Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SDCC. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SDCC. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 14 lipca 2015

Serialowe podsumowanie tygodnia #145 SDCC [06.07.2015 - 12.07.2015]

Mówi wasz kapitan. Proszę o zapięcie pasów, zbliżamy się do lądowania. W San Diego gorąco, bardzo gorąco.

Jak co roku o tej porze kalifornijskie miasto zmienia się w Jerozolimę miłośników popkultury, a te kilka intensywnych dni jest świętem. Gdzie twórcy chcą się pochwalić tym co przygotowali, wielbieni aktorzy są czczeni niczym półbogowie, a fani szaleją z ekstazy mogąc oglądać ekskluzywne materiały. SDCC. Cztery magiczne literki dające tyle radości. Cieszymy się z kolejnych ujęć, wywiadów, trailerów, obrazków, zapowiedzi bo potem czekać. Długie miesiące. Dlatego ja nie będę narzekał. Będę fanował. Na krytykę przyjdzie czas. W dzień święty święcę. I popadam w refleksję. Jaki ten świat jest wspaniały i czemu to szczęście nie może trwać cały rok? Spontanicznie postanowiłem porzucić Killjoys i Dark Matter. W świetle nadchodzących tytułów "dobry serial" to za mało. 

Jednak przed przeglądem Comic-Conowych newsów wiadomości je poprzedzające i organizacyjne. Nie będę pisał o wszystkim. Jedna osoba nie jest w stanie obejrzeć i przeczytać wszystkiego co chcę, a co dopiero napisać solidną relację. Będzie krótko i tradycyjnie. O rzeczach, które przyciągnęły moją uwagę, serialach mnie interesujących i wydarzeniach ważnych. Nie będzie opisów paneli i szczegółowych spoilerów. Będzie piguła informacyjna po której poczujecie się lepiej. Zapraszam. 

Pierw będzie po przedłużeniach. Jak mówiłem okres San Diego Comic-Con to czas radości, a nic nie raduje tak jak dodatkowe odcinki ulubionego sezonu.Najważniejsze - Teen Wolf z 6 sezonem. I znowu 20 epizodów. Serial dwa lata później niż Buffy opuszcza liceum i jestem niesamowicie ciekawy co z tego wyjdzie. Do obejrzenia również zwiastun dalszej części sezonu. Z moich seriali jeszcze nowiutki Scream dostał zamówienie. Bohaterowie którzy przeżyją wrócą za rok więc nie ma mowy o antologii. Czy ja wrócę dopiero się okaże. Ostatnie przedłużenia, które mnie interesują (bo trzeciej serii dla Salem nie liczę) to 8 sezon dla Adventure Time, które MUSZĘ zacząć oglądać i 30 odcinków w trzech seriach dla South Park (to już 23 sezon w 2017 roku), które kiedyś chciałem nadrobić.

Tradycyjnie mówiło się o serialowych filmach. Pytanie Nathana Filliona/Jossa Whedona o filmową kontynuacją Firefly to już smutna tradycja. Efekt wiadomy. Chcą, nie mogą, może kiedyś. Na pocieszenia komiksowa kontynuacja Leaves on Wind. Jako film może skończyć również Hannibal. Podobno obecnie jest to najprawdopodobniejsza opcja. Trochę prostsza sprawa jest z Community. Dan Harmon i Alison Brie (widzieliście ją w Lip Sync Battle? nie? to klikać tutaj) mówili, że prędzej dopełnienie kultowego hashtaga #sixseasonsadnmovie niż apokryficzna 7 seria. Nie zdziwiła mnie chęć Kristen Bell i Roba Thomasa do kontynuacji Veroniki Mars. Tutaj możliwa jest również miniseria. Fajnie jak chociaż jeden z tych projektów zostanie zrealizowany. 

Chwilę przed prawdziwym trailerowym mięskiem miszmasz. Jedyna smutna wiadomość to opóźnienie powrotu Twin Peaks do 2017. Znam przynajmniej jedną osobę, która zasmuci się ta wiadomością. W zamian 18 zamiast 9 odcinków. David Linch i Mark Frost dalej za sterami. Mniejszego kalibru są nowinki castingowe. Margo Martidale w The Good Wife to dobra wiadomość. Czuć wysęp godny Emmy. Natomiast fana Marvela i Daredevila uraduje debiut pewnej greczynki w czerwieni mającej słabość do sztyletów sai i ślepych prawników. W Elektrę wcieli się Elodie Young, której umiejętności walki można było podziwiać w G.I. Joe: Retaliation. O choreografie się nie martwię. Liczę jednak, że w tym sezonie jednak nie będzie Bullseye. Elektra, Punischer i Kingpin. Na razie starczy.

Zastanawiałem się od czego zacząć przegląd trailerów. Stacjami? Dniami? Gatunkami? Co wybrać na początek? Chyba udało się znaleźć odpowiedni klucz, a zaczynam od śmietanki, best of the best, filmików, które zmusiły mnie do szukanie szczęki w piwnicy. Gdzie najbardziej się zaskoczyłem i wstrząsnąłem. To też cztery (bo czemu by nie?) seriale na które obecnie najbardziej czekam i liczę na długie i owocne związki.

Pierwszym strzałem w pysk była zapowiedź Ash vs. Evil Dead. Jestem fanem trylogii Sama Raimiego, uwielbiam Bruca Campbella i Lucy Lawless, a stacji Starz ufam. Jednak to co zobaczyłem zaszokowało mnie. Nie krew, która leje się hektolitrami, ale lekkość, geriatryczny humor, samoświadomość marki i autoironia scenariusza. Szykuje się szalona przygoda składająca hołd klasycznym częścią, ale dająca też coś od siebie. Będzie krwawo, brutalnie i z jajcem. Tak jak powinno być. Premiera w Święto Dyni, Darmowych Cukierków i zarazem w dzień gdy wszystkie potwory robią sobie wolne.

O zmianie jaka zaszła na stacji MTV pisałem już kilkakrotnie. Może i produkują kiczowate Szory z Trybsonami i przestali się znać na muzyce, ale nauczyli robić młodzieżowe seriale. Teen Wolfem zachwycam się choćby dzisiaj i przy każdej sposobności zachęcam do nadrabiania. Kolejnym wielkim hitem może być adaptacja książek Terry'ego Brooksa The Shannara Chronicles. Gdy usłyszałem o tym serialu fantasy miałem przed oczami Legend of the Seeker. Budżetową przygotówkę. Dlatego zdziwiły mnie entuzjastyczne twitty z niespodziewanych miejsc po publikacji trailera. Obejrzałem i przyłączam się do chórku. A wy jak? Nie mówicie, że nie urzekły was krajobrazy Nowej Zelandii, filmowy rozmach i mash up fantasy z post-apo. Ja jestem zauroczony. Przecież to wygląda bardziej naturalnie niż nie jedno filmowe fantasy z Hobbitem na czele. Stacja sypnęła kasą i widać efekty. Tylko martwi mnie brak wyrazistych postaci na zwiastunie. Manu Bennett i John Rhys-Davies to solidne nazwiska, ale ciężar odpowiedzialności spoczywa na barkach młodych aktorów, a to zawsze wielka niewiadoma. Premiera w przyszłym roku. 

 Nie mniejsze wrażenie zrobiło na mnie Into the Badlands. Serial o sztukach walki ciekawił mnie od samego początku. Tyle mi wystarczyło. Oglądałem zdjęcia, czytałem wiadomości i cierpliwie czekałem. Po obejrzeniu zwiastuna czekam niecierpliwie. Urywki scen walki mi się podobały, zdjęcia, plany, a bohaterowie zaciekawili. Jednak nic mnie nie przygotowało na świat tego serialu. Jest to autorski dzieło, nie żadna adaptacja, remake, ekranizacja, reboota, kontynuacja. Wykreowany świat przypomina XIX wieczne amerykańskie plantację zmieszane z latami '20 (samochody, motocykle) i westernem. wszystko zakrapiane w stylistyce post-apo. Lekki camp z komiksowymi postaciami i przyjemnie lejąca się krew dopełnia całości. Optymistyczna część mojej natury czeka na świetny serial. Pesymistyczny duszek na ramieniu wie, że będzie sprawdzał wyniki oglądalności z drżeniem serca. Premiera w listopadzie. Dobry czas bo opadną już nowości z stacji ogólnodostępnych, a widzowie po zalewie chłamu będą chcieli coś ambitnego.

Na koniec wielkiej czwórki jedyna kontynuacja. Jasne, mógłbym tu wrzucić trailer nowych lub starych Żywych trupów lub Wikingów. Zasługiwaliby na to. Ja chcę tutaj uhonorować serial, który podczas ostatniego seansu mocno krytykowałem. Było to pięć lat temu., a mowa o Heroes Reborn. Tak, dalej się ekscytuje tym powrotem. Możliwe, że do września i premiery, że skończy się jak 24: Live Another Day, ale ja wolę się cieszyć tym co jest. A  pokazany fragment wygląda fenomenalnie. Świat się zmienił, ludzie z mocami są dyskryminowaną mniejszością, tropieni, prześladowani i zabijani. Alegoria nierówności społecznych jak dawni X-Meni. Prawdziwych bohaterów już nie ma, ale są potrzebni. Jak mówi tagline sezonu "Where are the heroes?". Zapowiedź składa hołd pierwszym serią, ten samym motyw muzyczny, narracja Noaha, powracający bohaterowie i lekko mistyczny klimat, który tak przyciągał do oglądania. Szczególnie w ostatnim, pięknym wizualnie ujęciu. Wiecie co mnie jeszcze cieszy? Reborn ma być zamkniętą historią z szansą na kontynuacje. Ma też wyjawić co stało się z znanymi bohaterami. Chciałbym by ta seria odniosła sukces by w następnej móc zobaczyć Saylara, Petera lub Clare. Tęsknie. Oby do września.

