Pokazywanie postów oznaczonych etykietą The Vampire Diaries. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą The Vampire Diaries. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 5 stycznia 2014

Ramówka The CW 2013/2014


Nowości - The 100, The Originals, Reign, Star-Crossed, The Tomorrow People

Powrócą - Arrow - 2 sezon, Beauty and the Beast - 2 sezon, The Carrie Diaries - 2 sezon, Hart of Dixie - 3 sezon, Supernatural - 9 sezon, Nikita - 4 sezon, The Vampire Diaries - 5 sezon

Zakończone - 90210 po 5 sezonach, Cult po 1 sezonie, Emily Owens, M.D. po 1 sezonie,  Gossip Girl po 6 sezonach

Stację The CW cenie za jej wcześniejsze dokonania pomimo, że jest kierowana do nastolatek. Pierwsze sezony Supernatural, Smallville, Buffy i Angel, Veronica Mars, Reaper czy Roswell - rodowód tych produkcji wiążę się z korporacją Warner Bros. Dlatego tak wielka szkoda, że obecnie stacja tak bardzo się zmieniła i prezentuje głównie średniaki i produkcję młodzieżowe, których nie tykam. Na szczęście ostatnie dwa lata to dryfowanie w stronę sci-fi i fantasy w wydaniu young adult. Widać to po ostatnich anulowaniach, zamówieniach i zmianach w ramówce. Kierowane do młodych kobiet 90210, Emily Owens MD i Gossip Girl znikają z anteny. Dwójka weteranów od lat kojarzona z tą stacją przestała się sprzedawać. Pięć i sześć sezonów to dużo, ale włodarze kanału liczyli na więcej. Ja po żadnej z produkcji nie będę płakał bo nie jestem ich targetem. Tak samo jak medycznej produkcji z Mammie Gummer, której prorokowałem szybkie anulowanie. Krótkie życie Cultu też mnie nie obeszło. Był serial, nie ma serialu. Jedyne co w nim było ciekawe to katastrofalna oglądalność.  

Transformacja stacji jest szczególnie widoczna na przykładzie wracających seriali. Tylko w The Carrie Diaries i Hart of Dixie nie ma wątków nadnaturalnych. Przy czym ten pierwszy wbrew zdrowemu rozsądkowi został przedłużony na drugi sezon i już niedługo powinien pożegnać się z telewidzami, a HoD przetrwa tylko dzięki temu, że brakuje jednego sezonu do syndykacji. Z pozostałych wracających seriali nie miałem tylko styczności z Beauty and the Beast. Kristin Kreuk skutecznie mnie odstraszyła od premiery (nienawidziłem jej postaci w Smallville co przeniosło się na aktorkę), a i recenzję zrobiły swoje przez co prawdopodobnie już nigdy nie sprawdzę współczesnej wersji przygód nie takiej pięknej i nie takiej bestii. Z oglądaniem Supernatural i The Vampire Diaries dałem sobie spokój już parę lat temu. Do SNL ciągle chcę wrócić, ale wciąż brakuje mobilizacji. Może gdy serial doczeka się 10 sezonu? Bo w to chyba mało kto wątpi skoro pod względem oglądalności ustępuje tylko The Vampire Diaries. Do samych wampirków jakoś mnie nie ciągnie. Trzy sezony mi wystarczyły. Serial zaczął zjadać swój własny ogon, wątki były przedłużane w nieskończoność i nie był widać ewolucji postaci, a tego oczekuje głównie po serialach. Ostatecznie w tym sezonie wróciłem tylko do Arrow i Nikity. Jeszcze w wakacje nie byłem pewien czy dalej będę oglądał przygody zakapturzonego Olivera Queena, ale zapowiedzi nowego serialu zrobiły swoje. I jestem zadowolony bo jest bardziej komiksowo, a i wydarzenia mają większy rozmach. Szkoda tylko, że to co było słabe i irytowało wciąż takie jest przez co część bohaterów jest nie do zniesienia (tak Laurel mówię głównie o tobie). Na koniec o Nikicie. To obecnie mój ulubiony serial tej stacji, który twórcy Arrow powinni sobie wziąć za wzór do naśladowania dlatego tak bardzo mi żal, że w tym sezonie wyemitowano finałowe sześć odcinków. Jednak trzeba cieszyć się z tego co jest. Nikita trwale zapisała się w mojej serialowej części serducha.

