Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Upfronty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Upfronty. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 29 stycznia 2015

Ramówka ABC 2014/2015


Wpis już nikogo nie interesuje, ma przecież 8 miesięcy opóźnienia, ale porządek na blogu musi być. Jeśli ktoś jednak nie wie co obecnie puszcza ABC może chociażby przejrzeć zwiastuny. Zawsze to jakiś pożytek z tego posta. 

Nowości - American Crime, Astronaut Wives Club, The Club (Members Only), Black-ish, Cristela, Fresh Off the Boat, Galavant, Forever, How To Get Away With Murder, Manhattan Love Story, Selfie, Marvel's Agent Carter, Secrets and Lies, The Whispers

Powrócą - Castle na 7 sezon, Grey's Anatomy na 11 sezon, Once Upon A Time na 4 sezon, The Goldbergs na 2 sezon, Marvel's Agents of S.H.I.E.L.D. na 2 sezon, Last Man Standing na 4 sezon, Nashville na 3 sezon, The Middle na 6 sezon, Resurrection na 2 sezon, Scandal na 4 sezon, Modern Family na 6 sezon, Revenge na 4 sezon

Zakończone - The Assets po 1 sezonie, Back in the Game po 1 sezonie, Betrayal po 1 sezonie, Killer Woman po 1 sezonie, Lucky 7 po 1 sezonie, Mind Games po 1 sezonie, Mixology po 1 sezonie, The Neighbors po 2 sezonach, Once Upon A Time in Wonderland po 1 sezonie, Suburgatory po 3 sezonach, Super Fun Night po 1 sezonie, Trophy Wife po 1 sezonie

W zeszłym sezonie na 13 nowości zaledwie trzy dostały szansę na kolejny rok. Jest to fatalny wynik ABC. Stacja od jakiegoś czasu pod względem oglądalności ma najgorsze wyniki z wielkiej czwórki zaliczając jedną wpadkę za drugą. Ja się zbytnio nie przejmuje bo poza jednym wyjątkiem nie ma tam serialu, którego skasowanie by mnie zmartwiło, a postawienie stacji pod ścianą może poskutkować desperackimi krokami w postaci pokerowych zagrywek i nieoczekiwanego hitu. Sezon 2013/2014 takiego nie przyniósł, rzekłbym, że nowe karty, które stacja postanowiła dobrać do swojej tali to głównie przedział od 2 do 6 z jedną 7, 8 i jopkiem. Te niskie wymieniono na nowe, a wyższe zostawiono z nadzieją, że uda się nimi coś ugrać. Pierw jednak o odrzutach. Będzie krótko bo nic z nich nie widziałem. Zero. Większość wyglądała fatalnie na papierze, a te którym chciałem dać szansę i zostały umiarkowanie dobrze przyjęte przez krytyków i widzów zostały pogrążone przez cyferki. Szkoda mi zwłaszcza Trophy Wife bo Malin Akerman. Szykowałem się też na Back in the Game, ale po tych kilkunastu miesiącach pamiętam jedynie ogólny zarys serialu i medialną ciszę. Z pozostałych komedii dobrze rokowało Super Fun Night (czego nie zrozumiem...), ale oglądalność i tutaj poleciała na szyję. O Mixology i Mind Games nie warto nawet pamiętać. Tak jak o anulowanych dramatach. The Assets wyleciał z ramówki po 2 odcinkach (tak to jest gdy zapomina się o marketingu). Przy czym serial miał szczęście bo po pół roku pozostałe 6 epizodów zostało wyemitowanych. Nie tak jak w przypadku Lucky 7. Dwa odcinki i finito. Przy czym 1x2 osiągnęło zawrotną liczbę 2,62 mln widzów. Takie liczby byłby znośne, ale przy powtórkowych emisjach. Anulowanie Betrayal było kolejną oczywistością, ale serial szczęśliwie dociągnął do 13 odcinków. Medal z ziemniaka dla tego kto obejrzał całość. Moim jedynymi wspomnieniami dotyczącymi tej wpadki ABC to fatalny trailer, o którym pamięć pozostała w mrocznych zakamarkach mojego hipokampa oraz twitterowy żart. Bodajże Tim Goodman z The Hollywood Reporter wyjaśnił sens powstania tego serialu. Stacja zwyczajnie chciało mieć w swojej ramówce Betrayal, Scandal i Revenge. Ten sam dziennikarz bezlitośnie pastawił się nad Killer Woman wyśmiewając fatalne dialogi i kilkukrotnie cytując perełkę w postaci "There's an excellent chance we're going to die in Mexico tonight". Tak bardzo mi było wtedy szkoda Trici Helfer. Ostatnim anulowanym tytułem jest Once Upon A Time in Wonderland. I tutaj mi trochę przykro bo kibicowałem temu spin-offowi. Czemu? Nie mam pojęcia. Może dlatego, że od chwili "przerwy" w połowie S01 planuje wrócić do serialu matki i uważnie go obserwuje? Po 2 seriach z ramówki wyleciało The Neighbors co i tak uważam za sukces i chichot losu, czy raczej śmianie się prosto w twarz serią, które niesłusznie zostały anulowane. Bodajże dwukrotnie przy pisaniu o ramówkach wspominałem, że chciałbym nadrobić Suburgatory. I udało mi się (fanfary) bo remake Evil Dead. Sami połączcie kropki. Z czego nie zbyt się cieszę. O ile pierwsze kilka odcinków rzeczywiście było przyjemną satyrą na amerykańskie przedmieścia tak z biegiem odcinków serial stawał się tym co wyśmiewał. Dlatego na wieść o końcu emisji ucieszyłem się i zacząłem kibicować Jane Levy w znalezieniu nowej pracy w telewizji. Po cichu liczę na jej angaż w telewizyjnym Evil Dead. W końcu co dwie ręce to niejedna.

Z seriali, które powróciły najbardziej ucieszyło mnie przedłużenie Marvel's Agents of S.H.I.E.L.D. Jednak o euforii i wypiciu piwka zwycięstwa mowy być nie mogło. Przyjąłem to jako coś oczywistego. Serial przez czas borykał się z kreatywnymi problemami, które ostatecznie udało się wyeliminować dopiero po kilku miesiącach emisji. Ostatecznie mamy do czynienia z najlepszym serialem komiksowym na antenie pięciu stacji ogólnodostępnych i godnym uzupełnieniem Marvel Cinematic Universe. Jeśli ktoś odszedł z SHIELD po pierwszych odcinkach niech da jeszcze jedną szansę. Nie jestem jedyną osobą, która tak twierdzi. Kolejnej szansy doczekał się również Castle. To będzie już 7 sezon. Oglądam go na bieżąco, ale przy proceduralach jest pewien moment gdy mówię dość. White Collar, House, Bones przez kilka sezonów dawały mi dużo frajdy z oglądania, ale ile można? To samo spotkało Ricka i Kate. Nie chodzi nawet o spadający poziom serialu. Zwyczajnie straciłem zainteresowanie. Może kiedyś wrócę. Tak jak może kiedyś obejrzę ten nieszczęsny finałowy sezon House. Z pozostałych serii widziałem trochę Nashville, trochę Once Upon a Time i sporo Revenge. I wciąż chcę wrócić do tych ostatnich i trzymam kciuki za cancel Nashville. Bo Connie Britton zasługuje na więcej. (BTW: Texas Forever!, finałowy sezon Friday Night Lights będzie oglądany w tym roku). Gdyby to był inny rok, lepszy dla stacji Resurrection pewnie nie dostałoby szansy na drugi sezon. Patrząc na oglądalność na tym powinno się skończyć. Ja nie widziałem i nie żałuję. Za cicho na twitterku by był to dobry serial. Za głośno jest za to o Modern Family. Kolejne nagrody na gali Emmy, tylko zwiększają moją irracjonalną niechęć do serialu. Jestem złym człowiekiem bo nie widziałem nawet odcinka, a pewnie gdybym oglądał go wraz z emisją pewnie bym teraz pisał komplementy. Albo to samo tylko z pozycji kompetentnego blogera. Z drugiego sezonu dla The Goldbergs trochę się dziwiłem, ale jak widać stacja miała rację bo serial ma obecnie dużo lepsze wyniki oglądalności niż przy pierwszej partii 20 odcinków. Czyli jednak ktoś chcę oglądać ABC. Grey's Anatomy, Last Man Standing i The Middle są mi jedynie obojętni więc użyję tego zdania by prześlizgnąć się do Scandal gdzie również długo nie pobędę. Dalej chcę nadrobić, wciąż nie ma specjalnie impulsu, a rozczarowanie How To Get Away With Murder (o czym później) obniżyło moje zainteresowanie dramatem Shondy Rhimes.


American Crime - kolejna próba opowiedzenie historii śledztwa (i procesu) w formie odradzających się telewizyjnych antologii. Byłem bardzo sceptyczny do tego pomysłu (wciąż trochę jestem), ale zwiastun daję radę. Jest poważnie, poruszane są wątki rasowe oraz klasowe i widać w większości przypadków świetne aktorstwo. Jasne, to amerykańska telewizja, serial prędzej okaże się kitem niż hitem, ale całość wygląda solidnie co zapewne jest zasługą twórcy - Johna Ridleya (ostatnio deszcz nagród za scenariusz 12 Years A Slave) oraz charyzmatycznych aktorów. Przed serialem ciężkie zadanie skoro ostatnimi czasy nawet Gracepoint nie poradziło sobie z przyciągnięciem odpowiedniej widowni. 

Astronaut Wives Club -serial o żonach astronautów z lat '60 oparty na książce opartej na prawdziwej historii. Ciężko coś tutaj wyrokować bo poza zdjęciami z planu nie ma żadnych materiałów promocyjnych, a premiera 10 odcinkowego sezonu prawdopodobnie dopiero w maju. Podobno warto czekać po za produkcję odpowiada Stephanie Savage i Josh Schwart, a w rolach głównych Yvonne Strachovski, Erin Cummings, Odette Annable, Joanna Garcia, Erin Cummings i Dominique McElligott. Czyli nawet jeśli serial okaże się kompletną porażką to będzie na co popatrzeć.

The Club (znany również jako Members Only) - serial miał opowiadać o prywatnym klubie conuntry w  Connecticut. Miał bo został anulowany jeszcze przed premierą. Bez pracy znaleźli się John Stamos, Betsy Brandt, Boris Kodjoe i Natalie Zea. Dobrze, teraz trzeba trzymać kciuki by trafili do kablówki i nie męczyli się w telewizji ogólnodostępnej.  

Black-ish - czytając o tym serialu byłem do niego negatywnie nastawiony. Bo to kolejna komedyjka tym razem z czarną rodzinką zamiast białej, a przecież nie tak dawno NBC próbowało sprzedać Welcome to the Family z Latynosami. Obejrzałem jednak zwiastun i się śmiałem. Przyglądam się opinią i wynikom oglądalności i jestem coraz bliżej decyzji by dać szansę Black-ish. Bo w mojej głowie jest to serial wyśmiewający stereotypy, pełen ciepła i charakterystycznych postaci. Czy taka jest rzeczywistość? Całkiem możliwe bo Variety umieściło serial w TOP 10 telewizyjnych komedii 2014 roku.

Cristela - ABC stawia w tym roku na zróżnicowanie etniczne. Poza Afroamerykanami również Latynosi dostaną serial dla siebie. Tylko w przeciwieństwie do Black-ish, Cristela wygląda fatalnie. Irytujący śmiech z puszki jest najmniejszym problemem, bardziej przeszkadzają "żarty", a pierwszy zwiastun to zazwyczaj streszczenie pilota z najlepszymi kawałkami. Podobno nie jest wcale tragicznie, ale nie znaczy, że dobrze. Lepiej zrobić rewatch Community.

Fresh Off the Boat - kolejna grupa etniczna dostaje swoją komedię w tym roku. Tym razem Chińska rodzinka przeżywa swój Amerykański sen w latach '90 na przedmieściach Orlando. Wygląda to trochę lepiej niż Cristela, ale wciąż mnie nie przekonuje. Jednak jeśli po premierze (początek lutego) dowiem się, że serial umiejętnie operuje stereotypami i posiada własną tożsamość to dam szansę. Zbyt rzadko śmieje się przy telewizji i przydałoby mi się coś nowego.

Galavant - 20 minutowa komedia/musical to ryzykowny eksperyment ABC, który nie trafi do zbyt dużej grupy osób. Jest to szalenie zabawna gra na konwencji fantasy z cudownie napisanymi piosenkami i postaciami, które można z miejsca polubić. Ja się zakochałem w seriale po pierwszych 3 minutach, ale wiem, że wielu tyle nie wytrzyma. Z całego serca będę kibicował Galavantowi kolejnego sezonu i zachęcam do sprawdzenia samemu.

Forever - znacie może New Amsterdam? Kila dobrych lat temu stacja FOX wyemitowała osiem odcinków procedurala detektywistycznego gdzie nieśmiertelny mężczyzna posiada starszego od siebie syna, pomaga policji rozwiązywać zagadki kryminalne w Nowym Jorku i od czasu do czasu nawiedzają go flashbacki z bogatej przeszłości. Wystarczy zrobić ctrl+c, ctrl+v, zmienić "New Amsterdam" i Nikolaj Coster Waldau na "Forever" i Ioan Gruffudd i więcej opisu nie trzeba. Serio, te dwa seriale są do siebie bliźniaczo podobno mimo, że dzieli je zaledwie 6 lat emisji. Wprawdzie bohater serialu ABC pracuje w biurze koronera, ale w serialach tego typu bohater zawsze jest w centrum zagadki kryminalnej nawet jeśli technicznie powinien siedzieć w piwnicy i kroić ciała. Jakie opinie o serialu mimo aspekty klonowania? Podobno kobiety mogą popatrzeć na Iana, a mi podoba się logo. Zmęczeni Castle i szukający przyjemnego i niezobowiązującego procedurala mogą spróbować. I chyba tylko oni. Mała ciekawostka - w serialu gra Joel David Moore, który w Bones również zajmował się badaniem trupków.