O kolejnych powracających serialach za chwilę. Pierw będzie o nowościach. Zasługują na większą uwagę bo za rok mogą nie pojawić się w San Diego. Ale przewrotnie zarzucę teaserem powrotu X-Files. Promo maratonu i kilka sekund z 10 sezonu. Podobno wystarczyło by kilka milionów serc zabiło trochę szybciej. Mnie o wiele bardziej ruszyła kolejna zapowiedź The Expanse. Niby nic nowego nie pokazali, ale dalej ma się wrażenie, że nadchodzi najlepsze sci-fi od czasu Battlestar Galactica. Słabiej wypada Colony. Kupuje inwazję kosmitów w każdej formię, tak jak totalitarne rządy. Jednak dramat rodzinny z Sarah Wayne Callies, Joshem Hollowayem od Carltona Cusea już nie. Stylistycznie przypomina mi trochę grę Homefront więc sprawdzę. Dużo chętniej zajrzę do innej dyktatury. The Man in the High Castle. Alternatywna wizja drugiej wojny światowej gdzie naziści i Cesarstwo Japońskie dokonały rozbioru USA. Kolejne sci-fi z rozmachem gdzie nie szczędzono pieniędzy. Rozczarowały mnie trochę dwa horrory. Damien, kontynuacja Omena, nie straszy, a Outcast brakuje klimatu, którego było więcej na plakatach i komiksowych kadrach niż filmowej zapowiedzi. Brudnego klimatu mroków późnego średniowiecza nie brakuje na 30 sekundowej zajawce The Bastard Executioner. Kurt Sutter wiedział jak zrobić serial z motocyklowym gangiem w małym miasteczku, poradzi sobie z rycerzami, katami i wiedźmami. Szkoda, że nie ma rycerzy na motocyklach... Jeśli jednak ktoś będzie miał ochotę na coś lżejszego to Con Man internetowa miniseria ufundowana na portalu crowdfundingowym to idealny wybór. Zwłaszcza dla fanów Firefly, Nathana Filliona i Alana Tudyka. 

Tyle nowości z San Diego. Scifi, fantasy, period drama. Normalka z mojej strony. Dlatego w oddzielnym akapicie bardziej przyziemne nowości już nie z Comic-Conu. Billions od Showtime z Damianem Lewisem o świecie finansjery zapowiada się solidnie. Od tej samej stacji zajawka 5 serii Homeland. I jest słabo. Niestety. I na koniec Show Me a Hero. HBO + David Simon = worek nagród.  

Po krótkiej przerwie wracam do ciekawszych gatunkowo seriali. Tych które wszyscy oglądają. Czyli zombie. AMC chwali się złożonym z nowych scen trailerem The Walking Dead (nakręcono 7 odcinków) i pierwszą dłuższą zapowiedzią Fear The Walking Dead. Ten pierwszy serial przedstawia lokalny konflikt, a drugi opowiada o początkach epidemii. Przypomina trochę pierwszy akt World War Z - dramat rodziny z pandemią w tle. Jeśli komuś wciąż mało truposzy to 11 września wraca Z Nation.

Inny wielki serial współczesnej telewizji był wyjątkowo skryty. Data San Diego Comic-Con nie sprzyja Game of Thrones, który jest akurat przed zdjęciami do 6 serii. Co dziwne nawet nie wyjawiono nazwisk aktorów dołączających do obsady. Czyżby premiera kolejnego sezonu została opóźniona? Może panikuje, ale to trochę niepokojące. Na pocieszeni zabawny filmik, który można było obejrzeć na panelu. BTW: Winter is coming!

Co słychać w Wielkiej Brytanii? Sherlock i Watson odwiedzają wiktoriański Londyn na prawie 1,5 minutowym materiale, Doctor Who dalej lata po czasie i przestrzeni w amerykańskim stylu, a do tv wpada we wrześniu, spotykając na swojej drodze między innymi Aryę Stark (Jenny?). Nie cofnie się jednak do X wieku. W tą wędrówkę zabierze nas History i ich Vikings. Kolejny rok, kolejna fenomenalna zapowiedź.

Niestety Marvel i The CW bez mocnych materiałów promocyjnych. Seriale były, promowały się, pokazano nawet nowy kostium Olivera Queena, który teraz będzie kazał nazywać się Green Arrow. Czwarta seria ma być klimatycznie luźniejsza i większy nacisk ma zostać położony na cywilną historię Olivera Queena, jakby chciano przypomnieć, że to nie tylko wojownik pod kaputerem. W tym sezonie zadebiutuje również Mr. Terrific. Natomiast w 2 serii The Flash zobaczymy Patty Spivot (!), Jaya Garrica, Wallego Westa, Dr. Zooma, rozwiną się moce Cisco, wróci Grood, Barry początkowo będzie pracował sam z powodu traumy po poprzedniej serii,a główna oś fabularna ma kręcić się wokół alternatywnej ziemi. Na długim materiale filmowym głównie powtórka z zeszłego sezonu, ale jest też teaser nadchodzących wydarzeń.  Pokazano również nową zapowiedź Legends of Tomorrow, ale poza fajnym wykonaniem składającym homage komiksowym źródłom nie ma tutaj nic nowego. Ujawniono również, że w serialu prócz Hawgirl wystąpi również Hawkman. Nie zapomniano o czwartym serialu rozszerzającym uniwersum DC/CW. Anonimowany Vixen wciąż bez daty premiery, ale z zwiastunem. Gościnnie Arrow i Flash z głosami oryginalnych aktorów. Plotkuje się też o Megalyn Echikunwoke, która podkłada głoś tytułowej bohaterce, w jednym z fabularnych seriali. Potwierdzono również crossover Arrowa i The Flasha w grudniu i zapewniono o dalszym przenikaniu się historii.

Fani Agent's of S.H.I.E.L.D. i Agent Carter niepocieszeni. Do zobaczenia jedynie recap drugiej serii Agentów. Skromnie. Poza tym ciekawa anegdotka jakoby scenarzyści rzucali rzutkami w portrety postaci i w ten sposób decydowali kogo mają uśmiercić. Jakie to Whedonowskie! Jednak jest coś na co trzeba rzucić okiem - muzyczny pojedynek aktorów z dwóch komiksowych seriali ABC. Głupie, ale jakże zabawne! Warto też poszukać wywiadów z Clarkem Greggem i Chloe Benett gdzie wygłupiają się przed mikrofonem.

I na koniec jeszcze dwa wideo recapy. The 100 i Person of Interest. Ten drugi filmik zakończony krótkim teaserem 5 serii. Oba seriale dopiero w mid-season więc trzeba pogodzić się z brakiem nowych scen. Niestety bo to jedne z najlepszych seriali sci-fi w obecnych ramówkach stacji.

Uffff to by było tyle. Bardo skrótowo ledwie zahaczając o dany temat. Jeśli ktoś ma jakieś pytanie niech śmiało zostawi komentarz.

SPOILERY

Killjoys S01E03 The Harvest
Bardzo podoba mi się jedna rzecz w tym serialu - daje nam złudzenie, że nie jest to procedural. Kolejna sprawa wynika z charakterystyki i przeszłości bohaterów oraz rozwiązań fabularnych poprzedniego odcinka. Killjoys lecą na obcą planetę odszukać męża prostytutki z którą sypia Johnny. Prosta sprawa, która troszkę się komplikuje. Dostaliśmy plantację oraz niewolniczą pracę oraz dezerterów. Stylistycznie przypominało to Daleki Wschód, a szczególnie Wietnam dzięki nalotom z finału odcinka. I znowu przyjemnie się oglądało dzięki relacją między postaciami, ale dalej to jedynie guma dla oczu. Nie ratują tego też wątki poboczne. Przygody Da'vina z panią psycholog (zgłębianie postaci, która dalej jest bardzo typowa) oraz śledztwo Dutch, które do niczego nie prowadzi. Serial cierpi też na brak ekspozycji. Zarzuca nas nazwami własnymi, ale za mało mówi o świecie. Lubię gdy jest budowana potężna mitologia i wiarygodne uniwersum, ale musi być to robione z głową. Widzę różnice społeczne, kulty religijne, rasizm, zależności między korporacjami i różnorodność na planetach układy. Jednak nie mogę sobie tego poukładać i zbudować wiarygodnego świata przedstawionego. Znam elementy układanki, ale nie mam pojęcia jak do siebie pasują.

OCENA 4/6

Mr. Robot S01E03 eps.1.2_d3bug.mkv
W tym odcinku Elliot nikogo nie szantażuje, nie niszczy (zasłużenie) czyjegoś życia, a radzi sobie ze swoim. Po ostatnich wydarzeniach próbuje zidentyfikować błąd jaki popełnił, zmienić swoje życie, odciąć się od fsocity i wtopić się w tłum. Dziewczyna, siłowania, kawa ze Starbucksa. Normalne życie szaraczka do którego nie jest stworzony, a które tak starał się zbudować. Sceny z Sheilą są fajne, pasują do siebie jako dwoje outsiderów niemogących znaleźć miejsca na tym świecie. Jest to raczej pewnego rodzaju zrozumienie i to jest fascynujące w ich związku, który paradoksalnie ma być kolejną zasłoną dla Elliota. Zasłoną, która opadnie bo główny bohater nie może uciec od kłopotów w jakie się wpakował. Dalej jest manipulowany przez Pana Robota i ostatecznie akceptuje swoją rolę. Świetne sceny z Darlą i postacią Slatera. Czuć napięcie widza, zrozumienie dla dręczonego bohatera i fatalizm sytuacji, który go dopada na końcu.

Odcinek rozwija też innych bohaterów. Pokazuje związek Angeli i Olliego i charakteryzują ją jako tą dobrą dziewczynę, która zawsze pomoże, a jego jako zdradzającego mężczyznę, który nie zasługuje by z kimś być. Dlatego tak bardzo podobała mi się ich konfrontacja gdy on wyznał jej, że jest szantażowany. To Angela była za tym by ulec hakerom, dać im dostęp do firmy by uratować swoje życie. Ollie tego nie chciał, może motywował się tylko pracą, ale mi się podoba interpretacja gdy okazuję więcej moralności od swojej dziewczyny. Swoją drogą nie widzę w przyszłości związku Elliot/Angela. Mają fajne przyjacielskie relację i tyle.

Najwięcej nowego pokazano o Winnicku. Tajemniczy i ambitny tymczasowy CEO okazał się biseksualną krzyżówką Machiavellego i Makbeta. Po trupach dąży do osiągnięcia swojego celu, wykorzystuje ludzi i stawia przed sobą ambitne cele. Nie kontroluje do końca swoich emocji, ma popęd do agresji co w przyszłości może doprowadzić do mocnych scen. Tutaj niemal całkowicie opanowany płaci bezdomnemu by móc go pobić. Co jednego jeśli coś go wścieknie? Jego żonka jest równie interesująca. Z początku wydaje się, że żyje pod uciskiem męża by w ostatniej scenie między nimi pokazano ich skomplikowane relację. Fetysz sadomaso kobiety w ciąży, posłuszny małżonek i ona snująca plany o ich potędze. Zupełnie niespodziewanie robi się tutaj galeria intrygujących postaci pobocznych. 