The 100 - postapokalipsa jest teraz w modzie. Revolution na NBC, The Walking Dead na AMC, nadchodzące The Leftovers od HBO i teraz jeszcze młodzieżowe wydanie od The CW ze szczyptą The Hungry Games. Wygląda to naiwnie gdy na trailerze Ziemia 97 lat po wojnie nuklearnej wygląda lepiej niż kiedykolwiek, a na misję zostały wysłani nastolatkowie. Boję się, że będzie głupio i naiwnie, ale dlatego, że jest pięknie wyglądająca stacja kosmiczna sprawdzę. Może będzie to taka miła niespodzianka jak The Vampire Diaries? Oby.

The Originals - pierwsze wampiry to jeden z powodów przez które zrezygnowałem z oglądanie The Vampire Diaries. Już nie mogłem znieść Klausa i Rebeckhi więc z obojętnością przyjąłem, że powstanie spinoff, którego będą bohaterami. Tym bardziej wielkie było moje zaskoczenie, że nie dość że trailer wygląda intrygująco i efektownie to jeszcze recenzje w internetach były porządne, a i oglądalność wysoka. Z chęcią wróciłbym do wampirów, ale skoro oznacza to nadrabianie TVD i oglądanie równocześnie z Originals bo mogą być jakieś nawiązania to sobie odpuszczę. Jestem fanatykiem continuity niestety.

Reign - serial był promowany jako Gra o Tron kierowana do młodzieży tylko, że oglądając ten zwiastun mam wrażenie, że specjaliści od marketingu nie widzieli ani jednego odcinka czy nawet trailera hitu HBO. Bo nie wystarczy dać kostiumy, ustanowić akcję na przełomie renesansu i baroku oraz dodać jakąś intrygę. Wszystko wygląda tutaj sztucznie i naiwnie, z historią nie ma to pewnie nic wspólnego poza imionami, a i nie widać zbytnio odwzorowania epoki. Zapewne oglądając serial tylko bym się irytował z głupot, które próbują mi wcisnąć. Nawet aktorsko nie ma zbytnio na kogo popatrzeć. Oglądalność jest na razie średnia i by były jakieś szanse na przedłużenie musiałaby wzrosnąć. Trzymam kciuki, że do tego nie dojdzie i serial zostanie zastąpiony przez produkcję, którą choć trochę bym się zaciekawił.

Star-Crossed - to nie jest serial dla mnie. Niby ma kosmitów i problemy z tolerancją, ale w tym przesłodzonym wydaniu, które jest charakterystyczne dla The CW. Już zapowiedzi wyglądają odpychająco - kosmici lądują na Ziemi, powoli asymilują się z ludźmi i w końcu zostaje otwarta łączona szkoła dla ufoków, którzy oczywiście wyglądają tak jak my, i normalnych ludzi. Dalej jest zakazana miłość między dwiema rasami i problemy z tego wynikające. Szczyt kreatywności. Aimee Teegarden bardzo lubię za rolę w Friday Night Lights, ale wolałbym zobaczyć ją w The Selection, któremu niestety nie dano szansy. 