How To Get Away With Murder - nazwisko Shondy Rhimes miało zagwarantować hit i tak też było. Opowieść o silnej profesorce prawa kryminalnego granej przez Viole Davis przyciąga przed telewizory miliony osób. Jest to zasługa umiejętnego pokazywania akcji, rzucania fałszywych tropów, angażujących flashforwardów, niejednoznacznych postaci i dramatów obyczajowych głównych bohaterów. Przynajmniej w oczach przeciętnego widza. Dla mnie jedyną zaletą było umiejętne łączenie kilku linii czasowych i zabawa z widzem w kotka i myszkę jak w pierwszych trzech sezonach Damages. Niestety całość została zapakowana w fatalny dramat prawniczy gdzie kolejne sprawy są tylko pretekstem by wypełnić czymś 40 minut odcinka. Nie udało mi się też nawiązać sympatii z bohaterami. Rozumiem czemu serial może się podobać, ale to nie moja piaskownica.

Manhattan Love Story - kolejna komedia o związkach osadzona w Nowym Jorku. Ileż można wałkować ten sam temat?! Trailer wygląda odpychająca, a werbalizacja myśli głównych bohaterów, która miała wyróżniać ten tytuł jeszcze bardziej go pogrąża. I nie są to tylko moje wrażenia bo MLS została pierwszym anulowanym serialem tego sezonu. Nikt nie będzie po nim płakał.

Selfie -pierwsza myśl związana z tym serialem to ekscytacja z powrotu Karen Gillan do telewizji. Potem przyszedł czas na zapoznanie się z opisem serialu i obejrzenie trailera. I jest tragicznie. Kobieta opętana rządzą internetowej sławy zostaje upokorzona, zaczyna się zmieniać i zakochuje się. Czyli kolejna historia o miłości tylko zabarwiona otoczką social media. Jest nudno, żenująco nie śmieszenie i paradoksalnie brak szkockiego akcentu Karen to najmniejszy problem tego serialu. Chyba nikogo nie zdziwi fakt, że Selfie zostało już anulowane. To teraz trzymamy kciuki by Gillan zagrała w serialu z gatunku fantasy/sci-fi.

Marvel's Agent Carter -najbardziej oczekiwany serial ABC i kolejny kroczek Marvela w budowanie swojego spójnego Cinematic Universe. Tym razem bez superbohaterów, supermocy, superzłoczyńców i planu zniszczenia świata/galaktyki. Przynajmniej na początku. W centrum jest Peggy Carter, silna kobieta, weteranka II Wojny Światowej, prawie dziewczyna Kapitana Ameryki i superszpieg, która po zakończeniu wojny zostaje odsunięta w cień przez mężczyzn. To serial o radzeniu sobie w nowym świecie, odnajdywaniu swojej drogi i prezentujący retro szpiegowską historię stylistycznie przypominającą Alias. Fun miesza się tu z mrokiem, poważne tematy z lekko napisanymi dialogami. Jest dobrze, polecam. Pierwszy sezon ma mieć 8 odcinków i opowiadać spójną historię. Jeśli oglądalność dopisze w przyszłym roku dostaniemy więcej Peggy Carter.

Secrets and Lies - mężczyzna podczas joggingu znajduje ciało chłopca. W wyniku policyjnego śledztwa zostaje oskarżony o morderstwo, którego nie popełni, a jego rodzina i on sam muszą zmagać się z medialną nagonką. Po zwiastunie moje jedyne uczucie to obojętność. Nie wyobrażam sobie by ten serial mógł mnie przyciągnąć do ekranu, a część twistów można już przewidzieć. Do tego wszystko rozpisane w takim typowym amerykańskim i antyklimatycznym stylu, że odechciewa się interesować tą produkcją.

The Whispers - serial o kosmitach próbujących przejąć władzę nad światem! Za pomocą dzieci... Szykuje się kolejna okropna telewizyjna historyjka. Czemu nie warto oglądać widać na zwiastunie. Jeszcze mniej zaufania budzi Soo Hugh jako producent wykonawczy, który może się pochwalić (?) pisaniem scenariuszy do Zero Hour czy Under the Dome. Nie zachęca również nazwisko Stevena Spielberga jako producenta czy raczej twarzy bo wątpię żeby przeczytał scenariusz do pilota. Premiera 3 marca jeśli nie udało mi się odstraszyć.

Moja ramówka - Galavant, Marvel's Agent Carter, Marvel's Agents of S.H.I.E.L.D.
Moje anulowania - How To Get Away With Murder, Castle, Suburgatory

piątek, 19 września 2014

Ramówka FOX 2014/2015



Nowości - Backstorm, Bordertown, Gotham, Empire, Gracepoint, Hieroglyph, Last Man on Earth, Mulaney, Red Band Society, Wayward Pines, Weird Loners

Powrócą - American Dad! na 9 sezon, Bob's Burger na 5 sezon, Brooklyn Nine-Nine na 2 sezon, The Following na 3 sezon, Family Guy na 13 sezon, Glee na 6 sezon, New Girl na 4 sezon, Bones na 10 sezon, The Simpsons na 26 sezon, Sleepy Hollow na 2 sezon, The Mindy Project na 3 sezon

Zakończone - Almost Human po 1 sezonie, Dads po 1 sezonie, Raising Hope po 4 sezonach, Enlisted po 1 sezonie, Rake po 1 sezonie, Surviving Jack po 1 sezonie

Jeśli ktoś nie wie to przypominam - stacja FOX stoi po ciemnej stronie mocy. To oni anulowali Firefly, nie potrafią liczyć i niemal co roku kasują serial, który zyskał sobie grono fanów. Tym razem padło na Almost Human i Enlisted. Ja widziałem tylko ten pierwszy. Nie rozumiem zachwytów nad produkcją. Prócz chemii między głównymi bohaterami i Karlem Urbanem na ekranie nie było w nim nic odkrywczego. Kolejny procedural tylko w przyszłości i mało przekonującym światem. Może się rozkręcił? Bo przyznaje nie wytrzymałem dłużej niż trzy epizody. Pewnie miało to coś związanego z nieodpowiednią kolejnością epizodów. Znowu! Na twitterze żale były wylewane również za Enlisted. I to nawet większe. Miałem sprawdzić, ale jakoś mi serial umknął i od razu zadebiutował z niską oglądalnością. Podobno jest jeszcze lepiej niż w przypadku Brooklyn Nine-Nine więc wypadałoby sprawdzić. Zwłaszcza, że mówiło się o wskrzeszeniu serialu przez Yahoo, a to o czymś świadczy. Reszta anulowań to niczym nie zaskakujące przykre formalności. Dads miało 19 odcinków więcej niż powinno, Rake nie miał prawa odnieść sukcesu, a Surviving Jack... O czym był właściwie Surviving Jack? Czyż to nie miał być hit komediowy z Christopherem Meloni? Miał, ale wytrwał zaledwie siedem tygodni. Raising Hope nie oglądałem, ale trzeba uścisnąć dłoń serialowi i pogratulować mu aż czterech sezonów. Nie było o nim głośno, ale cichutko wytrwał przez te kilka lat na antenie.

Trzeba przyznać, że FOXowi w zeszłym roku udały się premiery bo nie dość, że dwie z nich doczekały się przedłużenie to jeszcze je oglądam. I wcale nie jestem tutaj złośliwy. Dwa przedłużone seriale to całkiem niezły wynik. Nawet nie wiem co mnie bardziej cieszy Sleepy Hollow czy Brooklyn Nine-Nine. Opowieść z Sennej Kotliny dała mi bogatą mitologię, sympatyczne postacie i campową stylistykę. Komedia Andyego Samberga zapewniła gwarancję na 20 minut śmiechu w środku tygodnia i niesamowitą chemię między bohaterami. Nieskromnie przyznam, że dobrze trafiłem i obydwa seriale pozostały na mojej watchliście. I to byłoby tyle. Bones już dawno porzuciłem i powrót do rozwiązywania zagadek kryminalnych mnie nie interesuje chociaż fajnie jest co roku obejrzeć zwiastun z Comic-Con. The Following nie mam zamiaru tykać i dziwię się, że serial jest jeszcze na antenie. To chyba będzie jego ostatni rok zwłaszcza, że trzeci raz zmienia showrunnera. Do New Girl też nie mam zamiaru wracać. Tym bardziej, że obecny czwarty sezon będzie ostatnim. Cyferki nie kłamią Zooey Deschanel może zacząć się żegnać z telewizją. Cieszy mnie ostatni sezon dla Glee. Serialu nie widziałem, ale zwolni się jeden ze slotów i zwiększy to szanse nowości na przedłużenie. Dalej nie widziałem żadnych z animacji. Nawet nie będę próbował pisać co chciałbym nadrobić i dlaczego. Po co mam się co roku oszukiwać? Chociaż takie The Simpsons byłoby fajnym zastępstwem Power Rangers. Szkoda, że u nas w telewizji nie leciał maraton wszystkich odcinków. Swoją drogą ciekawe czy kiedyś Polsat na jednym ze swoich kanałów wyemituje maraton Świata Według Kiepskich. W końcu to nasz odpowiednik serialu o średniej klasie.

Backstorm - procedural kryminalny od twórcy Bones. Gdyby nie to, że wypada napisać więcej na tym bym skończył. Kolejny geniusz nie akceptowany przez społeczeństwo i nie budzący sympatii atakuje telewizję. Może 3-4 lata to by się sprzedało teraz tego typu postaci jest zatrzęsienie. W zeszłym roku na zwiastunach podobnie wyglądało Rake i pewnie Backstorm podobnie skończy. Trzynaście odcinków i do piachu.

Bordertown - midseasonowa animacja FOX od jednego z scenarzystów Family Guy. Znowu wystarczyło krótkie spojrzenie by wiedzieć, że to serial nie dla mnie. Nie oglądam animacji dlatego, że z góry je skreślam po prostu muszą mieć coś co od początku przykuje moją uwagę. Serial z latynoską i amerykańską rodzinką nie jest jednym z nich.

Gotham - i nareszcie coś dla mnie. Jedyna nowość tejże stacji do której jestem w 100% przekonany. I nie tylko dlatego, że oglądam wszystkie komiksowe seriale. Tutaj chodzi o Gotham jedno z najbardziej znanych fikcyjnych miast. Miasto Batmana przed pojawieniem się Batmana. Początek Jima Gordona i kultowych złoczyńców. Wszystko to spod pióra Bruno Hella człowieka odpowiedzialnego za Rome. Ciągła historia przeplata proceduralnymi sprawami, kolejne kultowe postacie i mroczny klimat. To musi się udać. Krytycy bardzo pozytywnie się wypowiadają o serialu i wróżą mu sukces. Ja widzę go przez kilka lat w ramówce. Nie koniecznie w poniedziałkowe wieczory. Anulowanie mu nie grozi. Oby, bo jak najdłużej chciałbym oglądać na ekranie Donala Logue i Bena McKenzie. Tyko boję się wątków z dziećmi. To zawsze niesie ze sobą pewne niebezpieczeństwo.  

Gracepoint -serial ciekawostka. Remake brytyjskiej produkcji z zeszłego roku gdzie główną rolę z oryginału powtarza David Tennant. Serial opowiada historię poszukiwań mordercy dziecka w małym miasteczku gdzie wszyscy się znają. Będzie stanowił 10 odcinkową zamkniętą całość. W porównaniu do Broadchurch (bo tak zowie się pierwowzór) zmian jest niewiele, niektóre sceny zostały bezpośrednio przeniesione, inne dostosowane do amerykańskiego widza. Pierwsze poważne odstępstwa podobno dopiero w 7 odcinku bo tyle zachodni dziennikarze mogli już obejrzeć. Czyli serial, który jest ale równie dobrze mogłoby go nie być. Ja nie lubię tego typu historii więc nie sięgnę. Jednak jakbym miał się decydować sprawdziłby oryginał. Bo jak wiadomo wszystko co oryginalne jest lepsze. Co nie Tofik? 

Empire -dramat "muzyczny" na midseason. Wielka fortuna, widmo śmierci i synowie walczący o spuściznę po ojcu. Serial zupełnie nie dla mnie. Szykuje się dużo dramatu, może być całkiem niezły (co gwarantuje obsada -Terrence Howard i Taraji P. Henson). Jednak nie jest to mój gatunek więc sobie odpuszczę. Premiera dopiero na wiosnę więc o jakości ciężko coś powiedzieć. Jednak jakbym miał prognozować stwierdziłbym, że cancel.