Serial jest o współczesnych technologiach i krytyce konsumpcjonizmu. Wygłasza i pokazuje truizmy w taki sposób by trafiały do widza. Nie ma czegoś takiego jak idealne życie, a wirtualne zagrożenia są jak najbardziej realne. Nie da się też poznać człowieka przez internet. Elliot, który twierdzi, że zna każdego bo może go shackować, myśli że poznał Shelię jest zdziwiony jej hobby bo życie potrafi zaskakiwać, a to co zdobywały w internecie to suche dane, które mogą kreować fałszywy wizerunek.

Fsociety jednak istnieje. Darla jest jak najbardziej realne. Ale Mr. Robot? W tym odcinku wchodził w interakcję tylko z Elliotem, inni go ignorowali w sytuacjach, w których nie powinni. Czekam na twist w stylu Fight Club. Serial dużo czerpie z prozy Chucka Palahniuka i filmu Finchera i ten zwrot akcji byłby naturalnym rozwiązaniem wywracającym serial do góry nogami. Stanowiłby też pewną trudność w kreacji fabuły, ale po tych trzech odcinkach jestem pełen wiary w twórcę.

OCENA 5/6

Scream: The TV Series S01E02 Hello, Emma
Mam pewien problem z tm serialem. Dwa pierwsze odcinki mnie wciągnęły mimo, że nie były bardzo dobre. Oglądało się je przyjemnie i budziły zaciekawienie. Zwłaszcza gdy serial próbował straszyć i naigrywał się ze swojej konwencji dzięki narracji Noaha. Podczas męczącej sceny o romansie nastolatków mówi on, że romans zawsze jest wciskany tam gdzie nie powinno go być. Jakby serial zdawał sobie sprawę z swoich błędów i wad. To samo było w pilocie gdzie powątpiewa w sukces slashera w tv. Tylko co z tego? Zamiast robić dekonstrukcję i bawić konwencją Scream powiela błędy, które wyśmiewa. Boli mnie to bo filmy mistrzowsko operowały formą. Dobrze, że przynajmniej nowe technologie są wzorowo wykorzystywane do siania strachu, a rozmowy telefoniczne dalej są mocne. Jeszcze tylko jakby bohaterowie byli ciekawsi. Na razie nie będę płakał za żadnym trupem. Co ciekawe serial wprowadził postać dziennikarki. I w przeciwieństwie do Gale Weathers i stereotypów tego zawodu wygląda całkiem sympatycznie. Mam nadzieje, że tutaj to nie pozory, których jest w serialu całkiem sporo. Kto kim manipuluje? Kto jest złoczyńcą i jakie sekreciki mają postacie? Chcę wiedzieć.

OCENA 4/6

Teen Wolf S05E02 Parasomnia
Zaskakujący odcinek bo dotyczył głównie dwóch nowych postaci. Tracy nawiedzana przez koszmarne wizje i niepokojące sny okazała się kolejną ofiarą mrocznych doktorków. Czyżby zamienili ją w wilkołaka bez żadnego gryzienia, a jedynie manipulując jej biologią? Jeśli są do tego zdolni już w pierwszych odcinkach sezonu to jak daleko mogą się posunąć w jego trakcie? I o co chodzi z tymi martwymi ptakami i czemu tak nie lubią Scotta?! Pytania, pytania, pytania. I bardzo dobrze. Jest ciekawa historia, budowana przez niesamowity klimat horroru korzystając z nowej postaci z którą można szybko sympatyzować.

Równie dużo miejsca dostał Theo. Tajemniczy nowy wilkołak, który przybył do miasteczka i chcę dołączyć do watahy Scotta w najmniej odpowiednim momencie. I wszystko wydawało się obsesją Stilesa, niezrozumiałym lękiem przed nową twarzą, jakby bał się, że nowy rozerwie watahę. Scott zaufał Theo, on ufa wszystkim. I wydawało się, że to tylko paranoja Stilesa. Aż do samego końca. Theo okazał się zmiennokształtnym, który zapolował na Dylana i Masona. Czemu? Tajemnica, oczywiście. Jednak ta scena nie rozwiałaby wątpliwości, widzowie wciąż zastanawialiby się czy jest tym dobrym czy złym. Serial postanowił nie bawić się w tworzenie niepotrzebnych tajemnic i dał rodzinną scenę z Theo. Gdzie przesłuchuje rodziców, a potem łamie tacie rękę by podpis przeniesienie do szkoły zgadzam się z tym sprzed 8 lat, wszystko by uspokoić podejrzenia Stilesa. Czemu? Tajemnica! Skręca mnie bo chcę wiedzieć co się dzieje, ale zarazem uwielbiam ten stan.

Serial powoli psuje relację między postaciami. Na razie są to nieznaczne gesty, słowa i kłamstewka, ale będzie gorzej. By było lepiej (?). Mi się szczególnie podobała scena gdy Stiles się wścieka bo Scott mu nie ufa, rozwala sobie rękę ze złości, a Scott pełen zrozumienia go leczy. Pociągnięto tutaj fajną paralele związaną z jeepem. Psuje się się tak jak ich relację i naprawia wtedy gdy Scott leczy przyjaciela.

Inne:
- doktor McCall, ha! W ogóle podoba mi się jak rozwija się szkolny wątek bohaterów. Nie wszyscy radzą sobie z nauką (Malia), a niektórym rosną ambicję (Scott). Jestem ciekaw co serial zrobi po opuszczeniu liceum w 6 sezonie.
- Mason wie o wilkołakach! Kolejna osoba w stadzie. Niedługo więcej osób w Beacon Hills będzie świadome kim jest Scott niż nie wiedziało o supernaturalnych zjawiskach.
- Dylan i jego nemezis - nudne! Jednak wilkołaczek całkiem nieźle działa jako comic relief, trzeba mu to przyznać.
- wymiana zdziwionych spojrzeń między Kirą i Lydią gdy zorientowały się, że Scott wybrał się na zaawansowaną biologię!
- nauka jazdy Malii i jej wizja z wypadku + wspomnienie Desert Wolf i jej imię na tablicy Stilesa. Czyli i w jej przeszłości będziemy grzebać w tym sezonie. Family reunion poproszę.
- szwankujące moce Kiry. Przypadek? Nie sądzą. Może ma to coś wspólnego z ostatnią burzą i Dzikim Gonem?

OCENA 4.5/6

Teen Wolf S05E03 Dreamcatchers
Serial zrobił bardzo chamską rzecz. W poprzednim odcinku przedstawił Tracy i jej problemy. Zrobił z niej ofiarę, z którą widz mógł sympatyzować i przejmować jej losem. Trudna sztuka, ale się udało. W tym odcinku robi z niej antagonistę, potężnego przeciwnika, który morduje ludzi i stanowi zagrożenie dla bohaterów. Ponadto jest ona bezwładnym narzędziem i nie działa świadomie przez co jej sytuacja jest tragiczna. Zwykła dziewczyna śmiertelnym wrogiem. Kibicuje się jej, współczuje, ale chcę by została pokonana. Złorzeczy gdy krzywdzi bohaterów, ale trzyma kciuki by przeżyła. I tak się dzieje. Poniekąd. Malia, która była za tym by ją uśpić ratuje jej życie, powstrzymuje swoje dziedzictwo krwi, udowadnia że nie jest taka jak Peter czy Desert Wolf po to by zaraz byś świadkiem śmierci odratowanej Tracy. Zaskakujące i mocne. Lubię gdy serial bawi się z widzem i jego uczuciami.

W odcinku podobała mi się duża rola postaci kobiecych. Można by to powiedzieć, że to one odegrały kluczową rolę. Wiadomo, Tracy. Jednak wszystkie trzy aktorki z głównej obsady miały sporo do roboty. Spędziły trochę czasu na zabawnej nauce jazdy samochodem, a potem wzięły udział w wydarzeniach głównej historii odcinka. Malia okazała się silniejsza od Scotta i to ona pierwsza pozbyła się paraliżu. Kira w efektowny sposób walczyła z Kanimą i uzyskała power upa. Jej nowe umiejętności wyglądają widowiskowo, a aura duszka, która ją otacza taka fajna! Lydia dalej używa swojego daru banshee i odnajduje kolejne trupy. I na końcu odcinka zostaje poważnie ranna. Czy to te wydarzenia sprawią, że zacznie się uczyć samoobrony znanej z flashforwarda? I kto zostanie jej mentorem?

Doktorzy cały czas są przerażający. Podoba mi się, że big bad nie czai się w tle, nie jest cieniem lub niedopowiedzeniem, a działa otwarcie. Dopiero drugi tydzień nadawania serialu i już bohaterowie są świadomi, że ktoś pociąga za sznurki, a dotychczas mierzyli się tylko z marionetkami. Ich design dalej zachwyca zabawą konwencją, a eksperymenty są interesujące. Oni nie robią nadnaturalnych stworzeń tylko modyfikują ludzi dlatego popiół z górskiego dębu na nich nie działa. Tylko czy pierw mordują swoje ofiary i bawią się w doktorów Frankensteinów? Bo do czego innego te dołki? I do kogo należy drugi? Theo? Donovan? Z tym drugim trochę timeline się rozjeżdża. A może jego historia jest niepowiązana z Doktorami?

Inne:
- popowe piosenki tak słabo dobrane, tak psują fajne sceny. Paradoksalnie w serialu MTV najsłabiej wypada oprawa muzyczna
- walki w odcinku dalej widowiskowe. Jest dobrze, chyba zatrudnili niezłego choreografa.
- Donovan znowu grozi papie Stilesa. Nieładnie. Stiles rozładowuje sytuacje żartem z jego wybuchu i aluzją by spróbował w stylu Christophena Walkena. Mistrz! Jednak boję się tego wątku. Skoro na scenie postawiono strzelbę prędzej czy później wystrzeli.
- papa Stiles randkuje z mamą Lydii? To było zaskoczenie. W sumie pasuje mi, że między nim a mamą Scotta dalej jest przyjaźń, a nie związek romantyczny.
- miny Masona i to jak reaguje na kolejne informację o wilkołakach. Dobrze jest widzieć nową twarz wchodzącą w świat serialu, która pokazuje jak bardzo rozrosła się mitologia.
- sekcja Tracy była creepy. Wyciekająca rtęć niesmaczna, ale ruchy pod kręgosłupem obrzydliwe. I gdy myślałem, że to koniec jej plecy się rozstąpiły i wyszedł kręgosłup. Jedna z najmocniejszych scen w serialu.