The Tomorrow People - koncept jest stary jak świat - ludzie z nadnaturalnymi umiejętnościami. Homo superior, mutanci, ludzie jutro. Jak zwał tak zwał. Widzieliśmy to w The 4400, Heroes, Alphas czy w brytyjskim oryginale z lat siedemdziesiątych. Niby wszystko zostało powiedziane w tym temacie, ale postanowiłem jeszcze raz dać szansę konwencji i ogromnie się zawiodłem. Aktorsko i scenariuszowo jest tragicznie. Robbie Amell jest jeszcze większym kawałkiem drewna niż jego kuzyn z Arrow. Historia nie ma ładu i składu, a logika i fizyka w tym świecie nie istnieją. Moce działają nie w sposób przyczynowo-skutkowy tylko w zależności od potrzeb scenariusza, a bohaterowie zachowują się idiotycznie. Oglądanie jest męczące, nawet nie można się pośmiać z głupot jak choćby w Sleepy Hollow. Brakuje tu lekkości. I ta burza hormonalna u nastolatka! Marzy mi się by średnia wieku bohaterów w serialach The CW podskoczyła o kilka lat. To są wrażenia po pierwszych trzech odcinkach. Na więcej nie miałem siły. Nie obchodzi mnie co się stanie dalej. Jeśli będę chciał superbohaterów to zobaczę w końcu 2 sezon Alphas albo zaczną jakiś kartonowych X-Menów. Lub brytyjski oryginał. Lub Misfits. Lub w ostateczności poczytam jakiś komiks. Wszystko by nie męczyć się z The Tomorrow People

Moja ramówka: The 100, The Tomorrow People, Arrow, Nikita 

wtorek, 17 lipca 2012

San Diego Comic-Con #6

Na Comic-Conie nie mogło zabraknąć True Blood. Kristin Bauer udzieliła specjalnego wywiadu w którym mówi o pracy na planie, większej roli w nowym sezonie, pracy z Alexem, przyszłych odcinkach i relacji Tara/Pam. Również Deborah Ann Woll udzieliła wywiadu gdzie opowiada o Comic-Conie, kostiumach, tradycyjnie nowym sezonie i relacjach z Hoytem i związku z Jasonem oraz o przyszłych relacjach z Tarą i finale ("a lot of death") oraz odejściu Alana Balla. To nie koniec wywiadów - mamy jeszcze Joe Manganiello z Kristen Bauer (o Magic Make, scenie wymiotowania Sookie na Alcida i ich związku, ojcu Alcide) i samego Alana Balla (o zakończenie zdjęć i odejściu z roli prowadzącego, finale sezonu(znowu o trupach!), związku Alcide/Sookie i trójkąciku Sookie z wampirami, ulubionej postaci, Nevlinnie, o planach po True Blood)   Pojawił się też zwiastun z scenami z drugiej połowy sezonu. Mnóstwo spoilerów więc oglądacie na własną odpowiedzialność. A co na samym panelu? Nowe romanse, więcej seksu, ostatniej scenie finału, Meloni o graniu wampira, rodzicach Sookie i odejściu Balla. Szykuje się nam jeden z najlepszych sezonów. Oby tylko nie zabrakło tych wszechobecnych absurdów i nie zwolniono za bardzo w środku sezonu.


Mimo, że zrezygnowałem z oglądania The Vampire Diaries po ostatnim sezonie z zaciekawieniem czytałem i oglądałem ostatnie wiadomości dotyczące tego serialu. Niestety obecni na panelu uważali, że było nudno mimo że pojawiło się kilka interesujących informacji - pokazano zwiastun z nowymi scenami, Elena będzie na nowa poznawała świat a my poznamy nauczycielkę Esther, Damon znowu będzie próbował się zmienić, powrócą Alaric(!) i Meredith. Inne streszczenie panelu z wywiadem z Damonem tutaj. Natomiast na serialowej spoilery po polsku. A tutaj wywiady z Niną i Ianem. Cały panel można obejrzeć m.in na showtv gdzie znajdziemy też kolejny opis po polsku.


Tak jak w zeszłym roku Ausiello przeprowadził wywiad z obsadą Spartacusa. Wprawdzie nie ten sam skład, ale obecność twórcy serialu to wynagrodziła. Oczywiście o zakończeniu serialu, Lukrecji, Andym Witheldzie, Neavia mówi o swojej postaci, trochę też o epickości finału. Jestem pewien, że ten serial nie zawiedzie nas w przyszłym roku. Szkoda tylko, że jeszcze tyle czasu do premiery.


Może Spartacus się kończy ale Starz będzie emitował nowy historyczny serial. Da Vinci's Demons. Jest już plakat i teaser. Niestety nic nowego się nie dowiedzieliśmy poza tym że historia to kłamstwo.


