Pokazywanie postów oznaczonych etykietą upfront. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą upfront. Pokaż wszystkie posty

środa, 4 grudnia 2013

Ramówka CBS 2013/2014


Nowości - The Crazy Ones, Friends With Better Lives, Hostages, Intelligence, The Millers, Mom, Reckless, We Are Men

Powrócą - NCIS - 11 sezon, CSI - 14 sezon, 2 Broke Girls - 3 sezon, Two and a Half Men - 11 sezon, Elementary - 2 sezon, Hawaii Five-0 - 4 sezon, Person of Interest - 3 sezon, How I Met Your Mother - 9 sezon, The Mentalist - 6 sezon, Mike & Molly - 4 sezon. NCIS: Lost Angeles - 5 sezon, The Big Bang Theory - 7 sezon, Criminal Minds - 9 sezon, Blue Bloods - 4 sezon, The Good Wife - 5 sezon

Zakończone - CSI: New York po 9 sezonach, Golden Boy po 1 sezonie, Made in Jersey po 1 sezonie, Parters po 1 sezonie, Rules of Engagement po 6 sezonach, Vegas po 1 sezonie

Stacja CBS jest znana ze stabilności w swojej ramówce i trafnych decyzji podczas jej układania. Niestety sezonu 2012/2013 nie może w pełni zapisać do udanych. Na pięć nowości w ramówce ostała się tylko jedna. Cztery z nich wyleciały z hukiem i już praktycznie (co najmniej) przy połowie wyemitowanych odcinków wiadome było co zostanie, a co pożegna się z widzami. O nietrafionych pomysłach na Golden Boy i Made in Jersey pisałem jeszcze w wakacje. I nie myliłem się. Nie zobaczyłem też żadnego odcinka, ale niczego nie żałuję. Zwiastuny Parters do mnie nie trafiały, ale w tym wypadku pomyliłem się prognozując, że serial zyska grupkę fanów bo to była kolejna poważna wpadka CBS. Serial Vegas doczekał się pełnego sezonu, ale wcale mu to nie pomogło. I zbytnio się nie dziwię. Ja dałem radę przez dwa odcinki, więcej nie spróbowałem. Serial nie był zły. Był przeciętny, a przecież na przeciętniaków nie ma czasu w obecnym krajobrazie telewizyjnym, który oferuje niesamowitą gammę doznać. Stacja postanowiła skasować dwóch swoich weteranów. Rules of Engagement, które od paru ładnych lat miało niepewne miejsce w ramówce oraz Nowojorską wersję CSI po, której mało kto będzie płakał. Serial zmarł ze starości. Nie miał fatalnych wyników oglądalności, ale marka straciła swój blask, a koszty produkcji były coraz większe.

