Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dracula. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dracula. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 18 listopada 2013

Serialowe podsumowanie tygodnia #59 [11.11.2013 - 17.11.2013]

SPOILERY


Arrow S02E05 League of Assassins
- niby Liga Zabójców, ale to nie był jakiś wspaniały odcinek Arrow. Wciąż ma nadmiar irytujących momentów by móc się nim w pełni cieszyć. Kolejne problemy Lauriel? Serio? Teraz jeszcze uzależnienie od prochów. Kompletnie nie rozumiem co takiego Oliver w niej widzi. Przecież ona nic sobą nie reprezentuje, a przynajmniej tego nie widać. Kolejne dość słabe sceny to te z Moirą. Żałośnie wygląda to jej oskarżenie, zwłaszcza że oglądałem ostatnio kilka sezonów The Good Wife. Nie zdziwię jak jakimś cudem zostanie uniewinniona... mam tylko nadzieje, że te sekrety które wyjdą na jaw będą dość mroczne
- jednak w gruncie rzeczy było kilka niezłych scen. Szczególnie walki. W końcu poprawiono ten aspekt serialu i były na prawdę widowiskowe. Jednak ten team up Kanarka z Arrowem mógłby być lepszy. Również historia na plus. Robi się coraz bardziej interesująca. Jakie sekrety skrywa Sara? Co takiego łączy ją z Talią? Gdzie się wybrała i czy już znika z serialu? Co jeszcze wie Ollie o Lidze i Sarze? Jest sporo tajemnic i liczę, że dobrze zostaną zgłębione. Podobało mi się też, że ojciec Sary już teraz dowiedział się o tym, że ona żyję i jak bardzo się zmieniła.
- scena, która najbardziej mnie rozbawiła to ta z końca odcinka gdzie Dig i Ollie pili wódkę ze szklaneczek i delektowali się nią jakby to był jakiś wykwintny trunek. Telewizja kłamie!


OCENA 4/6
Arrow S02E06 Keep Your Enemies Closer
- no i to był świetny odcinek! Bez idiotycznych scen z Lauriel i kompletnie nietrafionych wątków romansowych ogląda się ten serial dużo przyjemniej. Jeszcze lepiej by było gdyby wywalono Thee i Moirę, ale nie można mieć wszystkiego.
- zmiana krajobrazu wyszła na dobre. Wyprawa do Moskwy efektowna. Tak jak odbijanie Layli z gułagu. Zdaje sobie sprawę, że skoro głupot, ale podane w taki sposób, że można było na nie przymknąć oko. Zwłaszcza gdy Oliver grozi rosyjskiej mafii. Świetna scena! Tak jak finałowa ucieczka z więzienia i niespodziewany team up z Deadshotem. Doskonale się bawiłem podczas tych scen
- co najważniejsze konsekwentnie jest rozwijana mitologia serialu i dorzucane są kolejne rzeczy z uniwersum DC. Istnienie S.T.A.R. Lab, H.I.V.E. i Amanda Waller. Czym się zajmuje kolejna super tajna organizacja i jaki ma związek z bratem Diggla? Z nędznego wątku o zemście historia Johna przerodziła się w coś dużo lepszego.
- Amanda Waller wypadła nijako. Przełożona w Argus, ale nic ciekawego nie pokazała. Liczę jednak, że w przyszłości te wszystkie organizacje i wątki mitologiczne wyprą proceduralne sprawy. Już jest ich strasznie dużo i można coraz większy nacisk na nie nakładać
- teasowanie debiutu Flasha odbywa się w taki sposób, że coraz bardziej niecierpliwie na niego czekam. W tym odcinku dane do zrozumienia, że jednak jest miejsce dla super mocy w tym świecie więc teraz trzeba czekać na ich pierwszą manifestację
- flashbacki jak zwykle dobre. Głównie dlatego, że są w nich najciekawsze postacie. Konflikt wewnętrzny Sary i gra na dwa fronty, poparzona twarz Slade i Shado troszcząca się o niego. Bardzo mi się podoba ten ich związek i jestem ciekaw jak to wszystko wpłynie na relację z Ollim. I jeszcze jedno - chcę wiedzieć co się stało w tym zaginionym roku, jak Sara doszła do tej pozycji na statku
- średnio podobała mi się zazdrość Felicity o Isabel. Wie coś czego nam nie pokazano czy to tylko takie babskie zachowania? Mam nadzieje, że to pierwsze bo wolę żeby związek z Ollim był tylko czysto przyjacielski
- do odcinka mam jeszcze dwa zastrzeżenia - czemu Diggle nie powiedział Olliemu o tym, że Waller wie o jego nocnych zabawach i dlaczego nie przekazał Lawtona ARGUS. Przecież ekstrakcja z Moskwy nie powinna być czymś trudnym dla agencji rządowej