Nowy trailer The Last of Us! Tego się nie spodziewałem po tej imprezie dlatego jestem jeszcze bardziej zadowolony niż być mogłem. Zwiastun jest rewelacyjny, ogląda się go jakby to był jakiś film, a nie gra. Aktorzy, animatorzy i scenarzyści fenomenalnie się spisali, a grafika dalej olśniewa. Zapowiada się gra roku.


Zapowiedziano nową grę z Deadpoolem. Klimat jest jajcarski, ale jakoś nie wróże jej sukcesu.


Co w komiksach Marvela? Dalej zmiany, które mnie irytują i odstraszają. Co tydzień nowy numer jeden przez 20 tygodni, ale to wcale nie reboot uniwersum. A potem pewnie po 2 latach powrót do starej numeracji... Kolejne spin-offy do Avengers vs. X-Men i mini seria o konsekwencjach... Promocja Nicka Fury Jr. i upodobniania uniwersum do tego filmowego... Mandarin złoczyńcą w Ultimate Comics Iron-Man czyli zupełnie jak w filmie, przy okazji po raz kolejny zostaną zapewne zignorowane wcześniejsze miniserię z IM. Więcej info tutaj, tutaj, tutaj, tutaj  i tutaj.


Pojawiły się też nowe informacje o filmach i serialach Marvela. Pokazano nową zbroję Iron Mana, ale to nie była najważniejsza wiadomość. Najważniejsza była oficjalna zapowiedź Guardians of the Galaxy (premiera w 2014). I tak w 2013 i 2014 zobaczymy po dwa filmy z superbohaterami, a w zapewne w 2015 Avengers 2. Są też coraz większe szansę na Ant-Man. Trailer Iron-Man 3 został bardzo ciepło przyjęty przez widownie, ale tego należało się spodziewać. Daty premiery, podtytuły, inforomacje i loga nowych filmów na Hataku oraz Avalonie. Niestety w świecie seriali nie jest już tak różowo. Mówiono tylko o animacjach, zero o aktorskim serialu Hulk. Szkoda.


Zachary Levi urządził zbiórkę na celę charytatywne. Co w tym takiego nadzwyczajnego? Bo kto sypnął groszem dostawał od niego buziaka. Mało? To co powiecie że jednymi z darczyńców byli Adam Baldwin i Nathan Fillion? I to wszystko została uwiecznione na filmie!


Skoro mowa o Fillionie to i on udzielił wywiad tvline. Głównie o Castle (wydarzenia premiery S05 dzień po finale S04, więcej problemów na linii Kate/Rick, nowy początek, o morderstwie matki Kate i ojcu Ricka), ale znajdzie się też coś dla fanów Firefly. I jeszcze jedno - sequel Dr. Horrible jest niemal pewny!


Kolejnym serialem, którego nie mogło zabraknąć w San Diego jest Fringe. Finałowy sezon przed nami więc hype jest ogromny. Na początek wywiad przeprowadzony przez EW - o panelu, finałowym sezonie i zakończeniu serialu. Ausiello nie byłby sobą gdyby nie i on nie przeprowadził  wywiadu - dużo śmiechu, żartów, o nowych odcinkach, Olivii, starym Broylsie, Astrid, o przeklinaniu, możliwości dokończenia historii dzięki Firefly. Momentami miało się wrażenie, że Ausiello jest w ogóle nie potrzebny i aktorzy mogą tam siedzieć i tylko rozmawiać między sobą. Cudowni. Co na panelu? Potwierdzono, że S05 zaczyna się tam gdzie skończył się 4x19 (tak!), wyemitowano kolejny genialny filmowy zwiastun (nowe sceny!), który tylko potwierdził że ta ekipa montuje najlepsze zajawki w telewizji, jest już pomysł na finał serialu, ale podobno nie wyklucza on ewentualnego filmu, jest szansa że wróci Henry Ian Cusack, mówiono też o ulubionych scenach i żeńskiej wersji Obserwatora. Wspomniano też o fanfickach. Dzień przed panelem Anna udzieliła jeszcze jednego wywiadu. A tutaj kolejny wywiad, krótki nic nowego, ale warto obejrzeć by zobaczyć obsadę w fedorach. A tutaj wywiad z J.H. Wymanem po panelu ciężko coś zrozumieć z powodu hałasu w tle, ale jakieś nowe wiadomości można wyłuskać.  Cały panel można obejrzeć tutaj, a skończył się on białymi tulipanami na widowni. Może też przeczytać podsumowanie od tvguide - 8 rzeczy które wiemy o finałowym sezonie. Pozostaje nam cieszyć się ostatnimi odcinkami i trzymać kciuki żebyśmy dostali zakończenie godne tego wspaniałego serialu.


