Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Merlin. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Merlin. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 30 grudnia 2012

Serialowe podsumowanie tygodnia [24.12.2012 - 30.12.2012]

Hunted S01E03 Hourglass
Wystarczyła dłuższa przerwa i już łatwo się  pogubić w intrydze. Jednak mimo wszystko dalej się świetnie ogląda. Średnio wiadomo o co chodzi, pojawia się kolejna tajna organizacja (Hourglass), a Aidan pracuje dla MI6. I wciąż nie wiadomo kto zlecił zabójstwo Sam co wcale nie przeszkadza! Czekam by dowiedzieć się więcej i oby to wszystko równie fachowo zostało poprowadzone. Nie mam też nic przeciwko temu, że to się toczy tak wolno. Świetne zdjęcia (zabawy z perspektywą, nietypowe ujęcia) mi to wynagradzają.

Szkoda tylko, że wszystko dzieje się w otoczeniu Turnerów. Wolałbym żeby było więcej agentów Bizancjum bo mają ogromny potencjał. Te kilka scen z nimi to udowodniło. Każde z nich ma prywatne życie i są bardzo interesujący. Więcej poproszę!

OCENA 4-/5


Hunted S01E04 Kismet
Dalej fachowo się ogląda i sam nie wiem kiedy minęła cała godzina. Jednak mimo wszystko irytuje mnie to, że mimo gęstej intrygi i scen akcji tak na prawdę mało co się wydarzyło. Wciąż jesteśmy w tym samym momencie - Sam nie ma pojęcia kto chciał ją zabić, a Klepsydra jest tak samo tajemnica jak odcinek temu. Ciekawy był jednak motyw z tym zamachem oraz brutalne zachowanie Turnera. Coraz bardziej lubię jego postać i liczę, że jeszcze bardziej będzie podejrzewał Sam. Liczę wręcz na jakąś akcję w przyszłym odcinku. No i ciekawe co z nią czyżby została zaatakowana przez agenta Klepsydry?

OCENA 4=/5


Hunted S01E05 Ambassadors
W końcu jakaś akcja! I to nie najgorsza. Intensywna praca kamery, dużo krótkich ujęć i trzęsienia się. Do tego walka pełna brutalności i wykorzystywania elementów otoczenia. Podoba mi się. Co fabuły - jeszcze bardziej zamieszano. Klepsydra to istniejące od 500 lat stowarzyszenie kupców rządzące światem, tajemniczy człowiek jest sojusznikiem, Aidan wrócił, a Sam była w dzieciństwie więziona przez członka zarządu Bizantjum. Coraz bardziej skomplikowania. Szkoda tylko, że średnio można z tego coś wygłówkować. Zachęcająco wygląda też wątek pani prezydent Pakistanu, która zainteresowała się przetargiem na tamę. Szkoda tylko, że po wyłączeniu odcinka jakoś średnio ciągnie mnie żeby wracać do serialu.

OCENA 4/5


Merlin S05E12 The Diamond of the Day: Part One
Pierwsza scena z Merlinem i Arturem fajna, potem lekkie rozczarowanie. Miałem nadzieje, że finał będzie się kręcił w okół tej dwójki i ich relacji, ale zamiast tego zostali brutalnie rozdzieleni. Szkoda bo sceny między tą dwójką to największa siła tego serialu. Zamiast tego Artur chodził ze zbolałą miną w towarzystwie Gwen. Nudne.

Pozbawienie Merlina magii też uważam za ni enajlpeszy pomysł. Jeszcze jakby uwierzył w siebie i chronił Artura bez niej to bym był w stanie to przełknąć, ale że pozbawili go tylko po to żeby stał się silniejszy bo wszedł do jakieś groty to pomyłka. Do tego jeszcze wyszedł w podstarzałej wersji. Mam nadzieje, że nie będzie latał tak przez cały następny odcinek bo wolę tego młodszego Merlina.

Przemiana Mordreda do mnie nie trafia, że stał się zły tak z dnia na dzień. Upiorna Morgana też jest nudna i jak zwykle popełniła olejny błąd. Ja wiem, że to serial młodzieżowy, ale czemu złe charaktery to idioci?  Miała dwie idealna okazję by zabić Merlina ale z nich nie skorzystała. Inny rażący błąd to zabranie Gwaine na wyprawę - nie łatwiej byłoby na smoku polecieć?

Nie powiem jednak że jestem rozczarowany bo w sumie nie obiecywałem sobie wiele po finale. Była jakaś tam bitwa, Artur walczył w slow-mo (zapożyczenia z Spartacusa) i koniec jest już widoczny. Może w przyszłym odcinku będzie lepiej.

OCENA 3+/5


Merlin S05E13 The Diamond of the Day: Part Two
Finały seriali zwykle rozczarowują. Tutaj było podobnie. Szkoda bo tych kilka początkowych lat z Merlinem było niezłą przygodą. Finał mi się średnio podobał. Fajnie, że był w całości poświęcony Arturowi i Merlinowi. Przepowiednia się wypełniła, a przeznaczenie dokonało. Jak ja tego nie lubię! Śmierć Artura z rąk Mordereda była zgodnie z legendą. Szkoda. Wolałem się jakoś zaskoczyć, a nie to dostać. I jeszcze ta ostatnia scena w czasach współczesnych. To teraz zdecydowanie nie chce filmów. Ta podróż na Avalon ckliwa do bólu, z przewidywalną zmianą nastawienia Artura do magii. Nie podobało mi się, pojechali schematem. Przecież tyle było potencjału w serialu. Gdyby Artur dowiedział się o Merlinie na początku jakieś serii, ubito by Gajusza, a Morgany pozbyto się wcześniej to spokojnie jeszcze ze dwa sezony można by nakręcić, a tak to zmarnowano potencjał. Szkoda...

Oczywiście odcinek raził nielogicznością w niektórych momentach. Percival i Gwaine wybierają się walczyć z Morganą - oczywiście nikt z nich nie przewidział że może im się coś stać i wyjawią to gdzie jest Artur. Smoka Merlin też mógł wcześniej wezwać, a nie w ostatniej chwili. Jest rozczarowany, oczekiwałem lepszego zakończenie, a było to co przez cały sezon czyli słabiutko.

OCENA 4=/5


Nashville S01E05 Move It on Over
Niby sporo się działo, ale średnio podobał mi się ten odcinek. Podobają mi się relację w rodzinie Juliette. Patologia! Ładnie jednak w to wszystko został wprowadzony Deacon i czekam na dalszy rozwój wypadków. Może nawet stare nawyki powrócą.

Ryana zaczęła pisać własne piosenki. Czy jej nowa płyta okaże się klapą co wymusi współpracę z Juliett? To by mogło być dobre, ale życzę jej sukcesu bo jak tu jej nie kibicować? Kibicować dalej będę Scarlett, Gunnerowi i Hadley - lubię tych bohaterów. Lubię też ten wątek polityczny i walkę o fotel burmistrza. Robi się coraz bardziej nieczysto. Dużo wątków - to mi się podoba. Mogłoby jednak być trochę więcej akcji.

OCENA 4-/5


Obejrzanych odcinków – 6

Najlepszy – Hunted 1x5

Najgorszy – Merlin 5x12

piątek, 28 grudnia 2012

Merlin 5 sezon

 tumblr_m78471TFMS1qm8im9o1_500


Dobry serial nie może stać w miejscu. Musi się zmieniać by sprostać wymogom widzów. Mogą to być zmiany stopniowe lub diametralne. Jednym wyjdzie na dobre usunięcie kogoś z obsady, a innym dodaniem. Serialowe sekrety nie mogą zawsze pozostawać tajemnicą, w końcu musi nastąpić pełen napięcia moment, w którym zostanie on wyjawiony co nada nowego ducha serialowi. Karygodny błąd popełniają twórcy How I Met Your Mother gdzie mimo ósmego sezonu wciąż nie wiadomo kim jest tytułowa matka. Błąd popełnili też kreatorzy Merlina nie wyjawiając wcześniej tajemnicy głównego bohatera. Co roku w finałowych odcinkach zdarzała się ku temu sposobność i co roku z niej rezygnowano. Owszem były zmiany w serialu (usunięcie Uthera czy zrobienie z Morgany czarnego charakteru) niestety nie wyszły one tak rewolucyjnie jak powinny. Przez to wszystko ten sezon oglądało się źle. Może ja wyrosłem i straciłem zainteresowanie tą produkcją? Może, ale dobry serial powinien dojrzewać wraz z widzem. Tutaj niestety tego nie było mimo kilku zmian, które teoretycznie miały serial poprawić, a sprawiły go jeszcze mniej strawnym.


Przede wszystkim zrobiło się mroczniej. Zamiast lekkich i humorystycznych historyjek z od czasu do czasu poważnymi elementami odcinki były utrzymane w poważnej konwencji. Często ktoś umierał, były zdrady i wieszanie na szafocie. Szkoda tylko, że w większości było to strasznie naiwne. Merlin jakby chciał upodobnić się do Gry o Tron. Była wielka bitwa, niby polityka królestwa, dbanie o porządek i drobne potyczki. Niestety, ale wszystko to wyszło strasznie naciągane i naiwne. To właśnie ta naiwność cechuje ten serial. Kiedyś ona nie przeszkadzała, ale wraz z doroślejszym podejściem powinno się przywiązać większą wagę do detali. Nie mówię wykonaniu bo to było solidne. Efekty specjalne i wszystkie CGI wyszły słabiutko, ale już rekwizyty, sam zamek Camelot czy plenerowe zdjęcia całkiem ładne. Tutaj też widać nawiązanie do Game of Thrones. Słabo wykonanych akcji w slow motion też było jakby mniej co na plus. Najbardziej irytowały postacie i ich zachowanie.


merlin_2008.5x13.the_diamond_of_the_day_part_two.720p_hdtv_x264-fov.mkv_snapshot_43.48_[2012.12.26_20.44.11]

Morgana jaka ta zła była interesująca. Była. Te jej zdawkowe uśmieszki i szaleńczy wygląd dodawały jej uroku. Teraz tylko irytowała. Czy to maniera Katie McGrath czy wizja twórców - obojętne. Jej postać denerwowała i nie była prawdziwym czarnym charakterem. Prędzej kreskówkowym. Tyle co ona miała możliwości by zabić Artura albo Merlina to już kilkukrotnie powinna zostać królową. Zamiast dobić to zostawiała ogłuszonych. Jej akcję były słabo przemyślane i nie potrafiła wykorzystać swojego talentu. Niby była Najwyższą Kapłanką, ale gdyby tego nie powtarzała co jakiś czas w ogóle by to nie było zauważalne. Miała też smoka z którego nie potrafiła zrobić użytku. Jednak żeby być uczciwym jej napady złości i momentami sadystyczne zachowanie mogło się podobać. Wielka szkoda co zrobiono z jej postacią, o wiele wcześniej powinno się jej pozbyć z serialu bo ciągłe walki z nią i próby zabicia Artura były nudne.


Kolejną fatalnie poprowadzoną postacią jest Mordred. Miał być zgubą Artura, ale jakimś trafem został jego rycerzem. Myślałem, że wprowadzi to trochę dynamiki i dwuznaczności. Niestety nic z tego. Nie było też pięknie poprowadzonej zmiany postaci. Stał się wrogiem Artura z odcinka na odcinek, a użyto do tego najbardziej irytującego motywu. Jeszcze jakby wcześniej były jakieś wskazówki co do tego. Niestety, nic z tego. Wiąże się to z kolejnym wielkim minusem. Brakiem wyrazistej historii. Wiadomo, że ma być bitwa, starcie z Morganą, a Mordered stanie się tym złym. Niestety brak tylko ciągu przyczynowo skutkowego. Są historię z tym związane, ale jedna nie wynika z drugiej. I tak przez cały sezon. Przez jakiś czas próbowano poprowadzić kilkuodcinkową historię, ale wypadła ona bardzo słabo i w sumie okazała się być bez sensu. Jej jedynym plusem był za to humorystyczny odcinek, który przypomniał jaki ten serial był kiedyś dobry.


Merlin.S05E03.The.Death.Song.Of.Uther.Pendragon.HDTV.XviD-LOL.avi_snapshot_28.36_[2012.10.21_17.52.30]

Zarzuty co do Mordereda i Morgany to nie jedyne problemy z bohaterami. Merlin jak zwykle ratuje z trudnych sytuacji, Artur ma go za idiotę, a Gajusz jest wszystko wiedzący. I tak przez cały czas. Zdarza się jednak, że bohaterowie zachowują się zupełnie nie ze swoimi przekonaniami, zapominają o dawnych znajomościach i powiązaniach. Bo tak pasowało do scenariusza odcinka. Oglądanie tych scen to była prawdziwa męczarnia. Scenariusz powinno się pisać biorąc pod uwagę bohaterów. Najdziwniejsze w tym wszystkim jest to, że błędy te popełniły osoby, które scenariusz do serialu piszą od lat. Zastrzeżenie mam też do większości postaci - są one strasznie płytkie i mało przekonujące. Ciężko je opisać kilkoma zdaniami nie odnoszącymi się do tego kim są. O Elyanie można powiedzieć co najwyżej "Brat Gwen, rycerz Artura". Ciężko znaleźć coś więcej. Percival jest silny, Gwaine to wesołek, Lancel eee ma zarost? I w sumie tyle. Również postacie gościnne są słabe mimo, że to znane nazwiska np. Liam Cunningham i Janet Montgomery. Byli zrobili co mieli i znikli. W pierwszych dwóch odcinkach pojawiła się Sefa, nowa pokojówka Gwen. Wypadła bardzo sympatycznie, był potencjał na bardzo ciekawą postać powracającą, ale niestety został on zaprzepaszczony. Na szczęście nie mam jakiś większych zastrzeżeń do postaci Artura i Merlina. Dalej jest chemia między tymi dwiema postaciami, można się pośmiać lub wzruszyć jeśli ta dwójka jest razem na ekranie. Niestety, ale strasznie rzadko to się dzieje.


Ciesze się, że to już koniec bo strasznie ciężko mi się oglądało tą serię. Trochę liczyłem, że finał mnie zadowoli, ale oczywiście się przeliczyłem. Pierwszy odcinek z dwugodzinnej historii zawiódł. Bo nie było tego co najlepsze, drugi rozczarował bo takie historię powinny się lepiej kończyć. Może i było odwołanie do arturiańskich legend, ale chyba lepiej by wyszło jakby z niego zrezygnowano. Natomiast myśl o planowanych filmach napawa mnie lękiem. Mam nadzieje, że one nie powstaną. O wiele bardziej wolałbym zobaczyć pełnometrażową wersję Heroes niż tego. Tam również postacie się nie rozwijały, ale przynajmniej końcówka była odpowiednia. Tutaj wprawiła ona w konsternację. Już lepiej jakby pożegnano się z widzami dialogiem ze smokiem z jednego z ostatnich odcinków. Był piękny i wzruszający. Jedna z nielicznych scen z tego sezonu, które warto zapamiętać.