OCENA 4.5/6

niedziela, 27 lipca 2014

Serialowe podsumowanie tygodnia #95 [21.07.2014 - 27.07.2014]

San Diego Comic-Con. One convent to rule them all. Popkulturowe dożynki. Największe święto wielbicieli komiksów, a od paru lat również fanów pozostałych dziedzin rozrywki. Nareszcie jest. I nareszcie się kończy. Od czwartkowego wieczoru mój timeline na twitterze (na Feedly nie było kiedy zerknąć...) zalewają relacje z kolejnych paneli, opisy scen nadchodzących filmów zza zamkniętych drzwi, zapowiedzi nowych (Guardians of the Galaxy 2, Godzilla 2, prequel King Konga o nazwie Skull Island), wywiady, zdjęcia i przede wszystkim trailery seriali. Jest tego zatrzęsienie, nowe materiały będą się pojawiać jeszcze przez kilka tygodni po zakończeniu konwentu, a ja będę to wszystko jeszcze dłużej nadrabiał. Bo przecież trzeba obejrzeć całe panele ulubionych seriali, a nie tylko przeczytać z nich relację na kilku serwisach aby nie umknęło coś ważnego. A przecież jest jeszcze NerdHQ Zacha Leviego gdzie choćby wywiady z Nathanem Fillionem. Yvonne Strachovski i kolejny rok z minipanelem pod nazwą A Conversation with Badass Woman. W moim SPT#95 nawet nie próbuje pisać o wszystkim. Tylko o serialach, które oglądam lub mnie interesują. Wpis będzie chaotyczny, z niewielką ilością przemyśleń własnych, ale masą linków. Zdaje sobie sprawę, że nie wszyscy śledzą ten event, więc przynajmniej kilku osobą powinienem ułatwić życie. 

Na początek o serialach DC i Arrow. Jeszcze przed startem SDCC pojawiło się zdjęcie Coltona Haynesa w kostiumie Arsenala. To był tylko przedsmak do 3 minutowego trailera, który pojawił się kilka dni później. Nowe sceny wymieszane z starymi, przedstawienie villiana 3 serii i kilka szokujących momentów. Nie darze serialu sympatią, zwiastun nie powalił jak ten sprzed roku, ale fani zadowoleni. Tak jak z informacji castingowych o nowych postaciach z kart komiksu i kolejnych informacji o przenikaniu się serialu z The Flash. Dlatego trochę szkoda, że zamiast długiej zapowiedzi z scenami z reszty sezonu pokazano krótki, acz klimatyczny teaser o przygodach najszybszego człowieka na ziemi. Widać jak bardzo klimatycznie różnią się te dwa seriale. Nowe, mocne i filmowe trailery dostały Constantine i Gotham. Zdecydowanie lepiej zapowiada się serial o komisarzu, ekhem detektywie Gordonie. Constantine ma fajny klimat, niezłe efekty, ale tutaj dużo można zepsuć. Szkoda, że nie pokazano nowej aktorki, która ma zastąpić Lucy Griffiths. 

Marvel w tym roku trochę zawiódł, zwłaszcza podczas filmowego panelu. W telewizji było odrobinę lepiej. Nowe sezonu dla animowanych produkcji (Ultimate Spider-Mana, Avengers Assemble i Hulk and the Agents of S.M.A.S.H.) pewnie ucieszą parę osób. Ja prędzej obejrzałbym Batman: The Animated Series lub Superman: The Animated Series. Zapowiedziano też animację z Guardians of the Galaxy, które jest obecnie oczkiem w głowie studia. Z mojej perspektywy o wiele ciekawsze są seriale live action. Prace na planie Agent Carter jeszcze się nie zaczęły więc musiały wystarczyć zapewnienia producentów, że nie zmarnują danej im szansy. Brak też informacji castingowych. Twórcy wciąż liczą na Dominica Coopera w roli Howarda Starka. Na pewno pojawi się Jarvis. Nie pojawi się Hydra. Przynajmniej w pierwszym sezonie. I to jest niespodzianka bo na razie mówiło się tylko o jednej, ośmioodcinkowej serii, a teraz można liczyć na jedną historię co roku. Bo sezon ma opowiadać długą historię i nie posiadać proceduralnych wątków. Co jest logiczne przy tej długości. Cieszy informacja o reżyserach - pilotem zajmie się twórca one-shota Louis D'Esposito. Za drugi i trzeci odcinek odpowiedzą bracia Russo (Winter Soldier), a w sprawie czwartego trwają rozmowy z Joe Johnstonem (pierwszy Captain America). Dla Marvel’s Agents of S.H.I.E.L.D. również zabrakło trailera co jest karygodne. Zamiast tego zabawny teaser a agentem Koeningem zapowiadający debiut komiksowej Mockingbird. Obrodziło natomiast w castingowe informacje - Lucy Lawless zagra doświadczoną agentkę S.H.I.E.L.D., Reed Diamond będzie głównym złym, a Nick Blood wcieli się w agenta MI6. Nie jest wielkim zaskoczeniem powrót Cobie Smulders, która nie jest już krępowana przez zobowiązania wobec How I Met Your Mother. Niestety zabrakło choćby strzępka informacji o Netflixowej gałęzi Marvel Cinematic Universe. 

W zeszłym roku jednym z najciekawszych trailerów konwentu okazałą się zapowiedź czwartej serii The Walking Dead. W tym roku tradycja jest kontynuowana bo trailer kolejnego sezonu jest niesamowity. Klimatyczny, napakowany akcją i mocnymi scenami. Przedstawia też panoramę wielkiego miasta i spoileruje m.in. że z Beth jest wszystko ok. Przynajmniej przez jakiś czas. Premiera 12 października. Kirkman w jednym z wywiadów (lub na panelu Image, lub Skybund, lub właśnie The Walking Dead) powiedział, że premiera spin-offa w przyszłym roku. I to tyle informacji o nowym produkcie z tej gigantycznej franczyzy. Robert Kirkman to zapracowany człowiek. Nie tylko pisze komiksy, produkuje seriale, okazyjnie pisze do nich scenariusz, udziela wywiadów i zarządza linią Skybund w Image. Jego nowy komiks Outcast (wyszedł na razie jeden numer) również trafi do telewizji. Opowie o demonach i opętaniach i będzie puszczany przez Cinemax. Jeśli pilot się spodoba i serial dostanie zamówienie na kolejne odcinki. Kirkman oczywiście będzie produkował. Kończąc temat seriali komiksowych linkuje do długiego trailera Person of Interest. Dla mnie jedna z najlepszych zapowiedzi na Comic-Con jednego z najlepszych procedurali w telewizji. Ktoś może zakrzyknąć, że to przecież nie jest komiksowy serial, a autorski projekt Nolana i Abramsa. Jednak mimo to jest to superbohaterski projekt o ludziach walczących ze złem. Tak jakby.

W San Diego nie mogło zabraknąć mojego nowego ulubionego serialu czyli Teen Wolf. Pierw najważniejsze - zapowiedziano piąty sezon. 20 odcinkowy! Czyli jak przy trzeciej serii powinien opowiedzieć dwie kompletne historię i mieć jedną długą przerwę po połowie sezonu. Cholernie mnie to cieszy mimo obaw związanych z Dylanem Sprayberry (Liam) w stałej obsadzie. Twórcy podzieli się trailerem nowych odcinków. OMG. OMG. OMG! Będzie się działo. Gdybym był kobietą byłbym fangirl.

Stało się już Comic-Conową tradycją, że podczas panelu Gry o Tron w Hali H (mogącej pomieścić 7 tysięcy żadnych ekscytacji fanów) emitowane jest wideo przedstawiające nowych aktorów. Pod tym względem nie ma się o co martwić, w końcu to HBO. Mnie cieszy szczególnie wygląd Wróbla i czekam na zamieszanie jakie wprowadzi w stolicy. Tak jak przypuszczałem okrojono liczbę Bękarcic czyli córeczek Oberyna. Zmieniono też aktorkę grającą Myrcelle. Nie dziwi, tym bardziej, że postać ostatnio pojawiła się w drugim sezonie i to na niezbyt długą chwilę. Jednak prawdziwie interesujące było wideo z wpadkami z planu. W jednym z wywiadów George R.R. Martin poinformował, że w tym roku nie napiszę scenariusza do żadnego odcinka bo chcę skupić się na Wind of Winter. No nareszcie.

Vikings znowu poraża klimatem. Dwie minuty z nowego sezonu cieszą i zapowiadają sporo napięcia między bohaterami i niesamowitych scen akcji. Trochę szkoda, że nie pokazali grabieży Paryża o czym Hrist mówił już w wywiadach po finale S02.  A co powiecie na wpadki z planu Hannibal? W linku przy okazji informacje z panelu m.in. zapowiedź nowych postaci (Lady Murasaki, Francis Dolarhyde!). Na panelu Orphan Black jak zwykle było sympatycznie. Fani pokazali jak bardzo kochają Tatiane, Tatiana jak kocha fanów, ale zabrakło jakiegoś wideo z nowymi scenami czy wpadkami z planu. Wcześniej zapowiedziano komiks rozwijający mitologię serialu od wydawnictwa IDW.