Hieroglyph - znowu zabawna sytuacja. Nawet jeszcze śmieszniej niż przy Gracepoint. Serial został zapowiedziany jeszcze przed upfrontami, zgodnie z nową polityką FOX zapowiedziano cały sezon, wyemitowana zwiastun, który wyglądał przeciętnie, ale widać, że nie poskąpiono grosza po czym serial anulowano. Tak po prostu, kilka miesięcy przed emisją i po rozpoczęciu kampanii marketingowej. Z jednej strony trochę szkoda bo mogłaby to być lżejsza odpowiedź na przygodowe Demony Da Vinci tylko dziejąca się w starożytnym Egipcie bo stylistyka obydwu produkcji wydawała się podobna. Ja trochę uszczypliwie myślałem o prequelu Penny Dreadful bo tam też pojawiły się egipskie wampiry i Potężne Książki Ciemności i Śmierci. Trochę szkoda, że nie przyjdzie mi samemu sprawdzić jak bardzo to było złe. A nóż byłaby to taka sama niespodzianka jak Sleepy Hollow.

The Last Man on Earth - Will Forte jako ostatni człowiek na Ziemi przemierzający Stany Zjednoczone. Tyle. Prócz tego lakonicznego opisu i zabawnego teasera nic o serialu nie wiadomo. Nie przeszkadza mu to znaleźć się na liście najbardziej oczekiwanych produkcji 2015 roku. Bo jak tu nie czekać na post apokaliptyczny sitcom z tylko jednym aktorem? Trochę się tego obawiam, mam wrażenie, że lepiej sprawdziłby się jako kilku minutowy serial internetowy, ale z chęcią sprawdzę.

Mulaney - serial, który podzielił krytyków. Czytałem zarówno pozytywne jak i negatywne opinie na jego temat. Niby sam powinienem wyrobić sobie zdanie i obejrzeć 20 minutowego pilota, ale już po zwiastunie wiem, że do mnie nie trafi. Przesadzona gra aktorska, w żenujący sposób przerysowane postacie i nietrafione żarty, które tylko osobą pracującym przy serialu wydawały się śmieszne - to są moje odczucia. Kilkanaście dodatkowych minut ich nie zmieni. Nie zdziwiłbym się gdyby serial został mimo wszystko przedłużony. Skąpa oferta stacji będzie wymagała desperackich kroków. 

Red Band Society  - mam wrodzony wstręt do seriali z dziećmi i wczesną młodzieżą. Nie mogę ich znieść w rolach drugoplanowych i niemal zawsze uważam, że pozbycie się ich naprawiłoby wiele rzeczy (choćby Terra Nova). Jednak zwiastun Red Band Society był całkiem interesujący. Udało się wyważyć humor z poważnymi tematami bez popadania w banał. Bo jakże to tak nie polubić serialu o dzieciach na oddziale pediatrycznym, które w tych trudnych okolicznościach próbują przeżyć swoje życie jak normalniej. Krytycy bardzo pozytywnie wypowiadali się o serialu i wróżono, że zastąpi Glee, które powoli udaje się na serialową emeryturą. Jednak cyferki okazały się bezwzględne. Niska oglądalność premiery sugeruje, że skończy się po pierwszym skróconym sezonie. Dlatego chyba sobie odpuszczę. 

Wayward Pines - o serialu pisałem już rok temu... przy omawianiu poprzednich upfrontów. Serio. Już wtedy go zapowiedzieli, a premiera miała się odbyć w okresie wakacji/midseason. Wszystko się poprzesuwało i serial zadebiutuje zimą. Ja jakoś niespecjalnie mam ochotę na małe miasteczko z tajemnicą, ale ta obsada! Matt Dilon, Carla Gugino, Juliette Lewis, Shannyn Sossamon, Melisa Leo, Terrence Howard i Toby Jones. Książkowy pierwowzór był podobno całkiem niezły więc może opłaca się zapoznać z serialem?  

Weird Loners - komedia na mid-season o dysfunkcyjnych związkach. Tak, kolejna komedyjka o grupce znajomych i ich problemach sercowych. Absolutnie nie ma tutaj nic co by mnie przyciągnęło do tych kilku odcinków. Bo więcej nie będzie. Niby gra tutaj Becki Newton, ale dla jednej aktorki nie warto się tak poświęcać. 

Moja ramówka - Gotham, Brooklyn Nine-Nine, Sleepy Hollow, The Last Man on Earth
Moje anulowania - brak (hip hip, hura!)

środa, 28 maja 2014

Ramówka NBC 2014/2015

Tradycyjnie po zakończeniu serialowego sezonu czeka mnie krótkie podsumowanie tego co działo się na ogólnodostępnych stacjach i nadchodzących atrakcji chociaż ma to coraz mniej sensu. Niby cyferki mówią o wzroście widzów, marketingowa machina trąbi o sukcesach artystycznych i komercyjnych, ale prawda jest okrutna - wielka czwórka produkuje w większości mnie lub bardziej strawną papkę, a z roku na rok zmniejsza się ilość ciekawych seriali, a zwiększa zamawianych pilotów. Bogowie telewizji, dzięki wam za kablówki! Jednak mimo wszystko co roku trafia się kilka perełek i liczę, że w tym będzie to samo. Więcej niż cztery, bo tyle nowości ocalała w mojej ramówce? Liczę na to, ale pozostaje sceptyczny bo nie dość, że poziom serialu musi być wysoki to jeszcze amerykanie muszą go oglądać. No nic nie ma co się martwić na zapas, trzeba się pierw rozliczyć z sezonem '13/'14, znaleźć swoich faworytów, a potem cierpliwie czekać na wrzesień i mid-season.

Nowości - A to Z, A.D., Allegiance, Aquarius, Bad Judge, Constantine, Emerald City, Heroes Reborn, Marry Me, Mission Control, Mr. Robinson, The Mysteries of Laura, State of Affairs, Odyssey, One Big Happy, Unbreakable Kimmy Schmidt

Powrócą - About a Boy na 2 sezon, The Blacklist na 2 sezon, Chicago Fire na 3 sezon, Chicago PD na 2 sezon, Grimm na 4 sezon, Hannibal na 3 sezon, Parenthood na 6 sezon, Parks and Recreation na 7 sezon, Law & Order: Special Victims Unit na 16 sezon

Zakończone - Believe po 1 sezonie, Crisis po 1 sezonie, Community po 5 sezonach, Dracula po 1 sezonie, Growing Up Fisher po 1 sezonie, Ironside po 1 sezonie, The Michael J. Fox Show po 1 sezonie, Revolution po 2 sezonach, Sean Saves the World po 1 sezonie, Welcome to the Family po 1 sezonie

W tym roku NBC zasługuje na gigantycznego faka za anulowanie wielbionego Community. Co z tego, że serial dostał 97 odcinków w pięciu sezonach, praktycznie od początku był zagrożony, o widza, walczył z molochem jakim jest The Big Bang Theory, a o zakulisowych przepychankach można nakręcić miniserię. Będę tęsknił za ekipą z Greendayle, specyficznym humorem i postmodernistycznymi odcinkami. Spoczywaj w pokoju! Bo na kontynuację i osiągnięcie mitycznych sześciu sezonów i filmu nie ma co liczyć, nawet na innych stacjach. Drugi anulowany weteran to Revolution. Bo chyba można nazwać weteranem serial, który na stacji ogólnodostępnej osiągnie 40 odcinków. Tutaj nie ma się zbytnio co dziwić. Oglądalność była delikatnie mówiąc zła, a stacja nie chciała ryzykować zwłaszcza, że bliskość syndykacji wymusiłaby na nich też 4 sezon. Mimo, że serial rzuciłem w połowie S01 to jest mi go trochę szkoda. Słyszałem, że dalej jest głupiutki, ale poziom poszedł w górę i kilka osób będzie po nim płakać. Może nadrobię. Na pewno nie nadrobią niewypałów, które nie przetrwały pierwszej serii. Believe nie pomogło nazwiska Cuarona i Abramsa. Crisis poległ jeszcze zanim zadebiutował. Ironside spisał się jak na remake przystało - szybkim zdjęciem z anteny. Na szczęście wyczułem zgniłki i nawet przez chwilę nie pomyślałem by ściągnąć piloty. Niestety Dracula mnie oszukał, ale nie udało mu się mnie długo mamić. Widziałem dwa odcinki i ciesze się, że zwalnia miejsce w ramówce. Stacje ogólnodostępne nie powinny się brać za produkcję osadzone w epoce. Nie dość, że ze względu na budżet wyglądają ubogo to jeszcze postacie zachowują się jakby były nam współczesne. Równie dobrze Dracula mogłaby się dziać w XXI wieku. Promowanie serii seksem też nie przyniosło rezultatu. Klęska Draculi to znak, że moda na wampiry dobiega końca skoro ich protoplasta nie może odnieść sukcesu. Chociaż w takim Penny Dreadful bardzo ładnie się wpasowały w opowieść, no ale kablówka więc nie ma co porównywać. Stacja NBC wyemitowała i anulowała kilka komedii. Tutaj nawet nie ma o czym pisać bo to standardowa zagrywka i nikogo to już nie dziwi. Robią sitcomy tylko dlatego, że są tanie i na jakiś czas przyciągną ludzi, nawet specjalnie nie wierzą w ich sukces. Miałem sprawdzić The Michael J. Fox Show, ale na początku zraził mnie idiotyczny tytuł, potem opinię widzów, a na końcu niska oglądalność. Jak to dobrze, że Michael nie musiał wiązać się z serialem na cały sezon dzięki czemu wrócił do The Good Wife na kilka finałowych odcinków. W sumie stacja NBC anulowała 10 seriali czyli jest pewien postęp w porównaniu do zeszłorocznych 12. Jednak jeszcze Crossbones nie miało premiery, ale ta piracka seria też powinna polecieć po pierwszym sezonie mimo niezłej obsady.

The Blacklist okazał się hitem jakiego stacja szukała od kilku lat. Poziom serialu nie ma z tym niestety wiele wspólnego. Pomogła machina marketingowa, znany aktor w roli głównej i zacny lead in w postaci The Voice. Szkoda tylko, że trzy odcinki jakie widziałem za nic nie mogły mnie przekonać. Jest schematycznie, prostacko i irytująco nawet jak na procedural. Gdy robiła to stacja CBS pewnie wyglądałoby to lepiej. Dziwi mnie tylko czemu tyle ludzi się tym zachwyca. Chociaż nie, nie dziwi, czasem potrzebna jest taka bezmózga rozrywka. Łatwiej włącza się seriale tego typu niż np. Hannibala. Właśnie, Hannibal! Dzięki ci NBC, zawsze można na ciebie liczyć, mimo słabej oglądalność uwierzyłaś w serial, który jest nie tylko najlepszą wasza produkcją, ale jednym z najlepszych obecnie emitowanych. No, przynajmniej cyferki w Excelu uwierzyły. Wciąż wątpię w 7 sezonów jak było w pierwotnych planach 6 sezonów, które Fuller ma w planach, ale będę się rozkoszować każdym kolejnym epizodem i cieszył, że serial jest wśród żywych. Co ciekawe jest to pierwsze dzieło Bryana Fullera, które dostało trzecią serię. Fajnie jakby stacja mu bardziej ufała. Wciąż nie mogę odżałować zrezygnowania z Mockingbird Lane. To może teraz zaproponować mu by stworzył serialowego Star Treka? Coś mi się kojarzy, że kiedyś już takie plotki kręciły się po internetach. Na drugi sezon udało się też załapać About a Boy co mnie zupełnie zaskoczyło. Komedia z druga serią? Niebywałe. Jednak stacje powoli zdają sobie sprawę, że 20 minutowe sitcomy są w odwrocie i powoli ograniczają ich liczbę w tygodniu. Z tego powodu ucierpi Parks and Recreations, które w przyszłym roku zaliczy siódmy i zarazem finałowy cykl. Chyba czas w końcu nadrobić bo co roku to powtarzam. Chciałbym też nadrobić Grimm. Cztery lata emisji w piątek to nie byle jakie osiągnięcie, a po wynikach oglądalności nie widać by serial miał zejść z tego świata. Zejdzie za to Parenthood i zrobi miejsce dla jakiś nowości. I dobrze, sześć lat to idealny moment by skończyć serial. Prawda, NBC? Jeszcze możecie się opamiętać i zamówić Community.... Dobrze mają się wszystkie seriale Dicka Wolfa, które w przyszłym sezonie mają dostać więcej crossoverów. Niech dostają, nie jestem targetem, nie wypowiem się. Jednak wolałbym by je anulowali i zamówili coś z gatunku fantasy/sci-fi, ale przez najbliższe kilka lat nie ma co na to liczyć.

A to Z - nie widziałem finałowego sezonu How I Met Your Mother i przez to nie mam sentymentu do Cristin Milioti, ale muszę przyznać, że w trailerze wypada bardzo sympatycznie. Niby jest to kolejny romantyczny sitcom to dam mu szansę jeśli opinie krytyków będą pozytywne. Pierwsza połowa zwiastuna zniechęcała, ale potem zacząłem czuć chemię między postaciami i nawet kilka razy się uśmiechnąłem zwłaszcza jak padały aluzję do HIMYM. Sprawdzę, ale nie pokładam wielkich nadziei.

A.D. - bodajże na początku roku rozbawiła mnie informacja, że NBC bierze się za sequel Biblii. Jak się okazało nie był to wcale głupi żart, a serial nie dość, że powstaje to jeszcze dostał zielone światło na emisję. Szczegółów brak bo premiera dopiero na Wielkanoc, ale już można po cichu obstawiać na jednoroczny hit. Miniseria będzie liczyła 12 odcinków i ma być bezpośrednią kontynuacją The Bible (History Chanel) tworzona przez tych samych ludzi. Oczywiście spasuje.