Merlin.S05E12.720p.WEB.DL.x264-DNA.mkv_snapshot_28.50_[2012.12.26_18.36.06]

Mimo rozczarowania jakim była ta seria miło będę wspominał serial. Cztery udane lata i historia tryskająca humorem. To mogę polecieć każdemu. Finałowa seria uległa głupiemu trendowi żeby wszystko było bardziej mroczne. Było to nieudane posunięcie bo nie pasujące do konwencji serialu. Odcinki tego typu były dobre, ale jak zdarzały się raz na jakiś czas. Tylko takie nie pasowały do bohaterów. Jeśli ktoś bardzo chcę obejrzeć może spróbować. Zapewne będzie miał dość po kilku pierwszych epizodach. Dalej nie będzie dużo lepiej. Niestety.


OCENA 2+/5

poniedziałek, 24 grudnia 2012

Serialowe podsumowanie tygodnia [17.12.2012 - 23.12.2012]

Dexter S07E09 Helter Skelter


Dalej się podoba. Jest o niebo lepiej niż w tym samym momencie w poprzednim sezonie. Szczególnie interesujące są rozmowy o Dexterze, jego chęci zabijania, tego czym jest Mroczny Pasażer, jego logicznym podejściu do świata i miłości. Do tego sporo akcji i nawet trafiło się nowe śledztwo w policji. Bardzo podobała mi się relacja Dexa i Issacem. Cudowne były te jego wybuchy i próba zrozumienia Dextera. Super postać, szkoda że już odeszła. Sceny z Hanną przyjemne, szczególnie jak na łódce opowiedziała mu trochę o sobie, a potem ta walka z Juregem. Ta próba otrucia trochę naciągana, ale niech będzie. O wiele lepiej wypadła Debra, niezdolna do zabicia, pomogła Hannie mimo że chciała jej śmierci. Zrobiłą to dla brat czy dla siebie? Oby pojawiło się więcej napięcia między tymi dwiema. Pojawienie się podpalacza jet interesujące, mam tylko nadzieje że nie okaże się nim ten śledczy. Maria ma pomocnika do śledztwa. Oby szybko wpadli na trop Dexa!


OCENA 4/5


Dexter 7x10 The Dark... Whatever


Dzieje się! Dexter znowu zabija i to jeszcze swojego potencjalnego teścia. Spodziewałem się, że do tego dojdzie. Ciekawi mnie tylko czy przypadkiem Hanna go nie wykorzystuje i czy rzeczywiście chciało pomóc ojcu. Swoją droga świetna rola Jima Beavera, jak zwykle zresztą. Szkoda tylko,że Debra dostała cynk o potencjalnym świadku. Boję się tego co czeka Hanne, bo Debra na prawdę chcę ją dopaść.


Gdzieś w tle jest wątek śledztwa Marii. I co najważniejsze w końcu zaczęła podejżewać Dextera! Czyli w finale musi być konfrontacja, a pierw spotkanie z Mathewsem, w którym Dex będzie pewnie coś podejrzewał. Całkiem możliwe, że wszystko rozejdzie się po kościach, ale nie mogę się doczekać finału.


Śledztwo w sprawie podpalacza podobało mi się. Może nie dlatego, że było emocjonujące, bo nie było, ale zgrabnie zostało poprowadzone. I Debra wyśmiewająca schemat, że to Boslo jest za to odpowiedzialny. Brawo! Do tego jeszcze Dexter dalej zaczął zgłębiać swojego Mrocznego Pasażera, szczególnie podczas monologu ze swoim więźniem. Oj ciekawe, czy się zmieni i jak związek z Hanną wpłynie na niego w długoterminowej perspektywie.


Nie podobało mi się tylko, że Quinn zabił Georga. On miał wylądować na stole w ramach zemsty za Issaca. Wielka szkoda...


OCENA 4+/5


Dexter S07E11 Do You See What I See?


Po tym wstępie trochę za szybko Dexter przestał ufać Hannie. Powinien mieć więcej tych wątpliwości, nic jej nie mówić i dopiero jak by przyszły wyniki wsiąść się do roboty. Dziwne też, że nie rozmyślał nad jej zabiciem. Przecież ona zna część jego sekretów. Może w więzieniu narobi mu kłopotów. Mimo wszystko mam nadzieje, że jeszcze ją zobaczymy bo to była świetna para. Szczególnie wizja tego,że Dexter starzeje się u boku kogoś kto go rozumie. Mam też nadzieje, że wyjdzie na jaw że Debra sama się otruła, wcale bym się nie zdziwił. W końcu tak bardzo chciała dopaść Hanne, że może nieczysto zagrać.


Mari pięknie to rozegrała! Dziwne tylko że Dexter czegoś takiego nie podejrzewał. Myślałem że ona potem się zainteresuje zniknięciem, ale ona była przygotowana że Dexter uderzy. Oj finał będzie ciekawy!


W tym sezonie narazie mnie irytuje tylko jedna rzeczy - niezbyt ciekawe kończenie wątków. Świetnie wszystko na początku jest zarysowane by potem nagle się zakończyć. Teraz tak było z Hanną i Nadią. Wcześniej z Issacem, Georgem i Luisem. Za szybko to się kończy i brak mocnych końcówek, a szkoda.


OCENA 4-/5


Dexter S07E12 Suprise Motherf**ker!


To był dobry odcinek jak cały sezon zresztą. Ciesze się, że zdecydowałem się oglądać. Może brakowało trochę napięcia w środku odcinka, ale końcówka palce lizać. Pełna napięcia scena w kontenerze pytanie co zrobi Debra i w końcu zabicie Marii. Ostateczne przekroczenie granicy i nowy początek dla tej postaci. Czy może raczej koniec. Szkoda tylko, że było to tak przewidywalne i już od początku sezonu się domyślałem że Debra zabije by chronić brata, ale i tak scene wywarła na mnie wielkie wrażenie.


Ciesze się też, że Hanna przeżyła. Udało się jej uciec z więzienia i symbolicznie pożegnała się z Dexem zostawiając mu czarną orchideę. Czy może to było ostrzeżenie? Obyśmy jeszcze ją zobaczyli. Piękna była scena między tą dwójką w więzieniu jak wyznali sobie miłość i że oboje się spodziewali że jedno z nich zginie lub trafi za kratki. Chcę, domagam się, żeby ich jeszcze razem pokazali.


Ogólnie sezon bardzo dobry tak jak i finałowy odcinek. Ostatni sezon zapowiada się smakowicie.


OCENA 5=/5


Homeland S02E12 The Choice


Już się bałem, że scenarzyści popadną w banał, zawiodą nas w finale i będzie trzeba uzna ten sezon za stracony mimo kapitalnego początku. Na szczęście nic z tego! Może początek tego nie zwiastował i zapowiadało się, że na końcu Carrie i Brody będą uciekać przed Estesem i Quinnem, ale stało się co innego. Peter zrezgnował z zadania co zostało fenomenalnie pokazano, powiedział też na głos o tym dziwnym przyciąganiu na linii Carri/Nicholas. Potem mamy uroczystość na cześć Waldena, wypad na szybki numerek i BUM! Wielka eksplozja w finale, zupełnie się tego nie spodziewałem. Cudownie ją pokazano wraz z pochówkiem Nazira. Mimo, że zginął odniósł zwycięstwo i zemścił się na mordercy syna mimo że wszystko uważali że to już koniec. Świetny pomysł, pokazanie, że jedno zwycięstwo choćby niewiadomo jak wielkie nie oznacza końca terrorystów i nie można tracić czujność. To też wiele znaczy dla naszych bohaterów. Nick zostaje w to wrobiony (przez kreta w CIA?) i musi uciekać. Carrie natomiast wraca do Saula. Chcę mu pomóc, pomóc Brodyemu i chyba samej sobie. Po złapaniu Abu Nazia czuła raczej pustkę, a teraz może nakierować swoje działania w nowym kierunku. Niesamowicie nie mogę się doczekać nowej serii. Chcę przede wszystkim zdrową Carrie, bez jej obsesji na punkcie Brodyego, ale chcę ten magnetyzm między nimi. Chcę też Petera Quinna w stałej obsadzie i mniej dzieciaków. Potencjał jest ogromny i liczę że S03 będzie w całości wyglądać tak jak pierwsza połowa S02.


OCENA 5=/5


Merlin S05E11 The Drawing of the Dark


Kolejny poważny odcinek, które definiuje na nowo Mordreda i oczywiście jestem zawiedziony. Oczywiście musiało pójść o kobietę której wcześniej nie widzieliśmy. Niektóre sceny bardzo słabe i w ogóle nie trzymające w napięciu. Ona też się bez sensu zachowuje i robi z siebie męczennice, a Merlin chcę naprawiać i oczywiście psuje przez. Bardziej przewidywalne nie mogło być. Już nawet wolałbym żeby Artur dowiedział się, że Mordred jest magiczny. Dobrze, że przynajmniej Morgana wie w końcu kto jest Emrysem. Niestety jakieś 10 odcinków za późno...


OCENA 3-/5


Nashville S01E04 We Live in Two Different Worlds


W tym odcinku tylko Gunnerowi się powodziło - zdobył dziewczynę (całkiem fajną trzeba przyznać) i kontrakt. U reszty bohaterów same upadki. Juliett nie dość, że jest kleptomanką to jeszcze nie widzi w tym nic złego. Z pozoru zbagatelizowała całą sytuację, ale jak się okazuje konsekwencję są spore - brak trasy i zawiedzeni fani. Czyli będzie trzeba chyba wejść w współpracę z Ryaną. Zresztą u niej też niedobrze - mąż ją zdradza i jednak nie będą mniej trasy koncertowej. Same kłopoty, ale to dobrze bo będzie się więcej działo! Wszystko ładnie ze sobą współgra i nie ma chwili nudny. Warto oglądać dalej.


OCENA 4-/5


Obejrzanych odcinków – 7

Najlepszy – Dexter 7×12

Najgorszy – Merlin 5x11

poniedziałek, 17 grudnia 2012

Serialowe podsumowanie tygodnia [10.12.2012 - 16.12.2012]

Arrow S01E09 Year's End


Dobry odcinek! Byłby bardzo dobry gdyby nie na siłę wciskany klimat świat i sceny z Laurą i Tommym. Tak fajnie wyglądała pierwsza połowa gdy ich nie było. Można się też przyczepić do tego, że ojciec Merlyna jest czarnym łucznikiem i mało to logiczne, ale jak najbardziej mi się podoba. Obawiałem się, że to będzie Yao Fei, ale okazało się, że nie i zostałem zaskoczony co lubi. Sceny walki bardzo przyjemne i odpowiednio dużo ich było. Humoru też nie zabrakło, szczególnie Felicity, która zawsze mnie rozbawia. Nie mogę się doczekać kiedy odkryje prawdziwą tożsamość zakapturzonego. Bo przecież musi to nastąpić. Walter został porwany, Oliver poobijany, wspomniano o osobie która spisała listę oraz już niedługo wielki plan złych zostanie wcielony w życie. Podoba mi się cliffhanger. Flashbacki na wyspie niezłe, trochę o jej przeszłości i również mocny cliff. To Ollie teraz pewnie przeleje pierwszą krew.


OCENA 4/5


Dexter S07E07 Chemistry


Podoba mi się ten związek Hanny i Dextera. Może i przyszłości dla nich nie ma, ale miło się ich ogląda. Szczególnie to jak się rozchodzą i schodzą, albo chronią się nawzajem. Śmierć Seana w mieszkaniu Dextera była nieoczekiwana i jeszcze Debra obwinia o to Hanne. No ciekawe jak się skończy jej wątek. Podobało mi się też co mówiła o Dexterze i zabijaniu. Tak samo ciekaw był dialog z Issacem, który mówi, że Dex jest innym typem zwierzęcia. Czekam na ich kolejną konfrontację. Wątek Quinna i Nadi mnie wcale nie obchodzi... O wiele lepiej się zapowiada to, że La Guerta zacznie podejżewać Dextera. Zagęszcza się nam sytuacja w drugiej połowie sezonu.


OCENA 4/5


Dexter S07E08 Argentina


Masterpiece to przesada, ale trzeba przyznać, że całkiem nieźle się to ogląda. Podoba mi się jak prowadzone są wątki, że wszystkie dotyczą Dextera i jego mrocznej strony. Hanna mówi o potrzebie zabijania, Issac o zemście, Debra o morderstwach i miłości. Na prawdę wszystko to ze sobą ładnie współgra i się przeplata. Średio mi się jednak podobało to, że Issac okazał się zakochanym gejem i stąd wzięła się ta zemsta.  Jednak ze względu na tą rozmowę w barze o Ricie i miłości jestem skłonny to wybaczyć. Muszę też pochwalić Jennifer Carpanter - świetnie zagrała rozpacz Debry, a to jej wyznanie miłości wspaniałe + ten stary, wyobcowany Dexter. Było też kilka innych całkiem fajnych scen np. ta z Masuką albo z Astor jak Debra bierze od niej bucha. Nie będę mówił że to jeden z najlepszych odcinków Dextera, ale po ostatnim sezonie ten jest dla mnie powrotem do korzeni mimo, że Dexter nie zachowuje się zbytnio jak Dexter. Mam radochę podczas oglądania czyli jest dobrze! Jest też LaGuerta, która coraz bardziej zbliża się do Dextera, coraz ciekawiej się robi.


OCENA 4/5


Homeland S02E11 In Memoria


Nawet nie chce mi się pisać o tym odcinku. Carrie dalej szalona, ukrywa terrorystę i morderce z miłości, Brody czuje się bezkarny i odchodzi od żony, do tego znowu córeczka się buntuje. Śmierć Nazira bez emocji, oczekiwałem czegoś mocniejszego. Najlepsze sceny były z Saulem, szkoda mi tylko tego co się z nim dzieje. Niestety w CIA jakaś ciemnota umysłowa. Czemu ich nie obchodzi czego Carrie została porwana?! Czemu nikt nie doszukał się związku z Brodym?! I tak przez przypadek był z Waldenem kiedy on umarł - to wcale nie było podejrzane?! Nich Carrie przejrzy w końcu na oczy i niech to ona go zabije. Jakoś nie chcę w kolejnym sezonie oglądać jak ta para ze sobą romansują. Co najmniej jedno z nich musi odejść. Była możliwość żeby ich zostawić, ale zamordowanie Waldena (tak, to było morderstwa) przekreśla dla mnie przyszłość Nicka w serialu. Natomiast jeśli w przyszłym sezonie zostanie prezydentem czy nawet vice to przestaje oglądać mimo że aktorzy grają perfekcyjnie.