Pisałem głównie o seriach już znanych i emitowanych. To teraz krótka piłka o tych, które czekają na emisję. Nowy zwiastun Intruders od BBC America pokazuje, że nie będzie to zwykły serial sensacyjny, a z wyraźnymi elementami fantastycznymi. Pierwsza minuta z Halo: Nightfall sugeruje, że warto ostrzyć sobie oczęta na całość mimo znajomości uniwersum. Na Sequestered nawet bym nie spojrzał gdyby nie Summer Glau w obsadzie. Trochę jej szkoda. Liczyłem, ze jest bezrobotna i może liczyć na angaż w Marvelu, zamiast tego gra w serialu sądowym od stacji Crackle, którego zwiastun nie powala. Ogromnym zaskoczeniem było dla mnie 5 minut Galavant. Musical mnie nie zachęcam, ale wystarczyło to obejrzeć i już inaczej patrze na ten tytuł. Wprawdzie kilka minut to nie kilka odcinków, ale jeśli poziom humoru i absurdu będzie utrzymany to ja to będę oglądał. Jeśli na sali są jacyś fani Gwiezdnych Wojen to już teraz mogą obejrzeć dwa (tu i tam) zwiastuny Star Wars: Rebels. Zapowiada się dużo lepiej niż The Clone Wars. Ciesze przede wszystkim styl wizualny. Ogromnym zaskoczeniem była zapowiedź prac Sama Raimiego i Bruca Campbella nad serialowym Evil Dead. Bardziej niespodziewane okazały się plotki o 10 serii The X Files. Z serialowego limbo wróciło już tyle seriali, że nic mnie nie zaskoczy.

Jednak nie samym SDCC człowiek żyję. Stacja FX na TCA zapowiedziała drugą serię Fargo będącą prequelem. Premiera najwcześniej jesienią 2015. Będzie też piąty, ale krótszy, sezon Louie. Na panelu FX Kurt Sutter wypowiedział się o Sons of Anarchy i wspomniał o prequelu. Na szczęście podziela moją opinię i też wolałby miniserię z zamkniętą historią niż otwarty serial. Obawy budzą za to słowa o wciąż nie określonym zakończeniu SoA.

I zbiór nowinek castingowych. Elisabeth Rohm znana choćby z Angel dostała regularną rolę w Stalker. Do The Good Wife powróci Carrie Preston. Jessica Biel zagra gościnnie w New Girl. I mała bomba - nowy serial HBO od m.in. Abramsa i J. Nolana o tytule Westworld zrekrutował Anthonyego Hophinsa (tego Anthonyego!) i Evan Rachel Wood.

Ufff to wszystko na dzisiaj. I to po sporym odsiewie. Za tydzień ciąg dalszy.


Jeśli ktoś ma ochotę po oglądać wywiady z aktorami polecam kolejny rok z Ausiello i jego kanapą na tvline.com
Najlepsze opisy paneli można znaleźć na showtv.pl hatak.pl i hitfix.com


SPOILERY

Power Rangers S01E02 High Five
- brakowało mi jakiegoś krótkiego, 20 minutowego serialu do obiadu. Miałem wrócić do Dark Shadows, ale okazało się, że nie mam przy sobie odcinków więc wybrałem kolejny epizod Power Rangers, niecały rok po tym jak obejrzałem pilota. Co mnie nie zdziwiło, ale wprawiło w delikatne zakłopotanie to kolejność emisji odcinków. Produkcja i chronologia wydarzeń to jedna, ale już ramówki stacji to co innego. I tak musiałem włączyć trzeci odcinek zamiast drugiego, który powinno się oglądać po szóstym. Mam nadzieje, że dalej będzie trochę lepiej pod tym względem. Jednak gdybym nie znał tytułów odcinków przed oglądaniem to pewnie nie zauważyłbym różnicy.
- a co w odcinku? Billy konstruuje kultowe zegarko-komunikatoro-teleportery. Szybko. Ich design wciąż śmieszy, zupełnie nie wzbudzają podejrzeń. Co ciekawe na pierwszym planie odcinka jest Billy i Trini. Nie ci którzy podejmują walkę, ale da dwójka, która nie jest zbytnio w stanie. A mimo wszystko to oni ratują pozostałych. Przy okazji Żółta Wojowniczka mierzy się z własnymi lękami i je pokonuje by uratować przyjaciele.
- pierwsze 15 minut odcinka miało niezłe tempo, było dużo humoru choćby dzięki Mięśniakowi i Czasze, ae też fajnie zrealizowano sceny walki czy wycieczke do surrealistycznego wymiaru. A potem ostatnie 5 minut nudy i pusta nawalanka. Jasne, skaczący Megazord Jasona był śmieszny, ale brakowało mi tej campowości z poprzedniej części odcinka.
- to jeszcze tylko 14 odcinków do debiutu Tommyego. Nie mogę się doczekać.

OCENA 4/6

Power Rangers S01E03 Teamwork
- tak się właśnie zastanawiałem gdzie są bronie Power Rangers. Bardzo dobrze pamiętałem większość z dzieciństwa jak i gry na Pegasusa. Po poprzednich odcinkach miałem nadzieje, że stoi za nimi jakaś większa historią, Rangersi będą musieli je w jakiś sposób zdobyć i udowodnić swoje męstwo. Nic z tego. Zordon stwierdził, że PR nie mają szans więc im je dał. Słabo. Oby tylko je kreatywnie wykorzystywali teraz bo moja pamięć mi wmawia, że będą z nich robić tylko superbroń. Jednak to samo miałem z zordami - po to by składać megazorda. A w tym odcinku była niezwykła niespodzianka bo np. Triceratops spętał łańcuchami Minotaura, a zord Jasona jest mobilny jak baletnica.
- odcinek fabularnie niedomagał. Nie wymagam wiele, w końcu to Power Rangers. Uwielbiam camp, nie mam nic przeciwko przerysowanym potworą czy komediowym sceną z Mięśniakiem i Czachą czy tańczącym Alfą. Jednak nie znoszą gdy konstrukcja odcinka leży i kwiczy. Niby mówi o konieczności pracy zespołowej i ochronie środowiska, ale średnio widać to w zmaganiach z Ritą. Z poszukiwania ducha teamwork można by zrobić kilkuodcinkową historią, a tak strasznie to uproszczono. Liczyłem też, że monster of the day będzie jakoś związany z zatruwaniem planety, ale nic z tego. Brak powiązań między Minotaurem, a wysypiskiem śmieci.
- jednak mimo wszystko dalej miło się ogląda. Szokują mnie fajne sceny walki. Nieporadne, groteskowe, ale nastawione na mocną gimnastykę. 

OCENA 3.5/6

Teen Wolf 04E05 I.E.D. 
- no nareszcie, Scott pokazał, że jest alfą. Nie dał się zaciukać nastoletniej łowczyni wilkołaków i jeszcze ją bez problemu znokautował. Szkoda, że częściej się tak nie zachowuje i scenarzyści zapominają o jego mocach. Dalej mnie denerwuje jego stosunek do Liam. Zamiast pokazać mu jak wygląda prawdziwy alfa i wydawać rozkazy i zdominować betę obchodzi się z nim jak szczeniaczkiem. Żeby mu się tylko krzywda nie stała.
- mecz lacrossa był! To lubię. Dziwnie się ogląda Kirę biegającą po boisku. Zwłaszcza, że nikt nie wspominał, że to kobieta i jak to ma grać z mężczyznami. Niby fajnie, że nie było stereotypowych żartów na ten temat, ale oczekiwałem jakiegoś dobrego pomysłu by to wytłumaczyć.
- co ten papa Argent robi? Ciesze się z jego team-upów z Derekem bo nie brakuje dynamizmu w tym duecie, ale bardziej interesujący są jego goście. Czemu łowcy namawiają go do powtórzenia formułki rodzinnej? Czy nie podoba im się jego przyjaźń z nadnaturalnymi czy podejrzewają go o niesankcjonowane polowania? Raczej to pierwsze, bo dalej nie kupuje, że to on jest Benefactorem. Kto więc? Może podświadomość jakieś postaci?
- Lydia dalej próbuje zrozumieć swoje moce i wcale jej to nie wychodzi. Kiedyś by mi to przeszkadzało, ale teraz ciesze się z pokręconych spotkań z Meredith i jej scen z Malia (chociaż ona powinna mieć interakcje z Stilesem). W międzyczasie odkryła kolejne hasło i tajemnicę Parrisha. Nieźle są rzucane kolejne tropy do sezonowej historii.

OCENA 4.5/6 

The Strain S01E02 The Box
- drugi odcinek, a ja dalej mam problem z serialem. Najgorsze, że wykreowany świat nie potrafi mnie przekonać, jest naciągany i sztuczny. I nie chodzi tu wcale o nadnaturalne elementy, ale o zachowanie CDC i intrygę związaną z odwołaniem kwarantanny. Ludzie giną, tajemnica na tajemnicy, a szefowa zadowala się jakimiś półwyjaśnieniami.  Mam nadzieje, że w rzeczywistości mamy bardziej odpowiedzialnych ludzi na tych stołkach.
- brakuje mi też napięcia w serialu. Na razie jest przedstawianie postaci i świata, od czasu do czasu są fragmenty, które mają zaciekawić. Tylko za bardzo przypomina to książkę. Luźne wątki, które dopiero potem mają do czegoś doprowadzić i się spleść. W telewizji wątki muszą być inaczej prowadzone, odcinki powinny stanowić zamkniętą całość z rozpoczęciem, rozwinięciem i zakończeniem. Jeszcze jakby to była obyczajówka to bym zniósł takie prowadzenie narracji, ale nie w opowieści z dreszczykiem (gdzie ten horror?) i zarazem serialu, który ma angażować widownię.
- jednak mimo to było trochę niezłych momentów. Nic wgniatającego, ale umiejętnie rozwijano naszego głównego bohatera, wprowadzono nowych, a stare weszły w interakcję szybciej niż się spodziewałem. Słodko wyglądają też robaczki i wielka ssawka małej dziewczynki. Chciałoby się więcej takich scen.

OCENA 3.5/6

środa, 18 lipca 2012

San Diego Comic-Con #7

Było podsumowanie wieści Marvelowych to teraz czas na DC. Prequel Sandmana, New 52,  więcej info o komiksach z Earth One, numerach #0, kontynuacjach znanych serii, Before Watchmen, komiksowy Django Unchained, nowa fala, wieści z Vertigo, Third Army. A oto linki z dziesiątkami informacji z paneli - tutaj, tutaj, tutaj, tutaj, tutaj, tutaj, tutaj, tutaj, tutaj, tutaj, tutaj, tutaj, tutaj i tutaj. Zaprezentowano też nowy zwiastun Injustice: Gods Among Us i trzeba przyznać że robi wrażenie. Unikalne style walki, przyzwoita grafika, interakcja z otoczeniem i o dziwo krew. Może być całkiem niezła bijatyka.


