Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tomb Raider. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tomb Raider. Pokaż wszystkie posty

piątek, 13 lipca 2012

San Diego Comic-Con #2

Kolejne plakaty i w sumie znowu nic specjalnego. Grafiki z Supernatural, 666 Park Avenue, Arrow i The Vampire Diaries już widzieliśmy, albo były bliźniaczo podobne. Nikita nie zachwyca (standardowe ujęcie z postaciami) tak jak The Following (czcionka jak z plakatów Zmierzchu). Pozytywnie na tym tle wybija się The Big Bang Theory, ale też plakat nie jest jakiś rewelacyjny. Na takiej imprezie jak Comic-Con nie mogło zabraknąć zapowiedzi Hobbita. Plakaty to zwykłe portrety bohaterów, ale i tak warto rzucić okiem. Ciekawie wyglądają ramki stylizowane na elficką sztukę. Minimalistycznie prezentuje się grafika z The Bourne Legacy i chyba dlatego jest to jeden z najładniejszych plakatów z tej grupki. Jednak palma pierwszej należy się Sons of Anarchy. Fenomenalna czarno biała grafika z  pomysłowym SoA, Jaxem w centrum i Clayem jako outsiderem. Nawet Tara i Gemma na motocyklach!


Impreza ruszyła pełną parą to i zaczęły się pojawiać informację o jakości pilotów. Dla tych, którzy choć trochę się tym interesują bez zaskoczenia - pozytywne opinie po Arrow, Cult i The Folliwing, negatywne po prezentacji Revolution i 666 Park Avenue. Tako rzecze Jakub Ćwiek, a z opinią o Arrow zgadza się kilka innych stron.Tutaj mamy nowy fragment serialu. I jest widowiskowo i brutalnie. Bliżej temu do nowego Batmana czy Bonda niż do Smallville. Wystarczająca rekomendacja? Jeśli ktoś zainteresowany to dość obszerny opis wyemitowanych pilotów tutaj. Jeszcze trochę o Revolution - tym razem prawie 2 minuty wrażeń od IGN, które krótko można podsumować "very solid" w co akurat nie chcę mi się za bardzo wierzyć.


Elysium się promuje. Co to takiego? Nowy film sci-fi twórcy District 9 czyli dla mnie obowiązkowa pozycja. Jest już oficjalny opis, teraz przyszedł czas na parę szkiców koncepcyjnych. Trzeba przyznać, że prezentuje się to fenomenalnie i chyba nie tylko mi przypomina to Cytadele z Mass Effect. W okolicach hal wystawowych stoi również replika jednego z pojazdów. Tutaj design już tak nie powala, ale na ekranie będzie się to prezentowała zdecydowanie lepiej dzięki magikom od efektów specjalnych.


Oczywiście nie mogło zabraknąć randomowych zdjęć z hal. Tutaj klasyk z Hobbita czyli trolle. Chyba każdy kto czytał książkę wie z jakiej to sceny. Tutaj natomiast pokaźna galeria z wycieczki po halach - maski z Star Wars, figurki Warhammera, komiksowe sprzączki do paska, reklamy Spartacusa, kolejne promocje Elysium, Żelazny Tron z Game of Thrones, policyjna budka Doktora czy niesamowity  obraz Yodą.


W nowym Tomb Raiderze zakochałem się już podczas pierwszej prezentacji. Mroczny klimat, Lara nie jest już symbolem seksu i widoczna inspiracja Uncharted. Do premiery wciąż daleko, dostaliśmy już sporo materiałów promocyjnych, a ja dalej jestem zachwycony. Ostatni gameplay to tylko potwierdza. Pokazano zdobywanie łuku, polowanie na zwierzęta i trochę eksploracji. Fenomenalna oprawa i animacja. Widać jeszcze, że wciąż dużo roboty, ale ja to już chcę. Pozostaje trzymać kciuki do marca przyszłego roku. Co najmniej.


Premiera The Dark Knight Rises coraz bliże więc nie dziwi wysyp informacji o Batmanie. Mówi się o prequelu Arkham Asylum, nowym evencie z Jokerem w komiksach, wyszła świetna kompilacja na youtube I'am Batman, a teraz pokazała się zapowiedź dokumentu The Batmobile, a w nim głos zabierają m.in. Nolan, Burton i Bale. Szczęśliwcy w San Diego mogą obejrzeć i zrobić pamiątkowe zdjęcia z każdym z wózków. Zazdroszczę. Jeśli ktoś chciałby nabyć jakieś gadżety związane z Batmanem może w tym filmiku znajdzie coś dla siebie - batskarpetki, batkoc, batbluzka czy batkurtka motocyklowa. Chętni na skarpetki z pelerynką?


Znowu napiszę o Firefly, ale ten serial na to zasługuje. Pojawiła się 1,5 min zapowiedź panelu całkiem ładnie zmontowana. Warto obejrzeć, łezka się w oku kręci.


The Walking Dead promuje się całkiem ładną dioramą z Michone (tajemnicza babka z finału S02) i jej zombiakami. Wygląda to bardzo klimatycznie. Jednak wszyscy i tak czekają na zwiastun nowej serii.