OCENA 3/5


Merlin S05E09 With All My Heart


Podobało mi się. Pierwszy doby odcinek od dłuższego czasu więc nie będzie narzekania. Cieszy sporo humoru. Sceny Artura z starą wiedźmą świetnie szczególnie ta z końca. Cudowne. Cieszy też po raz kolejny pokazanie tego jak Melrin przemawia po smoczemu i panuje nad Athiusą. Do tego sporo scen z Mordredem. Nie lubię tej nieufności Merlina względem niego, ale jestem w stanie to zrozumieć. Ogromny plus za to, że postacie w końcu nie zachowywały się jak swoje karykatury, ale tak jak jesteśmy do tego przyzwyczajeni. Osobiście obojętne mi to było czy Gwen wyzdrowieje czy zginie. Stało się tak jak się stało i teraz mam nadzieje, że więcej nie będzie robiła problemów.


OCENA 4/5


Merlin S05E10 The Kindness of Strangers


Odcinek niezły, podobały mi się sceny Artura z Merlinem, zabawne były, szkoda tylko że tak mało. Od dawna nie podoba mi się za to kierunek w którym rozwijają się bohaterowie, a raczej brak rozwoju. Merlin prawy i sprawiedliwy, zła Mogana i Mordred, któremu nie można ufać. To jest już nudne... Do tego jeszcze Gaius czyniący zawsze to co najlepsze, a ostatecznie pakujący Merlina w kłopoty. To było takie spodziewane. Bez sensu tez było zabicie Alatora przez Morgane. Przecież oczywiste jest, że 2 zakładników znających tajemnicę jest łatwiej złamać. Ten list od Finny nic nowego nie wniósł, przecież od dawna wiemy o zbliżającej się wojnie. Jeszcze Artur dostał wiadomość. Może się coś będzie działo, ale szczeze mówiąc wolę oglądać ten serial gdy jest humor, a nie mrok bo to im przynajmniej dobrze wychodzi. Bardzo podobała mi się rozmowa Merlina ze smokiem, o tym że wszystko ma swój koniec. Czyżby oczko do widzów i mówienie o zakończeniu serialu?


OCENA 4-/5


Nashville S01E03 Someday You'll Call My Name


Nie było tak ciekawie jak ostatnio, ale wciąż bardzo dobrze mi się to ogląda. Wątek Daclana najsłabszy bo i tak było wiadomo że uda się w trasę z Ryaną. O wiele lepsze były jej sceny - kłótnia z ojcem, próba wybaczenia, dowiedzenie się prawdy o matce i to wyznanie. Czekam by zobaczyć co dalej. Bardzo przyjemne były też sceny z Scarlet, nawet Avoego polubiłem, a Gunner mnie tylko irytuje. Z chęcią będę śledził jej karierę. Końcówka dobra, jakiś cliffhanger który będzie miał konsekwencję w następnym odcinku - Julia jest kleptomanką, a jej fanki mają filmik. To i zamieszkanie matki z nią pewnie nieźle ją wstrząsną. Oby bo by było jeszcze ciekawiej.


OCENA 4/5


Nikita S03E06 Sideswipe


Dużo akcji czyli to co lubię. Szczególnie świetnie wypadła Alex pod obstrzałem z dwoma automatami, albo Cyrus uciekający przed Nikitą. Do tego pojawiła się jeszcze Amanda i sporo namieszała. Nikki poznała jej plan i dobrze. Może kolejne odcinki będą się już na tej dwójce skupiały. Sonya kretem? Niech będzie, do tego jeszcze ciekawe tło że ktoś ją obserwuje. Tylko bez sensu, że Birkhoff nie powiedział o tym Nikicie. Postać Cyrusa wypadła nieźle. Monolog zachwalający broń na początku jak z reklamy. Ładne nawiązanie. Oby jeszcze powrócił.


OCENA 4/5


Peson of Interest S02E08 'Til Death


Ile wątków romantycznych w tym odcinku i w sumie wszystkie były przyjemne. Ten główny z morderczym małżeństwem trochę mi przypominał jeden z odcinków Supernatural. Przewidywalnie się skończył, ale był o kilka momentów na których można się było pośmiać. O wiele zabawniej wyszedł Fusco na randce. Chciałbym jeszcze raz zobaczyć tą parę. Natomiast ten wątek z Carter zapowiada się nudnie i ich nie chcę oglądać. Flashbacki nic nie wnoszące, ale dobrze się to oglądało bo lubię tą serialową parę. Minus za brak elementów mitologicznych.


OCENA 3+/5


Person of Interest S02E09 C.O.D


Laptop z tajnymi informacjami, zabawa na internetowym czarnym rynku i zdolny haker - przez chwilę miałem nadzieje, że jeszcze Root się pojawi. Niestety nie doszło do tego przez co odcinek był kolejnym średniakiem. Sama sprawa taka sobie i wszystko skończyło się z happy endem. Jakie to amerykańskie że musieli pomóc Kubańczykowi sprowadzić rodzinę do USA... Dobrze, żę przynajmniej coś działo się związanego z HR. Wprawdzie ten z tych wątktów w tle jest najmniej interesujący, ale przynajmniej był obecny w odcinku. Ciesze się, że Elias nie będzie współpracował z HR i Fusco ma poważne kłopoty jednak pewnie się z nich wywinie.


OCENA 4=/5


Person of Interest S02E10 Shadow Box


Gdzieś pisało, że ten odcinek był świetny i jeden z lepszych w sezonie. Nie zgadzam się z tym. Sprawa Johna jak zwykle trochę pokomplikowana, ale nic czego by się nie dało rozwiązać. Dobrzy znowu zwyciężyli. Miło jednak było zobaczyć Jessice Collins bo bardzo ją lubiłem w Rubicon. Briana Smitha z SGU nie poznałem, ale twarz kojarzyłem więc jego występ również uznam za plus, całkiem fajne sceny miał z Johnem. Romans Carter nudny, śmieszne za to było szpiegowanie jej przez Johna. Odwiedziny FBI i HR cieszą, ale ogólnie nie przyniosły żadnych wielkich zmian. To że John został złapany o niczym nie świadczy bo równie szybko oczyści się z podejrzeń i serial wróci do poprzedniego statusu. Wolałbym żeby ruszyli wątek Root albo partnerki Johna bo się robi coraz nudniej.


OCENA 4=/5


Obejrzanych odcinków – 11

Najlepszy – Dexter 7x8

Najgorszy – Homeland 2x11

poniedziałek, 3 grudnia 2012

Serialowe podsumowanie tygodnia [24.11.2012 - 30.11.2012]

Arrow S01E07 Muse of Fire


Odcinek dobrze się oglądało, ale jako historia zemsty wypadł dość przeciętnie. Za dużo też ckliwej muzyczki i wątków romansowych, a za mało walki. Huntress na razie daje radę mimo że aktorka nie jest doskonała. Jej relację z Olivierem mogą być interesujące jeśli nie skończą się zbyt szybko. I chciałbym więcej wspólnych walk zobaczyć z udziałem tej dwójki. Nie licząc wątku odcinka działo się sporo innych rzeczy - zaskoczyło mnie że facet odwiedzający Moirę to ojciec Merlina. Tu jest spore pole do popisu np. Oliver zabija ojca, a syn robi się przez to zły. Cieszy powrót Waltera bo może znaczyć to że wróci wątek Queens Gambit. Cieszy też pojawienie się Chiny White, więcej takich powracających występów poproszę. W odcinku nie było za to flashbacków z wyspy, ale tego akurat nie brakowało.


OCENA 3+/5


Castle S05E08 After Hours


Udany odcinek, sporo komediowych wstawek, ale nie czuło się niestety tego klimatu zagrożenia, a przedzieranie się przez miasto dość naciągane i w pewnym momencie zaczął nudzić. Dużo lepiej wypadł odcinek z zeszłego sezonu gdy Kate i Rick byli przypięci kajdankami. Niestety końcówka z Leo i mafiozom też przewidywalna. Bardzo fajnie i sympatycznie wypadł wątek rodziców głównej pary te kłótnie przez cały odcinek.


OCENA 3/5


Homeland S02E09 Two Hats


Odcinek sporo lepszy od poprzedniego, ale od tego serialu oczekuje więcej. Wszystko to za spokojne, brakowało mi też jekiegoś specyficznego nastroju czy specjalnego zaciekawienia. Pewnie to dlatego, że groźba zamachu była mało realne zważywszy że to był odcinek 2x9, a nie finał. Abu Nazirowi oczywiście nic się nie stało. Mnie tylko zastanawia czy Brody mówi wszystko CIA. Nie zdziwiłbym się gdyby część grał i np. rozmowa z Naziem była o czymś innym. Bo po co ją tak specyficzni kręcić? Cieszy mnie za to wątek Quinna. Z niepozornego agenta wyewoluował w coś więcej, a jednym z jego rozkazów jest zabicie Brodyego. Carrie raczej to się nie spodoba, pytanie tylko co Saul z tym wszystkim zrobi.


OCENA 3+/5


Last Resort S01E06 Another Fine Navy Day


Po tym odcinku oficjalnie robię sobie przerwę od tego serialu. Już nie mogłem się zabrać za ten, a wieść o anulowaniu jeszcze bardziej mnie zniechęciła do oglądania. Dobrze jednak, że będzie zakończenie, po którym zamierzam wrócić bo mimo całego mojego rozczarowania wciąż uważam że ten serial ma ogromny potencjał. Szkoda tylko, że zdarzają mu się tak często wpadki jak np. 1x6. Naiwny wątek z tajemniczą substancją, brak reakcji amerykańskiej armii mimo że na wyspie wszyscy byli otrucie oraz męczące majaki i wątek romansowy. Ja rozumiem że trzeba się zagłębiać w psychikę bohaterów, ale tutaj wyszło to strasznie naiwnie. Oczywiście niczego ważnego też się nie dowiedzieliśmy i wciąż nie znamy przyczyn wojny. Szkoda też że pominięto akcje w Washingtonie. Ogólnie to fabularnie przeciętnie, technicznie bardzo dobrze jednak to to pierwsze jest najważniejsze.


OCENA 3/5


Merlin S05E08 The Hollow Queen


O niebo lepiej niż odcinek czy dwa temu. Sporo humoru i dużo się działo. Bez sensu tylko, że kolejny odcinek w którym próbowano zabić Artura. To się robi już nudne. Tak samo jak "umieranie" Melina. Bez sensu jest doprowadzanie do takiej sytuacji skoro i tak wiadomo że postaci nic się nie stanie. Jednak mimo wszystko dobrze się to oglądało. Świetny motyw z ubieraniem Artura, czy powracający żart z Merlinem w karczmie. Z świetnych scen mamy Merlina popisującego się magią i (naiwną) ewolucję bohatera 2 planowego. Był też wgląd w przeszłość Morgany oraz jej białego smoka. Szkoda tylko, że pomimo tego że zbliżamy się do końca wciąż nie ma jakiś fundamentalnych zmian.


OCENA 4=/5


Nikita S03E05 The Sword's Edge


Lubię w tym serialu to, że scenarzyści nie silą się na wymyślanie fikcyjnych krajów, tylko stwierdzają że sfałszują sobie wybory w Uzbekistanie. Często brakowało mi tego w takim 24. Sam odcinek całkiem niezły z dwoma równie udanymi wątkami. Fałszywy prezydent wyznawcą Percego który chcę zabić ameryańskiego przywódcę to wątek nieźle wykonany. Szczególnie nieźle wyszło bieganie po Białym Domu. Owszem wszystko to naiwne, ale ja i tak się dobrze bawiłem. Ciekawy wątek też zamachu na Owena i na końcu motyw z tatuażem. No ciekawe o co chodzi z tym motylem. Czy twórcy bawią się z nami czy rzeczywiście jest jakieś powiązanie Owena i Alex? Z większych rzeczy to ekipa dowiedziała się, że Sekcja jest w niebezpieczeństwie i lepiej żeby nie zostawili większych śladów. Ja tylko czekam aż do tego dojdzie bo jakoś jestem pewny że dostaniemy znowu odcinek z oblężoną siedzibą Sekcji.


OCENA 4/5


Revenge S02E07 Exposue


Dwie niewiadome usunięto z równania, a raczej odłożono na bok bo to, że wróci Kara i Mason jest pewne. Cieszy jednak to, że on poznał prawdę, mimo że sporo pomylił się na początku. Ciekawe kto następny się dowie kto jest prawdziwą Amandą. Podoba mi się wątek Nolana i zagrożenie że straci cały majątek oraz Daniel nawiązujący kontakt z Inicjatywą. Mam tylko nadzieje, że to wszystko zostanie lepiej poprowadzone, bo założenie są intrygujące, ale kulawo się to ogląda przez np. nudny wątek Jacka czy irytującą już Amandę. Szansa na poprawę jest bo to wciąż bardzo dobry serial.


OCENA 4=/5


Revenge S02E08 Lineage


W ogóle do przodu. Trochę nowego o bohaterach, ale ogólnie to strasznie mało. Szczegóły z życia Victorii, że miała trudne dzieciństwo oraz jej zemsta po latach wypadły nieźle, ale już od dawna wiedzieliśmy że ona jest bezwzględna. U Porterów jak zwykle najsłabiej i ten ich wątek z Kennym wcale mnie nie interesuje. Niby najlepiej u Emily, ale jej pierwsze spotkanie z Ashley i Aidanem dość słabe. U Nolana też niewiele, kilka zabawnych scen i to wszystko. Dobrze przynajmniej, że Marco powróci w następnym odcinku.


OCENA 3+/5


Revolution S01E08 Ties Thad Bind


Od którego debilizmu tu zacząć? Może od beznadziejnie zaplanowanej pułapki na moście? Może od Arona który wartościowy naszyjnik nosi w kieszeni skąd łatwo go zabrać? A może od flashbacków z małymi dziewczynkami dającymi sobie radę przez 2 miesiące w rzeczywistości po blackoucie? Można też wspomnieć o idiotycznym przeszukiwaniu miasta i mało emocjonującej zdradzie siostry. Jednak najlepiej olać cały wątek Milesa i Charlie. Dramatyczne to jest. Chociaż może i tego epizodu nie oglądało się jeszcze tak źle, ale poprawy ciągle nie ma. Dobrze, że inny rzeczy jakoś tak idą do przodu.  Monrooe dostał wisiorek i bardzo dobrze, może skorzysta z niego lepiej niż Aron. Pojawiła się znowu Grace i Randall. I czyżby to była wielka maszyneria która wyłączyła prąd? Trochę jak LHC to wygląda, mam tylko nadzieje, że nie ma z nim nic wspólnego bo to by było bardzo głupie. Najbardziej mi się podobało żona Toma jak kombinuje żeby jej mąż przejął władzę, oby jej było więcej w pzyszłości.