Na panelu Hobbita wyemitowano ponad 12 minutowy klip. Niestety i on nie został udostępniony w internecie więc pozostaje nam tylko przeczytać opis lub szukać nagrań z partyzanta. Według tych co widzieli jest na co czekać, to wciąż ten sam wspaniały świat a Martin Freeman jako Bilbo jest fantastyczny Cały panel można zobaczyć tutaj w znośnej jakości, a na Hataku trochę po polsku wrażeń z panelu.


Bryan Fuller to ostatnimi czasy bardzo zapracowany człowiek. Pracę nad Mockingbird Lane idą pełną parą. Całe obsada została już obsadzono i wiemy już jak będą wyglądali poszczególni bohaterowie, a szczęśliwcy w San Diego mogli zobaczyć cztery minuty z pilota. Fuller opisuje wygląd swojego nowego serialu jakby "Hitchcock was directing a Harry Potter film", a jego piętno jest widoczne już na pierwszy rzut oka - oryginalny humor i niezwykła stylistyka. Co mnie cieszy to “It is a darker version of Pushing Daisies”. Można też zobaczyć zdjęcie z planu. Jeśli chodzi o Hannibala przygotowywanego przez Fullera to wiadomo już o czym będą cztery pierwsze sezony - 1 to bromance między Hannibalem, a policjantem, 2 - konsekwencje zerwania, a 4 będzie zawierał w sobie fabułę z Red Dragon. Po emisji każdego epizodu w sieci będą publikowane informację jak przyrządzić Hannibalowe potrawy. Do obejrzenia również wywiad z Fullerem - m.in. o powrocie Pushing Daisies (!) i swoich nowych serialach.


Są nowe plakaty. Tym razem Revenge i Cult. Niestety ten pierwszy to przeróbka grafiki z pierwszego sezonu. Szkoda. I trochę dziwne, że serial ten nie był promowany w San Diego na pewno lepiej nadaje się na taką imprezę niż Shameless. Plakat Cult całkiem pomysłowy i pozytywnie wyróżnia się na tle innych.


Pokazano nowy zwiastun i fragment Star Wars The Clone Wars. Nie będzie to ostatni sezon jak kiedyś zapowiadano. Wygląda to wszystko efektownie, ale zostawiam sobie to na później. Niestety nadal nic nie wiadomo o aktorskim serialu.


Na panelu Doctor Who trochę nowych informacji (albo tutaj i tutaj) - pokazano kilka klipów (westernowy odcinek, dinozaury na statku kosmicznym, o najważniejszym pytaniu wszechświata, wzruszającym odejście Amy i Rorego, Karen Gillian w Inspesctor Spacetime, więcej Daleków. Cały panel można obejrzeć tutaj. Ja jednak nie chcę sobie za bardzo spoilerować, wolę przeżywać przygody na żywo z bohaterami.


Ma Comic-Conie pojawił się jeszcze jeden brytyjski serial - Merlin. Premiera S05 trzy lata po finale S04, wróci Uther, Merlin będzie miał romans,  mamy też plakat wraz z wywiadem z dwójką aktorów i zapis z panelu. Wyemitowano też wpadki z planu. Może nie jest jakoś bardzo zabawne, ale i tak warto zobaczyć. Trafił się też trailer, ale jest fatalnej jakości, kręcony z reki.


Pojawiło się też sporo info (i tutaj) o Sons of Anarchy oraz zwiastun i wywiad. Oczywiście można też obejrzeć cały panel. Napisałbym coś o tym serialu, ale tego nie zrobię. Nie chcę sobie spoilerować za bardzo. Ten serial najlepiej smakuje jak widz nie ma pojęcia czego oczekiwać. Prowadzone są też rozmowy na temat prequela ze stacją. Nie miałbym nic przeciwko gdyby miała to być mini seria.


Co na panelu(lub tutaj)Person of Interest? Wielkie plany w stosunku do postaci Amy Aker (i w sumie to dla mnie wystarczająca zachęta), więcej o przeszłości Fincha, pojawi się gościnnie Ken Leung i w sumie to tyle konkretów. Był jeszcze zwiastun, ale oczywiście zwykli śmiertelnicy nie mają jeszcze do niego dostępu.


Jeszcze kilka wiadomości o Community z panelu. Większość się powtarzała, ale wprawne oko wyłapie kilka nowości.


Jakby komuś było mało Revolution to mamy jeszcze wywiad z aktorami.


Nie mogło zabraknąć podsumowań z SDCC. Portal io9.com przygotował zestawienie największych wygranych i przegranych. Dziwne, że w tej drugiej grupie jest Revolution. Na tvline zbiór godnych uwagi wydarzeń. A na niezastąpionym spoilertv zbiór paneli od Nerd HQ. Jeśli ktoś ma dużo wolnego to polecam m.in. godzina z Jossem Whedonem.


Na zakończenie galerie - hostessy i cosplay, serialowi aktorzy, zdjęcia od tvguide, trochę zdjątek z flickera i na koniec harem w niewolniczym stroju księżniczki Lei

wtorek, 17 lipca 2012

San Diego Comic-Con #6

Na Comic-Conie nie mogło zabraknąć True Blood. Kristin Bauer udzieliła specjalnego wywiadu w którym mówi o pracy na planie, większej roli w nowym sezonie, pracy z Alexem, przyszłych odcinkach i relacji Tara/Pam. Również Deborah Ann Woll udzieliła wywiadu gdzie opowiada o Comic-Conie, kostiumach, tradycyjnie nowym sezonie i relacjach z Hoytem i związku z Jasonem oraz o przyszłych relacjach z Tarą i finale ("a lot of death") oraz odejściu Alana Balla. To nie koniec wywiadów - mamy jeszcze Joe Manganiello z Kristen Bauer (o Magic Make, scenie wymiotowania Sookie na Alcida i ich związku, ojcu Alcide) i samego Alana Balla (o zakończenie zdjęć i odejściu z roli prowadzącego, finale sezonu(znowu o trupach!), związku Alcide/Sookie i trójkąciku Sookie z wampirami, ulubionej postaci, Nevlinnie, o planach po True Blood)   Pojawił się też zwiastun z scenami z drugiej połowy sezonu. Mnóstwo spoilerów więc oglądacie na własną odpowiedzialność. A co na samym panelu? Nowe romanse, więcej seksu, ostatniej scenie finału, Meloni o graniu wampira, rodzicach Sookie i odejściu Balla. Szykuje się nam jeden z najlepszych sezonów. Oby tylko nie zabrakło tych wszechobecnych absurdów i nie zwolniono za bardzo w środku sezonu.


Mimo, że zrezygnowałem z oglądania The Vampire Diaries po ostatnim sezonie z zaciekawieniem czytałem i oglądałem ostatnie wiadomości dotyczące tego serialu. Niestety obecni na panelu uważali, że było nudno mimo że pojawiło się kilka interesujących informacji - pokazano zwiastun z nowymi scenami, Elena będzie na nowa poznawała świat a my poznamy nauczycielkę Esther, Damon znowu będzie próbował się zmienić, powrócą Alaric(!) i Meredith. Inne streszczenie panelu z wywiadem z Damonem tutaj. Natomiast na serialowej spoilery po polsku. A tutaj wywiady z Niną i Ianem. Cały panel można obejrzeć m.in na showtv gdzie znajdziemy też kolejny opis po polsku.


Tak jak w zeszłym roku Ausiello przeprowadził wywiad z obsadą Spartacusa. Wprawdzie nie ten sam skład, ale obecność twórcy serialu to wynagrodziła. Oczywiście o zakończeniu serialu, Lukrecji, Andym Witheldzie, Neavia mówi o swojej postaci, trochę też o epickości finału. Jestem pewien, że ten serial nie zawiedzie nas w przyszłym roku. Szkoda tylko, że jeszcze tyle czasu do premiery.


Może Spartacus się kończy ale Starz będzie emitował nowy historyczny serial. Da Vinci's Demons. Jest już plakat i teaser. Niestety nic nowego się nie dowiedzieliśmy poza tym że historia to kłamstwo.


Nowy trailer The Last of Us! Tego się nie spodziewałem po tej imprezie dlatego jestem jeszcze bardziej zadowolony niż być mogłem. Zwiastun jest rewelacyjny, ogląda się go jakby to był jakiś film, a nie gra. Aktorzy, animatorzy i scenarzyści fenomenalnie się spisali, a grafika dalej olśniewa. Zapowiada się gra roku.


Zapowiedziano nową grę z Deadpoolem. Klimat jest jajcarski, ale jakoś nie wróże jej sukcesu.


Co w komiksach Marvela? Dalej zmiany, które mnie irytują i odstraszają. Co tydzień nowy numer jeden przez 20 tygodni, ale to wcale nie reboot uniwersum. A potem pewnie po 2 latach powrót do starej numeracji... Kolejne spin-offy do Avengers vs. X-Men i mini seria o konsekwencjach... Promocja Nicka Fury Jr. i upodobniania uniwersum do tego filmowego... Mandarin złoczyńcą w Ultimate Comics Iron-Man czyli zupełnie jak w filmie, przy okazji po raz kolejny zostaną zapewne zignorowane wcześniejsze miniserię z IM. Więcej info tutaj, tutaj, tutaj, tutaj  i tutaj.


Pojawiły się też nowe informacje o filmach i serialach Marvela. Pokazano nową zbroję Iron Mana, ale to nie była najważniejsza wiadomość. Najważniejsza była oficjalna zapowiedź Guardians of the Galaxy (premiera w 2014). I tak w 2013 i 2014 zobaczymy po dwa filmy z superbohaterami, a w zapewne w 2015 Avengers 2. Są też coraz większe szansę na Ant-Man. Trailer Iron-Man 3 został bardzo ciepło przyjęty przez widownie, ale tego należało się spodziewać. Daty premiery, podtytuły, inforomacje i loga nowych filmów na Hataku oraz Avalonie. Niestety w świecie seriali nie jest już tak różowo. Mówiono tylko o animacjach, zero o aktorskim serialu Hulk. Szkoda.


Zachary Levi urządził zbiórkę na celę charytatywne. Co w tym takiego nadzwyczajnego? Bo kto sypnął groszem dostawał od niego buziaka. Mało? To co powiecie że jednymi z darczyńców byli Adam Baldwin i Nathan Fillion? I to wszystko została uwiecznione na filmie!