Allegiance - co zrobić gdy nie ma się pomysłu na serial? Sprawdzić co jest ostatnio modne, poszukać na zagranicznych rynkach głośnego tytuły i stworzyć remake. Tak właśnie powstaje Allegiance. Mieszanka Homeland i The Americans oparta na izraelskim formacie. Już to widzę jak NBC zrobi porządny dramat polityczno obyczajowy, tym bardziej w mid-season zwłaszcza jak w tym roku ABC zaliczyło spektakularną klapę z The Assets.

Aquarius - David Duchovny na tropie bandy Charlesa Mansona. Jest też jedno małe zdjęcie tej mini serii i tyle wiadomo o serialu. Fajnie, że stacje eksperymentują z zamkniętymi opowieściami, ale szkoda że nie stawiają na oryginalność.

Bad Judge - komedia z wyluzowaną sędziną w roli głównej. Niemal 3 minuty trailera i kilka uśmiechów politowania. Do tego serial nie wie czym chcę być - ciepłą komedią o romansach i rodzinie czy wulgarny i ostry, o ile można być wulgarnym na NBC. Nic mnie nie przekonuje, nawet aktorzy więc decyzja może być tylko jedna - trzymam się z daleka.

Constantine - jedyny serial NBC, który jest przeze mnie wyczekiwany w tym roku. Pewnie się srogo zawiodę, ale do września mam czas by myśleć o nim jak najlepiej. Trailer jest efektowny, zabawny, czuć postacie i jest zapowiedź większej intrygi. Matta Ryana nie kojarzę, ale na zwiastunie pokazał, że będzie z niego dobry Constantine. Szkoda tylko, że nie będzie palił bo to w końcu publiczna telewizja. Chociaż może jego nałóg pokażą w inny sposób. Jak też nie cieszyć się z kolejnego serialu na podstawie komiksu? Oby tylko udało się opowiedzieć dobrą historię w 22 odcinkach i nie było zbyt dużo proceduralnych zapychaczy.

Emerald City - 10 odcinkowa adaptacja serii książek Franka Bauma o Krainie Oz z premierą ustawioną na mid-season i jednym obrazkiem promocyjnym, który nic nie mówi o serialu. Co tu może pójść nie tak? Praktycznie wszystko. Niby zapowiedzi mówią o wojnie o panowanie w Oz i 20 letniej Dorotce wplątanej w te wydarzenia, ale bądźmy szczerzy, mimo mojego uwielbienia dla telewizji kino byłoby lepszym miejscem na tego typu opowieść. Ograniczenia budżetowe wydają się być największym problemem by pokazać "epic and bloody battle for the control of Oz" o czym mówi notka prasowa. Nie obraziłbym się jakby wyszło coś na poziomie Once Upon a Time, ale to myślenie życzeniowe. Pozostaje czekać na kolejne informację i liczyć, że stacja trafi z aktorami.   

Heroes Reborn - rok temu FOX zapowiedział powrót 24, w tym na długo przed upfrontami NBC zabawiło się w doktora Frankensteina na jednym ze swoich nieświeżych trupów. O ile powrót Jacka przyjąłem z otwartymi ramionami tak w udane zmartwychwstanie Heroes brakuje mi wiary. Serial miał jeden bardzo dobry sezon, a potem dostaliśmy równie pochyłą z bohaterami którzy się nie rozwijają i scenariuszem niczym uroboros, wkoło powtarzającym te same wątki. Boje się tego samego w Reborn. Niby jest mowa o powrocie do korzeni i skupieniu się na nowych postaciach (powrót starych prawdopodobny), ale to samo było zapowiadane przy trzecim lub czwartym sezonie. Może jakby Fuller maczałby w tym ręce jak przy pierwszej serii to bym miał więcej wiary. Premiera latem 2015 więc jeszcze dużo czasu i pracy przed serialem. Chciałbym żeby wyszedł, ale śmiem wątpić, że się uda. 

Marry Me - wrażenie po trailerze? Muszę w końcu nadrobić Happy Endings z Casey Wilson. Na zapowiedzi Marry Me może i kilka razy się uśmiechnąłem więc nie było tak tragicznie, ale ogólnie nie czuje chemii między dwójką głównych aktorów, a całość to kolejny sitcom o miłości i kłopotach z tym związanych. Jeśli feedback po premierze będzie pozytywny i inne komedie zawiodą sprawdzę, ale nie sądzę.

Mission Control - komedie w mid-season mają ciężkie życie i niewiele z nich dostaje szanse na kolejny sezon. Z Mission Control pewnie będzie podobnie, ale chciałbym by pomysł wypalił. Zwiastun nie jest jeszcze dostępny więc niepotrzebnie się interesuję, ale opis jest zachęcający. Lata '60 i kobieta (Krysten Ritter) robiąca karierę w NASA. Dość nietypowy pomysł więc warto się przyglądać co z tego wyjdzie. Szkoda tylko, że serial ma problemy z produkcją i już opuścił go Michael Rosenbaum. 

Mr. Robinson - znowu komedia i znowu mid-season, a w roli głównej Craig Robinson, za którym nie przepadam. Jakby tego było mało to gra jeszcze nauczyciele (i piosenkarza), a to oznacza szkołę, a to oznacza dzieci. Nie znoszę dzieci w serialach. Razi mnie też tytuł czyli jak w przypadku The Michael J. Fox Show promowanie serialu nazwiskiem głównego aktora.  

The Mysteries of Laura - w zeszłym roku z jesiennych zapowiedzi najgorzej wypadł Ironside teraz to zaszczytne wyróżnienie przypada dramatowi z Debrą Messing. Gra ona policjantkę, a do tej roli zupełnie się nie nadaje. Wypada sztucznie i karykaturalnie. Gdy oglądałem pierwszy raz trailer ciężko było stwierdzić czy to 20 minutowy sitcom czy godzinny dramat. Niestety to drugie. Nie wiem może twórcy chcieli zrobić coś campowego i pobawić się konwencją, a ja nie dostrzegam ich wizji? PS. Irytujące dzieciaki na horyzoncie. 

State of Affairs - tutaj też główna aktorka nie pasuje do swojej roli. Katherine Heigl nie przekonuje mnie jako analityczka CIA, ale przynajmniej reszta jakoś wygląda. Jakoś to dobre określenie. Nie jest to serial dla mnie, przypomina mi za bardzo The Blacklist, ale taki chyba był zamysł stacji, by wykreować nowy hit podobny do starego. Jest wielka intryga, wątki rodzinne, zemsta, problemy głównej bohaterki i proceduralne wątki. Może się sprzedać, ja sprawdzę pilota i drugi odcinek by czymś się zaskoczyć i na tym prawdopodobnie poprzestanę.

Odyssey - Anna Friel wraca do telewizji! Szkoda tylko, że w Odyssey, a nie w The Vatican, które ostatecznie nie zostanie zrealizowane. Crisis i Believe okazały się sporymi mid-seasonowymi wpadkami więc Odyssey to kolejny serial, o którym ciężko mi myśleć pozytywnie, ale jest nastawiony umiarkowanie pozytywnie. Jest wielka intryga, wojsko, politycy, korporacje i hakerzy więc powinna być jedna długa historia. Tylko, że dobra historia nie sprawia, że serial okazuje się hitem. Jestem ciekawy co z tego wyjdzie.

One Big Happy - lesbijka, przyjaciel z lat dziecięcych, dziecko w drodze i nowa miłość na horyzoncie. Wszystkie czerwone lampeczki świecą jaskrawym światłem i mówią bym nie tykał długim kijem w kombinezonie hazmatu. Z przyjemnością ich posłucham. Nawet Elisha Cuthbert mnie nie zachęca. Już bym wolał nadrobić Happy Endings (czy siła autosugestii w końcu zadziała?).

Unbreakable Kimmy Schmidt - sitcom (!) o kobiecie, która ucieka z sekty i zaczyna nowe życie w Nowym Jorku. Że co?! Opis zapowiada poważny dramat, a tak na prawdę to komedia szykowana na mid-season. Niewątpliwą zaletą jest sam pomysł i odejście od kumpelskich i miłosnych schematów. Za sterami Tina Fey, a w jednej z głównych ról Jane Krakowski czyli panie z 30 Rock. Ciężką wróżyć bo fusów jest mało, ale kibicuje mimo, że pewnie nie będę oglądał.

Moja ramówka - Hannibal, A to Z, Constantine, Emerald City (?), Heroes Reborn, Mission Control, State of Affairs, Odyssey
Moje anulowania - Community, Dracula, The Blacklist

niedziela, 5 stycznia 2014

Ramówka The CW 2013/2014


Nowości - The 100, The Originals, Reign, Star-Crossed, The Tomorrow People

Powrócą - Arrow - 2 sezon, Beauty and the Beast - 2 sezon, The Carrie Diaries - 2 sezon, Hart of Dixie - 3 sezon, Supernatural - 9 sezon, Nikita - 4 sezon, The Vampire Diaries - 5 sezon

Zakończone - 90210 po 5 sezonach, Cult po 1 sezonie, Emily Owens, M.D. po 1 sezonie,  Gossip Girl po 6 sezonach

Stację The CW cenie za jej wcześniejsze dokonania pomimo, że jest kierowana do nastolatek. Pierwsze sezony Supernatural, Smallville, Buffy i Angel, Veronica Mars, Reaper czy Roswell - rodowód tych produkcji wiążę się z korporacją Warner Bros. Dlatego tak wielka szkoda, że obecnie stacja tak bardzo się zmieniła i prezentuje głównie średniaki i produkcję młodzieżowe, których nie tykam. Na szczęście ostatnie dwa lata to dryfowanie w stronę sci-fi i fantasy w wydaniu young adult. Widać to po ostatnich anulowaniach, zamówieniach i zmianach w ramówce. Kierowane do młodych kobiet 90210, Emily Owens MD i Gossip Girl znikają z anteny. Dwójka weteranów od lat kojarzona z tą stacją przestała się sprzedawać. Pięć i sześć sezonów to dużo, ale włodarze kanału liczyli na więcej. Ja po żadnej z produkcji nie będę płakał bo nie jestem ich targetem. Tak samo jak medycznej produkcji z Mammie Gummer, której prorokowałem szybkie anulowanie. Krótkie życie Cultu też mnie nie obeszło. Był serial, nie ma serialu. Jedyne co w nim było ciekawe to katastrofalna oglądalność.  

Transformacja stacji jest szczególnie widoczna na przykładzie wracających seriali. Tylko w The Carrie Diaries i Hart of Dixie nie ma wątków nadnaturalnych. Przy czym ten pierwszy wbrew zdrowemu rozsądkowi został przedłużony na drugi sezon i już niedługo powinien pożegnać się z telewidzami, a HoD przetrwa tylko dzięki temu, że brakuje jednego sezonu do syndykacji. Z pozostałych wracających seriali nie miałem tylko styczności z Beauty and the Beast. Kristin Kreuk skutecznie mnie odstraszyła od premiery (nienawidziłem jej postaci w Smallville co przeniosło się na aktorkę), a i recenzję zrobiły swoje przez co prawdopodobnie już nigdy nie sprawdzę współczesnej wersji przygód nie takiej pięknej i nie takiej bestii. Z oglądaniem Supernatural i The Vampire Diaries dałem sobie spokój już parę lat temu. Do SNL ciągle chcę wrócić, ale wciąż brakuje mobilizacji. Może gdy serial doczeka się 10 sezonu? Bo w to chyba mało kto wątpi skoro pod względem oglądalności ustępuje tylko The Vampire Diaries. Do samych wampirków jakoś mnie nie ciągnie. Trzy sezony mi wystarczyły. Serial zaczął zjadać swój własny ogon, wątki były przedłużane w nieskończoność i nie był widać ewolucji postaci, a tego oczekuje głównie po serialach. Ostatecznie w tym sezonie wróciłem tylko do Arrow i Nikity. Jeszcze w wakacje nie byłem pewien czy dalej będę oglądał przygody zakapturzonego Olivera Queena, ale zapowiedzi nowego serialu zrobiły swoje. I jestem zadowolony bo jest bardziej komiksowo, a i wydarzenia mają większy rozmach. Szkoda tylko, że to co było słabe i irytowało wciąż takie jest przez co część bohaterów jest nie do zniesienia (tak Laurel mówię głównie o tobie). Na koniec o Nikicie. To obecnie mój ulubiony serial tej stacji, który twórcy Arrow powinni sobie wziąć za wzór do naśladowania dlatego tak bardzo mi żal, że w tym sezonie wyemitowano finałowe sześć odcinków. Jednak trzeba cieszyć się z tego co jest. Nikita trwale zapisała się w mojej serialowej części serducha.

The 100 - postapokalipsa jest teraz w modzie. Revolution na NBC, The Walking Dead na AMC, nadchodzące The Leftovers od HBO i teraz jeszcze młodzieżowe wydanie od The CW ze szczyptą The Hungry Games. Wygląda to naiwnie gdy na trailerze Ziemia 97 lat po wojnie nuklearnej wygląda lepiej niż kiedykolwiek, a na misję zostały wysłani nastolatkowie. Boję się, że będzie głupio i naiwnie, ale dlatego, że jest pięknie wyglądająca stacja kosmiczna sprawdzę. Może będzie to taka miła niespodzianka jak The Vampire Diaries? Oby.