OCENA 2/5


Revolution S01E09 Kashmir


Bez zaskoczenia, dalej bez sensu i momentami nie da się oglądać. Miles szukający pomocy w bazie rebeliantów? Halucynacje jedynie naszej grupki? Do tego jeszcze zbyt szybko kończący się tlen w tunelach metra! Nie jestem znawcą, ale to jest raczej mało prawdopodobne. Bez sensu też były te wszystkie ckliwe majaki, szczególnie ten Charlie dłużący się w nieskończoność. Szkoda, że nie zginęła, z pewnością by to pomogło serialowi... Śmieszne jest to że nasza grupka chciała pomocy rebeliantów bo przecież inaczej nie odbiją Dannego, a skończyło się że zostali sami. Wbrew pozorom było też kilka plusów - brak Nate'a i Dannego, końcówka z Rachel zabijającą profesora oraz dwa kawałki Led Zeppelin. Tyle.


OCENA 2/5


Revolution S01E10 Nobody's Fault But Mine


Ostatni odcinek przed ponad 100 dniową przerwą. Nareszcie można by powiedzieć. Będzie można odpocząć od tych idiotyzmów, a scenarzyści przez ten czas powinni się poważnie zastanowić nad koncepcją serialu i jak wypisać z niego kilka postaci (Aron, Charlie, Dany). Oczywiście ten był równie głupi co pozostałe, było sporo ckliwych momentów i bezmyślnych heroizmów, postacie zachowywały się idiotycznie i mało w tym wszystkim było logiki. Jednak mimo wszystko lepiej niż ostatnio się to oglądało. Oczywiście bez sensu, że Rachel nie zniszczył wzmacniacza, ale nawet mnie trochę ciekawi co teraz się stanie z Republiką Monroe. Może więcej walki? Chciałbym bo to w tym serialu wychodzi całkiem nieźle. Pojedynek na miecze Milesa i Monroe udany, szczególnie podobało mi się jak pokazali walczące cienie. Więcej takich smaczków! Flashback też niczego sobie i żart o mieczach. Chciałbym więcej takich kampanii i oby stacja sypnęła trochę więcej pieniędzy w końcu to ich hit. Po przerwie wrócę na pewno, nie że mnie bardzo interesuje jak to się skończy, ale chcę zobaczyć jak bardzo nieudolnie będzie prowadzony ten serial.


OCENA 2+/5


Sons of Anarchy S05E12 Darthy


Mam problem z tym sezon - mimo że dzieje się sporo nie mam uczucia że kolejne odcinki to wciągająca jazda bez trzymanki. Tutaj po prostu wydarzenia następują po sobie i tylko przyjmuję je "ok" niech będzie. No może poza końcówką jak Jax naćpał Wendy. To było mocne, pokazujące jak bardzo się zmienił  i upodobnił do Claya. Jednak już samo głosowanie na początku odcinka, problem z kartelem, odwiedziny szeryfa, spotkanie z Popem czy nawet usuwanie tatuaży nie były takie szokujące jak powinny. Do tego jeszcze mało tej świetnej rockowej muzyki. Ja mam tylko nadzieje, że Jax ma jakiś plan w związku z Popem i Tig przeżyję. Pytanie też co z Clayem, ale moim zdaniem raczej przeżyję. Za długo mu się udawało żeby teraz zginąć od tak. Pewnie jeszcze sporo namiesza ze swoją ekipą. A Tara mogłaby pójść do więzienia albo nawet ona by mogła zginąć. O wiele ciekawiej by było.


OCENA 4-/5


The Walking Dead S03E07 When the Dead Come Knocking


Co tu dużo mówić, po raz kolejny kapitalny odcinek. The Walking Dead to najlepszy serial obecnie emitowany i basta. Będą to powtarzał bo trzeba promować dobre kino, a takie tutaj mamy. Jedyny minus to irytująca Michonne, która zataja ważne informację dla grupy, ale to jest akurat wina jej charakteru. Reszta była zdecydowanie emocjonująca. Szczególnie sceny z Glennem i Maggie. On torturowany przez Merle, walczący o życie z zombie, a Maggie molestowana przez Gubernatora. Któreś w końcu musiała się poddać. Bałem się, że któreś z tej dwójki zginie, ale na szczęście nie doszło do tego. Zostawcie ich w spokoju! To jest moja prośba do twórców. Scena pod więzieniem z Michonne, a potem jej wprowadzenie do środka też niczego sobie. Jak powoli przekonywała się do grupy. Czekam na jej akceptację bo może stanowić całkiem niezły nabytek.


W odcinku urzekły mnie szczególnie jeszcze trzy rzeczy.
1. Milton badających tego staruszka, wierzący że po przemianie tkwi się w ludziach człowieczeństwo. Andrea jednak wiedziała jak to jest i była gotowa. Scena podkreśla jeszcze muzyka z gramofonu - cudowne.
2. Grupka przedzierająca się przez las, napotyka hordę i napotyka szaleńca. Napięcie i trudna decyzja. Po raz kolejny pokazana dehumanizacja i wola walki o przetrwanie.  Nawet nie było pretensji do Michonne, że zabiła, tylko krótkie spojrzenie. I zrobienie tego co trzeba
3. Spotkanie grupy z Carol - cudownie pokazana scena, udowodnienie jak ci ludzie są sobie bliscy, apotem pocieszanie Ricka i smutek Carol. niepotrzebne słowa, wszystko da się wyczytać. Temu wszystkiemu też przygląda się Michonne, która nie ma poczucia wspólnoty.


Następny odcinek czyli fall finale zapowiada się elektryzująco. Starcie z Gubenatorem na dwóch frontach - zarówno w Woodbuy oraz wypad do więzienia. Ktoś zapewne zginie. Daryl nie do ruszenia, prędzej zajmie się on bratem niż sam zginie. Najbardziej prawdopodobny jest Oscar, ale to akurat nie wywoła efektu szoku więc pewnie będzie to ktoś inny. Chciałbym żeby to była Andre bo nudna postać się z niej zrobiła. Boję się o Maggie i Glenna bo scenarzyści mają w zwyczaju ubijać bohaterów, którym się wiedzie. Chociaż w sumie w zapowiedzi kolejnego odcinka to oni byli najbardziej zagrożeni więc to mogła być tylko zmyłka. Jest też szansa, że zginie część ludzi tutaj wszyscy przeżyją, a zginie część ludzi z więzienia. W każdym będzie się działo.


OCENA 5/5


Obejrzanych odcinków – 13

Najlepszy – The Walking Dead 3×7

Najgorszy – Revolution 1x8

poniedziałek, 26 listopada 2012

Serialowe podsumowanie tygodnia [19.11.2012 - 25.11.2012]

Homeland S02E08 I'll Fly Away


Muszę się przyznać, że ten odcinek był trochę męczący. Rozterki Dany, wplątanie w jej kłopoty Mike'a czy zachowanie Jessicy w ogóle mnie nie obchodzą bo nie wpływają na główną fabułę. Tam też nie najlepiej było. Owszem Lewis i Danes jak zwykle perfekcyjni, ale histeryzująca Carie co odcinek jest męcząca. Dobrze, że przynajmniej końcówka była mocna - Abu Nazir na amerykańskiej ziemi. Oby CIA jak najszybciej się o tym dowiedziało.


OCENA 3+/5


Merlin S05E07 A Lesson in Vengeance


Głupi odcinek, powiedziałbym nawet, że tragiczny. Postacie zachowywały się out of character, zupełnie jakby się nie znały. Po tyle latach wszyscy uwierzyli, że Merlin mógł otruć Merlina, Mordered nic nie podejrzewał, a Emrys zachowywał się mało śmiesznie. Bardzo słabo. Do tego jeszcze dochodzi ta nieudolność czarnych charakterów. Tyle prób i nie udało się zabić Artura?! Nie ma żadnej trucizny o natychmiastowym działaniu? Bandyci nie mogą sobie sprawić łuków? Wiem, że ten serial nie jest zbyt ambitny, ale ten odcinek był obrazą dla inteligencji widza. Do tego jeszcze te głupie uśmiech Gwen i Morgany. Kiedyś to może i fajnie wyglądało jak Morgana ukradkowo złowieszczo się uśmiechała, ale teraz to już męczy. Sytuacja ratuje tylko stajenny w postaci Sama z Gry o Tron.


OCENA 2/5


Person of Interest S02E07 Critical


Myślałem, że to będzie nudny odcinek z słabym śledztwem nic nie wnoszącym do mitologii seriali. Ciesze się z tego, że się myliłem. Pojawił się nowy przeciwnik, agent MI-6, który kojarzy Johna z jednej z misji i jest niezwykle utalentowany. Czekam na ich kolejne spotkania bo to jest o wiele ciekawszy przeciwnik niż Elias. Cieszy mnie też, że wrócił stary bohater, szkoda tylko że tak słabo wykorzystano Tao, ale jest szansa że jeszcze się pokażę. Zaskoczył mnie też wątek Snowa. Ostrzegł Carter o zbliżającym się niebezpieczeństwie i całkiem możliwe, że John wydedukował o kogo chodzi. Dobrze! Podoba mi się że tyle wątków jest na raz ciągniętych, ale mogliby w końcu jakiś jeden bardziej rozwinąć. To co się dotyczyło Maddy i Amy bez napięcia z przewidywalnym rezultatem więc nie ma o czym pisać.


OCENA 4/5


Sons of Anarchy S05E11 To Thine Owe Self


Sprawa z kartelem rozwiązana i jakoś tak bez fajerwerków. Nie czuło się napięcia i tego oczekiwania jak się skończy. O Jaxa się nie martwiłem bo przecież zginąć nie mógł. W śmierć innych też jakoś nie chciało mi się wierzyć. To, że Clay się wymigał było bardzo spodziewane. Juica strasznie głupio się zachowuje i po tym sezonie nie będzie mi go żal jeśli zginie. Tarze też nic się nie stało, ale raczej dla niej jest szykowane coś większego. Nie zdziwiłbym się gdyby w finale trafiła do aresztu. Dla mnie bohaterem odcinka jest Nero. Świetny motyw z jego powrotem do gangsterki i potem ta wizyta u Gemmy. Perfekcyjnie zagrane. Boję się tylko, że to właśnie on nie dożyję końca sezonu.


OCENA 3+/5


The Walking Dead S03E06 Hounded


Wątek telefonu wyjaśniony jednak mam nadzieje, że na przestrzeni sezonu będzie on jeszcze wracał. Takie rozliczenie Ricka z własnym sumieniem i zastanowienie się nad sobą. W tym odcinku wypadło to świetnie tak jak gra Andrew Lincolna. W drugiej serii mnie irytował, ale teraz jestem zachwycony tym jak przedstawia swoją postać. Wyjaśniło się też co stało się z Carol - przeżyła. Fachowo za to pokazano zachowanie Daryla po znalezieniu noża albo jego opowieść kierowana w stronę Carla. The Walking Dead wznosi się na wyżyny w tym sezonie.


Wątek Michinne satysfakcjonujący. Polowanie Merla, zabijanie kolejnych członków, starcia. Smakowicie to wyglądało. To spotkanie z Glennem i Meggie zupełnie przypadkowe, ale ja się ciesze bo szybko połączyli te dwa wątki. Teraz Mich wylądowała w więzieniu, a dwójka "naszych" w Woodbury gdzie Andrea wdała się w przewidywalny romans z Gubernatorem. Ciekawe co teraz szczególnie w związku z zachowaniem Darya i Andrei. Intryga się zagęszcza i prawidłowo.


OCENA 5=/5


Obejrzanych odcinków – 5


Najlepszy – The Walking Dead 3×6


Najgorszy – Merlin 5x7

poniedziałek, 19 listopada 2012

Serialowe podsumowanie tygodnia [12.11.2012 - 18.11.2012]

Arrow S01E06 Legacies


Odcinek bez historii. Może i dobrze się go oglądało, ale te wydarzenia nie będą miały wpływu na dalszą historię. Oliver tym razem bierze na celownik kogoś z poza listy, Diggle teoretycznie mu pomaga (teoretycznie bo nie widać większej różnicy w jego działaniu), a źli zostają pokonani. To wszystko okraszone przyprawiającymi o ból głowy dialogami o obowiązku, honorze, czynieniu tego co jest dobre i odpowiedzialności za swoje czyny.To się robi już nudne. Do tego jeszcze wątek Merlyna i Lariel nudził. Dobrze, że pijana Thea uratowała trochę sytuację, albo zabranie matki na kolację.


OCENA 3/5


Castle S05E06 The Final Frontier


Castle na Comic-Con! Oczywiście wyszło śmiesznie z mnóstwem odniesień do współczesnego obrazu telewizji, żartów z Star Treka i nawiązań do Firefly. Choćby za to należy się temu odcinkowi wyższa nota. Wątek skasowanego serialu i miłości fanów i ten zawód jak spotka się aktorów - cudne. Tak jak cosplayowe przygody Alexis i Kate. Śledztwo jakieś było, ale kto by się tam nim przejmował skoro pod względem humorystycznym był to tak wspaniały odcinek.


OCENA 4+/5


Castle S05E07 Swan Song


Nie lubię odcinków w konwencji dokumentalnej, trzęsąca się kamera, nienaturalne zachowanie postaci i odzywanie się prosto do nas - irytuje mnie to jednak rozumiem że w życiu seriali przychodzi moment że chcą spróbować czegoś nowego. Tym razem padło na Castle. Pierwsze 10 minut to tragedia, nie mogłem się zupełnie przyzwyczaić. Potem jednak zaczęły mnie bawić żarty Ricka, karykaturalne zachowanie postaci (wycofana Kate), uśmiechy Rick czy pokazywanie z dystansu związku głównych bohaterów. Nie było wcale tak źle. Śledztwo to oczywiście znowu tło dla elementów komediowych. Nie udało mi się wytypować mordercy, ale to akurat na plus.


OCENA 3+/5


Homeland S02E07 The Clearing


Tak jak się spodziewałem - zabicie tej kobiety przez Finna i Dane będzie służyło do zniszczenia kampanii Waldena. Ciekawe tylko ile się będzie na to czekać. Pewnie długo bo to idealny zapychacz, który potrafi nieźle wynudzić mimo że całkiem nieźle pokazano chęć spełnienia obowiązku przez Dane, a niemożliwością zrobienia tego. Jest też Brody, który znalazł się w pułapce gdzie obydwie strony zatajają przed nim fakty. Liczę, że mimo też, że teraz wyjdzie mu to na dobre. Prezydentura za 8 lat (3 sezonu)? Proszę bardzo.


