge S02E09 Revelations


Niby sporo się działo, trochę przetasowań i mocnych scen, ale takie rzeczy w S01 działy się w normalnym odcinku, a nie w tzw. fall finale. Za dużo czasu poświęcono na nieistotne i mało ekscytujące wątki, a za mało na samą zemstę przez co teraz serial zrobił się strasznie miałki. Wątek Daniela i przejęcie przez niego szefostwa mało mnie obchodzi i jako plan Emily jest głupi. Bo od razu osłabi to Inicjatywy? Przecież równie dobrze może on się z nimi zacząć układać i będzie bardziej nieobliczalny od Conrada. Sama Inicjatywy śmiesznie wypadła, w Chucku była podobna grupa trzymająca władzę, ale tam pasowało to do konwencji, tu wręcz przeciwnie. Odejście Ashley i wątek Ryanów mnie nie obchodzi. Nudne to i nikomu nie potrzebne. Telefon Victorii do Emil z końca mało mnie obchodzi. Obecnie najciekawszy wątek to ten Nolana i próba odzyskania przez niego firmy, a może też i przejęcie Greyson Global. Kibicuje mu i wciąż mam nadzieje, że Padma jest tym za kogo się podaje, a nie żadną agentką kogoś tam bo bardzo ją lubię. Ogólnie bez emocji, jedynie solidnie było z dużą ilością zastrzeżeń. Odcinek jeden z najlepszych w sezonie, ale daleko mu do poziomu sprzed roku.


OCENA 3+/5


Sons of Anarchy S05E13 J'ai Obtenu Cette


Wspaniały odcinek! Od dłuższego czasu brakowało mi właśnie takich Sonsów! Brutalnych, nieprzewidywalnych, zabawnych i prze definiujących się. Odcinek zmienił wiele, tak jak przystało na finał i nie można się doczekać następnego czyli spełnił swoje zadanie. Do tego przez cały czas trzymał w niepewności. I jak Jax przez cały sezon mówił - miał plan. Plan którego można się było spodziewać, ale i tak cały czas było pytanie co on kombinuje. I za jednym razem pozbył się dwóch kłopotów.


Moje przepowiadanie co do przyszłości Claya okazały się błędne. I ciesze się bardzo. Chociaż może nie do końca. Zawsze jest taka możliwość, że uda mu się wywinąć i zostanie tym niezależnym wykonawcą. W końcu gdyby było inaczej odcinek skończyłby się zupełnie inaczej.


Scena z Otto - masakra. Nawet The Walking Dead w najbrutalniejszych momentach mną tak nie wstrząsa.


Końcówka z Tarą mnie nie zdziwiła. Tylko kto za to odpowiada? Pewnie Gemma. W końcu zrobi wszystko by chronić swoją rodzinę. I ta symbliczna końćówka jak obejmuje swojego syna tak jak Tara w finale S04. Nie mogę się odczekać żeby zobaczyć jak ten toksyczny związek się rozwinie.


Również muzyka była wspaniała. Otwierające To Sir With Love bardzo klimatyczne, ale cover Sympathy for the Devil pozamiatał tak jak zeszłoroczne House of Raising Sun. Aż szkoda że tyle czekania na kontynuację.


OCENA 5-/5


The Walking Dead S03E08 Made to Suffer


Link


OCENA 5-/5


Obejrzanych odcinków – 6


Najlepszy – Sons of Anarchy 5x13


Najgorszy – Revenge 2x9

poniedziałek, 3 grudnia 2012

Serialowe podsumowanie tygodnia [24.11.2012 - 30.11.2012]

Arrow S01E07 Muse of Fire


Odcinek dobrze się oglądało, ale jako historia zemsty wypadł dość przeciętnie. Za dużo też ckliwej muzyczki i wątków romansowych, a za mało walki. Huntress na razie daje radę mimo że aktorka nie jest doskonała. Jej relację z Olivierem mogą być interesujące jeśli nie skończą się zbyt szybko. I chciałbym więcej wspólnych walk zobaczyć z udziałem tej dwójki. Nie licząc wątku odcinka działo się sporo innych rzeczy - zaskoczyło mnie że facet odwiedzający Moirę to ojciec Merlina. Tu jest spore pole do popisu np. Oliver zabija ojca, a syn robi się przez to zły. Cieszy powrót Waltera bo może znaczyć to że wróci wątek Queens Gambit. Cieszy też pojawienie się Chiny White, więcej takich powracających występów poproszę. W odcinku nie było za to flashbacków z wyspy, ale tego akurat nie brakowało.


OCENA 3+/5


Castle S05E08 After Hours


Udany odcinek, sporo komediowych wstawek, ale nie czuło się niestety tego klimatu zagrożenia, a przedzieranie się przez miasto dość naciągane i w pewnym momencie zaczął nudzić. Dużo lepiej wypadł odcinek z zeszłego sezonu gdy Kate i Rick byli przypięci kajdankami. Niestety końcówka z Leo i mafiozom też przewidywalna. Bardzo fajnie i sympatycznie wypadł wątek rodziców głównej pary te kłótnie przez cały odcinek.


OCENA 3/5


Homeland S02E09 Two Hats


Odcinek sporo lepszy od poprzedniego, ale od tego serialu oczekuje więcej. Wszystko to za spokojne, brakowało mi też jekiegoś specyficznego nastroju czy specjalnego zaciekawienia. Pewnie to dlatego, że groźba zamachu była mało realne zważywszy że to był odcinek 2x9, a nie finał. Abu Nazirowi oczywiście nic się nie stało. Mnie tylko zastanawia czy Brody mówi wszystko CIA. Nie zdziwiłbym się gdyby część grał i np. rozmowa z Naziem była o czymś innym. Bo po co ją tak specyficzni kręcić? Cieszy mnie za to wątek Quinna. Z niepozornego agenta wyewoluował w coś więcej, a jednym z jego rozkazów jest zabicie Brodyego. Carrie raczej to się nie spodoba, pytanie tylko co Saul z tym wszystkim zrobi.


OCENA 3+/5


Last Resort S01E06 Another Fine Navy Day


Po tym odcinku oficjalnie robię sobie przerwę od tego serialu. Już nie mogłem się zabrać za ten, a wieść o anulowaniu jeszcze bardziej mnie zniechęciła do oglądania. Dobrze jednak, że będzie zakończenie, po którym zamierzam wrócić bo mimo całego mojego rozczarowania wciąż uważam że ten serial ma ogromny potencjał. Szkoda tylko, że zdarzają mu się tak często wpadki jak np. 1x6. Naiwny wątek z tajemniczą substancją, brak reakcji amerykańskiej armii mimo że na wyspie wszyscy byli otrucie oraz męczące majaki i wątek romansowy. Ja rozumiem że trzeba się zagłębiać w psychikę bohaterów, ale tutaj wyszło to strasznie naiwnie. Oczywiście niczego ważnego też się nie dowiedzieliśmy i wciąż nie znamy przyczyn wojny. Szkoda też że pominięto akcje w Washingtonie. Ogólnie to fabularnie przeciętnie, technicznie bardzo dobrze jednak to to pierwsze jest najważniejsze.


OCENA 3/5


Merlin S05E08 The Hollow Queen


O niebo lepiej niż odcinek czy dwa temu. Sporo humoru i dużo się działo. Bez sensu tylko, że kolejny odcinek w którym próbowano zabić Artura. To się robi już nudne. Tak samo jak "umieranie" Melina. Bez sensu jest doprowadzanie do takiej sytuacji skoro i tak wiadomo że postaci nic się nie stanie. Jednak mimo wszystko dobrze się to oglądało. Świetny motyw z ubieraniem Artura, czy powracający żart z Merlinem w karczmie. Z świetnych scen mamy Merlina popisującego się magią i (naiwną) ewolucję bohatera 2 planowego. Był też wgląd w przeszłość Morgany oraz jej białego smoka. Szkoda tylko, że pomimo tego że zbliżamy się do końca wciąż nie ma jakiś fundamentalnych zmian.


OCENA 4=/5


Nikita S03E05 The Sword's Edge


Lubię w tym serialu to, że scenarzyści nie silą się na wymyślanie fikcyjnych krajów, tylko stwierdzają że sfałszują sobie wybory w Uzbekistanie. Często brakowało mi tego w takim 24. Sam odcinek całkiem niezły z dwoma równie udanymi wątkami. Fałszywy prezydent wyznawcą Percego który chcę zabić ameryańskiego przywódcę to wątek nieźle wykonany. Szczególnie nieźle wyszło bieganie po Białym Domu. Owszem wszystko to naiwne, ale ja i tak się dobrze bawiłem. Ciekawy wątek też zamachu na Owena i na końcu motyw z tatuażem. No ciekawe o co chodzi z tym motylem. Czy twórcy bawią się z nami czy rzeczywiście jest jakieś powiązanie Owena i Alex? Z większych rzeczy to ekipa dowiedziała się, że Sekcja jest w niebezpieczeństwie i lepiej żeby nie zostawili większych śladów. Ja tylko czekam aż do tego dojdzie bo jakoś jestem pewny że dostaniemy znowu odcinek z oblężoną siedzibą Sekcji.


OCENA 4/5


Revenge S02E07 Exposue


Dwie niewiadome usunięto z równania, a raczej odłożono na bok bo to, że wróci Kara i Mason jest pewne. Cieszy jednak to, że on poznał prawdę, mimo że sporo pomylił się na początku. Ciekawe kto następny się dowie kto jest prawdziwą Amandą. Podoba mi się wątek Nolana i zagrożenie że straci cały majątek oraz Daniel nawiązujący kontakt z Inicjatywą. Mam tylko nadzieje, że to wszystko zostanie lepiej poprowadzone, bo założenie są intrygujące, ale kulawo się to ogląda przez np. nudny wątek Jacka czy irytującą już Amandę. Szansa na poprawę jest bo to wciąż bardzo dobry serial.


OCENA 4=/5


Revenge S02E08 Lineage


W ogóle do przodu. Trochę nowego o bohaterach, ale ogólnie to strasznie mało. Szczegóły z życia Victorii, że miała trudne dzieciństwo oraz jej zemsta po latach wypadły nieźle, ale już od dawna wiedzieliśmy że ona jest bezwzględna. U Porterów jak zwykle najsłabiej i ten ich wątek z Kennym wcale mnie nie interesuje. Niby najlepiej u Emily, ale jej pierwsze spotkanie z Ashley i Aidanem dość słabe. U Nolana też niewiele, kilka zabawnych scen i to wszystko. Dobrze przynajmniej, że Marco powróci w następnym odcinku.


OCENA 3+/5


Revolution S01E08 Ties Thad Bind


Od którego debilizmu tu zacząć? Może od beznadziejnie zaplanowanej pułapki na moście? Może od Arona który wartościowy naszyjnik nosi w kieszeni skąd łatwo go zabrać? A może od flashbacków z małymi dziewczynkami dającymi sobie radę przez 2 miesiące w rzeczywistości po blackoucie? Można też wspomnieć o idiotycznym przeszukiwaniu miasta i mało emocjonującej zdradzie siostry. Jednak najlepiej olać cały wątek Milesa i Charlie. Dramatyczne to jest. Chociaż może i tego epizodu nie oglądało się jeszcze tak źle, ale poprawy ciągle nie ma. Dobrze, że inny rzeczy jakoś tak idą do przodu.  Monrooe dostał wisiorek i bardzo dobrze, może skorzysta z niego lepiej niż Aron. Pojawiła się znowu Grace i Randall. I czyżby to była wielka maszyneria która wyłączyła prąd? Trochę jak LHC to wygląda, mam tylko nadzieje, że nie ma z nim nic wspólnego bo to by było bardzo głupie. Najbardziej mi się podobało żona Toma jak kombinuje żeby jej mąż przejął władzę, oby jej było więcej w pzyszłości.


OCENA 2/5


Revolution S01E09 Kashmir


Bez zaskoczenia, dalej bez sensu i momentami nie da się oglądać. Miles szukający pomocy w bazie rebeliantów? Halucynacje jedynie naszej grupki? Do tego jeszcze zbyt szybko kończący się tlen w tunelach metra! Nie jestem znawcą, ale to jest raczej mało prawdopodobne. Bez sensu też były te wszystkie ckliwe majaki, szczególnie ten Charlie dłużący się w nieskończoność. Szkoda, że nie zginęła, z pewnością by to pomogło serialowi... Śmieszne jest to że nasza grupka chciała pomocy rebeliantów bo przecież inaczej nie odbiją Dannego, a skończyło się że zostali sami. Wbrew pozorom było też kilka plusów - brak Nate'a i Dannego, końcówka z Rachel zabijającą profesora oraz dwa kawałki Led Zeppelin. Tyle.