Panel The Dark and The Edge dotyczący komiksów DC za nami -większa rola Frankenstaina, epicka historia w Animal Man i Justice League Dark, Phantom Stranger mroczną opowieścią, Sword and Sorcery to post-apocalyptic fantasy (zachęcające!), wojna z zombie potrwa jeszcze parę numerów w I,Vampire, Jeff Lemire w młodości nie czytał i nie oglądał horrów (trudno w to uwierzyć widząc jego dokonania) i tyle co by mnie interesowało.


Co u komiksowego Batmana? Scenarzysta głównej serii czyli Scott Snyder powiedział: "First I want to thank all of you for the support behind Batman. I say, Avengers vs X-Men, who would win? Batman." Już jestem optymistycznie nastawiony. Potem chwalenie nowej serii - tradycja. Miło, że potem rozdawali widowni maski Sów. O powrocie Joker :"It's going to be the craziest, darkest, probing Joker story ever.", "It's the creepiest things I've ever written in comics." Trzymam za słowo!


W końcu jest jakiś konkretny zwiastun nowej produkcji - zapowiedź Oz: The Great and Powerful. Jest bajecznie, trochę w stylu Burtona, Franco jak zwykle daje radę, a Kunis urocza jak zawsze. Nad efektami jeszcze trzeba popracować, ale czasu jest sporo. Jednak nie jaram się tym zbytnio. Na horyzoncie wiele ciekawszych filmów.


Wywiad z główną parą aktorską z Beauty and Beast - Bestia będzie przypominała Hulka, zła korporacja jakiś spisek, mroczniejsze i zupełnie inne od oryginału, zupełnie inne od Smallville. Było trochę śmiechu, przyjemnie się oglądało, ale i tak mnie nie zachęcili do samego serialu.


Na koniec wspólne zdjęcie Felici Day i Setha Greena. Znacie? :)

poniedziałek, 4 czerwca 2012

Hyde Park #7

Sesja sesją, ale seriale oglądać trzeba. Prawda że piękna sentencja? I jakże prawdziwa. Mimo widma zbliżającego się egzaminu obejrzałem więcej odcinków niż w przeciętnym tygodniu. I zamiast urozmaicenia skupiłem się na dwóch produkcjach. Pierw błyskawicznie skończyłem S01 The West Wing. Ostatnie cztery odcinki i dwa premierowe zleciały błyskawicznie. Dawno mnie tak serial nie wciągnął, a każdy odcinek kończył się z myślą "chcę więcej!". A wszystko to dzięki niezwykle efektownym dialogom i postacią, których po prostu nie sposób nie pokochać. Może i serial jest amerykański z flagą powiewającą na wietrze, ale to jak jest zrobiony zasługuje na uwagę. Szczególnie jak działania zmierzają do jakiegoś konkretnego celu. Polecam mimo tego, że serial jest z minionego tysiąclecia. Kolejnym pożeraczem czasu jest Revenge. Serial przeszedł u mnie długą drogę - od typowej obojętności do zakochania się po uszy czego się absolutnie nie spodziewałem. Już pilot był zachęcający z potencjałem na mroczną historię. Potem przyszła chwila zwątpienie, że mamy procedural i jeden odcinek = jedna ofiara, ale nic mylnego. Po paru odcinkach nadszedł czas na reperkusję trwającej zemsty, wszystko coraz bardziej się komplikowała i teraz pierwotny plan nie jest już taki łatwy do zrealizowania. Do tego jestem zafascynowany główną bohaterką. Słodka, ale za uśmiechami skrywa swoją drapieżną naturę. Szczególnie ciekawie wypada odkrywanie jej przeszłości. Wart odnotowanie jest też koniec drugiego sezonu Game of Thrones. Ludzie mówią, że był słabszy od poprzedniego. Ja natomiast dostałem kolejną dawkę tego co chciałem z epickim Blackwater na czele. Jak na telewizję, ba nawet jak na film, wyszło to przednio. Może i brakuje w tym wszystkich szerokich plenerów, ale nie ma co narzekać bo ten serial skupia się na bohaterach i tego właśnie od niego wymagam - dalszej eksploracji postaci i jak najczęstszego odchodzenia od książki.


Już niedługo początek E3. Niby mają to być najsłabsze targi od wielu lat, ale i tak zapowiada się najgorętszy okres w roku dla branży gier obok Bożego Narodzenia. Zapowiedzi będzie mało, ale ja liczę na pokaźną dawkę zwiastunów. Po obejrzeniu zapowiedzi nowego Tomb Raidera stwierdzam, że chcę to mieć. Brudno, mrocznie, filmowo i klimatycznie. Historia zatoczyła koło i teraz to Lara czerpie inspiracje od Uncharted. Dawnguard czyli DLC do Skyrim narobiło smaka. Trochę szkoda, że znowu eksploatowany jest temat wampirów, ale takie czasy. Ja jednak poczekam na jakieś Game of the Year i zakupie sobie edycję ze wszystkimi dodatkami. TES Online mnie nie jara. Za dużo jest MMO na rynku, a ja nie mam ochoty wydawać co miesiąc pieniędzy na grę w którą pogram raptem parę godzin tygodniowo. Nie mówiąc już o tym że wolałbym poświęcić ten czas na singlowe historię. A z tych koniecznie muszę sprawdzić nową Castlevanie. Szkoda tylko, że nie wyszła edycja z dodatkami. Strasznie mnie irytuje, że muszę jeszcze dopłacać żeby dostać pełną grę. Już wolę poczekać ten rok i dostać kompletny produkt niż wybrakowany tytuł.