Na pocieszenie dla fanów oryginalne CSI powróci z 14 sezonem. Niezły wynik, ale do Law & Order od NBC jeszcze trochę brakuje. Nie oglądam tego tasiemca, ale jestem ciekaw ile jeszcze wytrzyma. Jak już bardziej ciągnie mnie do procedurali spod znaku NCIS. Ciągnie, ale nie znaczy to, że odpalę. Mam bzika na punkcie continuity, nawet jeśli ma to marginalne znaczenie. Dlatego pierw 8 sezonów JAG, a potem Gibbs i przyjaciele. Czyli tak za jakieś 5 lat, a do tego czasu powinni zakończyć Los Angeles i dorobić kolejny spin-off. Serialem, który dostał drugą szansę jest Elementary. Od stacji, nie ode mnie. Dałem spokój po 3 odcinkach, ale coraz intensywniej zastanawiam się nad powrotem do niego. Wszystko jedna zależy od CBS. Jeśli zamówi 3 sezon znaczyłoby to, że Elementary wróci na co najmniej dwa kolejne lata, a całkiem możliwe, że to by mnie przekonało do lepszego zapoznania się z Lucy Liu. Ale jak to? Trzeci sezon, a ja od dwóch latach mówię? Chodzi o syndykację czyli sprzedaż praw do serialu innym stacją. Warunkiem jest duża liczba odcinków (80-100). Dlatego jestem spokojny o przyszłość Person of Interest, które wyrasta na jeden z moich ulubionych seriali, ale ratingowo jest jedynie zadowalająco. Z tego powodu martwię się o The Good Wife i The Mentalist, które mają odpowiednio 5 i 6 sezon. Prawdopodobnie minimum jeden z nich zakończy swój żywot w tym roku. Chciałbym żeby to był serial Simona Bakera bo wątek Red Johna już się skończył, a ja go nie oglądam. The Good Wife jest za to w szczytowej formie emitując wspaniałe odcinki niemal co tydzień. Dlatego za ten serial trzymam kciuki w przyszłym sezonie. Natomiast jeśli ktoś go nie ogląda to marsz do ekranów i nadrabiać. CBS ma w swojej ofercie jeszcze 3 dramaty. Piątkowe Hawaii Five-0 i Blue Bloods oraz Criminal Minds. Czyli procedurale pełną gębą. Miałem styczność tylko z tym pierwszym przez 1 sezon, a do reszty mnie nie ciągnie. Jednak patrząc jak sobie radzą pod względem oglądalności mają większe szanse przetrwania niż te z niedzielnej oferty (TGW i TM) co mnie trochę smuci z czysto egoistycznych pobudek. O komediach jak zwykle nie napiszę wiele. HIMYM kończy w końcu swój żywot. O jakieś trzy lata za późno. Komercyjny sukces TAHM to wciąż dla mnie tajemnica, ale tutaj też koniec jest bliski. 2 Broke Girls powinno powrócić na kolejny rok, a Mike & Molly ma na to całkiem sporo szanse. Tylko, że nic mnie to nie obchodzi bo z komediami CBS mi nie po drodze. Nawet The Big Bang Thory nie oglądam. Pierwszy sezon był ok, widziałem też kilka nowszych epizodów na Comedy Central, ale dla mnie to kolejny przeciętniak, który utrzyma się w telewizji jeszcze parę lat. Bo Sheldon i jego Banzinga. Czy coś takiego.

The Crazy Ones - CBS jest znane ze swoich bloków komediowych. Bardzo solidna ramówka, która zachęca reklamodawców. Jednak powoli widać oznaki kryzysu, a nowy serial od Davida E. Kellego ma być zabezpieczeniem by on nie nadszedł. Na papierze wygląda to dobrze - agencja reklamowa, Sarah Michelle Gelar i Robin Williams. Tylko, że ja znowu nie widzę tutaj nic dla siebie. Dla mnie to kolejna komedia jakich wiele dlatego TCO nie sprawdzę. Na razie ciężko stwierdzić czy serial zostanie przedłużony. Wyniki oglądalności są na krawędzi, ale decydująca okaże się druga połowa sezonu. Jeśli miałbym obstawić to powiedziałbym, że tak, ale kosztem Moms.

Friends With Better Lives - to z kolei komedia szykowana ma mid-season czyli z góry skazana na porażkę. Nie wyróżnia się obsadą, ani pomysłem. Wygląda to na kolejną wariację z grupą przyjaciół i ich codziennymi problemami. Tylko dla zdesperowanych. Jeśli jednak serial odniesie sukces będzie to największe zaskoczenie sezonu 

Hostages - mocno promowany serial i jedna z większych wtop sezonu. CBS bierze przykład z kablówek i tworzy limitowaną serię tylko, że wszystko idzie nie tak jak powinno. Hostages powinno mieć maks 6 odcinków, a jeszcze lepiej jakby zostało filmem. Ja wytrzymałem jeden epizod więcej mi nie było trzeba. Amerykanie poznali się od razu bo serial już podczas premiery miał niską oglądalność, a potem było tylko słabiej. Bo ile można oglądać uprowadzoną rodzinę i panią lekarz mającą zabić prezydenta? Przecież podobny odcinek był choćby w Person of Interest. Ja mam tylko nadzieje, że stacja nie zrazi się tym eksperymentem i dalej będzie tworzyć limitowane seriale. Tylko żeby były one lepiej przemyślane.