OCENA 2/5


Revolution S01E10 Nobody's Fault But Mine


Ostatni odcinek przed ponad 100 dniową przerwą. Nareszcie można by powiedzieć. Będzie można odpocząć od tych idiotyzmów, a scenarzyści przez ten czas powinni się poważnie zastanowić nad koncepcją serialu i jak wypisać z niego kilka postaci (Aron, Charlie, Dany). Oczywiście ten był równie głupi co pozostałe, było sporo ckliwych momentów i bezmyślnych heroizmów, postacie zachowywały się idiotycznie i mało w tym wszystkim było logiki. Jednak mimo wszystko lepiej niż ostatnio się to oglądało. Oczywiście bez sensu, że Rachel nie zniszczył wzmacniacza, ale nawet mnie trochę ciekawi co teraz się stanie z Republiką Monroe. Może więcej walki? Chciałbym bo to w tym serialu wychodzi całkiem nieźle. Pojedynek na miecze Milesa i Monroe udany, szczególnie podobało mi się jak pokazali walczące cienie. Więcej takich smaczków! Flashback też niczego sobie i żart o mieczach. Chciałbym więcej takich kampanii i oby stacja sypnęła trochę więcej pieniędzy w końcu to ich hit. Po przerwie wrócę na pewno, nie że mnie bardzo interesuje jak to się skończy, ale chcę zobaczyć jak bardzo nieudolnie będzie prowadzony ten serial.


OCENA 2+/5


Sons of Anarchy S05E12 Darthy


Mam problem z tym sezon - mimo że dzieje się sporo nie mam uczucia że kolejne odcinki to wciągająca jazda bez trzymanki. Tutaj po prostu wydarzenia następują po sobie i tylko przyjmuję je "ok" niech będzie. No może poza końcówką jak Jax naćpał Wendy. To było mocne, pokazujące jak bardzo się zmienił  i upodobnił do Claya. Jednak już samo głosowanie na początku odcinka, problem z kartelem, odwiedziny szeryfa, spotkanie z Popem czy nawet usuwanie tatuaży nie były takie szokujące jak powinny. Do tego jeszcze mało tej świetnej rockowej muzyki. Ja mam tylko nadzieje, że Jax ma jakiś plan w związku z Popem i Tig przeżyję. Pytanie też co z Clayem, ale moim zdaniem raczej przeżyję. Za długo mu się udawało żeby teraz zginąć od tak. Pewnie jeszcze sporo namiesza ze swoją ekipą. A Tara mogłaby pójść do więzienia albo nawet ona by mogła zginąć. O wiele ciekawiej by było.


OCENA 4-/5


The Walking Dead S03E07 When the Dead Come Knocking


Co tu dużo mówić, po raz kolejny kapitalny odcinek. The Walking Dead to najlepszy serial obecnie emitowany i basta. Będą to powtarzał bo trzeba promować dobre kino, a takie tutaj mamy. Jedyny minus to irytująca Michonne, która zataja ważne informację dla grupy, ale to jest akurat wina jej charakteru. Reszta była zdecydowanie emocjonująca. Szczególnie sceny z Glennem i Maggie. On torturowany przez Merle, walczący o życie z zombie, a Maggie molestowana przez Gubernatora. Któreś w końcu musiała się poddać. Bałem się, że któreś z tej dwójki zginie, ale na szczęście nie doszło do tego. Zostawcie ich w spokoju! To jest moja prośba do twórców. Scena pod więzieniem z Michonne, a potem jej wprowadzenie do środka też niczego sobie. Jak powoli przekonywała się do grupy. Czekam na jej akceptację bo może stanowić całkiem niezły nabytek.


W odcinku urzekły mnie szczególnie jeszcze trzy rzeczy.
1. Milton badających tego staruszka, wierzący że po przemianie tkwi się w ludziach człowieczeństwo. Andrea jednak wiedziała jak to jest i była gotowa. Scena podkreśla jeszcze muzyka z gramofonu - cudowne.
2. Grupka przedzierająca się przez las, napotyka hordę i napotyka szaleńca. Napięcie i trudna decyzja. Po raz kolejny pokazana dehumanizacja i wola walki o przetrwanie.  Nawet nie było pretensji do Michonne, że zabiła, tylko krótkie spojrzenie. I zrobienie tego co trzeba
3. Spotkanie grupy z Carol - cudownie pokazana scena, udowodnienie jak ci ludzie są sobie bliscy, apotem pocieszanie Ricka i smutek Carol. niepotrzebne słowa, wszystko da się wyczytać. Temu wszystkiemu też przygląda się Michonne, która nie ma poczucia wspólnoty.


Następny odcinek czyli fall finale zapowiada się elektryzująco. Starcie z Gubenatorem na dwóch frontach - zarówno w Woodbuy oraz wypad do więzienia. Ktoś zapewne zginie. Daryl nie do ruszenia, prędzej zajmie się on bratem niż sam zginie. Najbardziej prawdopodobny jest Oscar, ale to akurat nie wywoła efektu szoku więc pewnie będzie to ktoś inny. Chciałbym żeby to była Andre bo nudna postać się z niej zrobiła. Boję się o Maggie i Glenna bo scenarzyści mają w zwyczaju ubijać bohaterów, którym się wiedzie. Chociaż w sumie w zapowiedzi kolejnego odcinka to oni byli najbardziej zagrożeni więc to mogła być tylko zmyłka. Jest też szansa, że zginie część ludzi tutaj wszyscy przeżyją, a zginie część ludzi z więzienia. W każdym będzie się działo.


OCENA 5/5


Obejrzanych odcinków – 13

Najlepszy – The Walking Dead 3×7

Najgorszy – Revolution 1x8

poniedziałek, 19 listopada 2012

Serialowe podsumowanie tygodnia [12.11.2012 - 18.11.2012]

Arrow S01E06 Legacies


Odcinek bez historii. Może i dobrze się go oglądało, ale te wydarzenia nie będą miały wpływu na dalszą historię. Oliver tym razem bierze na celownik kogoś z poza listy, Diggle teoretycznie mu pomaga (teoretycznie bo nie widać większej różnicy w jego działaniu), a źli zostają pokonani. To wszystko okraszone przyprawiającymi o ból głowy dialogami o obowiązku, honorze, czynieniu tego co jest dobre i odpowiedzialności za swoje czyny.To się robi już nudne. Do tego jeszcze wątek Merlyna i Lariel nudził. Dobrze, że pijana Thea uratowała trochę sytuację, albo zabranie matki na kolację.


OCENA 3/5


Castle S05E06 The Final Frontier


Castle na Comic-Con! Oczywiście wyszło śmiesznie z mnóstwem odniesień do współczesnego obrazu telewizji, żartów z Star Treka i nawiązań do Firefly. Choćby za to należy się temu odcinkowi wyższa nota. Wątek skasowanego serialu i miłości fanów i ten zawód jak spotka się aktorów - cudne. Tak jak cosplayowe przygody Alexis i Kate. Śledztwo jakieś było, ale kto by się tam nim przejmował skoro pod względem humorystycznym był to tak wspaniały odcinek.


OCENA 4+/5


Castle S05E07 Swan Song


Nie lubię odcinków w konwencji dokumentalnej, trzęsąca się kamera, nienaturalne zachowanie postaci i odzywanie się prosto do nas - irytuje mnie to jednak rozumiem że w życiu seriali przychodzi moment że chcą spróbować czegoś nowego. Tym razem padło na Castle. Pierwsze 10 minut to tragedia, nie mogłem się zupełnie przyzwyczaić. Potem jednak zaczęły mnie bawić żarty Ricka, karykaturalne zachowanie postaci (wycofana Kate), uśmiechy Rick czy pokazywanie z dystansu związku głównych bohaterów. Nie było wcale tak źle. Śledztwo to oczywiście znowu tło dla elementów komediowych. Nie udało mi się wytypować mordercy, ale to akurat na plus.


OCENA 3+/5


Homeland S02E07 The Clearing


Tak jak się spodziewałem - zabicie tej kobiety przez Finna i Dane będzie służyło do zniszczenia kampanii Waldena. Ciekawe tylko ile się będzie na to czekać. Pewnie długo bo to idealny zapychacz, który potrafi nieźle wynudzić mimo że całkiem nieźle pokazano chęć spełnienia obowiązku przez Dane, a niemożliwością zrobienia tego. Jest też Brody, który znalazł się w pułapce gdzie obydwie strony zatajają przed nim fakty. Liczę, że mimo też, że teraz wyjdzie mu to na dobre. Prezydentura za 8 lat (3 sezonu)? Proszę bardzo.


Świetny wątek Saula i Aliene. Nie związane z niczym rozmowy, poruszenie jego problemów osobistych i gdy się wydawała że kolejny naciągany element fabularny to terrorystka popełnia samobójstwo.


Galvez jednak żyję. Czyli, że wciąż jest szansa, że to on jest kretem.


OCENA 4+/5


Merlin S05E06 Dark Tower


Zabili jednego z Rycerzy Okrągłego Stołu. Niby  scena miała wyjść przejmująco, ale nie będę płakał za Elynem bo jego postać była nakreślona bardzo słabo. W ogóle wszystko jest tutaj bardzo naciągane i niestety coraz bardziej mi to nie pasuje. Przedzieranie się przez las, spodziewane spotkanie z niespodziewanym sojusznikiem czy przemowa Artura - strasznie sztuczne i nudne. Brakuje mi elementów komediowych z jakich słynął ten serial. Sprawę ratuje trochę końcówka i sceny w wieży. Wyprany mózg Gwen i teraz jej działanie na szkodę Artura. Pewnie Merlin to odkręci prędzej czy później, ale na razie dobrze się zapowiada.


OCENA 3/5


Nikita S03E03 Consequences


Odcinek na poziomie tego sezonu. Dobry, ale nie porywa. Na pewno na plus powrót Owena i Amandy. Cieszy, że ten pierwszy zostanie w Sekcji na dłużej. Ciekawe co takiego Amanda chciała od niego i kiedy odkryje to Nikita. Czekam też na jej następny ruch, zapowiada się że zabierze się teraz za bliskich Nikity. Podoba mi się też, że w tle rozwijają się nowe wątki. Jeden obyczajowy, drugi w stylu 24 - Alex wróciła do prochów i pojawił się kret. No ciekawe czy będzie to jakaś znana postać i czy ten wątek zostanie równie dobrze pociągnięty jak w 24.


OCENA 4-/5


Person of Interes S02E06 High Road


Kolejne pojawienie się Zoe Morgan - i bardzo dobrze. Lubię ją i ciesze się z jej występów. Do tego wprowadza jeszcze sporo chemii między jej postacią i Johnem. Oświadczyny były cudowne tak jak ten poker w domku. Szkoda tylko, że sama sprawa dość nudna i nie wykorzystano w pełni potencjału przedmieścia. Końcówka do bólu przewidywalna i happy end. Ile można?


Cieszy, że wróciły flashbacki. Tym razem w całości skupione na Finchu i o tym jak poznał Grace. Lubię tego ester egga, że jego miłość gra prawdziwa żona Emersona. Chciałbym żeby Carrie Preston jeszcze kilka razy się pojawiła.


OCENA 4-/5


Revenge S02E06 Illusion


Niestety znowu słaby odcinek. Za mało Emily i jej zemsty, a to w tym serialu właśnie jest najlepsze. Nolan również na drugim planie, raptem w kilku mało znaczących sprawach. Cieszy jednak to, że zaczął podejmować samodzielne decyzję. Ciekawe tylko co z Padmą. Ciesze się też, że wyszedł wątek Inicjatywy, która znowu coś szykuje. Równie oby spektakularnego co zamach. Jest też Mason, który zaczął podejżewać, że Emily to Amanda. Jednak pewnie nic z tego nie wyjdzie. Nudne za to wątek Victorii, Daniela i Jacka. Oby poprawa nastąpiła szybko. Jak dla mnie mogliby również zakończyć cały wątek dotyczący matki Ems bo mało świeżego wnosi do serialu.