Świetny wątek Saula i Aliene. Nie związane z niczym rozmowy, poruszenie jego problemów osobistych i gdy się wydawała że kolejny naciągany element fabularny to terrorystka popełnia samobójstwo.


Galvez jednak żyję. Czyli, że wciąż jest szansa, że to on jest kretem.


OCENA 4+/5


Merlin S05E06 Dark Tower


Zabili jednego z Rycerzy Okrągłego Stołu. Niby  scena miała wyjść przejmująco, ale nie będę płakał za Elynem bo jego postać była nakreślona bardzo słabo. W ogóle wszystko jest tutaj bardzo naciągane i niestety coraz bardziej mi to nie pasuje. Przedzieranie się przez las, spodziewane spotkanie z niespodziewanym sojusznikiem czy przemowa Artura - strasznie sztuczne i nudne. Brakuje mi elementów komediowych z jakich słynął ten serial. Sprawę ratuje trochę końcówka i sceny w wieży. Wyprany mózg Gwen i teraz jej działanie na szkodę Artura. Pewnie Merlin to odkręci prędzej czy później, ale na razie dobrze się zapowiada.


OCENA 3/5


Nikita S03E03 Consequences


Odcinek na poziomie tego sezonu. Dobry, ale nie porywa. Na pewno na plus powrót Owena i Amandy. Cieszy, że ten pierwszy zostanie w Sekcji na dłużej. Ciekawe co takiego Amanda chciała od niego i kiedy odkryje to Nikita. Czekam też na jej następny ruch, zapowiada się że zabierze się teraz za bliskich Nikity. Podoba mi się też, że w tle rozwijają się nowe wątki. Jeden obyczajowy, drugi w stylu 24 - Alex wróciła do prochów i pojawił się kret. No ciekawe czy będzie to jakaś znana postać i czy ten wątek zostanie równie dobrze pociągnięty jak w 24.


OCENA 4-/5


Person of Interes S02E06 High Road


Kolejne pojawienie się Zoe Morgan - i bardzo dobrze. Lubię ją i ciesze się z jej występów. Do tego wprowadza jeszcze sporo chemii między jej postacią i Johnem. Oświadczyny były cudowne tak jak ten poker w domku. Szkoda tylko, że sama sprawa dość nudna i nie wykorzystano w pełni potencjału przedmieścia. Końcówka do bólu przewidywalna i happy end. Ile można?


Cieszy, że wróciły flashbacki. Tym razem w całości skupione na Finchu i o tym jak poznał Grace. Lubię tego ester egga, że jego miłość gra prawdziwa żona Emersona. Chciałbym żeby Carrie Preston jeszcze kilka razy się pojawiła.


OCENA 4-/5


Revenge S02E06 Illusion


Niestety znowu słaby odcinek. Za mało Emily i jej zemsty, a to w tym serialu właśnie jest najlepsze. Nolan również na drugim planie, raptem w kilku mało znaczących sprawach. Cieszy jednak to, że zaczął podejmować samodzielne decyzję. Ciekawe tylko co z Padmą. Ciesze się też, że wyszedł wątek Inicjatywy, która znowu coś szykuje. Równie oby spektakularnego co zamach. Jest też Mason, który zaczął podejżewać, że Emily to Amanda. Jednak pewnie nic z tego nie wyjdzie. Nudne za to wątek Victorii, Daniela i Jacka. Oby poprawa nastąpiła szybko. Jak dla mnie mogliby również zakończyć cały wątek dotyczący matki Ems bo mało świeżego wnosi do serialu.


OCENA 3/5


Sons of Anarchy S05E10 Crucifixed


Jax przez cały sezon mówi, że zajmie się tym, że będzie lepiej, ale poprawy nie widać bo powiedziałbym że w klubie jest jeszcze większy syf niż przed jego porządkami. Cieszy mnie tylko, że Juice żyję. Jeszcze. Został postawiony w ciężkiej sytuacji między młotem, a kowadłem i zarówno Jax jak i Clay kuszą go miłością do klubu. Boję się, że dokona złego wyboru. Ciekawi też co zrobi Clay. Wykombinował, że Jax poszedł na jakiś układ z kartelem, a teraz chcę rozwiązania klubu. Czyżby w finale miał wystąpić oficjalnie przeciw nowemu VP? Bo jakoś nie chcę mi się wierzyć, że zginie. Jax narobił sobie też nowych wrogów nie dotrzymując obietnic. Dobrze jednak, że coś tam w tle działa i uda się pozbyć Pope'a bo szczerze mówiąc nie chciałbym żeby on występował w następnym sezonie.


W odcinku nie układała się również kobietą. Kolejne dramaty - Gemma wraca do Claya by widywać się z wnukami. Trudna decyzja została podjęta, a Clay jej nie ułatwiał. Boję się jak to się dla niej skończy, ale coś mi się wydaje, że Gemma przeżyję wszystkich. Gorzej z Tarą. Sceny z Otto mocne. Obstawiałem że się powiesi na tym krzyżyku i tylko trochę się myliłem. Stockton spłynęło krwią, a przyszłość Tary niepewna. Byle tylko Jax z nikim się nie układał by ją ratować.


OCENA 5=/5


The Walking Dead S03E04 Say the Word


The Walking Dead nie zwalnia tempa. No dobra, trochę zwolnili, ale wciąż się dzieje i dzieje. Rick oszalał po stracie żony i nie przejmuje się swoją nowo narodzoną córeczką. Zamiast tego chcę się mścić. Mocna scena jak poszedł z siekierą na zombie, ale jeszcze mocniejsze było to że nie znalazł martwej żony. Zamiast tego najedzony Szwendacz. Dla mnie to było bardziej wstrząsające niż poród. Równie mocna była scena jak Carl wymyśla imiona dla siostrzyczki. Serial ten wywołał większe emocję przez te kilka pierwszych odcinków niż cały S02. Na deser wątku więziennego dostaliśmy też wypad na miasto. Przewidywalne, ale lubię te pełne napięcia przeszukiwania domów. Pozostaje też wątek tajemniczego telefonu. Coś mi się wydaje, że Rickowi trochę się w głowie poprzestawiało od ostatnich wydarzeń. Oby twórcy nie schrzanili prowadzenia postaci zniszczonej psychicznie.


Michinne w końcu zaczęła się odzywać i nabrała trochę wyrazistości szczególnie jak odzyskała swoją zabaweczkę. Ta rozmowa z Andreą przy bamie nudna, ale pozostałe sceny w Woodbury równie mocne co te w więzieniu. Szczególnie córka Gubernatora. Przeczuwałem, że to tak będzie wyglądać. Widowisko z Merlem gladiatorem mnie zaskoczyło. Sekret miasteczka nie jest taki mroczny. Chyba, że czasem się zdarza, że zombie zapomni się wyrwać zęby. Czekam aż pokraki zerwą się ze smyczy i zrównają miasteczko. Pięknie wyglądałaby taka rzeź ludzi dla odmiany.


OCENA 5-/5


Obejrzanych odcinków – 10


Najlepszy – The Walking Dead 3x5


Najgorszy – Arrow 1x6

poniedziałek, 12 listopada 2012

Serialowe podsumowanie tygodnia [05.11.2012 - 11.11.2012]

Arrow S01E05 Damaged


Porządny odcinek. Oczywiście Diggle przebrał się za strzałę co odsunęło podejrzenia od Olivera. Jednak mimo tego dobrze się to oglądało. Szczególnie dzięki scenom walki - pięknie wyglądała ta Zielonego Łucznika z Deathstrokem. Porządnie zrealizowano tą też Olliego podczas imprezy. Z innych ciekawych scen to badanie poligrafem. Laurel zacznie teraz podejrzewać teraz Olivera i ciekawe czy jeszcze komuś opowie o tym co na prawdę stało się na wyspie.


Walter się wyprowadza, Moira kłoci się ze swoim szefem. Postać Johna Barrowmana jest intrygująca i liczę, że będzie jej dużo więcej w przyszłości.


Podobało mi się też nawiązanie Laurel do postaci Black Canary. Ciekawe kiedy ją zobaczymy.


OCENA 4/5


Dexter S07E06 Do the Wrong Thing


Trzeba przyznać, że serialowi udało się wytworzyć odpowiednie napięcie między Hanną i Dexterem. Te podchody przez cały odcinek, nachodzenie się na zmianę, scena w sypialni u Dextera, odkrywanie tego kim na prawdę jest panna McKoy i w końcu ta końcówka. Szkoda tylko, że tak nudno pokazali sceny gdy nie było tej dwójki na ekranie... Trochę średnio w stylu Dextera, ale mnie jak najbardziej zadowoliła. Hanna ląduje na stole, ale robią coś zupełnie innego. Pytanie tylko ile ten związek wytrzyma. Jaki wpływ na nich będzie miała Debra i Sean i czy Hanna nie będzie chciała pobawić się w zabijanie z Dexterem jak za dawnych lat. Na pewno interesująco się to rozwinie i na pewno dobrze się nie skończy. Wciąż obstawiam, że Debra zabije kogoś by chronić Dextera i odpowiednią kandydatką na to jest Hanna.


Z innych scen to najważniejszą rolę odegrał Quinn. Zniszczył dowodu i pewnie Issac wyjdzie na wolność i polowanie na Dextera zacznie się od nowa. Problemy Angela mnie nie obchodzą bo jakoś nie chcę mi się wierzyć, że porzuci pracę na policji. Śledztwo LaGuerty toczy się dalej, jakby na uboczu. Cieszy tylko, że Deb dowiedziała się o Lumen, świetna scena jak Dexter opowiadał jej co zaszło.


OCENA 4-/5


Homeland S02E06A Gettysburg Adress


Co za scena w Gettersburgu! Tego się absolutnie nie spodziewałem, myślałem że Pete znajdzie jakąś bombę i będą ją rozbrajać, a tu takie zaskoczenie. Sześciu nie żyję, tajemniczy arab brał w tym udział i do tego coś wynieśli. Bombę? Materiały wybuchowe? Atomówkę? Robi się coraz ciekawiej. Teraz wątek Brodyego terrorysty zejdzie na dalszy plan i akcja serialu skupi się na poszukiwaniu Abu Nazzira. Mam tylko nadzieje, że dalej będzie sporo scen Brody/Carrie bo to najlepsze momenty serialu. Zabili Galveza czyli to nie on jest kretem w CIA. To kto w takim razie?


Z innych scen jak zwykle dostaliśmy zapychacz z córką i żonę Nicka. Ta pierwsza miota się, chodzi po szpitalach i nie wie co zrobić. Powiedzieć prawdę czy nie? Mój scenariusz - powie ojcu, a dzięki temu wice nie przegra wybory prezydenckie. Jessica wie o podejrzeniach Mike, ciekawe co dalej. Chociaż w sumie nie ciekawie. Wolałbym więcej Carrie i Nicka oglądać.


OCENA 4+/5


Last Resort S01E05 Skeleton Crew


Ten odcinek byłby świetny gdyby nie był taki przewidywalny. Negocjacja perfekcyjnie rozegrana przez Chaplina, wszystko ładnie zaplanował. Nawet był spakowany. Tak się zachował, że uzyskał to co chciał. Niestety, a może i stety nic z tego. Ale to i dobrze bo może jednak dostaniemy sąd z kamerami na wyspie. Chciałbym tego. Może byśmy się więcej dowiedzieli co się stało. Mnie najbardziej ciekawi co takiego SEALs ukrywają bo Curry przeraził się tego że Chaplin zna tą tajemnicę. Wiemy też, że świat jest na krawędzi wojny, a teraz Chiny jeszcze zaatakowały Tajwan. Więcej info o tym poproszę. Mam też nadzieje, że szybko dowiemy się co z admirałem Shepardem.


Sceny na okręcie znowu niesamowicie klimatyczne. Brakowało mi tego ostatnio. Podwodne manewry, walka o przetrwanie i sceny z nurkiem - miodzio. Dla tych właśnie elementów zacząłem oglądać ten serial. Szkoda tylko, że tak ich mało. Grace dała radę i oczywiście zdobyła szacunek bosmana. Musiało do tego dojść ciekawe tylko ile to potrwa.


W Washingtonie Christina nie okazała się wcale taka głupia na jaką wyglądała. Myślałem że uwierzy Samowi i dostaniemy nudny wątek romansu, a tu taka niespodzianka. Dobrze, że te dwie panie zaczęły ze sobą współpracować, może akcja nabierze trochę tempa.


OCENA 4/5


Merlin S05E05 The Disir


Brakuje mi Merlina znanego z pierwszych sezonów, pełnego humoru i żartów na linii Artur/Merlin. Owszem zdarzają się i teraz dobre sceny, ale jest ich jak na lekarstwo, serial nabrał teraz bardzo mroczny ton. Nie mówię, że to źle, jest po prostu inaczej. Tym razem trudna decyzja i walka z losem. Końcówka mocna, może i nie zaskakująco, ale idealnie został przedstawiony tragizm sytuacji. Nie podoba mi się tylko zachowanie smoka. Od razu zabić Mordreda? Trochę to brutalne.


OCENA 4/5


Nikita S03E03 True Beliver


Nikta po raz kolejny wątpi w nową Sekcję i się jej nie dziwię. Ciekawe co jeszcze takiego ukrywa przed nią Ryana bo na pewno czegoś jej nie mówi. Czekam też aż Nikki w pełni poświęci się nowej Sekcji i to ona zacznie wpływać na jej przyszłość. Nie pogardziłbym też nowymi misjami zamiast tylko sprzątać po starych. W tym odcinku był tajniak, który zdradził i przeszedł ponownie na właściwą stronę. Końcówka dość spodziewane, zaskoczeniem było jednak to jakie interesy prowadzą ci źli. Do tego jeszcze miłe sceny Michael/Sean i Birhoff/Sonya. No i motyw z Buterem. Czekam teraz na powrót Amandy bo dawno jej nie było.


OCENA 3+/5


Revenge S02E04 Forgivness


Nie podobało mi się. Dawno nie czułem zawodu po odcinku Revenge, ale tutaj on był. Za dużo nudnych dialogów z których malo co wynika i mało twistów fabularnych. Nie czuło się napięcia w odcinku, a wątek matki Emily jednak jest nudny jak inne wątki rodzinne. Najlepiej wypadają w tm serialu intrygi i ich niech lepiej się trzymają. Nie rozumiem też tego co robi Padme. Po co szła do Greysonów? Żeby dowiedzieć się że firma jest bezpieczna? Przecież to musiało spowodować ich zainteresowanie. Jednak dobrze że Aidan o wszystkim wie i działa na swoją korzyść. Oj ciekawe jak Emilka i Nolan się uratują. Najlepszy moment odcinka to pojawienie się Masona i to że odkrył że Amanda to nie Amanda. Dobrze! Ciekawe tylko czy kogoś uda mu się szybko przekonać (bo prędzej czy później inni się będą musieli o tym dowiedzieć). U Jacka nudno jak zwykle...