Intelligence - prawdopodobnie najbardziej wyczekiwany serial CBS, ale też budzący najwięcej obaw. Bo na papierze (i trailerze) wygląda to dobrze - chip wczepiony w człowieka, tajny projekt i chemia między bohaterami. Tylko czy serial się sprawdzi? Tutaj również limitowana seria i ma być mocny nacisk na fabułę mimo proceduralnej konwencji. Jestem pozytywnie nastawiony, ale nie popadam w hurraoptymizm. Josh Holloway spisał się w Lost, ale czy udźwignie własny serial? Życzę sobie tego bo takie lekkie sci-fi jest potrzebne w telewizji.

The Millers - oglądanie zapowiedzi tego serialu było bolesne. Tak bardzo chciałbym wyrzucić to z pamięci. Głównie dlatego, że tylu wspaniałych aktorów tak się marnuje. Will Arnett, Beau Bridges, Margo Martindale - co wy robicie w tym serialu?! Przecież zupełnie nie pasujecie do "komedii" gdzie są żarty o pierdzeniu. I ja głupi myślałem, że to Dads miało katastrofalną zapowiedź. Najgorsze jednak w tym wszystkim jest to, że serial zyskał popularność i jest najlepiej radzącą sobie nowością CBS. Chyba nigdy nie zrozumiem amerykańskiego poczucia humoru

Mom - po obejrzeniu tylu zwiastunów komedii powinienem się uodpornić na pseudo zabawne scenki, ale wcale nie jest mi łatwiej. Wręcz przeciwnie, mam wrażenie, że przechodzę na ciemną stronę mocy bo ze dwa razy na zapowiedzi Mom podniosłem do góry kącik ust. Jest to zasługa Allison Janney. I w sumie tyko jej. Anna Faris irytowała, sytuację były maksymalnie przerysowane, a relację w rodzinie to chyba najstarsza klisza z sitcomów. I jeszcze ten śmiech z offu. Nienawidzę! Chuck Lorre może i jest bogiem komedii, ale jego potworki do mnie nie przemawiają.

Reckless - zwiastuna nie ma, zapowiedź dość lakoniczna więc śmiało można prorokować anulowania. Dziwi mnie kolejny serial prawniczy w ofercie stacji. Nie udało się z Made in Jersey, wtopa będzie i tutaj. Niby potencjał jest (małe miasteczko + skandal), ale prawdopodobnie zostanie zmarnowany. Już lepiej jakby pieniądze, które zostały zmarnowane na Reckless przekazać do budżetu The Good Wife

We Are Men - nareszcie koniec. Ostatnia komedia do opisania. Jak to dobrze, że The CW nie produkuje tego typu umilaczy. Chociaż chodzą plotki na dzielni, że i na to przyjdzie czas. O samym We Are Men nie ma wiele do pisania - był serial, serial został anulowany. Nikt nie będzie płakał, nikt nie będzie pamiętał. Już mało kto kojarzy. Szkoda tylko Kala Penna i Tonnyego Shalhouba. Oby jak najszybciej znaleźli zatrudnienie w jakimś dramacie

Moja ramówka: Intelligence, Hostages, Person of Interest, The Good Wife
Moje anulowania: Elementary, Vegas

wtorek, 3 lipca 2012

Ramówka The CW 2012/2013

Nowości - Arrow, Beauty and the Beast, The Carrie Diaries, Cult, Emily Owens M.D.