Tak jak się należało spodziewać - wyemitowano zwiastun nowego Supermana. Niestety wciąż nie można go zobaczyć. Jednak można przeczytać dość bogaty opis (lub tutaj). No dobra można obejrzeć, ale jakość jest fatalna i lepiej poczekać na oficjalną wersję lub udać się do kina na Dark Knight Rises. Tutaj trochę wrażeń po polsku. Mnie najbardziej cieszy wpływ Nolana.


Nieoczekiwanie zaprezentowano clip z Godzilli. Nie z filmu, ale testowe ujęcie, które spotkało się z bardzo pozytywnym odzewem. Czyżby wkrótce nowy rewelacyjny film katastroficzny z olbrzymim gadem? Wrażenia portalu IGN.


Mamy też klip z nowego Silent Hilla. Pielęgniarki wyglądają upiornie, Heather nosi dobrze znane ubranie, ale niestety nie wygląda to wszystko wystarczająco przekonująco.

wtorek, 3 lipca 2012

Ramówka The CW 2012/2013

Nowości - Arrow, Beauty and the Beast, The Carrie Diaries, Cult, Emily Owens M.D.


Powrócą -90210, Hart of Dixie, Supernatural, Nikita, The Vampire Diaries, Gossip Girl


Zakończone - One Tree Hill, Ringer, The Secret Circle


90210, Hart of Dixie i Gossip Girl zupełnie mnie nie obchodzą. To kolejne seriale o nastolatkach, młodych i pięknych, zdradach, zemstach i romansach. Takie serialowe wersje Mody na sukces. Pozostałe 3 seriale które przetrwały na antenie The CW to zupełnie co innego. Pierwszym i zarazem najstarszym z nich jest Supernatural. 7 lat minęło, zmienli się bohaterowie, nie raz uratowali świat, nie jednego demona zabili, ale wciąż jest na co polować. Niestety mnie to już męczy. Kolejne kłótnie braci, które wyglądają tak samo jak przed kilkoma laty czy nietrafione pomysły skutecznie mnie zniechęciły do tego sezonu. Efekt jest taki, że nawet go nie skończyłem. I pomyśleć, że kiedyś tak mnie zaskakiwało i radowało oglądanie kolejnych przygód Winchesterów. Nie powiem jednak że to jest serial zły. Po prostu jestem nim zmęczony. Zmęczony jestem również The Vampire Diaries. Dostaliśmy dwa świetne sezony i dobry początek trzeciego. Niestety coś złego zaczęło się dziać z tym serialem. Przeciąganie niektórych wątków do granic możliwości, więcej romansów i mniej ciekawej historii do opowiedzenia. Właśnie dlatego postanowiłem że tu też jest mi potrzebna przerwa. Owszem cliffhanger zachęca żeby oglądać dalej, ale po to są właśnie cliffhangery. Ja jednak nie dam się nabrać i mówię dziękuje. Przynajmniej na jakiś czas. Zupełnie inaczej sprawa ma się z Nikitą. Ten serial coraz bardziej mnie zaskakuje. Na początku miało to być ubogie zastępstwo 24, ale przerodziło się w coś o wiele ciekawszego. Owszem zdarzają się głupie rozwiązania niektórych wątków, a miłosne perypetie są zbyteczne, ale serial potrafi pokazać pazur, nie raz udaje mu się zaskoczyć widzę i co najważniejsze przykuć do ekranu i zmusić do sięgnięcia po następny odcinek. Nie mogę się doczekać października i premiery S03. Czeka nas coś nowego i oby równie pomysłowego co przez ostatnie dwa lata.