Skoro mowa o Fillionie to i on udzielił wywiad tvline. Głównie o Castle (wydarzenia premiery S05 dzień po finale S04, więcej problemów na linii Kate/Rick, nowy początek, o morderstwie matki Kate i ojcu Ricka), ale znajdzie się też coś dla fanów Firefly. I jeszcze jedno - sequel Dr. Horrible jest niemal pewny!


Kolejnym serialem, którego nie mogło zabraknąć w San Diego jest Fringe. Finałowy sezon przed nami więc hype jest ogromny. Na początek wywiad przeprowadzony przez EW - o panelu, finałowym sezonie i zakończeniu serialu. Ausiello nie byłby sobą gdyby nie i on nie przeprowadził  wywiadu - dużo śmiechu, żartów, o nowych odcinkach, Olivii, starym Broylsie, Astrid, o przeklinaniu, możliwości dokończenia historii dzięki Firefly. Momentami miało się wrażenie, że Ausiello jest w ogóle nie potrzebny i aktorzy mogą tam siedzieć i tylko rozmawiać między sobą. Cudowni. Co na panelu? Potwierdzono, że S05 zaczyna się tam gdzie skończył się 4x19 (tak!), wyemitowano kolejny genialny filmowy zwiastun (nowe sceny!), który tylko potwierdził że ta ekipa montuje najlepsze zajawki w telewizji, jest już pomysł na finał serialu, ale podobno nie wyklucza on ewentualnego filmu, jest szansa że wróci Henry Ian Cusack, mówiono też o ulubionych scenach i żeńskiej wersji Obserwatora. Wspomniano też o fanfickach. Dzień przed panelem Anna udzieliła jeszcze jednego wywiadu. A tutaj kolejny wywiad, krótki nic nowego, ale warto obejrzeć by zobaczyć obsadę w fedorach. A tutaj wywiad z J.H. Wymanem po panelu ciężko coś zrozumieć z powodu hałasu w tle, ale jakieś nowe wiadomości można wyłuskać.  Cały panel można obejrzeć tutaj, a skończył się on białymi tulipanami na widowni. Może też przeczytać podsumowanie od tvguide - 8 rzeczy które wiemy o finałowym sezonie. Pozostaje nam cieszyć się ostatnimi odcinkami i trzymać kciuki żebyśmy dostali zakończenie godne tego wspaniałego serialu.


Tak jak się należało spodziewać - wyemitowano zwiastun nowego Supermana. Niestety wciąż nie można go zobaczyć. Jednak można przeczytać dość bogaty opis (lub tutaj). No dobra można obejrzeć, ale jakość jest fatalna i lepiej poczekać na oficjalną wersję lub udać się do kina na Dark Knight Rises. Tutaj trochę wrażeń po polsku. Mnie najbardziej cieszy wpływ Nolana.


Nieoczekiwanie zaprezentowano clip z Godzilli. Nie z filmu, ale testowe ujęcie, które spotkało się z bardzo pozytywnym odzewem. Czyżby wkrótce nowy rewelacyjny film katastroficzny z olbrzymim gadem? Wrażenia portalu IGN.


Mamy też klip z nowego Silent Hilla. Pielęgniarki wyglądają upiornie, Heather nosi dobrze znane ubranie, ale niestety nie wygląda to wszystko wystarczająco przekonująco.

poniedziałek, 16 lipca 2012

San Diego Comic-Con #5

Kolejne galerie z Comic-Con czyli to co wszyscy uwielbiają. Pierw geekowskie zabawki np. stroje Iron Mana, diorama Revolution czy specjalny samochód przystosowany do walki z zombie. A co powiecie na znaki ostrzegawcze prosto z hal? Zrobione z pomysłem. Inna gigantyczna galeriana imdb. Moim faworytem jest ninja Boba Fett. W powiązanych inne galerie. Tutaj natomiast piątkowa galeria od spoilertv. Jeśli komuś mało przebierańców można zagłosować w Cosplay Battle. A tutaj i tutaj jeszcze więcej zdjęć.


Kolejne opinie o Dredd, Revolution, The Followin, Arrow, Cult w większości pokrywają się z tym co można było już przeczytać.


Małe spostrzeżenie o Community - na panelu Alison Brie miała kręcone włosy, a Gillian Jacobs proste czyli przeciwieństwo do tego co w serialu. Bardzo mnie cieszą zapewnia producentów "We won’t screw it up. We promise.” Trzymam za słowo! Żartowano też, że to Eddie Murphy powinien zagrać ojca Jeffa. To by było w stylu Community. Dany Pudi miał też okazje porapować, wspominano też Dana Harmona. Całkiem możliwe że Niemcy z odcinka o piłkarzykach wrócą. Cały panel można obejrzeć m.in. tutaj, a poczytać o nim choćby tu. Tutaj siedem klipów z panelu. Za to Ausiello przeprowadził wywiad z aktorami. Nie zakrzyczeli go jak rok temu, ale też było zabawnie. Jakie tematy poruszyli? Bielizna Britty, nowi showrunnerzy, znowu o ojcu Jeffa (tym razem Danny Glover!), związkach, Joeal niszczący poduszkę, żartowanie z Big Bang Theory i o nominacji do Emmy. Jak zwykle cudowni.


Skoro mowa o Community to wspomnę też o Sons of Anarchy albowiem Joel McHale wystąpi w kilku odcinkach najnowszej serii. Wcieli się w naciągacza i będzie miał najwięcej scen z Gemmą. Nie mogę się doczekać, żeby zobaczyć jak sobie poradzi w serialu tego typu.


Wciąż pojawiają się nowe informację o Arrow. Wiadomo, że gościnnie pojawi się Kelly Hu (ostatnio kilka odcinków The Vampire Diaries i Hawaii Five-0), świat z serialu będzie jak nasz więc supermocy nie będzie, będą za to inne postacie komiksowe, wciąż nie wiadomo czy pojawi się Black Cannary, po raz kolejny zapewnieni że będzie mrocznie, interakcje między bohaterami równie ważne co pokazywanie scen akcji. Zdecydowanie warto czekać.


Mamy też nowy, bardzo widowiskowy zwiastun Breaking Bad. Czyżby więcej akcji? Nawet jeśli nie to nie mam nic przeciwko. Szykuje się kolejny już ostatni etap ewolucji Waltera i czas by zapłacił za swoje grzechy. I by ta cena była wysoka. Może nie czekam na finałowy sezon z niecierpliwością, ale wiem że się nie zawiodę jak już się zacznie. Na showtv można znaleźć opis panelu. Jak widać było całkiem zabawnie, ale to chyba standard na tego typu spotkaniach z fanami.


Również zapowiedź S03 The Walking Dead zrobiła mi dobrze. Bardziej niż się spodziewałem. Cztery minuty napakowane akcję, przedstawienie nowej sytuacji i postaci. Zapowiedziano też w okół czego będzie się toczyła kolejna seria. Jeśli nie będzie to zbyt przegadane jak początek drugiego sezonu to szykują się najlepsze odcinki Żywych trupów. Pełny opis penelu można znaleźć na io9.com a na showtv trochę informacji po polsku + wideo z spotkania. Dostępny jest też wywiad z Sarą Wayne Callies - o przemianie Ricka i zabójstwie Shane'a, nienawiści Lori do siebie, związku Lori/Rick, przywództwie Ricka, dynamice w grupie, śmierci i wołaniu Carla. Szkoda tylko, że sama Sara jest a nie cała obsada która odwiedziła SDCC. Na szczęście jest też wywiad z serialowym Glennem - o wrażeniach z San Diego, o tym jak serial zmienił jego życie, o jego postaci w S03 i związku z Maggie oraz mid-season finale.


Na Comic-Con nie mogło zabraknąć panelu poświęconego Game of Thrones. Wyemitowano zwiastun z nowymi aktorami. Może i nie ma jakiś medialnych nazwisk, ale castingowcy każdą nową rolą udowadniają, że wywiązują się ze swojej roboty znakomicie. O nowych postaciach i aktorach można poczytać na winteriscoming.net. Samo spotkanie w San Diego nie obfitowało w jakieś rewelacje. Żartowano z Alfie Allena i Hodora, Clarke mówiła o popularności, wyemitowano też specjalny filmik podsumowujący S02, Martin powiedział że musi zabić kilku starych bohaterów by zrobić miejsce dla nowych aktorów, mówiono o ulubionych scenach i seksie w serialu.. Ogłoszono też premierę kolejnej serii - 31.03.2013. Oby te trójki okazały się szczęśliwe.Cały panel można obejrzeć tutaj. A jak komuś nie chcę się oglądać to może poczytać tweety z tego wydarzenia. Jest też 12 minutowy wywiad z obsadą od EW - wrażenie z wizyty na SDCC, o kręceniu serialu, motywacjach i przyszłości bohaterów, smokach i rekwizytach, nienawiści do Theona i Joffreya, książkach i przyszłości serialu, ulubionej postaci. Dużo śmiechu i żartów. Polecam.


Równie ważnym wydarzeniem była 10 rocznica Firefly. Niestety, a może i stety nie wiem za bardzo co działo się na panelu. Czemu? Bo nie chcę sobie spoilerować. Na pewno się nie zawiodę i wiem, że żartowano trochę na temat rebootu z tą samą obsadą oraz Whedon opowiadał o jak mogła się potoczyć historia gdyby serial nie został anulowany. Cały panel tutaj.


Whedon zapowiedział też, że kontynuacja Dr. Horrible coraz bliżej. Jednak niestety wciąż daleko bo prace pełną parą mają ruszyć dopiero wiosną. Jeśli uda się dogadać z NHP i Fillionem. Trzymam kciuki i z całego serca życzę powodzenia temu projektowi. Jako ciekawostkę należy dodać, że na antenie The CW zostanie wyemitowany pierwowzór. Czyżby teraz coraz więcej internetowych serii miało trafić do telewizji?


Więcej o panelu Nikity można poczytać tutaj. W sumie nic nowego poza tym, że kilka pierwszych odcinków będzie typu stand alone by przyciągnąć nowych widzów. Mam nadziej, że nie skończy się to tak jak z Fringe. Nie mogło zabraknąć wywiadu z obsadą prowadzonego przez serwis tvline tym razem zamiast Ausiello Meg Masters - o przedłużeniu serialu, "this show is designed to people dies", konflikcie między Nikitą i Michaele, związek Alex/Sean, przyszłości Amandy i jej zemsty na Nikicie, to ona będzie głównym złym tego sezonu.