OCENA 3/5


Sons of Anarchy S05E10 Crucifixed


Jax przez cały sezon mówi, że zajmie się tym, że będzie lepiej, ale poprawy nie widać bo powiedziałbym że w klubie jest jeszcze większy syf niż przed jego porządkami. Cieszy mnie tylko, że Juice żyję. Jeszcze. Został postawiony w ciężkiej sytuacji między młotem, a kowadłem i zarówno Jax jak i Clay kuszą go miłością do klubu. Boję się, że dokona złego wyboru. Ciekawi też co zrobi Clay. Wykombinował, że Jax poszedł na jakiś układ z kartelem, a teraz chcę rozwiązania klubu. Czyżby w finale miał wystąpić oficjalnie przeciw nowemu VP? Bo jakoś nie chcę mi się wierzyć, że zginie. Jax narobił sobie też nowych wrogów nie dotrzymując obietnic. Dobrze jednak, że coś tam w tle działa i uda się pozbyć Pope'a bo szczerze mówiąc nie chciałbym żeby on występował w następnym sezonie.


W odcinku nie układała się również kobietą. Kolejne dramaty - Gemma wraca do Claya by widywać się z wnukami. Trudna decyzja została podjęta, a Clay jej nie ułatwiał. Boję się jak to się dla niej skończy, ale coś mi się wydaje, że Gemma przeżyję wszystkich. Gorzej z Tarą. Sceny z Otto mocne. Obstawiałem że się powiesi na tym krzyżyku i tylko trochę się myliłem. Stockton spłynęło krwią, a przyszłość Tary niepewna. Byle tylko Jax z nikim się nie układał by ją ratować.


OCENA 5=/5


The Walking Dead S03E04 Say the Word


The Walking Dead nie zwalnia tempa. No dobra, trochę zwolnili, ale wciąż się dzieje i dzieje. Rick oszalał po stracie żony i nie przejmuje się swoją nowo narodzoną córeczką. Zamiast tego chcę się mścić. Mocna scena jak poszedł z siekierą na zombie, ale jeszcze mocniejsze było to że nie znalazł martwej żony. Zamiast tego najedzony Szwendacz. Dla mnie to było bardziej wstrząsające niż poród. Równie mocna była scena jak Carl wymyśla imiona dla siostrzyczki. Serial ten wywołał większe emocję przez te kilka pierwszych odcinków niż cały S02. Na deser wątku więziennego dostaliśmy też wypad na miasto. Przewidywalne, ale lubię te pełne napięcia przeszukiwania domów. Pozostaje też wątek tajemniczego telefonu. Coś mi się wydaje, że Rickowi trochę się w głowie poprzestawiało od ostatnich wydarzeń. Oby twórcy nie schrzanili prowadzenia postaci zniszczonej psychicznie.


Michinne w końcu zaczęła się odzywać i nabrała trochę wyrazistości szczególnie jak odzyskała swoją zabaweczkę. Ta rozmowa z Andreą przy bamie nudna, ale pozostałe sceny w Woodbury równie mocne co te w więzieniu. Szczególnie córka Gubernatora. Przeczuwałem, że to tak będzie wyglądać. Widowisko z Merlem gladiatorem mnie zaskoczyło. Sekret miasteczka nie jest taki mroczny. Chyba, że czasem się zdarza, że zombie zapomni się wyrwać zęby. Czekam aż pokraki zerwą się ze smyczy i zrównają miasteczko. Pięknie wyglądałaby taka rzeź ludzi dla odmiany.


OCENA 5-/5


Obejrzanych odcinków – 10


Najlepszy – The Walking Dead 3x5


Najgorszy – Arrow 1x6

poniedziałek, 12 listopada 2012

Serialowe podsumowanie tygodnia [05.11.2012 - 11.11.2012]

Arrow S01E05 Damaged


Porządny odcinek. Oczywiście Diggle przebrał się za strzałę co odsunęło podejrzenia od Olivera. Jednak mimo tego dobrze się to oglądało. Szczególnie dzięki scenom walki - pięknie wyglądała ta Zielonego Łucznika z Deathstrokem. Porządnie zrealizowano tą też Olliego podczas imprezy. Z innych ciekawych scen to badanie poligrafem. Laurel zacznie teraz podejrzewać teraz Olivera i ciekawe czy jeszcze komuś opowie o tym co na prawdę stało się na wyspie.


Walter się wyprowadza, Moira kłoci się ze swoim szefem. Postać Johna Barrowmana jest intrygująca i liczę, że będzie jej dużo więcej w przyszłości.


Podobało mi się też nawiązanie Laurel do postaci Black Canary. Ciekawe kiedy ją zobaczymy.


OCENA 4/5


Dexter S07E06 Do the Wrong Thing


Trzeba przyznać, że serialowi udało się wytworzyć odpowiednie napięcie między Hanną i Dexterem. Te podchody przez cały odcinek, nachodzenie się na zmianę, scena w sypialni u Dextera, odkrywanie tego kim na prawdę jest panna McKoy i w końcu ta końcówka. Szkoda tylko, że tak nudno pokazali sceny gdy nie było tej dwójki na ekranie... Trochę średnio w stylu Dextera, ale mnie jak najbardziej zadowoliła. Hanna ląduje na stole, ale robią coś zupełnie innego. Pytanie tylko ile ten związek wytrzyma. Jaki wpływ na nich będzie miała Debra i Sean i czy Hanna nie będzie chciała pobawić się w zabijanie z Dexterem jak za dawnych lat. Na pewno interesująco się to rozwinie i na pewno dobrze się nie skończy. Wciąż obstawiam, że Debra zabije kogoś by chronić Dextera i odpowiednią kandydatką na to jest Hanna.


Z innych scen to najważniejszą rolę odegrał Quinn. Zniszczył dowodu i pewnie Issac wyjdzie na wolność i polowanie na Dextera zacznie się od nowa. Problemy Angela mnie nie obchodzą bo jakoś nie chcę mi się wierzyć, że porzuci pracę na policji. Śledztwo LaGuerty toczy się dalej, jakby na uboczu. Cieszy tylko, że Deb dowiedziała się o Lumen, świetna scena jak Dexter opowiadał jej co zaszło.


OCENA 4-/5


Homeland S02E06A Gettysburg Adress


Co za scena w Gettersburgu! Tego się absolutnie nie spodziewałem, myślałem że Pete znajdzie jakąś bombę i będą ją rozbrajać, a tu takie zaskoczenie. Sześciu nie żyję, tajemniczy arab brał w tym udział i do tego coś wynieśli. Bombę? Materiały wybuchowe? Atomówkę? Robi się coraz ciekawiej. Teraz wątek Brodyego terrorysty zejdzie na dalszy plan i akcja serialu skupi się na poszukiwaniu Abu Nazzira. Mam tylko nadzieje, że dalej będzie sporo scen Brody/Carrie bo to najlepsze momenty serialu. Zabili Galveza czyli to nie on jest kretem w CIA. To kto w takim razie?


Z innych scen jak zwykle dostaliśmy zapychacz z córką i żonę Nicka. Ta pierwsza miota się, chodzi po szpitalach i nie wie co zrobić. Powiedzieć prawdę czy nie? Mój scenariusz - powie ojcu, a dzięki temu wice nie przegra wybory prezydenckie. Jessica wie o podejrzeniach Mike, ciekawe co dalej. Chociaż w sumie nie ciekawie. Wolałbym więcej Carrie i Nicka oglądać.


OCENA 4+/5


Last Resort S01E05 Skeleton Crew


Ten odcinek byłby świetny gdyby nie był taki przewidywalny. Negocjacja perfekcyjnie rozegrana przez Chaplina, wszystko ładnie zaplanował. Nawet był spakowany. Tak się zachował, że uzyskał to co chciał. Niestety, a może i stety nic z tego. Ale to i dobrze bo może jednak dostaniemy sąd z kamerami na wyspie. Chciałbym tego. Może byśmy się więcej dowiedzieli co się stało. Mnie najbardziej ciekawi co takiego SEALs ukrywają bo Curry przeraził się tego że Chaplin zna tą tajemnicę. Wiemy też, że świat jest na krawędzi wojny, a teraz Chiny jeszcze zaatakowały Tajwan. Więcej info o tym poproszę. Mam też nadzieje, że szybko dowiemy się co z admirałem Shepardem.


Sceny na okręcie znowu niesamowicie klimatyczne. Brakowało mi tego ostatnio. Podwodne manewry, walka o przetrwanie i sceny z nurkiem - miodzio. Dla tych właśnie elementów zacząłem oglądać ten serial. Szkoda tylko, że tak ich mało. Grace dała radę i oczywiście zdobyła szacunek bosmana. Musiało do tego dojść ciekawe tylko ile to potrwa.


W Washingtonie Christina nie okazała się wcale taka głupia na jaką wyglądała. Myślałem że uwierzy Samowi i dostaniemy nudny wątek romansu, a tu taka niespodzianka. Dobrze, że te dwie panie zaczęły ze sobą współpracować, może akcja nabierze trochę tempa.


OCENA 4/5


Merlin S05E05 The Disir


Brakuje mi Merlina znanego z pierwszych sezonów, pełnego humoru i żartów na linii Artur/Merlin. Owszem zdarzają się i teraz dobre sceny, ale jest ich jak na lekarstwo, serial nabrał teraz bardzo mroczny ton. Nie mówię, że to źle, jest po prostu inaczej. Tym razem trudna decyzja i walka z losem. Końcówka mocna, może i nie zaskakująco, ale idealnie został przedstawiony tragizm sytuacji. Nie podoba mi się tylko zachowanie smoka. Od razu zabić Mordreda? Trochę to brutalne.


OCENA 4/5


Nikita S03E03 True Beliver


Nikta po raz kolejny wątpi w nową Sekcję i się jej nie dziwię. Ciekawe co jeszcze takiego ukrywa przed nią Ryana bo na pewno czegoś jej nie mówi. Czekam też aż Nikki w pełni poświęci się nowej Sekcji i to ona zacznie wpływać na jej przyszłość. Nie pogardziłbym też nowymi misjami zamiast tylko sprzątać po starych. W tym odcinku był tajniak, który zdradził i przeszedł ponownie na właściwą stronę. Końcówka dość spodziewane, zaskoczeniem było jednak to jakie interesy prowadzą ci źli. Do tego jeszcze miłe sceny Michael/Sean i Birhoff/Sonya. No i motyw z Buterem. Czekam teraz na powrót Amandy bo dawno jej nie było.


OCENA 3+/5


Revenge S02E04 Forgivness


Nie podobało mi się. Dawno nie czułem zawodu po odcinku Revenge, ale tutaj on był. Za dużo nudnych dialogów z których malo co wynika i mało twistów fabularnych. Nie czuło się napięcia w odcinku, a wątek matki Emily jednak jest nudny jak inne wątki rodzinne. Najlepiej wypadają w tm serialu intrygi i ich niech lepiej się trzymają. Nie rozumiem też tego co robi Padme. Po co szła do Greysonów? Żeby dowiedzieć się że firma jest bezpieczna? Przecież to musiało spowodować ich zainteresowanie. Jednak dobrze że Aidan o wszystkim wie i działa na swoją korzyść. Oj ciekawe jak Emilka i Nolan się uratują. Najlepszy moment odcinka to pojawienie się Masona i to że odkrył że Amanda to nie Amanda. Dobrze! Ciekawe tylko czy kogoś uda mu się szybko przekonać (bo prędzej czy później inni się będą musieli o tym dowiedzieć). U Jacka nudno jak zwykle...


OCENA 3/5


Revolution S01E07 Children's Crusade


Czemu ten odcinek zgarnął takie dobre oceny na zagranicznych portalach to ja nie mam pojęcia. Owszem był lepszy, ale 4,5/5 to jest sporo przesada. Dalej te same błędy - irracjonalne zachowanie bohaterów, brak sympatii do nich, wszystkim wydaje się sterować Charlie, fatalne aktorstwo, heroiczne akty, które wychodzą śmiesznie i dalej mało wiarygodnie przedstawiony świat. Wątek dzieci w takiej sytuacji jest znany, ale tutaj wyszedł mało przekonująco. To ja już bardziej wierzę w tą wizję z Władcy Much. Co tam też robi krystaliczna woda w studniach, pięknie zachowane graffiti i spasiony łucznik. Czyżby dzieciaki narzekały na nadmiar jedzenia? Szkolenie na statku też głupie, bo Charlie dali znak, a tak dobrze się zapowiadało jak skatowali tego dzieciaka na początku... Nie zrozumiałe jest też dla mnie, że latarnia morska koło obozu szkoleniowego Monroe nie została zajęta przez jego armię. Przecież pierwsze co to zdobyć punkt obserwacyjny... oczywiście nikt też nie rozkradł ani nie niszczył jej części dzięki czemu mogła działać po 15 latach bez żadnej konserwacji...