The Originals - pierwsze wampiry to jeden z powodów przez które zrezygnowałem z oglądanie The Vampire Diaries. Już nie mogłem znieść Klausa i Rebeckhi więc z obojętnością przyjąłem, że powstanie spinoff, którego będą bohaterami. Tym bardziej wielkie było moje zaskoczenie, że nie dość że trailer wygląda intrygująco i efektownie to jeszcze recenzje w internetach były porządne, a i oglądalność wysoka. Z chęcią wróciłbym do wampirów, ale skoro oznacza to nadrabianie TVD i oglądanie równocześnie z Originals bo mogą być jakieś nawiązania to sobie odpuszczę. Jestem fanatykiem continuity niestety.

Reign - serial był promowany jako Gra o Tron kierowana do młodzieży tylko, że oglądając ten zwiastun mam wrażenie, że specjaliści od marketingu nie widzieli ani jednego odcinka czy nawet trailera hitu HBO. Bo nie wystarczy dać kostiumy, ustanowić akcję na przełomie renesansu i baroku oraz dodać jakąś intrygę. Wszystko wygląda tutaj sztucznie i naiwnie, z historią nie ma to pewnie nic wspólnego poza imionami, a i nie widać zbytnio odwzorowania epoki. Zapewne oglądając serial tylko bym się irytował z głupot, które próbują mi wcisnąć. Nawet aktorsko nie ma zbytnio na kogo popatrzeć. Oglądalność jest na razie średnia i by były jakieś szanse na przedłużenie musiałaby wzrosnąć. Trzymam kciuki, że do tego nie dojdzie i serial zostanie zastąpiony przez produkcję, którą choć trochę bym się zaciekawił.

Star-Crossed - to nie jest serial dla mnie. Niby ma kosmitów i problemy z tolerancją, ale w tym przesłodzonym wydaniu, które jest charakterystyczne dla The CW. Już zapowiedzi wyglądają odpychająco - kosmici lądują na Ziemi, powoli asymilują się z ludźmi i w końcu zostaje otwarta łączona szkoła dla ufoków, którzy oczywiście wyglądają tak jak my, i normalnych ludzi. Dalej jest zakazana miłość między dwiema rasami i problemy z tego wynikające. Szczyt kreatywności. Aimee Teegarden bardzo lubię za rolę w Friday Night Lights, ale wolałbym zobaczyć ją w The Selection, któremu niestety nie dano szansy. 

The Tomorrow People - koncept jest stary jak świat - ludzie z nadnaturalnymi umiejętnościami. Homo superior, mutanci, ludzie jutro. Jak zwał tak zwał. Widzieliśmy to w The 4400, Heroes, Alphas czy w brytyjskim oryginale z lat siedemdziesiątych. Niby wszystko zostało powiedziane w tym temacie, ale postanowiłem jeszcze raz dać szansę konwencji i ogromnie się zawiodłem. Aktorsko i scenariuszowo jest tragicznie. Robbie Amell jest jeszcze większym kawałkiem drewna niż jego kuzyn z Arrow. Historia nie ma ładu i składu, a logika i fizyka w tym świecie nie istnieją. Moce działają nie w sposób przyczynowo-skutkowy tylko w zależności od potrzeb scenariusza, a bohaterowie zachowują się idiotycznie. Oglądanie jest męczące, nawet nie można się pośmiać z głupot jak choćby w Sleepy Hollow. Brakuje tu lekkości. I ta burza hormonalna u nastolatka! Marzy mi się by średnia wieku bohaterów w serialach The CW podskoczyła o kilka lat. To są wrażenia po pierwszych trzech odcinkach. Na więcej nie miałem siły. Nie obchodzi mnie co się stanie dalej. Jeśli będę chciał superbohaterów to zobaczę w końcu 2 sezon Alphas albo zaczną jakiś kartonowych X-Menów. Lub brytyjski oryginał. Lub Misfits. Lub w ostateczności poczytam jakiś komiks. Wszystko by nie męczyć się z The Tomorrow People

Moja ramówka: The 100, The Tomorrow People, Arrow, Nikita 

środa, 4 grudnia 2013

Ramówka CBS 2013/2014


Nowości - The Crazy Ones, Friends With Better Lives, Hostages, Intelligence, The Millers, Mom, Reckless, We Are Men

Powrócą - NCIS - 11 sezon, CSI - 14 sezon, 2 Broke Girls - 3 sezon, Two and a Half Men - 11 sezon, Elementary - 2 sezon, Hawaii Five-0 - 4 sezon, Person of Interest - 3 sezon, How I Met Your Mother - 9 sezon, The Mentalist - 6 sezon, Mike & Molly - 4 sezon. NCIS: Lost Angeles - 5 sezon, The Big Bang Theory - 7 sezon, Criminal Minds - 9 sezon, Blue Bloods - 4 sezon, The Good Wife - 5 sezon

Zakończone - CSI: New York po 9 sezonach, Golden Boy po 1 sezonie, Made in Jersey po 1 sezonie, Parters po 1 sezonie, Rules of Engagement po 6 sezonach, Vegas po 1 sezonie

Stacja CBS jest znana ze stabilności w swojej ramówce i trafnych decyzji podczas jej układania. Niestety sezonu 2012/2013 nie może w pełni zapisać do udanych. Na pięć nowości w ramówce ostała się tylko jedna. Cztery z nich wyleciały z hukiem i już praktycznie (co najmniej) przy połowie wyemitowanych odcinków wiadome było co zostanie, a co pożegna się z widzami. O nietrafionych pomysłach na Golden Boy i Made in Jersey pisałem jeszcze w wakacje. I nie myliłem się. Nie zobaczyłem też żadnego odcinka, ale niczego nie żałuję. Zwiastuny Parters do mnie nie trafiały, ale w tym wypadku pomyliłem się prognozując, że serial zyska grupkę fanów bo to była kolejna poważna wpadka CBS. Serial Vegas doczekał się pełnego sezonu, ale wcale mu to nie pomogło. I zbytnio się nie dziwię. Ja dałem radę przez dwa odcinki, więcej nie spróbowałem. Serial nie był zły. Był przeciętny, a przecież na przeciętniaków nie ma czasu w obecnym krajobrazie telewizyjnym, który oferuje niesamowitą gammę doznać. Stacja postanowiła skasować dwóch swoich weteranów. Rules of Engagement, które od paru ładnych lat miało niepewne miejsce w ramówce oraz Nowojorską wersję CSI po, której mało kto będzie płakał. Serial zmarł ze starości. Nie miał fatalnych wyników oglądalności, ale marka straciła swój blask, a koszty produkcji były coraz większe.

Na pocieszenie dla fanów oryginalne CSI powróci z 14 sezonem. Niezły wynik, ale do Law & Order od NBC jeszcze trochę brakuje. Nie oglądam tego tasiemca, ale jestem ciekaw ile jeszcze wytrzyma. Jak już bardziej ciągnie mnie do procedurali spod znaku NCIS. Ciągnie, ale nie znaczy to, że odpalę. Mam bzika na punkcie continuity, nawet jeśli ma to marginalne znaczenie. Dlatego pierw 8 sezonów JAG, a potem Gibbs i przyjaciele. Czyli tak za jakieś 5 lat, a do tego czasu powinni zakończyć Los Angeles i dorobić kolejny spin-off. Serialem, który dostał drugą szansę jest Elementary. Od stacji, nie ode mnie. Dałem spokój po 3 odcinkach, ale coraz intensywniej zastanawiam się nad powrotem do niego. Wszystko jedna zależy od CBS. Jeśli zamówi 3 sezon znaczyłoby to, że Elementary wróci na co najmniej dwa kolejne lata, a całkiem możliwe, że to by mnie przekonało do lepszego zapoznania się z Lucy Liu. Ale jak to? Trzeci sezon, a ja od dwóch latach mówię? Chodzi o syndykację czyli sprzedaż praw do serialu innym stacją. Warunkiem jest duża liczba odcinków (80-100). Dlatego jestem spokojny o przyszłość Person of Interest, które wyrasta na jeden z moich ulubionych seriali, ale ratingowo jest jedynie zadowalająco. Z tego powodu martwię się o The Good Wife i The Mentalist, które mają odpowiednio 5 i 6 sezon. Prawdopodobnie minimum jeden z nich zakończy swój żywot w tym roku. Chciałbym żeby to był serial Simona Bakera bo wątek Red Johna już się skończył, a ja go nie oglądam. The Good Wife jest za to w szczytowej formie emitując wspaniałe odcinki niemal co tydzień. Dlatego za ten serial trzymam kciuki w przyszłym sezonie. Natomiast jeśli ktoś go nie ogląda to marsz do ekranów i nadrabiać. CBS ma w swojej ofercie jeszcze 3 dramaty. Piątkowe Hawaii Five-0 i Blue Bloods oraz Criminal Minds. Czyli procedurale pełną gębą. Miałem styczność tylko z tym pierwszym przez 1 sezon, a do reszty mnie nie ciągnie. Jednak patrząc jak sobie radzą pod względem oglądalności mają większe szanse przetrwania niż te z niedzielnej oferty (TGW i TM) co mnie trochę smuci z czysto egoistycznych pobudek. O komediach jak zwykle nie napiszę wiele. HIMYM kończy w końcu swój żywot. O jakieś trzy lata za późno. Komercyjny sukces TAHM to wciąż dla mnie tajemnica, ale tutaj też koniec jest bliski. 2 Broke Girls powinno powrócić na kolejny rok, a Mike & Molly ma na to całkiem sporo szanse. Tylko, że nic mnie to nie obchodzi bo z komediami CBS mi nie po drodze. Nawet The Big Bang Thory nie oglądam. Pierwszy sezon był ok, widziałem też kilka nowszych epizodów na Comedy Central, ale dla mnie to kolejny przeciętniak, który utrzyma się w telewizji jeszcze parę lat. Bo Sheldon i jego Banzinga. Czy coś takiego.

The Crazy Ones - CBS jest znane ze swoich bloków komediowych. Bardzo solidna ramówka, która zachęca reklamodawców. Jednak powoli widać oznaki kryzysu, a nowy serial od Davida E. Kellego ma być zabezpieczeniem by on nie nadszedł. Na papierze wygląda to dobrze - agencja reklamowa, Sarah Michelle Gelar i Robin Williams. Tylko, że ja znowu nie widzę tutaj nic dla siebie. Dla mnie to kolejna komedia jakich wiele dlatego TCO nie sprawdzę. Na razie ciężko stwierdzić czy serial zostanie przedłużony. Wyniki oglądalności są na krawędzi, ale decydująca okaże się druga połowa sezonu. Jeśli miałbym obstawić to powiedziałbym, że tak, ale kosztem Moms.

Friends With Better Lives - to z kolei komedia szykowana ma mid-season czyli z góry skazana na porażkę. Nie wyróżnia się obsadą, ani pomysłem. Wygląda to na kolejną wariację z grupą przyjaciół i ich codziennymi problemami. Tylko dla zdesperowanych. Jeśli jednak serial odniesie sukces będzie to największe zaskoczenie sezonu 

Hostages - mocno promowany serial i jedna z większych wtop sezonu. CBS bierze przykład z kablówek i tworzy limitowaną serię tylko, że wszystko idzie nie tak jak powinno. Hostages powinno mieć maks 6 odcinków, a jeszcze lepiej jakby zostało filmem. Ja wytrzymałem jeden epizod więcej mi nie było trzeba. Amerykanie poznali się od razu bo serial już podczas premiery miał niską oglądalność, a potem było tylko słabiej. Bo ile można oglądać uprowadzoną rodzinę i panią lekarz mającą zabić prezydenta? Przecież podobny odcinek był choćby w Person of Interest. Ja mam tylko nadzieje, że stacja nie zrazi się tym eksperymentem i dalej będzie tworzyć limitowane seriale. Tylko żeby były one lepiej przemyślane.

Intelligence - prawdopodobnie najbardziej wyczekiwany serial CBS, ale też budzący najwięcej obaw. Bo na papierze (i trailerze) wygląda to dobrze - chip wczepiony w człowieka, tajny projekt i chemia między bohaterami. Tylko czy serial się sprawdzi? Tutaj również limitowana seria i ma być mocny nacisk na fabułę mimo proceduralnej konwencji. Jestem pozytywnie nastawiony, ale nie popadam w hurraoptymizm. Josh Holloway spisał się w Lost, ale czy udźwignie własny serial? Życzę sobie tego bo takie lekkie sci-fi jest potrzebne w telewizji.

The Millers - oglądanie zapowiedzi tego serialu było bolesne. Tak bardzo chciałbym wyrzucić to z pamięci. Głównie dlatego, że tylu wspaniałych aktorów tak się marnuje. Will Arnett, Beau Bridges, Margo Martindale - co wy robicie w tym serialu?! Przecież zupełnie nie pasujecie do "komedii" gdzie są żarty o pierdzeniu. I ja głupi myślałem, że to Dads miało katastrofalną zapowiedź. Najgorsze jednak w tym wszystkim jest to, że serial zyskał popularność i jest najlepiej radzącą sobie nowością CBS. Chyba nigdy nie zrozumiem amerykańskiego poczucia humoru

Mom - po obejrzeniu tylu zwiastunów komedii powinienem się uodpornić na pseudo zabawne scenki, ale wcale nie jest mi łatwiej. Wręcz przeciwnie, mam wrażenie, że przechodzę na ciemną stronę mocy bo ze dwa razy na zapowiedzi Mom podniosłem do góry kącik ust. Jest to zasługa Allison Janney. I w sumie tyko jej. Anna Faris irytowała, sytuację były maksymalnie przerysowane, a relację w rodzinie to chyba najstarsza klisza z sitcomów. I jeszcze ten śmiech z offu. Nienawidzę! Chuck Lorre może i jest bogiem komedii, ale jego potworki do mnie nie przemawiają.