OCENA 3/5


Revolution S01E07 Children's Crusade


Czemu ten odcinek zgarnął takie dobre oceny na zagranicznych portalach to ja nie mam pojęcia. Owszem był lepszy, ale 4,5/5 to jest sporo przesada. Dalej te same błędy - irracjonalne zachowanie bohaterów, brak sympatii do nich, wszystkim wydaje się sterować Charlie, fatalne aktorstwo, heroiczne akty, które wychodzą śmiesznie i dalej mało wiarygodnie przedstawiony świat. Wątek dzieci w takiej sytuacji jest znany, ale tutaj wyszedł mało przekonująco. To ja już bardziej wierzę w tą wizję z Władcy Much. Co tam też robi krystaliczna woda w studniach, pięknie zachowane graffiti i spasiony łucznik. Czyżby dzieciaki narzekały na nadmiar jedzenia? Szkolenie na statku też głupie, bo Charlie dali znak, a tak dobrze się zapowiadało jak skatowali tego dzieciaka na początku... Nie zrozumiałe jest też dla mnie, że latarnia morska koło obozu szkoleniowego Monroe nie została zajęta przez jego armię. Przecież pierwsze co to zdobyć punkt obserwacyjny... oczywiście nikt też nie rozkradł ani nie niszczył jej części dzięki czemu mogła działać po 15 latach bez żadnej konserwacji...


Teoretycznie na plus wątek wisiorków. Teoretycznie bo szczerze mówiąc mało się działo i te sceny jakie były mało przekonujące. Flashbacki też niczego nie wniosły. Jedynie okazało się kim jest tajemniczy Randall - facet z Departamentu Sprawiedliwości. Tylko pytanie czy to rząd odpowiada za wyłączenie prądu czy to była jakaś usterka czy może atak terrorystyczny. Ciekawi też co Monroe oraz Miles zrobią z wisiorkami.


OCENA 3-/5


Sons of Anarchy S05E09 Andare Pescare


Odcinek taki sobie. Za dużo dłużyzn i trochę mnie wymęczył. Jednak trochę się w nim wydarzyło. Po pierwsze Frankie nie żyję. I to całkiem niespodziewanie. Jeden problem rozwiązany. Dobra scena w kasynie, a potem całkiem efektowna strzelanina. Szkoda tylko, że żadnego pościgu nie było, ale niestety nie można mieć wszystkiego. Szkoda tylko, że Jax zdał sobie sprawę że to Juice jest kretem. Tak jak się spodziewałem jego koniec się zbliża. Chyba, że uda mu się wykupić w końcu zna kilka tajemnic Claya. Chyba, że to on go sprzeda. Zobaczymy. Ciekawe też co Gemma wyciągnie od Claya. Trochę szkoda, że się zdecydowała na propozycję Jaxa bo bardzo lubiłem jej związek z Nero. Świetna scena na cmentarzu z pożegnaniem Carli, a potem z tymi papużkami. Tara w końcu przekonała Otto, a przynajmniej częściowo. Jednak nie sądzę żeby na jednej wizycie się skończył. Jeszcze będą z tego kłopoty.


OCENA 4/5


The Walking Dead S03E04 Killer Within


Co za odcinek. Trochę przegadany w pierwszych minutach, ale potem zaczęło się dziać czego zwieńczeniem były dwa (3?) trupy z regularnej obsady. Na początku T-Dog i jego heroiczna śmierć, akurat jak zaczynał odgrywać coraz większą rolę. Nie spodziewałem się tego, myślałem że jego postać to taki żart scenarzystów, nic nie robi, nie przydatny, nic się w okół niego nie dzieje i przez to przeżywa. Nie tym razem. Nie będę go żałował, może nowy murzyn będzie ciekawszy. O wiele lepsza była śmierć Lori. Na prawdę mocna scena! Wycinanie dziecka było obrzydliwe i potem jeszcze jak Carl musiał dobić matkę. Masakra. Chociaż liczyłem, że będzie trochę mroczniej - dziecko zombie zjadające matkę od środka - to by było coś. Jednak mimo wszystko scena bardzo dobra i godne pożegnanie tej postaci. Za Lori też płakał nie będę. W sumie to teraz zostały w grupce same najciekawsze postacie. jeszcze tylko niech ubiją Hershela albo Beth i będzie lepiej. Chociaż w sumie nie muszą się z tym jeszcze śpieszyć. Ciekawi mnie jak będzie teraz wyglądało wychowanie dziecka bo na pewno nie normalnie.


W Woodbury mało się działo, taki zapychacz przerywnik. Michonne rozszyfrowała Gubernatora i mu o tym powiedziała co akurat było bez sensu bo teraz będzie ją podejrzewał. Andrei za to się podoba nowe życie. Mam nadzieje, że teraz przez kilka odcinków nie będzie się zastanawiała czy opuścić miasteczko. Czekam tylko jak Marle odnajdzie brata, może akurat przed przerwą? Cudowna scena była jak pokazali Gubernatora grającego w golfa. Od razu mi się Lost skojarzyło.


OCENA 5-/5


Obejrzanych odcinków – 10


Najlepszy – The Walking Dead 3x4


Najgorszy – Revolution 1x7


Podsumowanie 01.10.2012 - 07.10.2012


Podsumowanie 08.10.2012 - 14.10.2012


Podsumowanie 15.10.2012 - 21.10.2012


Podsumowanie 22.10.2012 - 28.10.2012


Podsumowanie 29.10.2012 - 04.11.2012

niedziela, 4 listopada 2012

Serialowe podsumowanie tygodnia [29.10.2012 - 04.11.2012]

Arrow S01E04 An Innocent Man


Ten odcinek był głupi. Momentami. Szczególnie ta scena w więzieniu jak Arrow się tam pojawia oraz wszystko z Larueil. Naciągane to. Tak samo jak te rozmowy o wymieżaniu sprawiedliwości. Już mam ich dość... Dobrze jednak że wciąż jest sporo akcji, a to tutaj najlepsze. Do tego jeszcze udany cliffhanger. Że go już przejrzeli?! Nie spodziewałem się tego. Oczywiście pewnie mu się udana szybko wymigać, ale jakiś cień podejżenia zostanie. Jest jeszcze wątek Moiry, który ma w hangarze statek z katastrofy! Czyżby ona było po części za nią odpowiedzialna? Do tego odkryła to jeszcze informatyczka z poprzedniego odcinka. Mogłaby ona zostać na dłużej bo to całkiem przyjemna postać.


Na wyspie tylko jedno mało objawienie. Chińczyk mówi po angielsku. Jeszcze Oliver zabił kurczaka. Brutal!


OCENA 3+/5


Castle S05E05 Probable Cause


Co za odcinek! Całe 40 minut siedziałem jak na szpilkach i tylko patrzyłem ile jeszcze zostało odcinka i zastanawiałem się czemu tak szybko leci. Na początku zapowiadało się kolejne (nie)zwykłe morderstwo, a tu taka niespodzianka. Powrót 3XK, wrobienie Ricka, Rick w areszcie i niesamowita ucieczka, udowodnienie niewinności i w końcu scena na moście gdy wydawało się, że wszystko dobrze się skończyło. I to pytanie na koniec czy wszystko zostało sfingowane? Wow, po prostu wow! Nie ma co pisać więcej, dla mnie odcinek tygodnia mimo tego że o to miano konkuruje z fantastycznym Homeland.


OCENA 5/5


Dexter S07E04 Swim Deep


Świetne! Ten sezon jest niesamowicie wciągający i aż chcę się od razu włączyć kolejny odcinek. Nie to co ostatnio. Co chwila jakaś wciągająca akcja, godna zapamiętania scena czy twist fabularny. Tym razem Issac wylądował w więzieniu. Szybko! Z ścigającego przerodził się w ofiarę i Dexter cudownie go załatwił wprowadzając go do Wenezuelczyków. I potem jeszcze ta scena jak Dex opowiadał policjantą co się wydarzyło. Cudowne! Ray Stevenson jeszcze idealnie do takiego czegoś pasował w końcu to Punisher i Tytus Pullow w jednym. I zapowiada się, że to nie koniec i jeszcze sporo namiesza w końcu nie bez powodu opowiadałby tą historię. Jest też jeszcze Hanna, która kręci się w okół Dextera. Teraz gdy odkrył że ona też jest morderczynią będzie pewnie chciał się do niej dobrać. Oby tylko coś ich połączyło w międzyczasie. Nie chcę żeby mi Yvonnki zabijali!


Gdzieś tam na uboczy jeszcze LaGuerta prowadzi swoje śledztwo i Quinn jest przekupywany. To drugie mało mnie co obchodzi bo to Quinn jedna z najnudniejszych postaci, ale raczej będzie miało wpływ na Dextera bo Issac raczej coś planuje. Śledztwo za to jest dobre! Deb się o nim dowiaduje i ratuje tyłek Dexterowi. Świetna scena w windzie jak zaczęła fuckać!


Masuka również w formie. Na początku uprzykrzanie życia Quinnowi i Debrze, a potem ten jego czarny humor przy zwłokach i zabójczy śmiech. Oby tak dalej!


Ten sezon zapowiada się na najlepszą historię od czasu Trinity Killera i raczej się nie zawiodę bo patrząc na tematy następnych odcinków będzie się działo!


OCENA 5-/5


Homeland S02E05 Q&A


Tradycyjnie świetny odcinek. Tym razem przez cały czas przesłuchanie Brodyego. I wyszło oczywiście fenomenalnie. No prawie cały czas bo dostaliśmy kilka przerywników, których mogłoby nie być. Zdecydowanie wpłynęłoby to na kompozycję odcinka gdyby cały odbywał się w tym jednym budynku, ale cóż nie można mieć wszystkiego. Jednak wszystkie sceny jakie były z nim okazały się wspaniałe. Na początku podejście Petera i potem do szokujące wbicie noża. Następnie pojawienie się Carrie, która gra dobrego glinę. Fenomenalnie to rozegrała! Chociaż trochę jak sam Abu Nazir - torturować psychicznie i złamać, a potem pokazać się że jest się przyjacielem. Chemia między tymi postaciami jest niesamowita i ogromnie się ciesze, że tak się skończył S01, a ci co mówią inaczej niech się wypchają. Teraz Brody teoretycznie będzie działał dla CIA, ale wciąż będzie miał tajemnicę. I jak bardzo zbliży się do Carrie, a jak do żony? Który jego związek okaże się prawdziwy i jak Carrie zareaguje po powrocie do czynnej służby? Tego pewnie dowiemy się już nie długo bo nie sądzę żeby serial długo nas trzymał w niepewności.


Z innych wątków najistotniejszy to ten Dany. Po ostatnim odcinku Sons of Anarchy oczekiwałem jakiegoś tragicznego wypadku dzieciaków bo zazwyczaj tak kończą się takie zabawy. Doszło jednak do potrącenia kobiety i ucieczki z miejsca wypadku. To z pewnością będzie miało realne implikację tylko pytanie jak to wpłynie na świat dorosłych. Może dzięki temu Walden nie wygra wyborów. Ciekawi mnie też wątek Xandera. Nie zdziwiłbym się gdyby  stłukł Finna.


OCENA 5-/5


MerlinS05E04 Another's Sorrow


Janet Montgomery zawsze się świetnie ogląda dlatego ogromnie się cieszyło z jej powrotu do serialu. Może i nie wyszedł rewelacyjnie i sporo mam do zarzucenia to jak poprowadzono jej "więzieniem" przez Morganę to i tak się ciesze że wróciła. Było też sporo innych uproszczeń jak prowadzenie w pułapkę, ostateczne pojednanie z Odinem czy w końcu Morgana nie zabijająca Merlina. Jednak o nie realistyczność chodzi w tym serialu. Sceny akcji fajne, żartu dalej jest sporo i dalej ogląda się to strawnie. Tylko niech w końcu ktoś dowie się że Merlin czaruje! Morgana już dawno powinna na to wpaść. Brakowało mi też jakieś bardzo zabawnej sceny Artur/Merlin. Może następnym razem.


OCENA 4-/5


Nikita S03E02 Innocence


Czegoś brakowało mi w tym odcinku. Za dużo melodramatu, a za mało czystej akcji i jakiś dramatycznych zwrotów wydarzeń. I tak pewnie będzie jeszcze przez kilka odcinków. Poprzednie sezonu też się wolno rozkręcał i niestety tak jest i z tym. Tym razem była historia porwanego dziecka zmienionego w agenta. Sceny z Nikitą całkiem niezłe, to jak mała sobie radziło też dobre. Prawie jak Hanna. Szkoda tylko, że końcówka przewidywalna. Wątek Alexandry udanie w to wplątany, śmiesznie też wyszła jej rozmowa z matką o zaginionej Udinov. Ciekawe czy w przyszłości podczas misji będą jakieś konsekwencję. Nie podobały mi się za to rozmowy o pierścionku czy o dzieciach. Niech lepiej skupią się na tym co w tym serialu jest najważniejsze czyli sensacji i akcji.


Birkhoff jak zwykle świetny. Na początku zabawa przy konsoli, potem wypominanie że nikt mu nie powiedział o zaręczynach i w końcu hakowanie karabinku i naśladowanie Daleków. Cudowne!


OCENA 3+/5


Person of Interest S02E05 Bury the Lede


Gloria Votsis to jedna z aktorek, które bardzo lubię mimo że nie wyróżniają się niczym specjalnym poza urodą. W White Collar wykreowała ciekawą postać i tak było i teraz. Do tego jeszcze historia z HR i poznania ich szefa. Kolejny plus bo aktor znany z The Wire. Dobrze go będzie jeszcze raz zobaczyć. Dziennikarka też mogła by wrócić. Szkoda tylko, że na końcu nie domyśliła się że to John jest jej mścicielem. Kolejna zaleta to, że to nie Elias jest szefem oraz że Fusco jednak ma jakieś tajemnicy przed resztą ekipy, które pewnie się na nim zemszczą. Cieszy też powrót Zoe Morgan. Więcej jej poproszę!


W odcinku dużo elementów komediowych. Sceny z Miśckiem urocze, ale bezapelacyjnie najlepszy był John na randce i to spotkanie z Zoe. Do tego jeszcze Finch chowający się w szafie. Na prawdę dobrze mi się ostatnio ogląda ten serial mimo że to nic odkrywczego.