Teoretycznie na plus wątek wisiorków. Teoretycznie bo szczerze mówiąc mało się działo i te sceny jakie były mało przekonujące. Flashbacki też niczego nie wniosły. Jedynie okazało się kim jest tajemniczy Randall - facet z Departamentu Sprawiedliwości. Tylko pytanie czy to rząd odpowiada za wyłączenie prądu czy to była jakaś usterka czy może atak terrorystyczny. Ciekawi też co Monroe oraz Miles zrobią z wisiorkami.


OCENA 3-/5


Sons of Anarchy S05E09 Andare Pescare


Odcinek taki sobie. Za dużo dłużyzn i trochę mnie wymęczył. Jednak trochę się w nim wydarzyło. Po pierwsze Frankie nie żyję. I to całkiem niespodziewanie. Jeden problem rozwiązany. Dobra scena w kasynie, a potem całkiem efektowna strzelanina. Szkoda tylko, że żadnego pościgu nie było, ale niestety nie można mieć wszystkiego. Szkoda tylko, że Jax zdał sobie sprawę że to Juice jest kretem. Tak jak się spodziewałem jego koniec się zbliża. Chyba, że uda mu się wykupić w końcu zna kilka tajemnic Claya. Chyba, że to on go sprzeda. Zobaczymy. Ciekawe też co Gemma wyciągnie od Claya. Trochę szkoda, że się zdecydowała na propozycję Jaxa bo bardzo lubiłem jej związek z Nero. Świetna scena na cmentarzu z pożegnaniem Carli, a potem z tymi papużkami. Tara w końcu przekonała Otto, a przynajmniej częściowo. Jednak nie sądzę żeby na jednej wizycie się skończył. Jeszcze będą z tego kłopoty.


OCENA 4/5


The Walking Dead S03E04 Killer Within


Co za odcinek. Trochę przegadany w pierwszych minutach, ale potem zaczęło się dziać czego zwieńczeniem były dwa (3?) trupy z regularnej obsady. Na początku T-Dog i jego heroiczna śmierć, akurat jak zaczynał odgrywać coraz większą rolę. Nie spodziewałem się tego, myślałem że jego postać to taki żart scenarzystów, nic nie robi, nie przydatny, nic się w okół niego nie dzieje i przez to przeżywa. Nie tym razem. Nie będę go żałował, może nowy murzyn będzie ciekawszy. O wiele lepsza była śmierć Lori. Na prawdę mocna scena! Wycinanie dziecka było obrzydliwe i potem jeszcze jak Carl musiał dobić matkę. Masakra. Chociaż liczyłem, że będzie trochę mroczniej - dziecko zombie zjadające matkę od środka - to by było coś. Jednak mimo wszystko scena bardzo dobra i godne pożegnanie tej postaci. Za Lori też płakał nie będę. W sumie to teraz zostały w grupce same najciekawsze postacie. jeszcze tylko niech ubiją Hershela albo Beth i będzie lepiej. Chociaż w sumie nie muszą się z tym jeszcze śpieszyć. Ciekawi mnie jak będzie teraz wyglądało wychowanie dziecka bo na pewno nie normalnie.


W Woodbury mało się działo, taki zapychacz przerywnik. Michonne rozszyfrowała Gubernatora i mu o tym powiedziała co akurat było bez sensu bo teraz będzie ją podejrzewał. Andrei za to się podoba nowe życie. Mam nadzieje, że teraz przez kilka odcinków nie będzie się zastanawiała czy opuścić miasteczko. Czekam tylko jak Marle odnajdzie brata, może akurat przed przerwą? Cudowna scena była jak pokazali Gubernatora grającego w golfa. Od razu mi się Lost skojarzyło.


OCENA 5-/5


Obejrzanych odcinków – 10


Najlepszy – The Walking Dead 3x4


Najgorszy – Revolution 1x7


Podsumowanie 01.10.2012 - 07.10.2012


Podsumowanie 08.10.2012 - 14.10.2012


Podsumowanie 15.10.2012 - 21.10.2012


Podsumowanie 22.10.2012 - 28.10.2012


Podsumowanie 29.10.2012 - 04.11.2012

poniedziałek, 29 października 2012

Serialowe podsumowanie tygodnia [22.10.2012 - 28.10.2012]

Arrow 1x3 Lone Gunman


Walka z Deadshotem wyszła wyśmienicie. Tak samo jak wspinaczka po budynku. Bardzo lubię sceny akcji w tym serialu. Szkoda tylko, że nie udało się jeszcze wykreować naprawdę dobrego przeciwnika. Ostatnio mało scen z Chiną White, a teraz Floyd pojawił się tylko na chwilę i jeszcze Oliver go zabił na końcu. To było niespodziewane, ale w sumie to i dobrze bo był w sumie nudny. Nie podobały mi się też zioła ratujące życie, ale więcej zastrzeżeń już nie mam.

Sceny z siostrą to dalej całkiem niezły zapychacz mam tylko nadzieje, że nie będzie tak przez cały sezon i ten wątek jakoś się rozkręci. Czekam też, aż Laurel dostanie jakąś scenę z Arrowem. W tym odcinku pokazała że walczyć umie i nadaje się na Black Canary. Czekam aż ona przywdzieje kostium, a na razie Oliver musi zadowolić się Digglem, który poznał jego sekret. Ciekaw jak teraz będzie wyglądała robota ochroniarza.

W flashbackach dalej mało. Pokazano tylko, że na wyspie było jednak dużo innych ludzi. Co to za oddziały? Czyje wojsko? Może wyspa to jakiś ośrodek szkoleniowy. I jak tam udało się nawiązań Oliverowi kontakt z ruską mafią?


OCENA 4-/5



Castle 5x4 Murder, He Wrote


Świetny odcinek! Zdecydowanie najlepszy tego sezonu. Mnóstwo  scen Kate/Rick, które uwielbiamy. Przez cały odcinek byli razem, chcieli spędzić weekend w Hamptonsma a trafili na morderstwo. Cudowne było to jak na samym początku wpadł im trup do basen, a potem tylko lepiej. Kate wzięta za prostytutkę, 2 godziny w areszcie, pierw jedno a potem drugie nie może skupić się na odpoczynku ponieważ jest morderstwo czy ta ostatnia scena gdzie w końcu mieli chwile dla siebie i nie mogli się doczekać kiedy ten policjant wyjdzie. Cudowne! Klątwa Moonlight jednak nie istnienie, istnieje nieudolność scenarzystów. Tutaj jest pomysł i serial zyskał dzięki temu nowej dynamiki. Oby tak dalej!


Sama sprawa morderstwa w miarę ciekawa. Ciężko było wychwycić morderstwo i ja tak jak Rick obstawiałem szefa policji, a okazał się być nim jego zastępca. Gotowanie mety mnie nie zdziwiło bo inaczej nie byłoby wspominane o rosnącej liczbie narkotyków. Szkoda tylko, że brakowało jakiegoś nawiązania do Breaking Bad. Jednak to, że Nathan Fillion powiedział "serenity" wynagrodziło mi to.


W NY też się działo. Chłopaki próbowali dowiedzieć się kto jest tajemniczym kochankiem Kate i im się nie udało. Świetne były rozmowy przez telefon z Rickem. No i to przesłuchanie w wykonaniu Ryana. Pięknie go przycisnął! I potem ta rozmowa z Rickem. Dobrze, że nie powiedział o nich Espo. Niech sam się o tym dowie i też niech to ukrywa bo to doprowadzi do kolejnych interesujących sytuacji.


OCENA 5=/5



Dexter 7x4 Run


Dexter w końcu kogoś zabił i to w dość nietypowy dla niego sposób. Na początku miał duże problemy, wpadł do jednego z labiryntów Speltzera, a na końcu spalił jego ciało wraz ze swoją kolekcją szkiełek. Po tym wszystkim pochwalił się siostrze, która to zaakceptowała. Trochę średnio wyszło przekonanie jej do morderstw Dxtera. Wątek z Speltzerem mógłby potrwać jeszcze z odcinek by postawić Debre w jeszcze trudniejsze sytuacji. Tutaj ta akceptacja za łato przyszła. Jednak tak czy inaczej ja się ciesze z takiego rozwiązania, a wykreowany morderca był całkiem niezły. Labiryt i to Dextera, że nie ucieka oraz przesłuchanie przez Batiste i Deb to dwie świetne sceny.


W wątku ukraińskim znaleziono "morderce". Issac ładnie to rozegrał, trochę dziwne, że barman się zbytnio nie stawiał. To co Victor był jednak jego synem? Na to wygląda. Nie mogę się doczekać co takiego wymyśli Dexterowi. No i co zrobi Batista bo powoli zaczyna się domyślać co na prawdę się stało.


Mało Hanny! Jedna scena to zdecydowanie zbyt krótki występ. Więcej poproszę.


OCENA 4/5



Elementary 1x2 While You Were Sleeping


Zadziwiające, ale było lepiej niż podczas premiery, a przecież to pilot ma zachęcić ludzi do oglądania serialu. Tym razem sprawa morderstwa wciągająca, można się było pobawić w typowanie sprawcy i wynik nie był taki łatwy do przewidzenia. Lepiej też zaakcentowano relację Joan z Sherlockem. W końcu mieli jakieś ciekawe sceny, sporo żartów sytuacyjnych z których można się było pośmiać. Oby tak dalej!


Na plus nawiązania do klasycznego Sherlocka - porównanie mózgu do poddasza kolejny raz śmieszny do tego jeszcze dostaliśmy piękną demonstrację. Trochę szkoda, że nie było mowy o tym, że Holmesa nie interesuje to że Ziemia krąży w okół słońca bo nigdy mu się to nie przyda. Do tego jeszcze motyw ze skrzypcami. Dobrze więcej takich smaczków. Z innych scen z Sherlockem bardzo mi się podobało jak otwierał kłódki. Cudowne!


Nowy detektyw jest taki sobie. Niby należy teraz do głównej obsady, ale coś mi się wydaje, że będzie pełni raczej rolę drugoplanową. Oby tylko nie irytował.


OCENA 4/5



Elementary 1x3 Child PRedator


Zmieniam zdanie, nie oglądam dalej. Za dużo jest seriali żeby poświęcać czas średniakom. Bo taki właśnie był ten odcinek. Średni. O ile jeszcze sama sprawa dość wciągająca z mocnym głównym wątkiem o porywaniu dzieci tak sceny poświęcone bohaterom dość skromne, a chyba to ma być tym co napędza ten serial. Jednak brawa, że wątki poszczególnych odcinków są dość brutalne i zaskakujące. Porwany przeradza się w porywacza i jest jeszcze duża szansa, że jeszcze powróci. Takie rzeczy mi się podobają.


Nie podobało mi się jednak to, że praktycznie nie było sceny wartej zapamiętania między główną dwójką. Przysiady wypadły żenująco, a nie zabawnie. Nie widzę też sensu żeby Watson po skończeniu odwyku została przy Sherlocku. Przecież ona w ogóle nie pomaga w sprawach. Przypomina to mi trochę Breakout Kings. Niby jest grupka postaci, ale 2 praktycznie nic nie robiła. Słabo trochę. Bell też nie dostał wielu scen, a przecież jest to postać reugarna. Nędznie. Brakuje też większego wątku w tle. Typowy procedural żeby obejrzeć i zapomnieć. Do widzenia.


OCENA 3+/5



Homeland 2x4 New Car Smell


Śmieszne wydają mi się teraz obawy z finału pierwszej serii gdy myślałem, że Carrie będzie pół sezonu przypominać sobie imię syna Abu Nazira, które Brody wypowiadał. Jak się okazuje jest to teraz niepotrzebne. Akcja ruszyła do przodu z kopyta, a finał faktycznie zaszokował. Absolutnie się tego nie spodziewałem! Myślałem, że znowu będzie powtórka z rozgrywki i obserwowanie Nicka przez kilka odcinków,a tu takie zaskoczenie! Carrie szybko wkroczyła do gry, znowu dostaliśmy to napięcię między tą dwójką i w końcu ta szokująca finałowa scena odcinka. Carrie mówi Brodyemu, że wciąż go podejrzewa i CIA go przechwytuje. To się teraz będzie działo, a zwiastun następnego odcinka jest niesamowity.


Aktorsko ten sezon to majstersztyk. Nie wiem, może to złudzenie, ale wygląda jakby scenariusz był pisany tak pod bohaterów żeby aktorzy wznosili się na szczyt swoich umiejętności. Coś mi się wydaje, że na kolejnym rozdaniu serialowych nagród Lewis i Danes znowu zostaną nagrodzeni.