Reckless - zwiastuna nie ma, zapowiedź dość lakoniczna więc śmiało można prorokować anulowania. Dziwi mnie kolejny serial prawniczy w ofercie stacji. Nie udało się z Made in Jersey, wtopa będzie i tutaj. Niby potencjał jest (małe miasteczko + skandal), ale prawdopodobnie zostanie zmarnowany. Już lepiej jakby pieniądze, które zostały zmarnowane na Reckless przekazać do budżetu The Good Wife

We Are Men - nareszcie koniec. Ostatnia komedia do opisania. Jak to dobrze, że The CW nie produkuje tego typu umilaczy. Chociaż chodzą plotki na dzielni, że i na to przyjdzie czas. O samym We Are Men nie ma wiele do pisania - był serial, serial został anulowany. Nikt nie będzie płakał, nikt nie będzie pamiętał. Już mało kto kojarzy. Szkoda tylko Kala Penna i Tonnyego Shalhouba. Oby jak najszybciej znaleźli zatrudnienie w jakimś dramacie

Moja ramówka: Intelligence, Hostages, Person of Interest, The Good Wife
Moje anulowania: Elementary, Vegas

czwartek, 29 sierpnia 2013

Ramówka ABC 2013/2014



Nowości - Back in the Game, Betrayal, The Goldbergs, Killer Woman, Lucky 7, Marvel’s Agents of S.H.I.E.L.D., Mind Games, Mixology, Once Upon a Time in Wonderland, Resurrection, Super Fun Night, Trophy Wife

Powrócą - Castle - 6 sezon, Grey's Anatomy - 10 sezon, Last Man Standing - 3 sezon, Nashville - 2 sezon, The Neighbors - 2 sezon, Once Upon a Time - 3 sezon, The Middle - 5 sezon, Revenge - 3 sezon, Scandal - 3 sezon, Suburgatory - 3 sezon, Modern Family - 5 sezon

Zakończone - 666 Park Avenue po 1 sezonie, Body of Proof po 3 sezonach, Don’t Trust That B—– in Apartment 23 po 2 sezonach, Family Tools po 1 sezonie, Happy Endings po 3 sezonach, How to Live With Your Parents For the Rest of Your Life po 1 sezonie, Last Resort po 1 sezonie, Malibu Country po 1 sezonie, Private Practice po 6 sezonach, Red Widow po 1 sezonie, Zero Hour po 1 sezonie

11 seriali anulowanych - całkiem niezły wynik. Zarówno emitowane już jakiś czas jak i nowości. Nielsen jest nieubłaganym bogiem, który określa kto przeżyję, a kto odejdzie w zapomnienie. Nie ma przebacz choćbyś był serialowym weteranem... Na szczęście żadne anulowanie nie ruszyło mnie. Szkoda Last Resort bo potencjał na historię był. Tak jak przy 666 Park Ave. Niestety, ale fatalny slot zrobił swoje. Nie żałuje za to końca Zero Hour. Serial był totalnie przekombinowany, miszmasz pomysłów, który bawił przez odcinek lub dwa, ale potem kolejne pomysły stały się męczące i śmieszne, a aktorzy jeszcze bardziej irytowali. Koniec jak najbardziej zasłużony. Red Widow było podobno nawet słabsze od Krwi z krwi czyli polskiej wersji holenderskiego oryginału. Czyli nie tykać mimo, że Radha Mitchel w głównej roli. Jak to bywa w moim przypadku komedii również żadnej nie widziałem jednak czym prędzej muszę to nadrobić bo czytam wiele dobrego o Happy Endings, a serial o który walczą widzowie, chwalą krytycy, a inne stacje zastanawiają się nad odkupieniem musi być dobry. Zastanawia mnie trochę Body of Proof. Nie anulowanie, a fakt jak ten serial przetrwał aż trzy sezony. Patrząc na oglądalność to powinien zniknąć już po pierwszym.

Mimo, że stacja ABC jest kierowana głównie do kobiet to z seriali, które powrócą widziałem ponad połowę. Szkoda, że wciąż oglądam tylko jeden - Castle. Ogromnie się ciesze, że czeka mnie kolejna seria bo produkcja ta nie stoi w miejscu i zmienia się szybciej niż przeciętny procedural z policjantami. Humor dalej zaskakuje, a główna para nie nudzi. Więcej do szczęścia nie potrzeba. Greysów widziałem tylko pilota i na tym moja przygoda się skończyła. Chyba wolałbym Ostry dyżur zobaczyć skoro jest już zakończony bo z GA musiałbym się związać na jeszcze parę lat, a jakoś nie specjalnie mam na to ochotę. Drugi serial Shondy Rhimes czyli Scandal wciąż czeka i mam ogromne wyrzuty, że wciąż go nie widziałem. Jest na wysokiej pozycji mojej kupki wstydu. Nashville to jedyna dramatyczna produkcja ABC, która przetrwała upfronty. Zasłużenie? Nie wiem. Może po pierwszych kilku odcinkach poziom wzrósł. Serial miał potencjał bo nie był tylko o muzyce country, ale za wolno się toczył i za dużo miejsca poświęcano wątkom muzycznym. Mam wrażenie, że 2 seria będzie jego ostatnią. Niedzielne noce to prócz anulowanego Red Widow również Once Upon a Time i Revenge. Stacja reklamowała to jako walkę dobra ze złem. Szkoda, że dobra jakość nie idzie w parze z motywem przewodnim. Once skończył się dla mnie w połowie 1 serii (jakie to ślamazarne!), a Revenge drugiej. Niestety zemsta Emily straciła rozpęd i spadła z linii po której tak ładnie balansowała na przestrzeni pierwszego sezonu. Zamiast być pseudo operą mydlaną z nietuzinkową bohaterką i zemstą na pierwszym planie stała się kolejną wersją Mody na sukces. Tylko pozytywne recenzję 3 sezonu mogą mnie zmusić do powrotu. Jako, że chciałem się trochę pośmiać stwierdziłem, że wezmę sobie jakąś komedię. Modern Family olałem ze względu na zbyt duży szum i zacząłem Subugatory. I jestem rozczarowany. Sezon dokończę, ale do następnego nie podejdę. Lubie bohaterów i przerysowane przedmieścia, ale brakuje wyczucia i serial zamiast być śmieszny staje się irytujący. Szkoda. Chyba lepiej bym zrobił oglądając Happy Endings, a tak skusiłem się na rudą Jane Levy.

Back in the Game - kolejna komedia z cyklu "rodzina jest najważniejsza" i "nie jesteś dziwny tylko wyjątkowy" tylko tym razem dziejąca się w świecie sportu. Ze dwa razy się uśmiechnąłem na trailerze i tyle mi starczy. James Caan i Maggie Lawson mnie nie przekonują, ale całkiem możliwe, że znajdą swoich wielbicieli. Do tego jeszcze baseball...
PROGNOZA - przedłużenie

Betrayal - przez jakieś 90% zwiastuna myślałem "co za dno". Zapowiadał się romansowy serial o niczym. Ona znajduje księcia z bajki, idealnie do siebie pasują, ale jest mężatką. Ciężko już było na to patrzeć takie przesłodzone. A potem ostatnie sekundy definiują cały serial i jego nić fabularną. Opowieść prawnicza z wielką intrygą w tle. Tylko, że jest to fatalnie promowane. Sama stacja chyba też nie wieży w sukces bo serial ma być emitowany w niedzielne wieczory o 22 gdzie poległo 666 Park Ave. Nie sprawdzę bo boję się, że będzie więcej romansu niż intrygi. Czekam na recenzję, ale nie pokładam wielkich nadziei.
PROGNOZA - anulowanie

The Goldbergs - tak jak Surviving Jack The Goldbergs również skacze w przeszłość. Tylko tym razem przedstawia historię rodziny z lat '80. I tego nie kupuje. Zwiastun trwał prawie 5 minut czyli 1/4 odcinka i wyglądało to bardzo słabo. Postacie przerysowane, sytuacje to samo. Jego śmieszność opiera się raczej na zaprezentowaniu różnic między kiedyś, a dziś, a nie autorskich sytuacjach czy interakcjach między postaciami. Nie kupuje tego i tyle. Może ludzie wychowani w latach osiemdziesiątych będą się na tym lepiej bawić, ale dla mnie wygląda to na mało ambitną produkcję żerującą na sentymencie.
PROGNOZA - anulowanie

Killer Woman - lubię Tricie Helfer, Marca Blucasa i Michaela Trucco, ale tego serialu nie kupuje. Chyba, że jego przerysowanie jest celowa i umiejętnie będzie balansował między kiczem, a powagą o co jest niezwykle trudno (wystarczy spojrzeć na True Blood). Zwiastun miał dużo akcji, ale wyglądała ona strasznie sztucznie i dużo będzie zależało od konwencji serialu. Minusem jest też to, że zapowiada się na kolejny procedural tylko z inną bohaterką i settingiem. Przed serialem trudne wyzwania by wybić się ponad przeciętność i wątpię żeby się ono udało.
PROGNOZA - anulowanie

Lucky7 - oglądając zwiastun i czytając opis przez cały czas zastanawiałem się czy jest to 20 minutowy sitcom czy dramat. Okazało się to drugie i to chyba jest zły pomysł. Siódemka współpracowników wygrywa razem kilkadziesiąt milionów dolarów i mierzy się z własnymi problemami. Nie dla mnie. Miejsce w ramówce dość niekorzystne, aktorzy mało znani, a jednym z producentów jest Spielberg. Wyjdzie kicha.
PROGNOZA - anulowanie

Marvel’s Agents of S.H.I.E.L.D. - Joss Whedon ze znajomymi, kinowe uniwersum Marvela i agent Culson w roli głównej. Więcej nie trzeba tłumaczyć. Najbardziej oczekiwany serial sezonu i pewnik na kilka lat w ramówce ABC. Oglądalność pierwszego odcinka powinna być olbrzymia, potem będzie spadać, ale się ustabilizuje. Pytanie tylko na ile nowi bohaterowie przekonają widzów. Na razie stereotypowo to wygląda, ale to Whedon. Każdy będzie miał własną historię i problemy oraz będą ewoluować na przestrzeni sezonów. Historia też nie powinna zawieść, proceduralne sprawy układające się w większą całość. Na aktorów nie ma co narzekać mimo, że w większości to mało znane twarze, w tym piękna Chloe Bennet z kilku odcinków Nashville. To samo było przy Buffy i Firefly, a teraz odtwórcy głównych ról są dobrze rozpoznawalni. Czekam też na występy z Whedonverse. Alexis Denisof? Summer Glau? Eliza Dushku? Zapraszam. Trzeba też przygotować chusteczki na finałowe odcinki bo znając Jossa jakiś ulubieniec prędzej niż później zginie.
PROGNOZA - przedłużenie

Mind Games - dysfunkcyjny geniusz zabawiający się w incepcję. Dramat, ale znowu wygląda na komedię. Nie podoba mi się, jest zbytnio przerysowany i no cóż procedural... Na niekorzyść przemawia jeszcze Christan Slater w jednej z głównych ról. Ostatnie jego serialowe produkcję bardzo szybko idą do piachu.
PROGNOZA - anulowanie

Mixology - kolejna komedyjka obok Dads na którą nie mogłem już patrzeć po niecałej minucie trailera, pod jego koniec na szczęście(?) wyjaśniło się czemu - serial od scenarzystów The Hangover. Nieśmieszne i seksistowskie teksty, wymiotowanie do torebki, zdrady i romanse. Nie dla mnie. Jednak koncepcja jest całkiem pomysłowa - cały sezon dzieje się w ciągu jednej nocy. 
PROGNOZA - anulowanie

Once Upon a Time in Wonderland - może gdyby nie było wcześniej oryginalnego Once Upon a Time to bym się skusił, tak to niewiedzę sensu w zabieraniu się za spin-off nie znając w pełni pierwowzoru. Swoją drogą nie mogę zrozumieć czemu ten serial w ogóle powtał. Nie dość, że wyniki oglądalności OUAT do rewelacyjnych nie należą do jeszcze Wonderland ma być emitowane w czwartki o 20.00 czyli slot śmierci ABC. Życzę powodzenia bo to w końcu serial fantastyczny, ale nie mogę uwierzyć w komercyjny i artystyczny sukces. I czy tyko mi koncepcja przypomina jeden z odcinków Buffy gdzie główna bohaterka siedziała w psychiatryku bo wierzyła, że jest "the chosen one" i pogromczynią wampirów?
PROGNOZA - anulowanie 

Resurrection - pierwszy serial o którym nie mam pojęcia co myśleć. Niby jakaś większa historia, nadprzyrodzone siły, tajemnica i zagadka. To wszystko w konwencji dramatu obyczajowego z zmarłym synem, który powraca po ponad 30 lat i wygląda jak wtedy. Czy będzie miał moce jak w The 4400? Czy pojawi się więcej takich ludzi? Ciężko wyrokować. Jednak koncept na tyle mnie nie intryguje żeby go sprawdzić. Omar Epps bardziej zniechęca do oglądania niż jest wabikiem, napatrzyłem się na niego już w House. 
PROGNOZA - anulowanie

Super Fun Night - są takie zwiastuny, które uderzają w mój zmysł estetyczny. Ten właśnie zalicza się do tej grupy. Absolutnie nic mnie nie do tego nie przyciągnęło. Znowu seksistowskie żarty i do bólu przerysowane postacie na których ma się opierać humor. Trzymam się z daleka póki mogę 
PROGNOZA - anulowanie

Trophy Wife - znowu komedyjka, ale tym razem ze dwa razy się zaśmiałem, a to już jakieś osiągnięcie. Widać Malin Akerman tak spodobało się w ABC (gościnnie w Suburgatory), że postanowiła zostać na dłużej. Nie mam nic przeciwko. Gratis dorzucony został Bradley Whitford znany z The West Wing. Może być zabawnie, ale też i wulgarnie i nie śmiesznie. Ciężko powiedzieć. Chciałbym żeby wypaliło bo lubię aktorów. Humor oparty na seksualności trochę mi przeszkadza, ale może nie będzie go tak dużo później. 
PROGNOZA - przedłużenie 

Moja ramówka - Marvel’s Agents of S.H.I.E.L.D., Castle
Moje anulowania - Nashville, Revenge, Last Resort, Zero Hour

środa, 21 sierpnia 2013

Ramówka FOX 2013/2014


Jedziemy dalej. Była "lekka" przerwa, ale skoro stwierdziłem że podsumuję wszystkie ramówki przed wrześniowymi premierami to tak zrobię. Tym razem FOX. Stacja za którą nie przepadam, a mimo wszystko dała mi niesamowite Fringe, niezapomniane Firefly oraz udane Dollhouse i serialowego Terminatora. Czy w tym roku będzie coś równie interesującego? Wątpię, ale może chociaż Almost Human będzie strawne.