Zapowiedziano w końcu drugi sezon Mortal Kombat Legacy. Kręcić jeszcze nie zaczęto, ale wiadomo, że za serial znowu będzie odpowiadał Kevin Tancharoen. W końcu pojawi się turniej Mortal Kombat, a nie jakieś historyjki związane z bohaterami, więcej walk i zapowiedziano też Kombatantów. Nie będę zdradzał jakich tylko polecam obejrzeć jajcarski filmik.


Zaprezentowano nowy klip z 666 Park Avenue. Znalazło się kilka nowych scen i więcej akcji przez co jest bardziej dynamiczny, ale nadal jakoś nie udaje mu się mnie przekonać.


Dzisiaj żegna się z wami kochana i uwielbiana Summer Glau oraz Felicia Day z Georgem RR Martinem.

niedziela, 15 lipca 2012

San Diego Comic-Con #4

Kolejna baśń w telewizji, tym razem padło na Alicję z Krainy Czarów. Nie chodzi jednak o klasykę Carrolla tylko komiks. W każdym razie może być interesująca jeśli do czegoś dojdzie. Chciałbym żeby ten serial wylądował na Starz.


Wpadki z planu Community! Nie mam pojęcia skąd się to wzięła czy z San Diego czy jest już dostępne od dłuższego czasu w każdym bądź razie warto zobaczyć. Rapująca Annie dała mi więcej śmiechu niż cały odcinek Anger Management. Polecam!A co na panelu? Nowy showrunner zapewnia, że to wciąż będzie ten sam serial, ostatni rok w Greendayle, coś się ruszy w wątku Britta/Troy, jest szansa na nową animacje, pojawi się chata Pierca, a bohaterowie udadzą się na konwent fanów Inspectora Spacetime. Wcześniej natomiast pojawiła się informacja, że poznamy ojca Jeffa. Smakowicie to wszystko wygląda.


Macie dość zombie? Jeśli nawet to i tak warto obejrzeć krótki filmik od Nerd HQ. Zachary Levi, Adam Baldwin, Joel Moore, Jason Biggs, Aly Michalka, Lyndsey Fonseca, Nathan Fillion, Alan Tudyk (i niespodzianka na koniec), stada zombie w cospleyowych kostiumach, masa zabijania, żartów i śmiechu. Gorąco polecam wszystkim!


EPICKA zapowiedź nowego Spartacusa. Krew, spektakularne bitwy, krew, równie emocjonujące mniejsze potyczki, krew, walka o wolność, krew, podniosłe mowy i jeszcze więcej krwi. Wiedziałem, że będę zadowolony, ale nie sądziłem że tak wzrośnie już zresztą wysoka niecierpliwość względem nowej serii. Ja już chcę! W linku prócz samego zwiastuna, trochę zdjęć i informacje z panelu m.in. o zmianach, finale, przyszłych i przeszłych zgonach. Coś czuje, że widok  ukrzyżowanych niewolników wzdłuż Via Appia na długo zapamiętam.


Cieszą pozytywne opinie o Looper. Jest szansa, że w tym roku dostaniemy nowe oryginalne sci-fi. Podobnie ma być z Elysium. Mówi się, że to Dystrykt 9 na sterydach. Obowiązkowy film. Twórcy Resident Evil i Underworld żartują o crossoverze tych dwóch marek. Może jakiś komiks? A propo komiksów - Item 47 zapowiada się nader interesująca. Szkoda tylko, że Lizzy Caplan musi występować w czymś takim, a nie być gwiazdą w jakimś filmie. Resident Evil: Damnation wygląda przyzwoicie. W sumie poprzednia animacja mi się podoba więc tą też sprawdzę. Zaś aktorski Resident jest sponsorowany przez słówko "akcja" chyba najwyższy czas sprawdzić pierwsze cztery części. Tutaj można poczytać o nowej Pamięci absolutnej, ale nic ciekawego. Samym filmem też się jakoś nie jaram. Coraz ciekawiej za to wygląda Ralph Demolka. Oby było równie dobre co Scott Pilgrim. Co mnie trochę dziwi opinie o nowym Dredzie są pozytywne, a recenzje filmu w większości kończą się wysoką oceną. Podobno jeśli film zarobi wystarczająco dużo pieniędzy może skończyć się na trylogii (pomysł już jest). W linku widowiskowy i krwawy fragment.


Nowy plakat The Dark Knight Rises. Całkiem klimatyczny. Piwo dlatego, który wymyślił postać Batmana stworzoną z nietoperzy.

sobota, 14 lipca 2012

San Diego Comic-Con #3

Mamy pierwsze dwie elektryzujące minuty z Dexetera! I trzeba przyznać mocna to rzecz i wgniata w fotel. Doskonałe aktorstwo jak zwykle w tym serialu, to zaciekawienie co dalej, co się stanie czy Debra uwierzy i przerwanie w najmniej oczekiwanym momencie. Trzeba przyznać że wyszło to klimatycznie pytanie tylko co dalej. Mam tylko obawy, że Dexter za łatwo się wymiga. Kolejne wątpliwości tyczą się wątku miłosnego. W linku do tego kilka informacji z panelu - najciekawsza dotyczy postaci Yvonne Strahovski co jeszcze bardziej mnie zmusiło nad zastanowieniem czy chcę oglądać nową serię czy nie. Dodatkowe wywiady z Michaelem i Yvonne gdzie rozmawiają o m.in. o jej nowej postaci i wspominają Chucka. Polecam!


Nie tylko Dexterem Showtime żyję, jest też Homeland. Pojawił się teaser, niestety jeszcze nie wyciekł do sieci. A co w nowej serii? Carrie nauczycielką, Brody kongresmenem, Saul prosi Carrie o pomoc, ona zdruzgotana po pomyłce z pierwszego sezonu, pierwsze dwa odcinki dzieją się w Bejrucie gdzie pod przykrywką trafie główna bohaterka. Ciąża Claire Danes nie będzie uwzględniona w scenariuszu z czego się cieszę. Niech tylko ten teaser jak najszybciej wycieknie.


Na panelu Nikity potwierdzono, że będzie więcej Owena, pojawi się Jeff Pierce, sezon trzeci miesiąc po drugi z czego się ciesze bo już nowa Sekcja będzie ukształtowana, Amanda jak Nikita i będzie polowała na Niki co brzmi bardzo zachęcająco, zmieni się wygląd Sekcji (szkoda bo stary był wyjątkowo klimatyczny), temat przewodni to rodzina, ale ja akurat w to nie wierzę, głównym czarnym charakterem Amanda co jest naturalne. Szykuje się kolejny znakomity sezon. Panel, wywiad z Maggie Q i kilka informacji można zobaczyć tutaj.


Więcej informacji o Revolution. Serial jest porównywany do Flashforward, Jericho, The Walking Dead i Terra Nova. Teraz to ja już nie mam pojęcia co o nim myśleć, na pewno wzbudza skrajne opinie. Jakub Ćwiek wręcz mówi o post-apo dla pokolenia Zmierzchu. Będzie trzeba sprawdzić i samemu ocenić. W międzyczasie pojawiło się też nowe promo.  A jak pan Jakub ocenia inne seriale i jego wrażenia po pierwszym dniu można sobie sprawdzić na nieocenionym Hataku. Na showtv.pl za to przetłumaczone wrażenia ludzi oglądających Revo, 666 i The Following. IGN również zabrało głos tym razem o Arrow i znowu pozytywnie.


Nowe wieści (i fragment panelu) o Beauty and the Beast - procedural gdzie wątek przewodnim będzie motyw miłosny czyli serial jest już u mnie skazany na porażkę. Chyba, że jednak będzie jakaś ciekawsza konspiracja, ale w to wątpię bo szykuje się serial dla nastolatek.


Wywiad z bohaterami Arrow był całkiem sympatyczny. Opowiadają o wrażeniach po przeczytaniu scenariusza, pierwszych zdjęciach, castingu, drugim odcinki i odniesienia do Smallville. O wiele lepiej mi się podoba ta dwójka niż para z B&B.


Może i w tym roku panel Castle się nie odbędzie, ale aktorzy z tego serialu są jak najbardziej obecni. Ausiello wziął na spytki Molly C. Quinn czyli serialową Alexis. Mówi o nowym związku serialowego ojca, Nathanie Fillionie, zmianach w seriale, przyszłości swojej postaci, przebierankach na CC i jest jak zwykle przeurocza.


Nigdy nie byłem fanem uniwersum Halo, ale muszę przyznać że zapowiedź miniserialu będącego prequelem najnowszej części robi wrażenie. Porządnie zrealizowane, niezły montaż, przyzwoite efekty i lekkie obawy o wątek szczeniackiej miłości. Na pewno sprawdzę.


Będzie serial Street Fighter! I to całkiem możliwe, że już w przyszłym roku. No cóż jestem pozytywnie zaskoczony mimo przeszłych doświadczeń w postaci telewizyjnego Mortal Kombat czy filmowe SF. Jest cień nadziej, że będzie dobrze bo biorą się za niego ludzie odpowiedzialni za SF: Legacy czyli fanowski fan film który szturmem zdobył serca fanów. Owszem może wyjść jak przy webseries ze świata Mortal Kombat gdzie po świetnym 10 minutowym teaserze dostaliśmy słaby serialik, ale nie ma co być pesymistą.


Wczoraj było sporo o Batmanie dzisiaj trochę o Supermanie mianowicie wystawiono do obejrzenia kostium z najnowszego filmu. Prezentuje się on elegancko, a po cyfrowej obróbce jeszcze lepiej będzie wyglądał. Wciąż jednak nie wiadomo czy film będzie w 3D. Wciąż też nie ma żadnego teasera.


Nie mogło zabraknąć zdjęć i filmów z hal. Pierw galeria z aktorami z Nikity, Wilfreda, Elementary, Archer, Psych, Beauty & Beast. Więcej zdjęć na popcornerze m.in Dexter i Oz. Tutaj seksistowski filmik z hostessami. Prostu z wykopu.


Na koniec przeurocze Lego z Hobbita.