W odcinku nie mogło zabraknąć też wątków zapychaczy. Dany z nowym chłopakiem czy dramat rodzinny Jessicy. Ciekawa jest jednak postać Laundrego. Oby jeszcze się nie raz pojawił bo lubię go oglądać.


Kolejny plus dla odcinka za scenę otwierającą z dzieckiem Estesa. "I am your father" do Saula urocze!


OCENA 5-/5



Last Resort 1x4 Voluntold


Nie wiem już co mam o tym serialu myśleć. Niby mi się podoba, ale za dużo niepotrzebnych scen. Dla mnie ten serial mógłby rozgrywać się jedynie na łodzi podwodnej, a wyspa jest niepotrzebna. Na okręcie sceny ćwiczeń i buntującej się załogi są niezwykle klimatycznie. Wszystko fjanie zostało przedstawione, a bosman mimo że pojawia się tylko na chwilę wciąż jest niezwykle charyzmatyczny. Chociaż jego teksty że chcę zobaczyć Chaplina przed sądem wojennym są już nudne. Problem morale załogi na początku też dobrze został przedstawiony jednak rozwiązanie jak zwykle zbyt łatwe.


Nie podoba mi się za to wątek na wyspie. Tajemnicze dobra naturalne? Co z tego... watażka dalej robi co chcę, ma kontrolę nad wszystkim i dalej mnie to nie obchodzi. Tani i nasz komandos są, wciąż wiemy że SEALs ukrywają jakąś tajemnicę, ale nie wiemy jaką. Ona za to to tylko ładny ozdobnik. Za wolno się rzeczy dzieją.


W Washngtonie dalej skromnie. Powiedzieli, że sojusznicy odwracają się od Stanów, ale mało o sytuacji globalnej, a to mnie najbardziej interesuje. Ja chcę political ficition jakieś, a nie obyczajówkę. Żona Sama dalej nudna i irytująca. To jak wykrzyknęła że jest amerykanka i chcę prawdy żenujące. Dobrze, że przynajmniej pan Sinclar ma jakiś plan. Wątku Perseusz jednak dalej nie kupuję. Niech w końcu wydarzenia nabiorą tempa!


OCENA 3+/5



Nashville 1x2 I Can't Help It (If I'm Still in Love with You)


Świetnie mi się ogląda ten serial! Drugi odcinek, a znudzenie nawet na moment się nie wkradło nie tak jak np. przy Last Resort. Wszystkie wątki są interesujące, a bohaterowie równie intrygujący jak podczas pierwszego spotkania. Sceny muzyczne cudowne. Szczególnie jak duet wykonywały. Chemia między Ryaną, a Daclanem jest i już nie mogę się doczekać trasy. Mam nadzieje, że do niej dojdzie. Załamanie Julie na końcu mnie trochę zdziwiło, ciekawe czy przyszykuje jakąś zemstę. Szkoda, że zabrakło Crystal i Gunnera razem, ale pewnie w następnym odcinku coś zaśpiewają.


Wątek polityczny jest równie wciągający co ten o głównych bohaterach. Teddy jednak coś ukrywa, Lamar się z tego cieszy, a Ryana wybiera się na herbatkę do przeciwnika męża. Robert Wisdon stworzył kolejną świetną postać w swojej karierze. Czekam na wybory i kampanię!


OCENA 5-/5



Person of Interest 2x4 Triggerman


Solidny odcinek acz w większości przewidywalny. Od pierwszej rozmowy Johna z Annie było wiadomo, że odegra ona jakąś większą rolę, to że jej męża zastrzelił Riley też można się było domyśleć. W miare oczywiste było, że jednak nie będzie chciał wykonać rozkazu szefa. Jednak mimo wszystko dobrze się oglądało. Było dużo akcji i strzelania, John rzucał znowu sucharami, a Fusco przesiedział cały odcinek w barze. Końcówka jak najbardziej na plus i tutaj mnie zaskoczyli. Już myślałem, że egzekutor ocaleje, a tu taka niespodzianka. Podobała mi się też zemsta Johna na końcu.

Duży plus za powrót Eliasa. Lubię takie niespodzianki i czekam aż wyjdzie on z więzienia. Finch mógłby go raz na jakiś czas odwiedzać.


OCENA 4/5



Revenge 2x4 Intuition


Chyba nie trzeba pisać, że działo się sporo bo w tym serialu co odcinek tak jest. Najważniejszy fakt to chyba objawienie dotyczące matki. Czemu chciała zabić córkę? To objaw jej choroby psychicznej? Co teraz będzie chciała zrobić? I czy uda się Amandzie przekonać, że jest jej córką? I co teraz zrobi Emily? Jak zareagują Victoria? Namnożyło się pytań jakby było ich mało.

Inne wątki trochę spokojniejsze, ale i tak ciekawie się rozwijają. Nawet ten Declana interesują. Jednak ten bogacz ma jakiś plan i chcę wykupić Jacka. Powodzenia. Śledzenie się Daniela z Conradem jest ciekawe, ale niech to się lepiej rozwinie. Wątek Nolana przyjemny. Oby znalazł coś przydatego w rzezach ojca. Jego związek z Padma słodki. Mam tylko nadzieje, że ona czegoś nie kombinuję.
OCENA 4+/5



Sons of Anarchy 5x7 Toad's Wild Ride


Słodko gorzki odcinek. Z jednej strony było sporo humoru. Joel okradający Gemme wypadł świetnie. Szczególnie ten pościg jak uciekał przed Sonsami na wpół zdemontowaną furą - cudowne to było. W ogóle wyścigi w SoA to jeden z moich ulubionych elementów. Ostatnia scena z Joelem jak został zmasakrowany przez Nero urocza. Mam nadzieje, że jeszcze wróci. Udało się też pozbyć 2/3 Nomadów. Clay ładnie to rozegrał. Częściowo odsunął od siebie podejrzenia i pozbył się świadków. Tylko, że został jeden Nomad i Juice. No ciekawe dzięki, któremu Jax się dowie, że to sprawka Claya. Co do Juica - jakoś go mało w tym sezonie. Więcej poproszę Chociaż może to i lepiej, że nie ciągną jego wątku z poprzedniego sezonu. Z innych miłych scen to to jak Świeżak i Chibs bawili się z dzieciakami.

Oczywiście happy endu być nie mogło i wszystko spieprzyło się w ostatnich minutach. Po pierwsze zaatakowanie Chibsa i Jaxa - kto za tym stoi? Pope? Clay? Może ktoś inny, rywal Popa? Albo to samowolne działanie Dziewiątek? Jest też wypadek Gemmy, który wprowadzi sporo napięcia do klubu. Czyżby zabiła swojego wnuka? Jeśli tak to na pewno zmieni wszystko.


OCENA 4+/5



The Walking Dead 3x2 Sick


Znowu mi się podobało. I to bardzo! Dzieje się nie mało jest akcja i są trudne wybory. Więźniowie ciekawi. Żywy przeciwnik zdecydowanie gorszy od zombie. I myślałem, że przynajmniej połowa sezonu będzie opierała się na trudnych relacjach między dwiema grupami, a tu taki zaskoczenie! Z bodajże 6 więźniów ocalało tylko dwóch. Nie spodziewałem się tego. Rick się zmienił przez tą zimę i jak widać nie boi się podejmować trudnych decyzji. Zabicie tego latynosa było mocne. Podoba mi się jego ewolucja i co dziwne coraz bardziej go lubię.


Przedzieranie się przez korytarze więzienia znowu wyszło miodnie. Mam tylko nadzieje, że nie będzie tego co odcinek bo spowszednieje. Szczególnie niezłe było jak więźniowie pierwszy raz rzucili się na zombie, a nasza grupka patrzyła na nich z politowaniem bo nie wiedzieli co mają robić. Średnio tylko kupuje to, że przez 9 miesięcy nie udało się im uciec.


W części mieszkalnej równie emocjonująco. Najważniejsze pytanie to czy Hershel przeżyję. Byłem pewien, że już po nim bo w końcu w zapowiedzi był pokazany czyiś grup, ale jak się okazuje to nie on. Przynajmniej na razie. Bardzo mi się podobały sceny z udziałem Maggie jak prosiła ojca żeby umarł, świetne. Zaskoczyła mnie też Carol jak chciało potrenować cesarkę na trupie (kto ją obserwował?!) oraz Carl jak załatwił leki. Może w tym sezonie nie będzie się tak gubił jak ostatnio.


Delikatny minus za brak Andrei i Michone. Szkoda, że nie dostały jednej czy dwóch scen jak ostatnio.


OCENA 5-/5



White Collar 4x10 Vested Interest


W końcu jakiś dobry odcinek! Długo się za niego zbierałem bo ostatnio jakoś mnie White Collar zawiodło i w sumienie żałuję że go obejrzałem. Dużo akcji, humoru, niezłe sceny Peter/Neal czyli wszystko to za co lubię ten serial. Najlepsze momenty to te podczas konferencji jak opisywali swoje stare sprawy. Ale to dawno było! Do tego jeszcze dobry moment z podmienieniem dokumentów i efektowna (choć strasznie naiwna) strzelanina.


Wątek Sama też ruszył do przodu i oczywiście okazało się, że to jednak nie prawdziwy Sam. Idę o zakład, że to ojciec Neala. Tylko czemu to ukrywa przed synem? Chcę się pierw oczyścić żeby o tym mu powiedzieć? A może ma jakiś większy cel? W sumie to nie będzie wielkie zaskoczenie jeśli okażę się to prawdą bo ze 2 lata temu Jeff Eastin mówił, że czwarte serie będzie o ojcu Neala.


Szkoda tylko, że to wielkie objawienie, które miało trzymać widzów w napięciu podczas przerwy mało co mnie obchodzi. Jakoś bardziej wolałem tajemnicę ze skarbem niż wątek rodzinny. I chyba dlatego będę musiał zrobić sobie przerwę od tego serialu. Wrócę pewnie po finale sezonu by obejrzeć wszystko z marszu bo mimo wszystko lubię ten duet mimo, że zrobił się strasznie odtwórczy.


OCENA 4/5



Obejrzanych odcinków – 13


Najlepszy – Homeland 2x4


Najgorszy – Elementary 1x2


Podsumowanie 01.10.2012 - 07.10.2012


Podsumowanie 08.10.2012 - 14.10.2012


Podsumowanie 15.10.2012 - 21.20.2012

niedziela, 21 października 2012

Serialowe podsumowanie tygodnia [15.10.2012 - 21.10.2012]

Arrow 1x2 Honor Thy Father


Znowu jest dobrze, brakowało trochę tej świeżości z pierwszego odcinka, ale wciąż chcę oglądać dalej. Na początku myślałem, że niechęć Olivera do przejęcia firmy to tylko jego gra, ale jednak nie to wyspa go tak zmieniła. Jego wewnętrzny konflikt nawet jest ciekawy, ale dość średnio został pokazany. Za bardzo nie widać, żeby się on z czymś zmagał więc niech lepiej już kontynuuje swoją krucjatę bo to akurat mu wychodzi.Było  dużo akcji i wszystko to odpowiednio widowiskowe. Ten serial powinien być raczej sparowany z Nikitą, a nie Supernatural.


Oczywiście nie mogło zabraknąć w odcinku kilku zaskakujących momentów -okazało się, że Ollie na wyspie nie był wcale sam i ktoś nauczył go posługiwania się łukiem. Oby w przyszłości było więcej scen z jego originu. Inny moment to tajemniczy symbol - co to jest? Czyżby zapowiedź jakieś organizacji rządzącej Starling City?


Kellu Hu jako China White wyszła intrygująca i liczę na jej szybko powrót. Inne komiksowe nawiązanie do nazwiska oskarżycielki - Nocenti czyli tak jak obecna scenarzystka Green Arrowa.


OCENA 4/5


Dexter 7x3 Buck the System


Zadziwiające, ale Dexter znowu mi się podobał w tym sezonie. Może to nie poziom starych sezonów, ale jest bardzo dobrze. Źli są ciekawi, wątki innych postaci marginalne, a nowe postacie intrygujące. I na szczęście pozbyto się Luisa. Nie rozumiem narzekania, że to koniec tej ciekawej postaci. Ja tam w nim nic interesującego nie widziałem, a jego wątek nigdzie nie zmierzał. Uprzykrzał tylko życie Dexterowi, a teraz zrobiono miejsce na więcej relacji dla niego i siostry. W tym odcinku udało się jej go zrozumieć, ale do akceptacji jeszcze daleko Ciekawe tylko czy przyzwoli mu na zabicie mordercy.


