Pokazywanie postów oznaczonych etykietą History. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą History. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 18 czerwca 2013

Vikings S01



W ostatnich kilku latach fani seriali kostiumowo - historycznych nie mieli wiele powodów do narzekania. Szczególnie właściciele abonamentu popularnych kablówek. HBO uraczyło nas takimi hitami jak Deadwood i Rome, Showtime zaserwował cztery sezony The Tudors i trzy The Borgias, Starz doprawił Spartacusem, a AMC stara się zadowolić wymagających widzów Hell on Wheels. Jednak co by się stało gdyby za serial historyczny wzięła się znana z programów dokumentalnych stacja History? Vikings by się stało. Tak odmienne od dużych kablówek, a nie mniej wciągające.

Przygody wikingów diametralnie różnią się od seriali dwóch pierwszych wymienionych przeze mnie stacji kablowych. Dywersyfikacja polega w sposobie realizacji. Mianowicie Vikings nie ocieka krwią i seksem. Wszystko jest podane w elegancki sposób bez zbędnej wulgarności. Nie znacz to, że nie ma tego rodzaju scen, jak najbardziej są. W końcu to serial o wikingach, ale nie trzeba się go wstydzić oglądając razem z rodzicami, a wszystkie aspekty erotyczne zostały tu pokazane w sposób wysublimowany.

Pod względem historii też znacznie różni się od pozostałych. Najbliżej mu do westernowego Hell on Wheels, ale o ile serial AMC skupiał się w dużej mierze na mieszkańcach kolejowego miasteczka, a nie tylko Callumie Bohanonie tak Vikings to bardziej Viking. Historia życia Ragnara Lothbroka. Dość prostolinijna i nie skomplikowana. O człowieku świadomym swojej wielkości i pragnący udowodnić to światu. O chęci spełniania marzeń i osiągnięciu swoich celów. To też historia o rodzinie Ragnara, którą bardzo dobrze poznajemy. Ich początkowo nieskomplikowanych relacjach i miłości która jest widoczna od pierwszych scen z ich udziałem. To też studium upadku jego antagonisty oraz rodzący się konflikt z bratem, równie silnej osobliwości. Jakby na dodatek jest to też historia mnicha – niewolnika Ragnara żyjącego w świecie który zdecydowanie się różni od przytulnych murów zakonnych. Nie ma tutaj skomplikowanych intryg, wątki są szybko zaczynane i kończone. To dość prosta opowieść, która jest w pełni satysfakcjonująca.

Vikings posiada swój specyficzny klimat i hipnotyzującą atmosferę. Obraz jest jakby przyciemniony, na ulicach jest szaro i brudno, a wnętrza są słabo oświetlone. W tym świecie żyją ludzie brutalni, ale i kochający swoich bliskich. Wiking w domu i wiking na grabieżczej wyprawie to dwie zupełnie różne osoby. Kochający ojciec zmienia się w morderczego wojownika. Sceny z wypraw Ragnara są przeplatane z tym co dzieje się u niego w domu. Często są pokazywane codzienne czynności, domowe prace, przygotowanie posiłku, nauka dzieci. I pozwala to jeszcze bardziej wsiąknąć w ten świat. Dla nich prozaiczne czynności, a dla nas coś niesamowitego. Niesamowite są też widoki. Zamglone norweskie fiordy o niedostępnych zboczach i bezkresne morze. Te widoki nigdy się nie znudzą. Dodatkowo klimat jest budowany przez wątki mistyczne. Niepokojące wizję religijne, pełne zadumy opowieści o bogach czy starcie dwóch religii – nordyckiej i chrześcijańskiej. Dochodzi dzięki temu do wielu nieporozumień oraz uwypukleniu różnic między dwiema cywilizacjami i filozofiami życia. Zwykła opowieść przy ognisku wciąga w serial jak dajmy na to spektakularne bitwy kosmiczne w Battlestar Galactica. Chyba nie muszę wspominać jeszcze o kostiumach, fryzurach i scenografii? To, że jest na najwyższym poziomie to sprawa oczywista. Chociaż przydałoby się więcej rozmachu.

Vikings polecam i tyle. Nie jest to serial dla każdego, wielu będzie z pewnością narzekać na powolne tempo, nudną historię i irytujących bohaterów. Reszta wkroczy w świat wikingów i wsiąknie na te dziewięć odcinków, a potem będzie chciała więcej i więcej.

OCENA 5/6