Powrócą -90210, Hart of Dixie, Supernatural, Nikita, The Vampire Diaries, Gossip Girl


Zakończone - One Tree Hill, Ringer, The Secret Circle


90210, Hart of Dixie i Gossip Girl zupełnie mnie nie obchodzą. To kolejne seriale o nastolatkach, młodych i pięknych, zdradach, zemstach i romansach. Takie serialowe wersje Mody na sukces. Pozostałe 3 seriale które przetrwały na antenie The CW to zupełnie co innego. Pierwszym i zarazem najstarszym z nich jest Supernatural. 7 lat minęło, zmienli się bohaterowie, nie raz uratowali świat, nie jednego demona zabili, ale wciąż jest na co polować. Niestety mnie to już męczy. Kolejne kłótnie braci, które wyglądają tak samo jak przed kilkoma laty czy nietrafione pomysły skutecznie mnie zniechęciły do tego sezonu. Efekt jest taki, że nawet go nie skończyłem. I pomyśleć, że kiedyś tak mnie zaskakiwało i radowało oglądanie kolejnych przygód Winchesterów. Nie powiem jednak że to jest serial zły. Po prostu jestem nim zmęczony. Zmęczony jestem również The Vampire Diaries. Dostaliśmy dwa świetne sezony i dobry początek trzeciego. Niestety coś złego zaczęło się dziać z tym serialem. Przeciąganie niektórych wątków do granic możliwości, więcej romansów i mniej ciekawej historii do opowiedzenia. Właśnie dlatego postanowiłem że tu też jest mi potrzebna przerwa. Owszem cliffhanger zachęca żeby oglądać dalej, ale po to są właśnie cliffhangery. Ja jednak nie dam się nabrać i mówię dziękuje. Przynajmniej na jakiś czas. Zupełnie inaczej sprawa ma się z Nikitą. Ten serial coraz bardziej mnie zaskakuje. Na początku miało to być ubogie zastępstwo 24, ale przerodziło się w coś o wiele ciekawszego. Owszem zdarzają się głupie rozwiązania niektórych wątków, a miłosne perypetie są zbyteczne, ale serial potrafi pokazać pazur, nie raz udaje mu się zaskoczyć widzę i co najważniejsze przykuć do ekranu i zmusić do sięgnięcia po następny odcinek. Nie mogę się doczekać października i premiery S03. Czeka nas coś nowego i oby równie pomysłowego co przez ostatnie dwa lata.


Na antenie The CW jedynie trzy zakończone produkcje. Jeden weteran, którego przeszłość zupełnie mnie nie obchodziła i dwie nowości, które były promowane na wielkie hity. Ringer miał być triumfalnym powrotem Sary Michelle Gellar do telewizji. Nic z tego. Serial chłodno przyjęli krytycy i widzowie. Ja wytrzymałem jeden odcinek. Drugim hitem miało być The Secret Circle. Przepis na sukces był - adaptacja serii książek, zjawiska nadprzyrodzone i romans. z The Vampire Diaries się udało. Tutaj nie do końca. Chyba nikt nie potrafi powiedzieć co tak na prawdę nie wyszło. Może dlatego, że to nie były wampiry? Kto wie. Tutaj też poległem na pierwszym odcinku. Czemu? Nie wiem. Jakoś bohaterowie mi się nie spodobali w przeciwieństwie do TVD. Co dziwne stacja postanowiła anulować tylko 3 seriale i tak GG, HoD i Nikita uciekły spod topora. Ten pierwszy nie na długo bo wraca tylko na kilkanaście finałowych odcinków, to drugie ma całkiem duże szansę że zostanie zakończone w przyszłym roku. Nikita jednak powinna jeszcze być emitowana przez dwa lata. Bo po wyemitowaniu trzeciej serii będzie brakowało tylko 22 odcinków do magicznej granicy dopuszczenia do syndykacji. Przynajmniej ja trzymam za to kciuki bo to dobry serial jest.


Arrow - jeden z najbardziej wyczekiwanych przezemnie seriali. Nie tylko od The CW, ale w ogóle. Brakuje mi superbohaterów w telewizji, a Arrow może być znakomitym zastępstwem. Dojrzalszy klimat niż w Smallville, naturalnie zrealizowane walki (oczywiście na ile się to da), tajemnica, spiski, inni bohaterowie ze stajni DC i w końcu wątek miłosny z bohaterką graną przez Katie Cassidy, której może tym razem uda się utrzymać w jednym serialu dłużej niż rok. Trzymam kciuki.