Yvonne w końcu się pojawiła! I jak zwykle jej postać jest magnetyzująca szczególnie dla męskiego oka. Uwielbiam ją oglądać i jej wątek mógłby być długi i zostać na następny sezon. Obawiam się tylko, że prędzej czy później skończy na stole. Bo jakoś nie chcę mi się wierzyć że jednak nic nie miała wspólnego z tymi morderstwami. Chyba, że to Debra ją zabije mimo jej niewinności. W każdym bądź razie jej postać może sporo namieszać.


Ukraińcy wpadli na trop Dextera. Dobrze! Do tego jest jeszcze jakiś motyw z szmuglowaniem heroiny. Ciekawe kiedy będą się starali go pozbyć, a może Issac będzie nim zaintrygowany? No na pewno nie pójdą od razu do niego z zamiarem zabicia.


Dexter zabijający na poczcie i Masukę cudowny!


OCENA 4/5


Elementary 1x1 Pilot


Średni start nowego serialu z Sherlockem Holmesem. Brakuje mu jaj, własnej osobowości, czegoś dzięki czemu wybijałby się ponad inne produkcję tego typu. Ot kolejna opowiastka o niezwykle inteligenty indywiduum, które rozwiązuje zagadki kryminalne i nazywa się jak dobrze znany detektyw. Za grosz tutaj oryginalności, a flashbacki które niby pokazują tok myślenia dość średnie. Dobrze za to, że morderstwo jest dobrze wymyślone, a samo rozumowanie Sherlocka dość racjonalnie wytłumaczone. Jonny Lee Miller daje radę, ale do Benedicta Cumberbatcha mu daleka. W ogóle te dwa seriale dzielą lata świetlne.


Podobała mi się jednak Joan Watson. Może nie dlatego, że bohaterka jest szalenie interesująca, wręcz przeciwnie - Watson w wersji kobiecej jest nudny. Trochę miałki. Jednak, że gra ją Lucy Liu to mi wystarczy żeby przykuć mnie do ekranu i dlatego zobaczę jeszcze parę odcinków. Mam tylko nadzieje, że pojawi się jakaś chemia między dwójką głównych bohaterów bo na razie jej brakuje, a żarty między nimi są wymuszone.


O postaciach drugoplanowych nie ma co pisać - są ale nie są ciekawe. Tło dla bohaterów. Kolejny minus. Brakuje mi też jakieś większej intrygi, zero wątku przewodniego, nawet delikatnie nakreślonego. Toż to w dzisiejszych czasach niedopuszczalne. Dobrze, że przynajmniej jest trochę mowa o przeszłości bohaterów i pewnie to będzie eksplorowane. Ja czekam na pojawienie się ojca i byłej (Irene Adler?) Sherlocka. No i Moriatego on się pojawić musi.


OCENA 3-/5


Homeland 2x3 State of Independence


Odcinek trochę spokojniejszy, nastawiony na bohaterów i ich przeżycia. Akcji jako takiej mało, fabuły zbynio do przodu też nie posunął. Nie znaczy to jednak że był zły. Głównych bohaterów dalej ogląda się wspaniale i znowu, jak co tydzień udowadniają czemu zasłużyli na Emmy. Uwielbiam oglądać Clare Danes, równie dobrze mogłaby robić zakupy przez cały odcinek, a i tak pewnie byłbym pod wrażeniem. Tutaj mieliśmy jej kolejne załamanie, zwątpienie, zlekceważenie przez CIA, nieudaną próbę samobójczą i w końcu dowiedzenie się prawdy. Fenomenalnie to pokazano.


U Brodyego działo się więcej. Zamiast wygłosić przemówienie na zbiórce udał się ratować krawca i oczywiście nie poszło jak z płatka. Była scena napięcia podczas zmieniania opony oraz pościg w lesie. Niestety znowu mamy dziwny przypadek i krawiec zostaje ranny. Jednak już skręcenie karku przez Nicka nie było przypadkowe - drastyczny moment. I to wszystko przez żonkę. która o dziwo nie denerwowała w tym odcinku. Przemówienie całkiem nieźle wyszło, a potem ta kłótnia z Nickem. Ciekawe jak ta dwójka skończy.


Niestety nie powstrzymałem się na końcu i obejrzałem zwiastun następnego odcinka. Będzie się działo! Zapowiada się, że Carrie znowu będzie śledziła Brodyego tym razem z namaszczeniem Davida. I ponownie ta dwójka zbliży się do siebie. Dobrze!


OCENA 4+/5


Last Resort 1x3 Eight Bells


Powrót na łódź podwodną jak najbardziej udany. Klimatyczne sceny z przedzieraniem się przez blokadę, a potem z powrotem bez pomocy Perseusza. Właśnie dla takich momentów czekałem na ten serial. Mam jednak małe zastrzeżenia - głupi błąd z opuszczeniem latarki strasznie naciągany. Nie wierzę, że coś takiego mogłoby się zdarzyć pod takim kapitanem. Bez sensu też było to jak ta francuska przeprowadziła okręt przez kanion. Oczywiście scena fajna, ale skąd ona miała te umiejętności nie wiadomo.


Wątek z wyspowym watażką też jest słaby. Scenarzyści rozpętali wojnę atomową z Pakistanem, a teraz zajmują się takimi przyziemnymi sprawami. Bez sensu. Stawka powinna rosnąć, a nie maleć z biegiem czasu. Jednak mimo wszystko było kilka niezłych momentów - śmierć chłopca, niedomówienie z Cortez i w końcu zabicie Reda. Serial ma mocne sceny i nie idzie na kompromisy. Ciekawe jakby coś takiego wyglądało w kablówce.


Tani i nasz dzielny żołnierz z SEALs zbliżają się do siebie. Co za zaskoczenie. Nie mam pojęcia dokąd ten wątek prowadzi, nie jest jakoś bardzo wciągający, ale dlatego że lubię Dichen Lachman z Dollhouse to mi on nie przeszkadza.


W Waszyngtonie dalej mało się dzieje. Admirał chcę by Kylie drążyła temat dalej, ona to robi, ale jej działania są podkopywane przez własnego ojca. Czyżby tatkowi zależało na wybuchu wojny? Pewnie tak w końcu to bardzo dobry sposób na wzbogacenie się. Podobają mi się też serwisy informacyjny, które pokazują co się dzieje na świecie. Wolałbym jednak żeby pokazali prezydenta.


OCENA 4-/5


Merlin 5x3 The Death Song of Uther Pendragon


Dobry odcinek. Plus oczywiście za powrót Uthera, dobrze go była znowu zobaczyć mimo, że jeszcze nie minęło tak dużo czasu od jego odejścia. Jak zwykle sprawił kłopoty i doszło do problemów między pokoleniami. Ojciec ma te same zarzuty do syna co kiedyś, a on zaczyna wątpić w swoje postępowanie. Podobało mi się jak pokazali jego zwątpienie. Końcówka zaskakująca - Uther dowiedział się, że Merlin włada magią, ale niestety nie powiadomił o tym syna. Szkoda.


Motyw z nawiedzonym zamkiem solidnie wykonany. Szczególnie dobrze wizualnie wyszła scena z spadającym żyrandolem w komnacie i maltretowanie Gwen. Szkoda, że Uther nie zrobił jej więcej szkody.

Podobało mi się, ze w końcu było dużo śmiesznych scen Artur/Merlin. Najlepiej wyszło jak Artur bił przez cały odcinek Merlina, a na końcu jak to Merlin przyjacielsko klepnął go rękawicą xD Scena z piciem eliksiru tez cudowna.

OCENA 4/5


Nashville 1x1 Pilot


Smash się może schować z swoją nawiną fabułą oraz płytkimi i przerysowanymi postaciami bo Nashville pokazał jak robić serial muzyczny. No może nie muzyczny bo kategoryzowanie tej produkcji jest dla niej krzywdzące. Wątek muzyczny jest tu tylko tłem, idealnym dopełnieniem opowiadanej historii i perfekcyjnie zgrywa się z klimatem tego miasta oraz bohaterami. Mamy tu też wątek polityczny, konflikt z wytwórnią, dramat rodzinny, starcie młodości z doświadczeniem, powstanie nowych talentów czy zagmatwane relacje interpersonalne. Jest sporo wątków i scenarzyści mają z czego wybierać i co eksponować w poszczególnych epizodach. Ja na pewno się nie będą nudził bo każdy z nich prezentuje się równie wciągając.


Fabułę oczywiście dopełniają bohaterowie. Ryana czyli dawna gwiazda country jest urocza. W końcu to Connie Britton, którą uwielbiam z Friday Night Lights. To głównie dla niej oglądam ten serial. Ma ciekawe relację z ojcem, siostrą, wytwórnią, mężem, przyjacielem i producentem. Jest też młoda która chcę zdobyć sławę. Roznegliżowana na scenie i przez seks zyskująca wpływy do tego arogancka gwiazdeczka. Jednak coś w niej jest co intryguje - na muzyce się zna, ale śpiewa chłam. Do tego jeszcze trudne relację z matką. Może i standardowe historyjka, ale robi się ciekawie. Sceny w kawiarni z młodymi aktorami albo te z ojcem Ryany też ciekawe. Bardzo mi się podoba ten mini świat, który został stworzony na potrzeby tej produkcji i z chęcią zobaczę jak się będzie rozwiał dalej.


OCENA 4+/5


Nikita 3x1 3.0


Nowy sezon, nowa Sekcja, dalej stara i dobra Nikita. Może i premiera nie była tak udana jak przed rokiem to ja i tak bawiłem się świetnie. Dużo akcji, ciekawy wątek fabularny i bohaterowie, których dawno się polubiło. Tyle mi starczy. Nie wymagam wiele od tego serialu i dzięki temu jest jednym z moich ulubionych. Oby tak dalej!


Ryan jako szef Sekcji średnio daje sobie radę, ale się wyrobi. Świetna była uwaga Birhoffa o rządzeniu podczas tajnych operacji. I na koniec ta rozmowa z panią prezydent. Może i specjalnie nie zaskoczyła, ale dobrze, że wisi topór nad Sekcją i jeśli coś się nie uda to będzie po nich. Oczywiście wszystko będzie można odkręcić, ale czeka na kolejne zaskakujące momenty bo tych w tym serialu nie brakuje. Jest w końcu jeszcze Amanda, która pewnie buduje własną Sekcję. Sezon zapowiada się interesująco.


Alex czy raczej Alexandra Udinow jak zwykle cudowna. Uwielbiam ją i ciesze się, że jej przykrywą jest teraz jej prawdziwe życie. Świetna scena na posterunku policji, ale jeszcze lepsza podczas odbijania Michaela jak wzięła udział w akcji. Taką Alex to ja lubię.


Zaręczyny niepotrzebne. Na początku w ogóle niepotrzebny dla mnie wątek, potem stał się jeszcze gorszy gdy pierścionek został zabrany przez oficera policji. Jednak jedna scena ratuje cały wątek - jak Michael mówi Nikki, że ma dać glocka bo on chcę wrócić po pierścionek zaręczynowy.


Birkhoff dalej szuka swojego miejsca w nowej Sekcji. Motyw z hakowaniem CIA świetny albo jak skakał po stanowiskach i robił wszystko by pomóc Nikicie. Uwielbiam go. Ciekawe też co się stało między nim, a Sonią.


OCENA 4-/5


Person of Interest 2x3 Masquerade


Solidny odcinek na poziomie pierwszego sezonu. Ogląda się go dobrze, bawi, ale za jakiś czas nic się z niego nie będzie pamiętało. Taka już natura Person of Interest. Wątek rozpieszczonej córki dyplomaty był już nie raz. Tak samo jak zdobywanie sympatii przez ochroniarza. Jednak mimo wszystko dobrze się to oglądało bo dużo komediowych momentów było jak np. kradzież portfeli czy zakupy. John jak zwykle mistrzowski. Nie rozumiem tylko czemu aż tak bardzo chcieli jej śmierci. Przecież jakby pożyła wiele by się nie stało, wystarczyło tylko ukraść telefon co by było o wiele prostsze.


Wątek Fincha ciekawy. Dobrze, że jego postać nie powróciła do stanu sprzed finału S01, a przeżywa wydarzenia. Dobra scena jak wyszedł na zewnątrz i jak pokazano jego zagubienie. Jednak mimo wszystko wziął się w garść i zaczął poszukiwania Root. Oby ją znaleźli jak najszybciej bo Amy Acker uwielbiam, a Root to najciekawsza postać powracająca.


Gdzieś w tle jescze ponownie pojawiła się była partnerka Reesa. Jak się okazuje wykorzystuje Snowa. I jest zainteresowana śmiercią Corwin. Do tego jeszcze to wszystko jest połączone z rządowym wątkiem. Ciekawe co takiego Corwin miała wszczepione w skórę i jakie dane to zawiera. Bez sensu tylko, że Carter o niczym nie informuje Johna.