Na antenie The CW jedynie trzy zakończone produkcje. Jeden weteran, którego przeszłość zupełnie mnie nie obchodziła i dwie nowości, które były promowane na wielkie hity. Ringer miał być triumfalnym powrotem Sary Michelle Gellar do telewizji. Nic z tego. Serial chłodno przyjęli krytycy i widzowie. Ja wytrzymałem jeden odcinek. Drugim hitem miało być The Secret Circle. Przepis na sukces był - adaptacja serii książek, zjawiska nadprzyrodzone i romans. z The Vampire Diaries się udało. Tutaj nie do końca. Chyba nikt nie potrafi powiedzieć co tak na prawdę nie wyszło. Może dlatego, że to nie były wampiry? Kto wie. Tutaj też poległem na pierwszym odcinku. Czemu? Nie wiem. Jakoś bohaterowie mi się nie spodobali w przeciwieństwie do TVD. Co dziwne stacja postanowiła anulować tylko 3 seriale i tak GG, HoD i Nikita uciekły spod topora. Ten pierwszy nie na długo bo wraca tylko na kilkanaście finałowych odcinków, to drugie ma całkiem duże szansę że zostanie zakończone w przyszłym roku. Nikita jednak powinna jeszcze być emitowana przez dwa lata. Bo po wyemitowaniu trzeciej serii będzie brakowało tylko 22 odcinków do magicznej granicy dopuszczenia do syndykacji. Przynajmniej ja trzymam za to kciuki bo to dobry serial jest.


Arrow - jeden z najbardziej wyczekiwanych przezemnie seriali. Nie tylko od The CW, ale w ogóle. Brakuje mi superbohaterów w telewizji, a Arrow może być znakomitym zastępstwem. Dojrzalszy klimat niż w Smallville, naturalnie zrealizowane walki (oczywiście na ile się to da), tajemnica, spiski, inni bohaterowie ze stajni DC i w końcu wątek miłosny z bohaterką graną przez Katie Cassidy, której może tym razem uda się utrzymać w jednym serialu dłużej niż rok. Trzymam kciuki.


Beauty and the Beast - drewniany Jay Ryan z Terra Nova i męcząca choć piękna Kristen Krauk z Smallville w nowym nadprzyrodzonym romansie. Nie podoba mi się. Wszystko tu jest jakieś sztywne, wymuszone i przede wszystkim śmieszne. Nie, że zabawne, ale śmieszne. Może i jest jakaś większa konspiracja, ale ja tego nie kupuje. Może i sprawdzę dwa pierwsze odcinki bo to w końcu fantastyka, ale wątpię żebym dalej to oglądał.


The Carrie Diaries - prequel Seksu w wielkim mieście...


Cult - psychodeliczny miniserial o sekcje seryjnego mordercy. FOX ma już coś podobnego, ale ja jestem ciekaw jak wyjdzie ta z założenia bardziej młodzieżowa wersja. Klimatu zwiastunowi odmówić nie można, umiejętnie został zmontowany. Do tego jeszcze znane twarze w obsadzie - Matt Davis z The Vampire Diaries, niezapomniany Robert Knepper z Skazanego na śmierć, Alona Tal z Supernatural i Jessica Lucas z 90210 i Melrose Place, tym razem w roli pani detektyw. Warto sprawdzić. Gorsze od Harper's Island raczej nie będzie, a może trafi się jakiś porządny thriller.