Beauty and the Beast - drewniany Jay Ryan z Terra Nova i męcząca choć piękna Kristen Krauk z Smallville w nowym nadprzyrodzonym romansie. Nie podoba mi się. Wszystko tu jest jakieś sztywne, wymuszone i przede wszystkim śmieszne. Nie, że zabawne, ale śmieszne. Może i jest jakaś większa konspiracja, ale ja tego nie kupuje. Może i sprawdzę dwa pierwsze odcinki bo to w końcu fantastyka, ale wątpię żebym dalej to oglądał.


The Carrie Diaries - prequel Seksu w wielkim mieście...


Cult - psychodeliczny miniserial o sekcje seryjnego mordercy. FOX ma już coś podobnego, ale ja jestem ciekaw jak wyjdzie ta z założenia bardziej młodzieżowa wersja. Klimatu zwiastunowi odmówić nie można, umiejętnie został zmontowany. Do tego jeszcze znane twarze w obsadzie - Matt Davis z The Vampire Diaries, niezapomniany Robert Knepper z Skazanego na śmierć, Alona Tal z Supernatural i Jessica Lucas z 90210 i Melrose Place, tym razem w roli pani detektyw. Warto sprawdzić. Gorsze od Harper's Island raczej nie będzie, a może trafi się jakiś porządny thriller.


Emily Owens M.D. - kolejny nic nie obchodzący mnie serial tym razem o lekarzach w typowym dla The CW wydaniu czyli młodzieżowo i pełno romansów. To ja już chyba wolę sprawdzić Chirurgów.

środa, 27 czerwca 2012

Ramówka CBS 2012/2013

Nowości -Elementary, Friend Me, Golden Boy, Made in Jersey, Parters, Vegas


Powrócą -NCIS, CSI, CSI: NY, 2 Broke Girls, Two and Half Man, Hawaii Five-0, Person of Interest, How I Met Your Mother, The Mentalist, Mike and Molly, NCSI: Los Angeles, Rules of Engagement, The Big Bang Theory, Criminal Minds, Blue Bloods, The Good Wife


Zakończone - CSI: Miami, A Gifted Man, How to Be a Gentleman, NYC 22, Rob, Unforgettable


Zadziwiające. Niby największa stacja, przyciągająca najwięcej widzów do swoich seriali, a ja jak na złość oglądałem zaledwie dwie produkcje w ubiegłym sezonie. Na szczęście żadna nie została anulowana, ale to ja sam musiałem pożegnać się z takim How I Met Your Mother. Serial kiedyś był dobry, śmieszny, zabawny i zaskakujący teraz niestety to powielanie schematów i mało trafne pomysły. Szczególnie cliffhanger tego sezonu, który mnie skutecznie zniechęcił żeby sprawdzić co się stanie dalej. Może potrzebna mi jest przerwa? Kto wie może wrócę do serialu jak pokaże się mityczna matka. Po sezonie udało mi się nadrobić Person of Interest i w sumie jestem zadowolony. Serial nie jest jakiś wybitny, w mojej czołówce z pewnością się nie znajduje, ale to dobre kino akcji z ciekawymi postaciami i zgrabnym scenariuszem. Będę dalej oglądał i ciesze się, że serial ten zgromadza przed telewizorami całkiem sporo ludzi. Wciąż nadrabiam The Good Wife. Już w połowie S01 zostałem oczarowany tymi postaciami i gdyby nie The West Wing i Friday Night Lights pewnie to z Dobrą Żoną romansowałbym wieczorami. NCIS, CSI, The Mentalist, H50 czy Criminal Minds to dla mnie jedno i to samo. Gonimy morderce co tydzień i jakieś dłuższe wątki w tle. Dobre jak usiądę na chwilę przed telewizor, ale do oglądania z tygodnia na tydzień są inne seriale. Nie mówię, że nie wrócę na Hawaje, albo nie sprawdzę co słychać u Patricka Jane'a, ale na pewno nie teraz. Blue Bloods wciąż planuje sprawdzić i pewnie na tym się skończy. Z komedii wciąż muszę zabrać się za The Big Bang Theory. Pierwszy sezon fajny, ale nie na tyle mnie wciągnęło żeby oglądać dalej. Może dlatego, że rozumiem większość tych nerdowskich żartów.