OCENA 4-/5


Revenge 2x3 Confidence


Dopiero trzeci odcinek, a ja już się pogubiłem. Czemu nikt nie chcę się postawić Victorii? Co zyska opowiadając swoją historię? Co zrobią szefowie siwego? I czy na pewno byli to jego pracodawcy? A jeśli tak to czemu matka Emily była z nim? Mam mętlik w głowie, ale całkiem przyjemny. Uwielbiam ten serial za to, że zarzuca nas faktami i intrygami i nie wiadomo co o tym myśleć bo tego tyle jest.


Flashbacki Ems przyjemne. Trochę o Aidanie, trochę akcji, był też Takeda. Ciekawe czy będą jeszcze razem współpracowali czy raczej będą sobie świnie podkładać. I co Emily zrobi z czarną skrzynką? Co zrobi z telefonem? Jak znajdzie matkę? Dzieje się i dzieje.


Kłótnie Amandy z Jackem mnie nie interesują chociaż jestem ciekaw jak wpłynie to na Emily. Declan narobił sobie też kłopotów. Z pozoru kolejny nudny wątek, ale podejrzewam, że ten bogacz odegra jakąś istotną rolę w intrydze. Sceny z Nolanem jak zwykle bardzo przyjemne. Jednak jego ćwiczenie niezbyt się przydały, a zazdrosna CEO jest śmieszna.


OCENA 4-/5


Revolution 1x5 Soul Train


Dużo akcji, sporo się działo, a jakoś nie mogłem się przejąć wydarzeniami na ekranie. To już ten kawałek kłody z bombą lepiej zagrał niż główna bohatera. Scena z rozmową z Nevillem to dramat, uśmiech w pociągu straszny, ale już przeszła samą siebie jak zbierała drużyna na wyprawę do Filadelfii. Proszę zabijcie ją jak najszybciej! Beznadziejnie też wyszła scena z wisiorkiem jak dostał go Nate w swoje ręce, głupie też było spotkanie rebeliantów. Wszystko to odbywa się jakoś bez emocji... Bez sensu też była ucieczka Nate'a. Wyglądało to jakby mu pozwolili uciec, a okazało się że jednak popełni kolejny głupi błąd. Nie mam pojęcia jak oni przeżyli 15 lat bez prądu.


Flashbacki Nevilla mało odkrywcza. Już gdzieś widzieliśmy postać, która z potulnego baranka zmienia się w brutala bo coś w niej pęka. To wielkie zaskoczenie odcinka, że Nate jest jego synem nie było wcale takim zaskoczeniem. Już nie mogę się doczekać wątku zakazanej miłości miedzy Nevillami i Mathesonami...


Rachel dała się złamać, wyjawiła tajemnice nad czym pracował jej mąż - miał odzyskać prąd, a wisiorki miały w tym pomóc. Tyle to już wiemy... może jednak skoro Monroe wie to en wątek ruszy. Szkoda tylko, że jest wisiorków 12 bo znaczy to, że akcja będzie się z tym ciągnęła przez cały sezon.


Dziwne, że dopiero teraz wpadli na pomysł żeby użyć pociągu. Brakuje mi też więcej technologii, która nie korzysta z energii elektrycznej. Nie wierze, że nikt nie wpadł na pomysł stworzenia jakiś mechanizmów parowych.


Z plusów to np. domowa wersja Harrego Pottera i mapa nowej Ameryki. Jednak nie tylko Monroe wpadł na pomysł stworzenia własnego kraju. Mowa jest, że stracił kilkaset ludzi, ciekawe czy będzie nam dane zobaczyć jakieś większe bitwy. Pewnie nie, ale pomarzyć zawsze można.


OCENA 2+/5


Sons of Anarchy 5x6 Small World


Bardzo dobry odcinek. Działo się nie mało i było kilka mocnych scen. Chyba najlepsza jak Jax dokonał w końcu zemsty na strażniku więziennym i zatłukł go przy melodyjce z kulki. Dobrze, że nie pokazali jak go zmasakrował. To jak Tig zabił tą żonkę było niespodziewane. Trup za trupem ostatnio. Żona szeryfa też nie żyje tak jak jej dziecko. Szykuje się zemsta Roosvelta i kolejne problemy dla klubu. Inny trup to Carla tego najmniej się spodziewałem. Na początku grozi Gemmie, zmusza ją do seksu z Nero, a potem strzela sobie w łeb. Potem najlepsza Gemma jak stwierdziła, że musi iść odwiedzić dzieci. Nie szkodzi, że przed chwilą była świadkiem samobójstwa.


Potwierdzono, że te wtargnięcia są za namową Claya. Aż się boję co się stanie jak to wyjdzie na jaw i jak zareaguje Roosvelt. Chyba ktoś z tej dwójki nie przeżyje tego sezonu, a już na pewno Nomadzi.


Joel w SoA To było niespodziewane tzn. wiedziałem, że on się pojawi, ale zupełnie o tym zapomniałem. Uradowała mnie scena z nim i ciekawe czy następny odcinek zacznie się jak Gemma budzi się, a on w łóżku razem z nią.


Tara widziała się z Ottem i nie udało się go do niczego nakłonić. Tylko czemu nie powiedziała o tym Jaxowi? Czyżby przez ten tydzień chciała się namyślić, a może znajdzie inny sposób? W ogóle fajnie wyszła scena w domu jak Tara i Jax opowiadają o swoim dniu, a oboje kłamią jak z nut.


OCENA 4/5


The Walking Dead 3x1 Seed


Co za odcinek! Akcja, akcja i jeszcze raz akcja. Całe 40 minut to radosna wyrzynka zombiaków i to mi się podoba. Bardzo. Walka o żywność i leki, sprawdzanie domów, zdobywanie każdego metra pozycji i spektakularne odwroty i sytuacje beznadziejne. Oby więcej takich akcji w serialu! Walka w więzieniu, szczególnie dnia drugiego z policjantami w kombinezonach to coś cudownego aż jęknąłem jak zobaczyłem tak odzianych zombie. Jednak dali rade. Przedzieranie się korytarzami w świetle latarki z trupami na ziemi też niezwykle klimatycznie. I to wszystko okraszone mnóstwem krwi i eksplodujących głów. Na ostatniej scenie z amputacją nogi jęknąłem po raz kolejny. Auć! Michonne i wywianie kataną to też piękne rzeczy. Oby tego nie zabrakło w dalszej części sezonu.


A co u bohaterów? Pozmieniało się. Trochę dziwne, że nie trafili do więzienia od razu, ale może to i lepiej. Teraz są już zgraną paczką, przeżyli kilka miesięcy razem i ich poczynania są bardziej zgrane. Bardzo mi się podoba jak radzą sobie w grupie. Maggie i Glen mają słodkie momenty, Carl i Beth mają się ku sobie, tak jak Carol i Daryl, tylko Lori i Rick się oddalają mimo jej ciąży. Przerażające było jak Lori mówiła o niej jak się bała, że dziecko zje ją od środka, aż się zacząłem bać tego porodu. Ciekawe tylko jak będą dalej się kształtowały relację w grupie po pojawieniu się nowych. Grupka więźniów z pewnością namiesza.


Na uboczu Michonne z Andreą. Ta druga choruje i jest z nią ciężką. Widać, też że te dwie zbliżyły się do siebie. Chciałbym zobaczyć flashbacki z ich przygód. I mam też nadzieje, że po jakimś czasie dołączą do reszty. A wykorzystywanie zombie jako tragarzy to świetny pomysł!


OCENA 5/5


Vegas 1x1 Pilot


Podobało mi się! Miałem obawy, że dostanę kolejnego drętwego procedurala z rozwiązywaniem spraw, ale Vegas wyjątkowo mi się podobało i nie raz zostałem zaskoczony. Szkoda tylko, że seriale tego typu średnio pasują do ogólnodostępnej telewizji i najprawdopodobniej szybko zostanie skasowany. Niestety bo klimat jest świetny - samochody i samoloty z lat '50, eleganckie garnitury i szykowne kobiety. Kowboje i gangsterzy, dobrzy i źli, rozbudowujące się miasto i rancza. Szkoda tylko, że Las Vegas nie wygląda bardziej spektakularnie i daleko mu do prezencji Atlantic City z Boardwalk Empire, ale może z czasem pokażą więcej miejscówek.


Bohaterowie się ciekawi. Lamb walczył na wojnie w oddziałach specjalnych, teraz jest farmerem. Vince natomiast to modelowy mafiozo z tamtego okresu - inteligenty i zarazem brutalny. Wie jak zrobić porządek. Już nie mogę się doczekać otwartej walki między tą dwójką. Jest też burmistrz który pewnie bierze łapówki, prokurator który na pewno jest tym złym oraz rodzinka Lamba, o której nie warto pamiętać. Jest też ona - asystentka prokuratora o wyglądzie Trinity z Matrixa. Czuć chemię między nią a szeryfem, a to dobrze wróży na przyszłość.


Sprawa morderstwa ok. Podobało mi się, że wpleciono w nią Hells Angeles, miły smaczek. Szkoda tylko, że nie prezentowali się dosyć imponująco. Sceny akcji też dość średnie, a pogoń na koniu po ulicach Vegas śmieszna.


OCENA 4/5


Obejrzanych odcinków – 14


Najlepszy – The Walking Dead 3x1


Najgorszy – Revolution 1×5



Podsumowanie 01.10.2012 - 07.10.2012


Podsumowanie 08.10.2012 - 14.10.2012

poniedziałek, 15 października 2012

Serialowe podsumowanie tygodnia [08.10.2012 - 14.10.2012]

Arrow 1x1 Pilota


Podoba mi się. Premierę oceniam lepiej niż Last Resort. Zadowoliło mnie wszystko - historia, gra aktorska i przede wszystkim wykonanie. Sceny akcji są bardzo zadowalające - pełne dźwigni i dynamicznej kamery. Już lubię ten brutalny styl. Główny bohater nie ma oporów przed zabijaniem (lub poważnym okaleczeniem) co mi się bardzo podoba i jest trochę odświeżające po 10 latach z Smallville. Ogromnie jestem ciekaw jak będą wyglądały flshbacki z wyspy i co takiego zdradził mu ojciec. Teraz wiele się nie dowiedzieliśmy, ale jakiś szeroko zakrojony spisek jest. Cliffhanger zbytnio mnie nie zaszokował, podoba mi się że matka będzie główną przeciwniczką.


Inni bohaterowie jak na razie dość nudni, ale z potencjałem. Przyjaciel sypie żartami nawiązującymi do popkultury (Lost i Zmierzch) i sypia z dawną miłością Olivera. Zapowiada się też, że domyśli się, że coś nie pasuje w nowym Olliem. Dinah i jej ojciec są ok, najbardziej mnie jednak ciekawi jak się rozwiną i kiedy poznają prawdę o Queenie.


W serialu jest też masa smaczków - maska Deathstroke'a na wyspię - co on tam robił? Dinah to oczywiście Black Canary, a siostrzyczka Olivera jest nazywana przez niego Speedie (w komiksach jego sidekick). Dzięki tym szczegółom i wykonaniu nie mogę się doczekać dalszych odcinków.


OCENA 5/5


Castle 5x3 Sacret's Safe With Me


Dobry odcinek bo dużo zabawnych momentów. Wykupienie magazyny, Rick odbierający telefon, żarty z laleczki czy wszystkie momenty Rick/Kate. Po raz kolejny to napiszę - dzięki temu że są oni już parą serial nabrał nowej dynamiki. Ogromnie jestem ciekaw co będzie gdy się inni dowiedzą o tym. Szczególnie Gates. No właśnie Gates - trochę śmieszne z nią sceny, ale ogólnie za bardzo przerysowanie to wyszło. Jednak Rick zbijający lalki był świetny!


Sama sprawa niezła, ale trochę szkoda że nie dało się typować zabójcy. Nikt nie pasował i lokaj był zupełnie niespodziewanym wyborem. Jednak cudowne było jak Rick się ucieszył, że to on zabił.


Alexis wyjeżdża - trochę smutno, mam tylko nadzieje, że nie znaczy to że będzie jej mniej bo te krótkie sceny z Rickem są fajne mimo że już trochę się przejadły.