Emily Owens M.D. - kolejny nic nie obchodzący mnie serial tym razem o lekarzach w typowym dla The CW wydaniu czyli młodzieżowo i pełno romansów. To ja już chyba wolę sprawdzić Chirurgów.

poniedziałek, 14 maja 2012

Hyde Park #4

Szaleństwo się kończy, a wielka 4 (+ The CW) nie mają przed nami żadnych tajemnic dotyczących swoich starych seriali. W tym roku obyło się bez zaskakujących decyzji w ostatniej chwili (chociaż skasowanie CSI: Miami zamiast NY trochę niespodziewane). Co mnie cieszy to, że nie anulowali żadnego z moich ulubionych seriali. Castle, Community i Fringe wracają po wakacjach. Tak jak Nikita! Wielu obstawiało, że to już koniec, ale ja się łudziłem że jednak serial powróci. I powróci na 22 odcinki trzeciej serii czyli w praktyce czekają nas jeszcze dwa sezony bo stacji bardziej będzie się opłacało zamówić S04 żeby serial dobił do 88 epizodów i syndykacji niż miała go skasować po trzecim. Czyli fani mogą się radować! A do obejrzenia został jeszcze finał, który całkiem możliwe przedefiniuje serial. Trzymam za to kciuki. A propo finałów - na razie bez niespodzianek. Fringe i Castle mnie nie zawiodły. Ten pierwszy był epicki i niósł ze sobą niezwykły pakiet emocji, a ten drugi odpowiedział na podstawowe pytanie tego serialu. The Vampire Diaries również nie zawiodło moich oczekiwań - słabo, przewidywalni, śmiesznie i irytująco. Czas się żegnać z tą produkcją póki mam o niej dobre zdania. W tym tygodniu natomiast czas na 2 x HIMYM, 3 x Community i wspomnianą już Nikite. I chyba na ten ostatni season finale czekam najbardziej. Community na pewno nie zejdzie poniżej pewnego poziomu (szkoda tylko, że nie dadzą nam znowu paintball), a HIMYM pewnie zawiedzie. Przekonamy się już za kilka dni. W międzyczasie za to postaram się podzielić wrażeniami z upfrontów więc może coś uda się napisać w środku tygodnia.


Chwilowo porzuciłem Filary Ziemi, nie chciało mi się wozić dwóch książek ze sobą w nadziei, że w końcu się w sobie zbiorę i skończę historie katedry Kingsbrdige. Wziąłem się za to za Taniec ze Smokami część 2 czyli ostatni (dotychczas wydany) tom Pieśni Lodu i Ognia. I muszę przyznać że jestem pozytywnie zaskoczony. Po ponad 300 stron może ze 2 rozdziały mi się średnio podobały, a reszta wciągnęła niemiłosiernie. Owszem Martin dalej pisze jakie to postacie mają piękne stroje, dokładnie opisuje przebieg wesela i czym się zajadają, ale w końcu coś się dzieje! Szczególnie ciekawie jest na Murze i Winterfell, a w Dorne lepiej niż u Tyriona za którym nie przepadam już od dłuższego czasu. Co ważne mamy już tyle informacji, że można sobie pogłówkować co dalej, przewidzieć ciąg wydarzeń i powysuwać kilka teorii m.in. kto jest Azorem Ahai. Mimo wszystko nie sądzę, że Martin skończy Pieśń w kolejnych dwóch tomach. Bardziej z tego zrobiła się powieść obyczajowa niż epicka saga o wojnie, ale i tak chcę to czytać. Trzymam kciuki, że pan Bosman zrobi jak najwięcej notatek i jakiś utalentowany pisarz będzie kontynuował jego dzieło życia po śmierci.


Niestety w weekend majowy (tak, dopiero teraz się skończył dla niektórych) nie udało mi się dokończyć Uncharted 2. Pogoda była zbyt piękna by siedzieć przed konsolą. Zostało mi jakieś 30% gry i ogromnie tego żałuję, że nie zarwałem więcej nocek. Ta gra to iście filmowe widowiska. Cały czas się coś dzieje, reżyseria to mistrzostwo tak jak gra aktorów, a Claudia Black jak zwykle jest pociągająca mimo, że słyszymy tylko jej głos. Grafika również powala. Szczególnie śnieg i twarze. Podobno w kontynuacji jest jeszcze lepiej. trzeba odkładać pieniążki. Chyba, że God of War Collections vol1 trafi się w rozsądniej cenie.