OCENA 4/5


Revolution S01E06 Sex & Drugs


Myślałem, że ten odcinek się nie skończy. Tragedia. Już mniejsza o to że był to zapychacz i miał się skupić na leczeniu Nory, która błyskawicznie dostała zakażenie. Cała otoczka był żenująca. Główny psychopata odcinka słaby, a backstory Arona idiotyczne. Kwiatki takie jak postrzelenie się w piersiówkę i potem zastrzelenie głównego złego skazują ten serial na porażkę dla mnie. Komentarz o złamanych żebrach równie debilny. On się powinien cieszyć że żyję a nie narzekać na żebra. I jeszcze jedno - to miał być jego plan?! To już lepiej jakby Miles zabił Draxlera od razu i poprosił żołnierzy żeby ich wypuścili. Na jedno by wyszło, a byłoby efektownie i dobrze byłoby zobaczyć efektowną walkę na miecz.


Wątek Charlie dalej pogrąża ten serial. Cały czas jedna, zbolała mina, nieudana próba pokazania ewolucji bohaterki, kryzysu i załamania. Czemu ona nie powiedziała po co przyszła?! Przecież o wiele lepiej by na tym wyszła. Czemu tak debilnie pokazano próbę zabicia policjanta? I jeszcze pojawienie się Miles w ostatnim momencie było przewidywalne do bólu. Już nie mogę wytrzymać z tymi heroicznymi poświęceniami bohaterów. To jest tak na siłę patetyczne że zęby zgrzytają.


Czary goryczy przepełnia jeszcze wątek Nate i kłótni z ojcem. Bardziej debilnego wątku miłosnego nie dało się wymyślić. Gorzej by wyszło jakby to sam Neville zakochał się w Charlie. I oczywiście wielki generał Monroe nie widzi problemu w morale swojego żołnierza, ojciec dalej tylko krzywo patrzy i nic nie robi. To już ja bym wymyślił lepszy scenariusz...


OCENA 2/5


Sons of Anarchy S05E08 Ablation


Im bliżej końca sezonu tym większy syf w SAMCRO. Tradycyjnie. Znowu największym wrogiem jest ten wewnętrzny i mam przeczucie że znowu Clay się z tego wywinie. Na razie nie widać żeby mu się pętla na szyi zaciskała więc raczej wróci na kolejną serię pytanie tylko czy będzie w klubie. I co się stanie z Juicem czy z nim pójdzie? Bo po tym co się stało w tym odcinku to raczej pewne że jego sekret się w końcu wyda. Mam nadzieje, że on akurat przeżyję. Tak jak reszta. Dzisiaj na szczęście Chibsowi się udało. Dzieciakom też. Tylko Gemma znowu na cenzurowanym.


Jax niby ma wszystko naprawić, uspokoić życie, ale coraz bardziej brutalniejszy się staje. Ćwiartowanie mocne, jak z Dextera, tylko czekałem aż Tara wejdzie i zobaczy co jej mąż odwala. To zastrzelenie czarnego na dachu też nie było delikatne. Ciekawe co jeszcze odwali w tym sezonie.


OCENA 4/5


The Walking Dead S03E03 Walk with Me


Tym razem dla odmiany nie było grupki Ricka. Trochę ich brakowało, ale nie wypłynęło to znacząco na jakość odcinka. Wręcz przeciwnie, lekki powiem świeżości. Woodbury jest ciekawe, a Gubernator intrygujący. Nie wiem jak w komiksie, ale tutaj już robi za czarny charakter i zdrowego popaprańca. Niby spokojna mieścina i wszystko dobrze, ale za spokojnie tam. Eksperymenty na zombiakach jeszcze mogę zrozumieć, ale ta wyjątkowa kolekcja rybek już ostatecznie pokazuje że coś z nim nie tak. Co to za głowy, czyje one są? Nie wiadomo. Swoją brutalność pokazał też przejmując zapasy od wojskowych których rzekomo miał przygarnąć. Strzelanina trochę zbyt łatwo poszła i nie było widać że to wyszkoleni żołnierze ale te puste ciężarówki raczej zmuszą Andreę do myślenia.


Właśnie Andrea. Zawsze ją lubiłem w serialu bo cały czas jej postać była rozwijana. W tym odcinku trochę się ją zawiodłem. Czy te kilka miesięcy w drodze niczego jej nie nauczyły? Trochę za łatwo zaufała Gubernatorowi. Na szczęście Michonne nieufna. Chociaż do niej też mam mieszana uczucia, za bardzo wycofana na wszystkich spod łba patrzy i tyko "oddajcie mój miecze!". Trochę więcej od niej oczekiwałem. Ciesze się, że pojawił się Merle. Jego rozmowy z Andreą ciekawe a jego rączka niczego sobie. Nie mogę się doczekać jego ponownego spotkania z bratem bo do tego musi dojść.


OCENA 4/5


Obejrzanych odcinków – 10


Najlepszy – Castle 5x5


Najgorszy – Revolution 1x6


Podsumowanie 01.10.2012 - 07.10.2012


Podsumowanie 08.10.2012 - 14.10.2012


Podsumowanie 15.10.2012 - 21.10.2012


Podsumowanie 22.10.2012 - 28.10.2012

niedziela, 21 października 2012

Serialowe podsumowanie tygodnia [15.10.2012 - 21.10.2012]

Arrow 1x2 Honor Thy Father


Znowu jest dobrze, brakowało trochę tej świeżości z pierwszego odcinka, ale wciąż chcę oglądać dalej. Na początku myślałem, że niechęć Olivera do przejęcia firmy to tylko jego gra, ale jednak nie to wyspa go tak zmieniła. Jego wewnętrzny konflikt nawet jest ciekawy, ale dość średnio został pokazany. Za bardzo nie widać, żeby się on z czymś zmagał więc niech lepiej już kontynuuje swoją krucjatę bo to akurat mu wychodzi.Było  dużo akcji i wszystko to odpowiednio widowiskowe. Ten serial powinien być raczej sparowany z Nikitą, a nie Supernatural.


Oczywiście nie mogło zabraknąć w odcinku kilku zaskakujących momentów -okazało się, że Ollie na wyspie nie był wcale sam i ktoś nauczył go posługiwania się łukiem. Oby w przyszłości było więcej scen z jego originu. Inny moment to tajemniczy symbol - co to jest? Czyżby zapowiedź jakieś organizacji rządzącej Starling City?


Kellu Hu jako China White wyszła intrygująca i liczę na jej szybko powrót. Inne komiksowe nawiązanie do nazwiska oskarżycielki - Nocenti czyli tak jak obecna scenarzystka Green Arrowa.


OCENA 4/5


Dexter 7x3 Buck the System


Zadziwiające, ale Dexter znowu mi się podobał w tym sezonie. Może to nie poziom starych sezonów, ale jest bardzo dobrze. Źli są ciekawi, wątki innych postaci marginalne, a nowe postacie intrygujące. I na szczęście pozbyto się Luisa. Nie rozumiem narzekania, że to koniec tej ciekawej postaci. Ja tam w nim nic interesującego nie widziałem, a jego wątek nigdzie nie zmierzał. Uprzykrzał tylko życie Dexterowi, a teraz zrobiono miejsce na więcej relacji dla niego i siostry. W tym odcinku udało się jej go zrozumieć, ale do akceptacji jeszcze daleko Ciekawe tylko czy przyzwoli mu na zabicie mordercy.


Yvonne w końcu się pojawiła! I jak zwykle jej postać jest magnetyzująca szczególnie dla męskiego oka. Uwielbiam ją oglądać i jej wątek mógłby być długi i zostać na następny sezon. Obawiam się tylko, że prędzej czy później skończy na stole. Bo jakoś nie chcę mi się wierzyć że jednak nic nie miała wspólnego z tymi morderstwami. Chyba, że to Debra ją zabije mimo jej niewinności. W każdym bądź razie jej postać może sporo namieszać.


Ukraińcy wpadli na trop Dextera. Dobrze! Do tego jest jeszcze jakiś motyw z szmuglowaniem heroiny. Ciekawe kiedy będą się starali go pozbyć, a może Issac będzie nim zaintrygowany? No na pewno nie pójdą od razu do niego z zamiarem zabicia.


Dexter zabijający na poczcie i Masukę cudowny!


OCENA 4/5


Elementary 1x1 Pilot


Średni start nowego serialu z Sherlockem Holmesem. Brakuje mu jaj, własnej osobowości, czegoś dzięki czemu wybijałby się ponad inne produkcję tego typu. Ot kolejna opowiastka o niezwykle inteligenty indywiduum, które rozwiązuje zagadki kryminalne i nazywa się jak dobrze znany detektyw. Za grosz tutaj oryginalności, a flashbacki które niby pokazują tok myślenia dość średnie. Dobrze za to, że morderstwo jest dobrze wymyślone, a samo rozumowanie Sherlocka dość racjonalnie wytłumaczone. Jonny Lee Miller daje radę, ale do Benedicta Cumberbatcha mu daleka. W ogóle te dwa seriale dzielą lata świetlne.


Podobała mi się jednak Joan Watson. Może nie dlatego, że bohaterka jest szalenie interesująca, wręcz przeciwnie - Watson w wersji kobiecej jest nudny. Trochę miałki. Jednak, że gra ją Lucy Liu to mi wystarczy żeby przykuć mnie do ekranu i dlatego zobaczę jeszcze parę odcinków. Mam tylko nadzieje, że pojawi się jakaś chemia między dwójką głównych bohaterów bo na razie jej brakuje, a żarty między nimi są wymuszone.


O postaciach drugoplanowych nie ma co pisać - są ale nie są ciekawe. Tło dla bohaterów. Kolejny minus. Brakuje mi też jakieś większej intrygi, zero wątku przewodniego, nawet delikatnie nakreślonego. Toż to w dzisiejszych czasach niedopuszczalne. Dobrze, że przynajmniej jest trochę mowa o przeszłości bohaterów i pewnie to będzie eksplorowane. Ja czekam na pojawienie się ojca i byłej (Irene Adler?) Sherlocka. No i Moriatego on się pojawić musi.


OCENA 3-/5


Homeland 2x3 State of Independence


Odcinek trochę spokojniejszy, nastawiony na bohaterów i ich przeżycia. Akcji jako takiej mało, fabuły zbynio do przodu też nie posunął. Nie znaczy to jednak że był zły. Głównych bohaterów dalej ogląda się wspaniale i znowu, jak co tydzień udowadniają czemu zasłużyli na Emmy. Uwielbiam oglądać Clare Danes, równie dobrze mogłaby robić zakupy przez cały odcinek, a i tak pewnie byłbym pod wrażeniem. Tutaj mieliśmy jej kolejne załamanie, zwątpienie, zlekceważenie przez CIA, nieudaną próbę samobójczą i w końcu dowiedzenie się prawdy. Fenomenalnie to pokazano.


U Brodyego działo się więcej. Zamiast wygłosić przemówienie na zbiórce udał się ratować krawca i oczywiście nie poszło jak z płatka. Była scena napięcia podczas zmieniania opony oraz pościg w lesie. Niestety znowu mamy dziwny przypadek i krawiec zostaje ranny. Jednak już skręcenie karku przez Nicka nie było przypadkowe - drastyczny moment. I to wszystko przez żonkę. która o dziwo nie denerwowała w tym odcinku. Przemówienie całkiem nieźle wyszło, a potem ta kłótnia z Nickem. Ciekawe jak ta dwójka skończy.


Niestety nie powstrzymałem się na końcu i obejrzałem zwiastun następnego odcinka. Będzie się działo! Zapowiada się, że Carrie znowu będzie śledziła Brodyego tym razem z namaszczeniem Davida. I ponownie ta dwójka zbliży się do siebie. Dobrze!


OCENA 4+/5


Last Resort 1x3 Eight Bells


Powrót na łódź podwodną jak najbardziej udany. Klimatyczne sceny z przedzieraniem się przez blokadę, a potem z powrotem bez pomocy Perseusza. Właśnie dla takich momentów czekałem na ten serial. Mam jednak małe zastrzeżenia - głupi błąd z opuszczeniem latarki strasznie naciągany. Nie wierzę, że coś takiego mogłoby się zdarzyć pod takim kapitanem. Bez sensu też było to jak ta francuska przeprowadziła okręt przez kanion. Oczywiście scena fajna, ale skąd ona miała te umiejętności nie wiadomo.


Wątek z wyspowym watażką też jest słaby. Scenarzyści rozpętali wojnę atomową z Pakistanem, a teraz zajmują się takimi przyziemnymi sprawami. Bez sensu. Stawka powinna rosnąć, a nie maleć z biegiem czasu. Jednak mimo wszystko było kilka niezłych momentów - śmierć chłopca, niedomówienie z Cortez i w końcu zabicie Reda. Serial ma mocne sceny i nie idzie na kompromisy. Ciekawe jakby coś takiego wyglądało w kablówce.


Tani i nasz dzielny żołnierz z SEALs zbliżają się do siebie. Co za zaskoczenie. Nie mam pojęcia dokąd ten wątek prowadzi, nie jest jakoś bardzo wciągający, ale dlatego że lubię Dichen Lachman z Dollhouse to mi on nie przeszkadza.


W Waszyngtonie dalej mało się dzieje. Admirał chcę by Kylie drążyła temat dalej, ona to robi, ale jej działania są podkopywane przez własnego ojca. Czyżby tatkowi zależało na wybuchu wojny? Pewnie tak w końcu to bardzo dobry sposób na wzbogacenie się. Podobają mi się też serwisy informacyjny, które pokazują co się dzieje na świecie. Wolałbym jednak żeby pokazali prezydenta.


OCENA 4-/5


Merlin 5x3 The Death Song of Uther Pendragon


Dobry odcinek. Plus oczywiście za powrót Uthera, dobrze go była znowu zobaczyć mimo, że jeszcze nie minęło tak dużo czasu od jego odejścia. Jak zwykle sprawił kłopoty i doszło do problemów między pokoleniami. Ojciec ma te same zarzuty do syna co kiedyś, a on zaczyna wątpić w swoje postępowanie. Podobało mi się jak pokazali jego zwątpienie. Końcówka zaskakująca - Uther dowiedział się, że Merlin włada magią, ale niestety nie powiadomił o tym syna. Szkoda.


Motyw z nawiedzonym zamkiem solidnie wykonany. Szczególnie dobrze wizualnie wyszła scena z spadającym żyrandolem w komnacie i maltretowanie Gwen. Szkoda, że Uther nie zrobił jej więcej szkody.

Podobało mi się, ze w końcu było dużo śmiesznych scen Artur/Merlin. Najlepiej wyszło jak Artur bił przez cały odcinek Merlina, a na końcu jak to Merlin przyjacielsko klepnął go rękawicą xD Scena z piciem eliksiru tez cudowna.