OCENA 4/5


Dexter 7x2 Sunshine and Frosty Swirl


Dobry początek, ale tempo trochę siadło jakoś w 3/4 odcinka. Rozmowy Dextera z Debrą bardzo dobre i przy tym humorystyczne (szczególnie jak Dexter mówi o Mrocznym Pasażerze). Do tego jeszcze swoje 3 grosze wtrącił Harry. Średnio mi się jednak podoba wątek z odwykiem i pilnowaniem Dexa przez siostrzyczkę. Jednak coś ciekawego się może z tego urodzić. Szczególnie jak braciszek będzie musiał zabić.


Wątek Luisa jest średnio ciekawy. Jednak chcę wiedzieć co takiego kombinują. Trochę mnie też przeraża bo to chory socjopata, a ci są najgorsi. Dexter pewnie będzie żałował że go nie zabił.


Isaac z ukraińskiej mafii jak najbardziej na plus. Morderstwo w jego wykonaniu fachowe. I jeszcze będzie szukał osoby odpowiedzialnej za morderstwo Victora. Oby natknął się na trop Dextera. Wtedy to będzie on miał prawdziwe kłopoty jeszcze z Debrą na głowie.


LaGuerta łączy kropki, ale strasznie wolno jej to idzie, jeszcze będzie trzeba poczekać aż zacznie kogoś podejżewać.


Końcowa śmierć skazańca dość niespodziewana. Myślałem, że zaraz powie, że jest chory i umiera, a on się rzucił pod ciężarówkę. Ciekawe jaki potencjał ukrywa ten wątek. Jedno jest pewne - postać Hanny będzie interesująca (Yvonne!)


OCENA 4/5


Homeland 2x1 Beirut is Back


Co za odcinek! W premierze sezonu było nakreślenie obecnej sytuacji postaci, teraz za to mieliśmy kontynuację wątków i wyszło to wyśmienicie. Carrie w Bejrucie oczywiście dała radę. Nie dość, że załatwiła informację o pobycie Abu Nazira to jeszcze uzyskała taśmę z przyznaniem Brodyego, o której wie na razie tylko Saul. Trochę w głupim miejscu była ukryta, ale to chyba jedyna rzecz do jakiej mogę się przyczepić w tym odcinku bo napięcia nie brakowało. Załamana Carrie w pokoju, a potem rozmowa z Saulem na dachu to popis aktorski Clare.


Również u Brodyego się sporo działo. To on ostrzegł Abu Nazira i zaczął okłamywać kolegów z marines. Podobało mi się też to co powiedział o Walkerze, że gdy zdradził przestał być marines. Świetnie też pokazano jego zachowanie po tym jak wysłał tego SMSa. Oj ciekawe co się stanie jak zacznie go tropić Saul. Czekam aż zacznie popełniać błędy.


U Jessicy nudno - ma zrobić zbiórkę dla weteranów. Cicho liczę, że Nick coś wypali na przemówieniu. Historia córeczki też mało co mnie obchodzi, ale jestem ciekaw jak jej temperament wpłynie na kampanię i czy to że wypaliła że jej ojciec jest muzułmaninem wpłynie na kampanię.


OCENA 5-/5


Hunted 1x2 LB


Serial trochę zwolnił tempo, nie było już tutaj szalonych akcji, a klimat przybrał bardziej ton taki bo ja wiem, melancholijny? Odcinek dzieje się wolno, ludzie są torturowani, umierają i do tego ta przygnębiająca muzyczka. Bohaterka za to nie może nic zrobić, stara się ale nie wychodzi jej. Ma też nadzieje, że czegoś się dowie, ale też jej to nie wyszło. I to wszystko mi się podoba! Bo mimo, że akcja toczy się powoli serial wciąga, a jego nastrój trochę mi The Killing przypomina.


Jednak mimo wszystko sceny akcji były - walka z siwym z blizną świetnie zrobiona. Długa i efektowna z częstymi cięciami zwiększającymi dynamikę. Dawno w żadnym serialu nie widział tak długich pojedynków. Efektownie wyszły też sceny skradania. Świetnie się to ogląda!


Intryga niestety powoli się rozkręca - nie wiadomo co jest w walizce, kim jest ten tajemniczy gość, co wie o Sam, czemu jej szef spotyka się ze swoją starą ofiarą, z kim spotyka się Aidan i kto jest wtyczką? Dużo pytań, dużo możliwości główkowania i zapewne długi okres czekania na odpowiedzi. I mi się to podoba.


OCENA 4+/5


Last Resort 1x2 Blue on Blue


Trochę gorzej niż pierwszy odcinek. Brakowało mi elementu zaskoczenia i jakiegoś naprawdę wgniatającego w fotel wydarzenia. Owszem była akcja, były ciekawe dialogi, ale tylko dobre. Oczekuje trochę więcej od tego serialu. Mało też polityki, a historia Kylie toczy się zdecydowanie za wolno. Więcej jej poproszę.


Konflikty jakie się wytworzyły podobają mi się. Grace ma poczucie winy, bosman chcę ślepo wykonywać rozkazy i ma swoich zwolenników, a jeszcze okazało się, że kapitan stracił syna co może być objawem jego szaleństwa. Poznaliśmy tez trochę z historii Sama (przetrzymywanie w Korei) szkoda tylko że nie było flashbacków. Wątek komandosa SEALs na razie taki sobie - obojętność, a potem ratuje skórę oddziałowi Sama - standard. Oby szybciej poruszyli co takiego robił w Pakistanie.


W wojnę o okręt wmieszała się Rosja. Dobrze! Chciałbym jak najszybciej zobaczyć reakcję Chin i UE. Brakuje mi trochę wielkiej polityki, doniesień medialnych też mogłoby być więcej.


Ogólnie jest dobrze, ale można by to zrobić o wiele ciekawiej.


OCENA 4/5


Merlin 5x2 Arthur's Bane - Part 2


To było zaskakujące - Morderd został rycerzem Artura! Serio, nie spodziewałem się tego. Bardziej obstawiałem, że pokona Morgane i przejmie jej władzę, a tutaj takie coś - ocala Artura i dołącza do niego. To daje całkiem sporo nowych możliwości i ciekawe relację na linii Merlin/Mordred w końcu ktoś pojawił się w Camelot, kto zna tajemnice Merlina.


Gwen jednak nie chciała zabić Sefa, ale i tak wyszło że jest okrutna. Trochę bez sensu, że nie pilnowali jej 24h skoro podejrzewali że ojciec będzie ją chciał uratować. Za łatwo też wyszła ucieczka. Jednak mam nadzieje, że ona się jeszcze pojawi. I oby nie dołączyła do Morgany, ale boję się że będzie szukała zemsty.


Sceny akcji, ucieczki Artura czy bunt w kopalniach dość średnie, ale taki już ten serial. Przynajmniej na krajobrazy można było sobie popatrzeć i całkiem ładnie wyszły. Przekomarzania się Artura i Merlina mało, najlepsza sena w kanale. A jedna z najfajniejszych scen odcinka to zdecydowanie Merlin mówiący ze smokiem uwielbiam tego rodzaju sceny.


OCENA 4/5


Revenge 2x2 Resurrectio


Wszyscy wiedzą już, że Victoria żyję. Dobrze, że doszło do tego w już drugim odcinku. I jeszcze w jakim stylu powróciła - nakłamała Charlote i Conradowi, do tego jeszcze upozorowała, że to siwy ją porwał. Jaka ona przebiegła! szkoda tylko, że zapowiada się że teraz będzie plotła spiski znowu przeciw Conradowi. Mam tylko nadzieje, że będzie też się chciała pozbyć Emily i dowie się w końcu o niej prawdy.


Siwy nie żyję, trochę mnie to rozczarowała bo przez to dłużej będziemy szukać matki. Bo ona przecież musi żyć. Nie dowiemy się pewnie też wiele o Inicjatywie przez kilka najbliższych odcinków, ale i tak jest sporo wątków za które teraz może się zabrać serial.


Emily dalej okłamuje i wykorzystuje Amandę. I za to ją lubię/nie lubię jest bezwzględna wobec każdego. Ciekawe kiedy wyjmie tego asa w rękawie.


Nolan jak zwykle świetny. Bez spodni na konferencji z zarządem, opowieści o horrorach czy w końcu mianowanie nowego CEO. Ciekawe jak będą wyglądały jego relacją z tą babką.


Declan pewnie wpakował się w kolejne kłopoty. Nie zdziwiłbym się gdyby niedługo oskarżyli go o kradzież.


OCENA 4-/5


Revolution 1x4 The Plague Dogs


Co za dramatyczny odcinek. Może i śmierć Maggie miała wyjść dramatyczna i pokazać, że żadna postać nie jest bezpieczna, ale mnie tylko wkurzyła. Bo jak można zabić jedną z trzech ciekawych postaci, a zostawić przy życiu wiecznie użalającą się Charlie i Nate?! Strzał w stopę, nawet mi się nie chcę przez to obejrzeć kolejnego odcinka, ale jakoś spróbuję... Sama śmierć wyszła śmiesznie. O ile jeszcze flashbacki całkiem niezła to moment zadania rany i to, że nikt zbytnio nie przejął się, że jest ona ranna debilne. Tak samo jak szaleniec szczujący ludzi wściekłymi psami. Może i jego historia miała być wzruszająca, ale średnio to wyszło.


Lubię postać Milesa, ale producenci beznadziejnie ją prowadzą. Prze kilka odcinków wymiatał mieczem, a teraz dostał dwa razy - od Nate i tego szaleńca. Co to ma być? I jeszcze te kłótnie z Charlie. Męczące, ale wszystko co jej dotyczy takie jest. Dobrze, że końcówka całkiem niezła jak okazuje się, że wie więcej o matce Charlie niż mówi. I dobrze, że ma sporo tajemnic.


Co do jej matki - ogromnie jestem ciekaw co takiego ukrywa. Co wie o blackoucie? Jak zareaguje na spotkanie z Dannym i co dzieci zrobią jak się dowiedzą, że matka żyję i Miles jest odpowiedzialny za jej porwanie. Ciekawe co to za tajemnicze rysunki były. Monroe na razie nudny, wolałbym zobaczyć go dowodzącego państwem, a nie znęcającego się nad Rachel.


Nie lubię Nevilla. Przyznaje się bez bicia, a na początku mnie intrygował dzięki aktorowi, ale teraz uważał, że to nudna postać. Typowy żołnierz wierzący w pewną ideę, zabijający dla niej i mający jakieś skrupuły moralne i nawet rodzinę. Ile razy to widzieliśmy? Do tego jeszcze ta beznadziejne sceny - Danny przekonuje że będzie padać, idiotyczne chowanie się w stodole, a potem te rozmowy więzień/strażnik. Nudy okraszone średnimi efektami - trzęsąca się kamera tylko irytowała.


OCENA 2/5


Sons of Anarchy 5x5 Orca Shrugged


No to pojechali ostro w tym odcinku! Venus był szokujący. I to ujeżdżanie orki, miny Chibsa i Happego oraz napalony wzrok Tigga. Niesamowicie komediowa scena. A kto poznał Waltona Gogginsa zasługuje na wyrazy uznania odemnie. Nie miałem pojęcia, że to on. Doskonały występ gościnny. Scena z dzieciakiem też całkiem niezła. No i wcześniej jak Chucky go uśpił i na końcu Tigg został ugryziony w tyłek. Cudowne.


Jednak na miano najlepszej sceny zasługuje spotkanie z Irlandczykami. Walka z Gaalanem świetnie zrobiono, ale dużo lepsza była demonstracja nowej broni z wkurzonym Chibsem i opanowanym Jaxem.


Jax nieźle kombinuje. Szantaż i załatwienie wynajmu leśniczówki za możliwość wybudowania osiedla. Ciekawe tylko jaki ma dalekosiężny plan i jak dzięki temu skompromituje Pope'a i burmistrza. Bo chyba o to chodzi.


Żona szeryfa postrzelona i zapewne straci dziecko, ma za to ślad DNA pod paznokciami czyli Roosvelt powinien szybko namierzyć odpowiedzialnych za napady. I teraz pytanie - co na to Jax? Czy sam zrobi porządek? a może to szery weźmie sprawy w swoje ręce? Nie zdziwiłbym się tez gdyby okazało się, że to Clay ich nasyła na rabunki.


Podobała mi się też scena końcowa odcinek - Jax wraca do domu widzi śpiącą żonę i matkę z wnukiem. Sielankowy widok po ciężkim dniu w robocie. Otwiera paczkę, a tam zamówione części ciała.


OCENA 5-/5


Obejrzanych odcinków – 10


Najlepszy – Arrow 1×1


Najgorszy – Revolution 1×4



Podsumowanie 01.10.2012 - 07.10.2012