Nowości - 24, Almost Human, Brooklyn Nine-Nine, Dads, Enlisted, Gang Related, Rake, Sleepy Hollow, Murder Police, Surviving Jack, Us & Them, Wayward Pines

Powrócą - American Dad! - 9 sezon, Bob's Burgers - 4 sezon, Raising Hope - 4 sezon. The Following - 2 sezon, Family Guy - 12 sezon, Glee - 5 sezon, New Girl - 3 sezon, Bones - 9 sezon, The Simpsons - 25 sezon, The Mindy Project - 2 sezon

Zakończone - Ban and Kate po 1 sezonie, Fringe po 5 sezonach, The Clevelend Show po 4 sezonach,  The Mob Doctor po 1 sezonie, Touch po 2 sezonach

FOX anulował/zakończył zaledwie 5 seriali z czego 2/5 to nowości. Jednak nie ma się co dziwić skoro stacja wiele ich nie zamówiła. Płakał będę jedynie po Fringe. Nie rzewnymi łzami, ale z sentymentu i na wspomnienie tej pięknej pięcioletniej przygody, która gdyby nie wspaniałomyślność stacji mogłaby się o wiele wcześniej skończyć. Wielkie podziękowania dla stacji FOX, że pozwoliła zakończyć serial. Jakoś to już sprawa dyskusyjna, ale liczą się chęci. Długo będzie trzeba czekać na następcę bo Almost Human nim raczej nie zostanie. Reszty nie oglądałem. Kibicowałem The Mob Docotr, ale skończyło się jak zawsze, nie pomógł nawet dobry timeslot. Touch kiedyś obejrzę. Lubię Kiefera, a podobno drugi sezon był dużo lepszy niż pierwszy. The Cleveland Show i  Ben and Kate to produkcję zupełnie mi obojętne.

The Following okazał się jedynym sukcesem stacji. Połowicznym, ale sukcesem. Szkoda tylko, że jakościowo jest tak słabo i po paru odcinkach nie miałem ochoty na następne. Ciekawe czy następny sezon okaże się ostatnim czy jednak międzysezonnowa przerwa dobrze zrobi serialowi, który razi brakiem logiki i nędzną historią. The Mindy Project to druga przedłużona nowość co było zaskoczeniem. Średnia oglądalność wystarczyła, ale w czasach telewizyjnego kryzysu stację nie mogą być wybredne. Czy to dobry serial? Nie mam pojęcia bo trailery mnie odstraszały, a sama Mindy Kaling wydawała mi się raczej odpychająca niż śmieszna. Bones porzuciłem już dawno i dziwię się, że wciąż tego nie anulowali. Castle dużo lepsze i tyle w tym temacie. Miałem jeszcze do czynienia z New Girl podczas emisji S01. Serial był przyjemny, ale jak na komedie mało śmieszny. Obiecałem sobie, że kiedyś wrócę dla słodkiej Zooey Deschanel, ale jakoś nie mogę znaleźć odrobiny wolnego czasu. Wolę to co mam. Prędzej chciałbym sprawdzić Raising Hope i może pilota Glee. Nie pokładam jakiś wielkich nadziei w tych serialach, ale ciekaw jestem jak to wygląda. Rysowanki FOX nigdy specjalnie mnie nie interesowały i dalej tak jest. Może Family Guy obejrzę. Kiedyś. Podsumowując ramówkę FOX - jest słabo. Żadnego serialu, którym można się ekscytować więc trzeba liczyć, że nowości to naprawią.

24: Live Another Day - tadam! To ci niespodzianka! Przed upfrontami pojawiały się plotki, którym nie dawałem wiary, a potem gruchnęło, że Jack is back! Dawno żaden powrót serialu tak mnie nie ucieszył. Może 24 to nie jest wielkie dzieło, ale to serial solidny, napakowany akcją i zwrotami fabularnymi, poruszający problem terroryzmu w sposób jakże odmienny od takiego Homeland. No i bohaterowie. Jack Bauer i Chloe, której powrót również zapowiedziano. Nad serialem będą pracowały osoby odpowiedzialne za skrypty i produkcję oryginalnej serii, a akcja przeniesie się za granicę. Premiera w okolicach maja (dopiero...), odcinków będzie 12, ale dla mnie jest to must have i najlepiej zapowiadający się serial FOX tzn. limitowana seria bo na tym jednym sezonie ma się skończyć, ale trzeba się cieszyć z tego co dają.

Almost Human - nowy serial od J.J. Abrasa. Kiedyś to by wystarczyło żeby mnie zachęcić, dzisiaj już niekonieczne. W końcu ciężko wymazać wpadki w postaci Alcatraz i Undercovers. Jednak Almost Human ma na swoim pokładzie również. J.H. Wymana czyli jednego z prowadzących Fringe i dlatego sięgnę po pilota. Jednak więcej rzeczy mnie na razie zniechęca niż zachęca. Fajnie, że setting sci-fi i Karl Urban w roli głównej. Szkoda, że kolejny policyjny serial tylko, że w futurystycznej otoczce z nielubianym przeze mnie Michaelem Ealy i wymuszonym humorem. Czy będzie odpowiednio emocjonująca intryga? Ile trzeba będzie czekać na rewolucję robotów i nowy SKYNET? Bo przecież to jest naturalny kierunek rozwoju serialu. Oby nie za długo. Chciałbym też żeby było mu bliżej w prowadzeniu fabuły do Person of Interest niż do Fringe. Sprawdzę żeby się przekonać na własne oczy, ale nie pokładam zbyt dużo nadziei.
PROGNOZA - przedłużenie

Brooklyne Nine-Nine - jedna z nielicznych komedii, które mnie do siebie zachęciły po zwiastunie. To już coś. Dodatkowo dziennikarze, którzy obejrzeli pilota pozytywnie się o nim wypowiadają. Może to i kolejny sitcom w pracy, ale tym razem umiejscowiony na posterunku policji. Jestem na tak. Ma być też nie szablonowo. Zobaczymy. Postacie wydają się odpowiednio urozmaicone i może być śmiesznie. Niezaprzeczalnym autem jest charyzmatyczny Andrea Braugher, który ostatnio pojawił się w anulowanym Last Resort w roli (a jakże!) kapitana łodzi podwodnej.
PROGNOZA - przedłużenie

Dads - dla odmiany coś na co się ciężko patrzy. I nie jestem w tym osamotniony. Na TCA mówiło się o nieśmiesznych i rasistowskich żartach i ogólnie żenującym poziomie. Coś co sprawdza się w kreskówkach Setha MacFarlane w serialu aktorskim już niekoniecznie. Do tego niezwykle irytujący śmiech z puszki. Szkoda, że Seth Green marnuje się w takich przeciętnych tytułach. Ciekawe czy po emisji odcinka amerykańskie organizacje oprotestują serial.
PROGNOZA - anulowanie

Enlisted -druga z komedii w miejscu pracy. Tym razem wojsko. I jest gorzej niż w przypadku B99. Tragedii nie ma, coś z tego może być, ale niezbyt mnie przekonuje. To może być śmieszne jak i żenujące, strasznie ciężko wyrokować. Obsada mnie nie przekonuje, ale to akurat nic nie znaczy. Zadziwiające jest to, że jak na komedie widać spory budżet w postaci pojazdów bojowych amerykańskiego wojska. 
PROGNOZA - anulowanie

Gang Related - policjanci i złodzieje... i ciężko dalej wyrokować. Niby na trailerze jest akcja, ale to przecież tylko pierwszy odcinek. Równie dobrze może się to przerodzić w zwykły procedural z jedną sprawą na tydzień i pseudo głównym wątkiem, któremu będzie poświęcana minuta na końcu odcinka. Terry O'Quinn może początkowo skusić ludzi, ale nie będzie magnesem na widzów. Premiera zimą więc całkiem możliwe, że serial stworzy parę z The Following. I razem wylecą z ramówki po tym roku.
PROGNOZA - anulowanie

Rake - przerysowany serial prawniczy, który anie trochę nie zachęca by go sprawdzić. Zresztą już pierwsza scena z trailera z wyrywaniem zęba wystarczyła by go sklasyfikować jako "niewypał". Czemu co roku muszę być męczony nudnymi pomysłami z świętej trójcy prawnicy/policjanci/lekarze? Nie ma nic nudniejszego od oglądania kolejny raz tego samego. A że uzależniony i z problemami? Co z tego. To ja już wolę Suits. 
PROGNOZA - anulowanie

Sleepy Hollow - tak wiem, niedorzecznie to wygląda, ale czekam. Na początku zraził mnie ten trailer - bezgłowy jeździec, odwołania bilblijne, zbliżająca się apokalipsa, wielka tajemnica sięgająca wojny o niepodległość. Taki miszmasz wszystkiego i jeśli z odpowiednim dystansem zostanie to potraktowane, bez zbytniego nadęcia i silenia się na powagę może być dobrze. Może być też wpadka jak Zero Hour, ale jestem dobrej myśli. Nie sądzę jednak by serial przetrwał więcej niż jeden sezon. Jest dość specyficzny w odbiorze, a to nigdy nie działa na korzyść w dużych stacjach.
PROGNOZA - anulowanie

Murder Police - kolejna animacja od FOX. Nic, a nic mnie nie interesuje, wiele nie mam do powiedzenie bo i trailera nie ma. Nie obejrzę, ale pewnie dostanie 2 sezon. 
PROGNOZA - przedłużenie 

Surviving Jack - chyba jestem uprzedzony do komedii bo strasznie ciężko mnie rozbawić. To kolejna na której się nie śmiałem, ale mały plus daję bo parę razy się lekko uśmiechnąłem. Christopher Meloni odwala kawał całkiem dobrej roboty i to on dźwiga serial, reszta mu nie dorównuję. Ciekawym pomysłem jest umiejscowienie serialu w latach '90 co wzbudzi w widzach trochę nostalgii. Oby tylko nie była to jedyna zaleta. Premiera w midseason więc serialowi będzie ciężko przetrwać, ale może sobie poradzić ze względu na setting
PROGNOZA - przedłużenie

Us & Them - o ile dwie główne postacie dają jeszcze radę (Jason Ritter i Alexis Bledel) tak drugi plan jest tak potwornie przerysowany, że odechciewa się oglądać. Niektóre sceny były całkiem przyjemne, a niektóre wręcz odrzucające. Premiera tej komedii zimą więc nie wróżę jej zbytniego sukcesu, ale chciałbym się mylić. 
PROGNOZA - anulowanie

Wayward Pines - Matt Dilon, Carla Gugino, Juliette Lewis, Shannyn Sossamon, Melisa Leo, Terrence Howard i Toby Jones! Co za obsada na małym ekranie. Zbieranina dużych nazwisk na pewno zaprocentuje. Gorzej, że za tym wszystkim stoi M. Night Shyamalana. Wręcz fatalnie. Reżyser od dobrych paru lat wypluwa jeden gniot za drugim przez co nie rokuje to dobrze na przyszłość i do serialu trzeba podchodzić z dystansem. Z zapowiedzi szykuje się coś przypominającego Twin Peaks, ale obawiam się, że finalny produkt będzie na poziomie Happy Town. Poczekam na recenzję kilku pierwszych odcinków i dopiero wtedy sprawdzę. Premiera pod koniec sezonu więc jeszcze jest trochę czasu na szlifowanie produktu.
PROGNOZA - anulowanie

Moja ramówka -24, Almost Human, Sleepy Hollow
Moje anulowania - The Following, Fringe

czwartek, 16 maja 2013

Ramówka NBC 2013/2014

Jak co roku czas podsumować sezon i popisać o nadchodzących hitach. Post będzie analogiczny do tego sprzed 12 miesięcy z podziałem na trzy sekcję. W ostatniej o nowościach i tym czy będę je oglądał czy nie. W zeszłym roku średnio trafiłem z nowymi produkcjami i ostatecznie żadna nie przetrwała próby czasu. Może ten będzie lepszy... Wciąż też nic nie wiadomo o przyszłości Hannibala. Trzymam kciuki za S02 mimo że szanse są niewielkie. Ten serial jak mało który na to zasługuje... NBC od dawna ma u mnie na przechlapane, ale kolejny minus stacja złapała za niezamówienie pilot/spartolenie produkcji The Sixth Guns. Serial na podstawie komiksowego westernu z elementami fantastycznymi. Bardzo tego oczekiwałem i liczę że chociaż pilot wycieknie.