Anulowania CBS przeszły jakoś obok mnie. Żadnego serialu nie widziałem, za żadnym nie mam zamiaru płakać. Cieszę się, że CSI: Miami się skończyło i po 10 latach zrobiło miejsce na jakiś nowoczesny procedural. Unforgettable o dziwo ma jeszcze szansę by przetrwać na innej stacji. Jednak nawet jeśli do tego dojdzie to wciąż nie wzbudzi to mojego zainteresowania.


Elementary - kolejna uwspółcześniona wersja przygód Sherlocka Holmesa. Jeszcze nie było premiery, ale już wiem że serial nawet do pięt nie będzie dorastał Sherlockowi od BBC. Nie znaczy to, że od razu skreślam tą produkcję. Sprawdzę przynajmniej dwa odcinki. Jonny Lee Miller daję radę jako legendarny detektyw, a kobieta o twarzy i ciele Lucy Liu jako Watson to dość oryginalne podejście. Widziałem kilka opinii o scenariuszu i ludzie ogólnie są zadowoleni z niego liczę, że i mi się spodoba. To jednak będzie zależało od tego czy pojawi się jakaś większa intryga, a na to jest potencjał (Moriaty). Zobaczymy we wrześniu.


Friend Me - jeszcze bez pierwszego trailera, ale ja już wiem że mnie to nie interesuje. Kolejna kumpelska komedia tym razem o dwóch przyjaciołach, którzy przeprowadzili się z Indiany do Los Angeles. Stacja chyba też nie wierzy w ten serial bo premiera w midseason, a wszyscy wiemy jak kończą te seriale.


Golden Boy - znowu midseason tym razem o policjancie, który awansuje na detektywa. Nie chce być złym prorokiem, ale tegoroczne NYC 22 zawiodło i tutaj będzie z pewnością podobnie. Jedyne co mnie zachęca to Chi McBride w obsadzie, ale to za mało by poświęcić 40 minut na pilota.


Made in Jersey - po co? Jeden serial prawniczy uznany przez krytyków to za mało i trzeba dołożyć kolejny w innym klimacie? Zupełnie to do mnie nie przemawia. Już sam tytuł zniechęca, a potem jest gorzej. Mimo, że lubię Janet Montgomery i Kyle MacLachlana to nie znalazłem nic w tej zapowiedzi co by mnie przyciągnęło. Wszystko to nazbyt cukierkowe i słodkie, silące się na bajkę o kopciuszku i mało mające wspólnego z rzeczywistością. Premiera w piątek. To chyba wiele mówi o szansach tego serialu na przetrwanie.


Parters - nie mam nic do gejów, ale w serialach ich nie znoszę. Szczególnie w komediach, zawsze to wychodzi przerysowanie i naiwnie. Tutaj jest podobnie. W ogóle nie śmieszna komedia. To już chyba tradycja w tym sezonie. Niby próbuje brać to co najlepsze z Friends i HIMYM (grupa przyjaciół, flashbacki, pary), ale nieudolnie to wychodzi. Jednak mimo wszystko pewnie zdobędzie rzesze fanów dzięki temu, że jest emitowana w poniedziałki o 8.30. Ja jednym z nich na pewno nie zostanę.


Vegas - i na koniec najciekawsza zapowiedź i budząca najwięcej obaw. Dramat gangsterski osadzony w latach '60 w Las Vegas z imponującą obsadą - Dennis Quaid, Michael Chiklis i Carrie-Anne Moss. Będzie klimatycznie i brutalnie. Oczywiście na ile może sobie pozwolić stacja ogólnodostępna. Boję się tylko o to czy serial nie zostanie za szybko anulowany (jak The Playboy Club). Zapowiada się płynna historia, a takiej widzowie nie lubią. Chyba, że dostaniemy procedural, a tego ja nie lubię. Czekam. Byle do września.