OCENA 4/5


Nashville 1x1 Pilot


Smash się może schować z swoją nawiną fabułą oraz płytkimi i przerysowanymi postaciami bo Nashville pokazał jak robić serial muzyczny. No może nie muzyczny bo kategoryzowanie tej produkcji jest dla niej krzywdzące. Wątek muzyczny jest tu tylko tłem, idealnym dopełnieniem opowiadanej historii i perfekcyjnie zgrywa się z klimatem tego miasta oraz bohaterami. Mamy tu też wątek polityczny, konflikt z wytwórnią, dramat rodzinny, starcie młodości z doświadczeniem, powstanie nowych talentów czy zagmatwane relacje interpersonalne. Jest sporo wątków i scenarzyści mają z czego wybierać i co eksponować w poszczególnych epizodach. Ja na pewno się nie będą nudził bo każdy z nich prezentuje się równie wciągając.


Fabułę oczywiście dopełniają bohaterowie. Ryana czyli dawna gwiazda country jest urocza. W końcu to Connie Britton, którą uwielbiam z Friday Night Lights. To głównie dla niej oglądam ten serial. Ma ciekawe relację z ojcem, siostrą, wytwórnią, mężem, przyjacielem i producentem. Jest też młoda która chcę zdobyć sławę. Roznegliżowana na scenie i przez seks zyskująca wpływy do tego arogancka gwiazdeczka. Jednak coś w niej jest co intryguje - na muzyce się zna, ale śpiewa chłam. Do tego jeszcze trudne relację z matką. Może i standardowe historyjka, ale robi się ciekawie. Sceny w kawiarni z młodymi aktorami albo te z ojcem Ryany też ciekawe. Bardzo mi się podoba ten mini świat, który został stworzony na potrzeby tej produkcji i z chęcią zobaczę jak się będzie rozwiał dalej.


OCENA 4+/5


Nikita 3x1 3.0


Nowy sezon, nowa Sekcja, dalej stara i dobra Nikita. Może i premiera nie była tak udana jak przed rokiem to ja i tak bawiłem się świetnie. Dużo akcji, ciekawy wątek fabularny i bohaterowie, których dawno się polubiło. Tyle mi starczy. Nie wymagam wiele od tego serialu i dzięki temu jest jednym z moich ulubionych. Oby tak dalej!


Ryan jako szef Sekcji średnio daje sobie radę, ale się wyrobi. Świetna była uwaga Birhoffa o rządzeniu podczas tajnych operacji. I na koniec ta rozmowa z panią prezydent. Może i specjalnie nie zaskoczyła, ale dobrze, że wisi topór nad Sekcją i jeśli coś się nie uda to będzie po nich. Oczywiście wszystko będzie można odkręcić, ale czeka na kolejne zaskakujące momenty bo tych w tym serialu nie brakuje. Jest w końcu jeszcze Amanda, która pewnie buduje własną Sekcję. Sezon zapowiada się interesująco.


Alex czy raczej Alexandra Udinow jak zwykle cudowna. Uwielbiam ją i ciesze się, że jej przykrywą jest teraz jej prawdziwe życie. Świetna scena na posterunku policji, ale jeszcze lepsza podczas odbijania Michaela jak wzięła udział w akcji. Taką Alex to ja lubię.


Zaręczyny niepotrzebne. Na początku w ogóle niepotrzebny dla mnie wątek, potem stał się jeszcze gorszy gdy pierścionek został zabrany przez oficera policji. Jednak jedna scena ratuje cały wątek - jak Michael mówi Nikki, że ma dać glocka bo on chcę wrócić po pierścionek zaręczynowy.


Birkhoff dalej szuka swojego miejsca w nowej Sekcji. Motyw z hakowaniem CIA świetny albo jak skakał po stanowiskach i robił wszystko by pomóc Nikicie. Uwielbiam go. Ciekawe też co się stało między nim, a Sonią.


OCENA 4-/5


Person of Interest 2x3 Masquerade


Solidny odcinek na poziomie pierwszego sezonu. Ogląda się go dobrze, bawi, ale za jakiś czas nic się z niego nie będzie pamiętało. Taka już natura Person of Interest. Wątek rozpieszczonej córki dyplomaty był już nie raz. Tak samo jak zdobywanie sympatii przez ochroniarza. Jednak mimo wszystko dobrze się to oglądało bo dużo komediowych momentów było jak np. kradzież portfeli czy zakupy. John jak zwykle mistrzowski. Nie rozumiem tylko czemu aż tak bardzo chcieli jej śmierci. Przecież jakby pożyła wiele by się nie stało, wystarczyło tylko ukraść telefon co by było o wiele prostsze.


Wątek Fincha ciekawy. Dobrze, że jego postać nie powróciła do stanu sprzed finału S01, a przeżywa wydarzenia. Dobra scena jak wyszedł na zewnątrz i jak pokazano jego zagubienie. Jednak mimo wszystko wziął się w garść i zaczął poszukiwania Root. Oby ją znaleźli jak najszybciej bo Amy Acker uwielbiam, a Root to najciekawsza postać powracająca.


Gdzieś w tle jescze ponownie pojawiła się była partnerka Reesa. Jak się okazuje wykorzystuje Snowa. I jest zainteresowana śmiercią Corwin. Do tego jeszcze to wszystko jest połączone z rządowym wątkiem. Ciekawe co takiego Corwin miała wszczepione w skórę i jakie dane to zawiera. Bez sensu tylko, że Carter o niczym nie informuje Johna.


OCENA 4-/5


Revenge 2x3 Confidence


Dopiero trzeci odcinek, a ja już się pogubiłem. Czemu nikt nie chcę się postawić Victorii? Co zyska opowiadając swoją historię? Co zrobią szefowie siwego? I czy na pewno byli to jego pracodawcy? A jeśli tak to czemu matka Emily była z nim? Mam mętlik w głowie, ale całkiem przyjemny. Uwielbiam ten serial za to, że zarzuca nas faktami i intrygami i nie wiadomo co o tym myśleć bo tego tyle jest.


Flashbacki Ems przyjemne. Trochę o Aidanie, trochę akcji, był też Takeda. Ciekawe czy będą jeszcze razem współpracowali czy raczej będą sobie świnie podkładać. I co Emily zrobi z czarną skrzynką? Co zrobi z telefonem? Jak znajdzie matkę? Dzieje się i dzieje.


Kłótnie Amandy z Jackem mnie nie interesują chociaż jestem ciekaw jak wpłynie to na Emily. Declan narobił sobie też kłopotów. Z pozoru kolejny nudny wątek, ale podejrzewam, że ten bogacz odegra jakąś istotną rolę w intrydze. Sceny z Nolanem jak zwykle bardzo przyjemne. Jednak jego ćwiczenie niezbyt się przydały, a zazdrosna CEO jest śmieszna.


OCENA 4-/5


Revolution 1x5 Soul Train


Dużo akcji, sporo się działo, a jakoś nie mogłem się przejąć wydarzeniami na ekranie. To już ten kawałek kłody z bombą lepiej zagrał niż główna bohatera. Scena z rozmową z Nevillem to dramat, uśmiech w pociągu straszny, ale już przeszła samą siebie jak zbierała drużyna na wyprawę do Filadelfii. Proszę zabijcie ją jak najszybciej! Beznadziejnie też wyszła scena z wisiorkiem jak dostał go Nate w swoje ręce, głupie też było spotkanie rebeliantów. Wszystko to odbywa się jakoś bez emocji... Bez sensu też była ucieczka Nate'a. Wyglądało to jakby mu pozwolili uciec, a okazało się że jednak popełni kolejny głupi błąd. Nie mam pojęcia jak oni przeżyli 15 lat bez prądu.


Flashbacki Nevilla mało odkrywcza. Już gdzieś widzieliśmy postać, która z potulnego baranka zmienia się w brutala bo coś w niej pęka. To wielkie zaskoczenie odcinka, że Nate jest jego synem nie było wcale takim zaskoczeniem. Już nie mogę się doczekać wątku zakazanej miłości miedzy Nevillami i Mathesonami...


Rachel dała się złamać, wyjawiła tajemnice nad czym pracował jej mąż - miał odzyskać prąd, a wisiorki miały w tym pomóc. Tyle to już wiemy... może jednak skoro Monroe wie to en wątek ruszy. Szkoda tylko, że jest wisiorków 12 bo znaczy to, że akcja będzie się z tym ciągnęła przez cały sezon.


Dziwne, że dopiero teraz wpadli na pomysł żeby użyć pociągu. Brakuje mi też więcej technologii, która nie korzysta z energii elektrycznej. Nie wierze, że nikt nie wpadł na pomysł stworzenia jakiś mechanizmów parowych.


Z plusów to np. domowa wersja Harrego Pottera i mapa nowej Ameryki. Jednak nie tylko Monroe wpadł na pomysł stworzenia własnego kraju. Mowa jest, że stracił kilkaset ludzi, ciekawe czy będzie nam dane zobaczyć jakieś większe bitwy. Pewnie nie, ale pomarzyć zawsze można.


OCENA 2+/5


Sons of Anarchy 5x6 Small World


Bardzo dobry odcinek. Działo się nie mało i było kilka mocnych scen. Chyba najlepsza jak Jax dokonał w końcu zemsty na strażniku więziennym i zatłukł go przy melodyjce z kulki. Dobrze, że nie pokazali jak go zmasakrował. To jak Tig zabił tą żonkę było niespodziewane. Trup za trupem ostatnio. Żona szeryfa też nie żyje tak jak jej dziecko. Szykuje się zemsta Roosvelta i kolejne problemy dla klubu. Inny trup to Carla tego najmniej się spodziewałem. Na początku grozi Gemmie, zmusza ją do seksu z Nero, a potem strzela sobie w łeb. Potem najlepsza Gemma jak stwierdziła, że musi iść odwiedzić dzieci. Nie szkodzi, że przed chwilą była świadkiem samobójstwa.


Potwierdzono, że te wtargnięcia są za namową Claya. Aż się boję co się stanie jak to wyjdzie na jaw i jak zareaguje Roosvelt. Chyba ktoś z tej dwójki nie przeżyje tego sezonu, a już na pewno Nomadzi.


Joel w SoA To było niespodziewane tzn. wiedziałem, że on się pojawi, ale zupełnie o tym zapomniałem. Uradowała mnie scena z nim i ciekawe czy następny odcinek zacznie się jak Gemma budzi się, a on w łóżku razem z nią.


Tara widziała się z Ottem i nie udało się go do niczego nakłonić. Tylko czemu nie powiedziała o tym Jaxowi? Czyżby przez ten tydzień chciała się namyślić, a może znajdzie inny sposób? W ogóle fajnie wyszła scena w domu jak Tara i Jax opowiadają o swoim dniu, a oboje kłamią jak z nut.


OCENA 4/5


The Walking Dead 3x1 Seed


Co za odcinek! Akcja, akcja i jeszcze raz akcja. Całe 40 minut to radosna wyrzynka zombiaków i to mi się podoba. Bardzo. Walka o żywność i leki, sprawdzanie domów, zdobywanie każdego metra pozycji i spektakularne odwroty i sytuacje beznadziejne. Oby więcej takich akcji w serialu! Walka w więzieniu, szczególnie dnia drugiego z policjantami w kombinezonach to coś cudownego aż jęknąłem jak zobaczyłem tak odzianych zombie. Jednak dali rade. Przedzieranie się korytarzami w świetle latarki z trupami na ziemi też niezwykle klimatycznie. I to wszystko okraszone mnóstwem krwi i eksplodujących głów. Na ostatniej scenie z amputacją nogi jęknąłem po raz kolejny. Auć! Michonne i wywianie kataną to też piękne rzeczy. Oby tego nie zabrakło w dalszej części sezonu.


A co u bohaterów? Pozmieniało się. Trochę dziwne, że nie trafili do więzienia od razu, ale może to i lepiej. Teraz są już zgraną paczką, przeżyli kilka miesięcy razem i ich poczynania są bardziej zgrane. Bardzo mi się podoba jak radzą sobie w grupie. Maggie i Glen mają słodkie momenty, Carl i Beth mają się ku sobie, tak jak Carol i Daryl, tylko Lori i Rick się oddalają mimo jej ciąży. Przerażające było jak Lori mówiła o niej jak się bała, że dziecko zje ją od środka, aż się zacząłem bać tego porodu. Ciekawe tylko jak będą dalej się kształtowały relację w grupie po pojawieniu się nowych. Grupka więźniów z pewnością namiesza.


Na uboczu Michonne z Andreą. Ta druga choruje i jest z nią ciężką. Widać, też że te dwie zbliżyły się do siebie. Chciałbym zobaczyć flashbacki z ich przygód. I mam też nadzieje, że po jakimś czasie dołączą do reszty. A wykorzystywanie zombie jako tragarzy to świetny pomysł!


OCENA 5/5


Vegas 1x1 Pilot


Podobało mi się! Miałem obawy, że dostanę kolejnego drętwego procedurala z rozwiązywaniem spraw, ale Vegas wyjątkowo mi się podobało i nie raz zostałem zaskoczony. Szkoda tylko, że seriale tego typu średnio pasują do ogólnodostępnej telewizji i najprawdopodobniej szybko zostanie skasowany. Niestety bo klimat jest świetny - samochody i samoloty z lat '50, eleganckie garnitury i szykowne kobiety. Kowboje i gangsterzy, dobrzy i źli, rozbudowujące się miasto i rancza. Szkoda tylko, że Las Vegas nie wygląda bardziej spektakularnie i daleko mu do prezencji Atlantic City z Boardwalk Empire, ale może z czasem pokażą więcej miejscówek.


Bohaterowie się ciekawi. Lamb walczył na wojnie w oddziałach specjalnych, teraz jest farmerem. Vince natomiast to modelowy mafiozo z tamtego okresu - inteligenty i zarazem brutalny. Wie jak zrobić porządek. Już nie mogę się doczekać otwartej walki między tą dwójką. Jest też burmistrz który pewnie bierze łapówki, prokurator który na pewno jest tym złym oraz rodzinka Lamba, o której nie warto pamiętać. Jest też ona - asystentka prokuratora o wyglądzie Trinity z Matrixa. Czuć chemię między nią a szeryfem, a to dobrze wróży na przyszłość.


Sprawa morderstwa ok. Podobało mi się, że wpleciono w nią Hells Angeles, miły smaczek. Szkoda tylko, że nie prezentowali się dosyć imponująco. Sceny akcji też dość średnie, a pogoń na koniu po ulicach Vegas śmieszna.


OCENA 4/5


Obejrzanych odcinków – 14


Najlepszy – The Walking Dead 3x1


Najgorszy – Revolution 1×5



Podsumowanie 01.10.2012 - 07.10.2012


Podsumowanie 08.10.2012 - 14.10.2012