Nowości - About a Boy, Believe, The Blacklist, Chicago PD, Crisis, Crossbones, Dracula, The Family Guide, Ironside, The Michael J. Fox Show, The Night Shift, Sean Saves the World, Endateable, Welcome to the Family

Powrócą - Chicago Fire - 2 sezon, Community - 5 sezon, Grimm - 3 sezon, Law & Order: Special Victims Unit - 15 sezon, Parenthood - 5 sezon, Park and Recreation - 6 sezon, Revolution - 2 sezon

Zakończone - 1600 Penn po 1 sezonie, Animal Practice po 1 sezonie, The Office po 9 sezonach, Deception po 1 sezonie, Do No Harm po 1 sezonie, Guys with Kids po 1 sezonie, Go On po 1 sezonie, The New Normal po 1 sezonie, The 30 Rock po 7 sezonach, Smash po 2 sezonach, Up All Night po 2 sezonach, Whitney po 2 sezonach

W sezonie 2012/2013 anulowano aż 12 seriali z czego 7 to nowości. Nie powiem żeby to było specjalnie zaskakująca. Ba dziwię się, że dwa seriale przetrwały upfronty. Jak nie trudno się domyśleć z tej gromadki nie będę żałować niczego, a to z dość prostego powodu - nic nie oglądałem. No dobra widziałem parę pierwszych odcinków Smash, ale całego sezonu nie dałem rady zmęczyć i aż dziwne że serial wytrwał dwie średnio liczne serię. Rzeźnia wśród nowych komedii to nic zaskakującego. Już żaden zwiastun nie potrafił mnie rozbawić, a przecież tam są podobno najśmieszniejsze elementy. Najlepiej w tym gronie prezentowało się Go On i The New Normal, z początku były szansę na drugą serię, ale oglądalność się popsuła. Jakbym miał z ww. coś nadrabiać to wybrałbym serial z Matthew Perrym. Najprzyjemniej wyglądał, ale raczej nie dowiem się czy był tak dobry jak o nim pisali. Tykać nie mam zamiaru Whitney i Up All Night. Dawno żadne seriale tak mnie nie odrzucały od siebie. Zachęcająco za to wygląda teraz The Office i The 30 Rock. Teraz gdy zakończyły swój całkiem udany żywot jest okazja by w końcu je zobaczyć. I w sumie to lepsze wyjście niż ładować się w jakieś nędzne namiastki sitcomów. Z tego świata odeszły też dwa dramaty - Deception i Do Not Harm. Ani jeden ani drugi nie zyskały przychylności amerykańskich widzów, światowych krytyków i mojej. Nawet nie skusiłem się na piloty, recenzje i trailery starczyły by stwierdzić, że klony Revenge i Jekylla nie przetrwają sezonu. Chociaż jak patrzę na tą listę anulowanych produkcji to nie wiem czy to dobrze bo NBC zastąpi je kolejnymi niewypałami. Sorry, ale jakoś nie mogę uwierzyć, że stację stać na hit z prawdziwego zdarzenia, a tego pewnie znowu się na coś napalę i głęboko rozczaruje. Tak jak miało to miejsce z Revolution. Ciekawostka - najszybciej skasowanym serialem zostało Next Cellar. Nie wyemitowana ani jednego epizodu.

Właśnie Revolution. Zaczęło się fenomenalnie - hit oglądalnościowy i nawet kilka pierwszych odcinków było niczego sobie. Ach to pierwsze zachłyśnięcie się nowym serialem. A potem zaczęło się dostrzegać wady i nielogiczności. W porównaniu do tego The Event był serialem na miarę Lost... 2 sezon został zamówiony, ja go raczej nie sprawdzę. Chyba, że w wakacje wpadnę na idiotyczny pomysł że skoro tylko zostało mi 10 odcinków S01 to może je sprawdzę i że może twórcy wyciągną wnioski... Druga nowość która się ostała to Chicago Fire czyli serial zupełnie nie dla mnie. Jeśli miałbym być prorokiem to stwierdzam, że S02 nie przetrwa, a jego spin-off okażę się jeszcze większą klapą. Ciesze się za to z powrotu Community. Przyszłość serialu wisiała na włosku, ale udało się. Znowu. Jest nawet nadzieja na powrót Dana Harmona. Wizja "Six seasons and movie" staje się coraz bardziej realna. Z komedii wraca też Parks and Recreation, a ja znowu piszę że chciałbym to nadrobić. Może uda się w tym roku. Law and Order i Parenthood są mi zupełnie obojętne, ale nie zdziwiłbym się gdyby to było już ich ostatnie przedłużenie. Cieszą mnie za to kolejne odcinki Grimm. Nie oglądam, nie śledzę wiadomości, ale mój wewnętrzny geek cieszy się gdy serial fantastyczny emitowany w piątki zostaje przedłużony.

About a Boy - komediowa adaptacja filmu na podstawie książki. NBC i te jej nowatorskie pomysły! Trailera jeszcze nie ma, jest tylko skromny opis, który mnie nie zachęca. Zdziecinniały dorosły, kobieta dziwaczka, śmieszne (?) relację między tą dwójką. Jestem na nie. I prawdopodobnie jak przy każdej komedii. Tym bardziej że ma się pojawić w midseason, a to nie jest nigdy dobry znak. W obsadzie też brakuje głośnych nazwisk.
PROGNOZA - anulowanie

Believe - serial Abramsa! Tylko co z tego. Ostatnimi laty to nazwisko straciło wiele na znaczeniu. Inny pozytyw? Pograniczne sci-fi/fantasy. Dziewczyna z super mocami i były skazaniem tworzą dziwną parę. Tyle, że koncept współczesnych x-menów już dawno się wyczerpał. Tutaj też brak zwiastunu więc znowu ciężko wyrokować. Na plus na pewno zadziała boost w postaci Igrzysk Olimpijski, które powinny przyciągnąć kilka dodatkowych milionów widzów. Dwa lata temu z Grimm ten myk się udał. Może powtórka będzie owocna. Do tego to serial limitowana ~12 odcinków. Może coś z tego wyjdzie, ale i tak nie obejrzę póki nie pojawi się recenzja kilku pierwszych odcinków.
PROGNOZA - anulowanie

Crisis - sytuacja jak przy Belive - midseason, czwartek, Igrzyska, limitowana seria i brak trailera. Thriller z agentem Secret Service i wielkim kryzysem w Washingtonie. Opis wiele nie mówi i w sumie ciężko stwierdzić czy szykuje się procedural czy ciągła fabuła a la 24 (które wraca w maju!). Z weryfikacją obaw trzeba jeszcze poczekać, ale obstawiam trzecią wpadkę Rachel Taylor.
PROGNOZA - anulowanie

The Blacklist - do sprawdzenie, bez większego entuzjazmu, ale się zobaczy. Momentami przesadzone i zbyt efekciarskie, ale wydaje się że warto zobaczyć kilka pierwszych odcinków. Pierwsze co na myśl przychodzi to Hannibal i White Collar. Superprzestępca udzielający rad i pracujący w terenie. Posiada tajemnicę, którymi podzieli się tylko z nową agentką FBI (piwo, że to rodzinka). Pachnie poceduralem, ale powinien też być większy spisek w tle. Musi być inaczej ten serial nie miałby sensu. Pytanie tylko czy wszystko będzie w miarę logiczne. James Spader powinien udźwignąć serial, a dodatkowym atutem będzie lead in w postaci The Voice.
PROGNOZA - przedłużone

Chicago PD - kolejna midseasonowa nowość bez filmowej zapowiedzi. Tylko, że nie jest ona mi zupełnie potrzebna by stwierdzić czy będę oglądał serial czy nie. Otóż nie będę. Nie dość, że to spinoff Chicago Fire to jeszcze o policjantach i złodziejach. Ktokolwiek by nie zagrał nie przekona mnie do siebie. No chyba, że Summer Glau, ale ją wolałbym w jakimś sci-fi.
PROGNOZA - anulowanie

Crossbones - NBC mocno będzie żałowała tego serialu. Czy będzie dobry czy zły to się dopiero okażę, ale na pewno pochłonie mnóstwo kasy. Tak jest z produkcjami o piratach. Tutaj też nie ma trailera (co to w ogóle ma znaczyć?!) ale John Malkovich gwarantuje, że przynajmniej aktorsko będzie na wysokim poziomie. Jednak skoro jestem szczery to nie specjalnie mnie to interesuje (chociaż sprawdzę). Powód jest prosty - Black Sails czyli podobna tematyka tyko, że od Starz. Dojrzalej, brutalniej i pewnie bardziej widowiskowo. Całkiem możliwe jest też, że seriale będą emitowane w tym samym czasie. W piątki od stycznia/lutego może mieć miejsce ciekawa batalia o widza.
PROGNOZA - anulowanie 

Dracula -znowu wampiry. Ile można? Chociaż wygląda to całkiem całkiem. Sporo kasy poszło na wykonanie scenografii i kostiumów więc by się zwróciło musi okazać się hitem. Wielkim raczej nie będzie bo rynek jest nasycony, ale swoją nisze powinno znaleźć. Jonathan Rhys-Meyers pasuje do tytułowej roli, z Katie McGrath też się bardzo ciesze, ale spokoju mi nie daje Jessica de Gouw jako Mina. W Arrow sobie nie poradziła (a wybić się ponad przeciętność nie było tam ciężko) więc tutaj też mam obawy. Dodatkowo wątek miłosny może zupełnie położyć ten serial. Dobrze, że przynajmniej szykuje się ciekawa otoczka i widowiskowe walki. Pilota zobaczę, ale coś mi się wydaje, że będzie drugie Revolution.
PROGNOZA - przedłużone

The Family Guide - komedia. Bez trailera z skąpym opisem. Kłopoty pokoleniowe, rozwodzący się rodzice itd itp. Nic interesującego. Złym znakiem jest odejście Parker Posey. Coś musi być na rzeczy skoro nawet aktorka nie wierzy w projekt.
PROGNOZA - anulowanie

Ironside - nie kupuje tego. Najtwardszy glina w mieście zostaje przykuty do wózka inwalidzkiego, ale dzięki swojemu hartowi ducha zostaje w policji i pracuje jako detektyw. Zbyt pozytywne przesłanie, które mnie wcale nie przekonuje. Do tego jeszcze Blair Underwood w głównej roli. Poza tym już olewając całą tą nowość z policjantem na wózku to i tak kolejny serial o policjantach. Wróć! Innowacji brakuje, to reamake produkcji z lat 60, a remakei ostatnio źle kończą.
PROGNOZA - anulowanie

The Michael J. Fox Show - dobra pierw co mi się nie podoba - tytuł! Naprawdę brak pomysłów na coś oryginalnego? Tylko zamiast tego nazwisko aktora w tytule jakby od razu było wiadome, że serial sam się nie obroni. Poza tym na pierwszy rzut oka wygląda to na jakiś program typu talk show... Cała reszta prezentuje się już dużo lepiej. I jak na komedię jest zabawnie! Już mniejsza z scenami wynikającymi z choroby, ale było kilka niezłych tekstów w trailerze, a i obsada całkiem niezła. Prócz Foxa, Wendell Pierce czyli Bunk z The Wire i Betsy Brandt (Marie z Breaking Bad). Szykuje się hit. Poza tym seriale o pracy w telewizji przeważnie przyciągają moją uwagę.
PROGNOZA - przedłużenie

The Night Shift - Brendan Fehr i Jill Flint w serialu o żołnierzach lekarzach. Serial nie ma nawet ustalonego dnia emisji czyli wleci do ramówki w midseason jak coś zostanie anulowane. Czyli z góry skazany na porażkę. 
PROGNOZA - anulowanie 

Sean Saves the World - co za dno. NBC nie udało się z The New Normal to stwierdzili, że z innym serialem o geju pójdzie im lepiej, a wygląda to równie żałośnie. Odrzuca wszystko - przesadzona mimika, głupie żarty, nierealne postacie, śmiech z offu, aktorstwo...
PROGNOZA - anulowanie 

Undateable - Chris D'Elia z Whitney jako gwiazda nowej komedii o kumplach nie radzących sobie z randkowaniem. Również nie ma jeszcze miejsca w ramówce. Również nie jestem zainteresowany. Również zostanie anulowane.
PROGNOZA - anulowanie

Welcome to the Family - jeszcze jedna komedia. Dramatu większego nie ma, ale i tak jakoś specjalnie nie przekonuje mnie do siebie. Ze dwa, trzy niezłe gagi, ale otoczka jest żenująca - nastolatka w ciąży i dwie kłócące się rodziny. Może się niektórym spodobać, ale ja nie tykam.
PROGNOZA - przedłużenie 

Moja ramówka - The Blacklist, Crossbones, Dracula, Michael J.Fox Show, Community, Hannibal (przy odrobinie szczęścia)
Moje anulowania - Revolution,