OCENA 4.5/6


Dracula S01E02 A Whiff of Sulfur
- koniec, więcej nie dam rady oglądać tego serialu. Brakuje mi argumentów za. Nic mnie w nim nie interesuje, nic mi się nie podoba, więc po co to ciągnąć? Nawet nie można się pośmiać z pewnych niedorzeczności tak jak w takim Revolution czy The Event. Ba nawet The Tomorrow People przyjemniej się oglądało. Tutaj razi wszystko. Drętwe dialogi, słaba gra aktorska, "realia epoki" i fabuła, której nie ma. Niby serial o zemście, ale nie czuć tego bo nacisk położone na wątki obyczajowo romansowe i postacie, które powinny robić za tło przez co tytułowy Dracula, odgrywa marginalną rolę. A nawet jeśli się pojawia to i tak niczego sobą nie reprezentuje. Tak jak Zakon Smoka. Kolejna wielka i tajna organizacja bez charyzmy. 

OCENA 2/6

Marvel's Agents of S.H.I.E.L.D. S01E06 F.Z.Z.T.
- to był całkiem niezły odcinek. Może i funkcjonował jako kolejny stand alone bez większej fabuły, ale całkiem nieźle pogłębiał relację w drużynie i w końcu było mniej Skye i Warda, a więcej dwójki nerdów. Nie podoba mi się tylko Fitz czujący mięte do Skye, przez co robi się głupi trójkąt miłosny, ale reszta bardzo na plus. Zwłaszcza zachowanie zarażonej Simmons. Mimo, że przesiaduje w laboratorium jest gotowa do podjęcia drastycznych akcji i poświęcenia życia dla drużyny. Szkoda tylko, że dalej nie posiada jakieś głębszej historii, ale przynajmniej jej relację z Fitzem są bardzo fajnie prowadzone 
- zaskoczyła mnie też pierwsza połowa odcinka. Zgrabnie poprowadzone śledztwo, latające ciała i twist z tym, że to wirus zabija. Nawet udało się podkreślić bezradność Warda w niektórych sytuacjach 
- dobrze, że poruszane jest dalej zmartwychwstanie Culsona. I on czuje, że coś z nim nie tak, że ta śmierć mocno na niego wpłynęła. Pewnie jeszcze się zejdzie z wyjaśnianiem tej tajemnicy, ale bardzo dobrze jest prowadzony ten wątek 

OCENA 4/6

Marvel's Agents of S.H.I.E.L.D. S01E07 The Hub
- znowu całkiem niezły odcinek. Serial się poprawił czy ja się przyzwyczaiłem do jego poziomu? Bez znaczenia póki ogląda się to znośnie. Zwłaszcza humor mi podpasował. Może i troszkę campowy, ale zabawny. Fitz nie radzący sobie z drzwiami czy wszystko podczas misji z Wardem - mistrzostwo. W ogóle ta misja to całkiem dobry pomysł. Przydała się taka niecodzienna współpraca i pokazanie Granta z kimś innym. Może i nie pogłębiło to go jako bohatera, ale o wiele lepiej to wypadło niż męczące wałkowanie jego relacji ze Skye. No i Fitz ratujący Warda. 
- średnio jednak wyszły sceny w Hub. Zbyt infantylne. Zdobywanie planów i jednoczenie się drużyny przeciw złemu systemowi. Lepiej można by zagospodarować ten czas. 
- również agenta Hand wypadła niemrawo. Dobrze, że rozbudowywany jest komiksowy świat i brane są postacie z zeszytów, ale Victoria na razie nic ciekawego sobą nie reprezentuje. I ciężko coś więcej stwierdzić na jej temat. Swoją drogą śmiesznie wyszło, że w tym samym tygodniu w Arrow pojawiła się Amanda Waller 
- jednak wątek śmierci Culsona jest poruszany częściej niż myślałem. Teraz on próbuje odkryć prawdę, ale nawet przed nim są to utajnione informację. Sprawa z Thaiti też jest ciekawa. Kto mu zakodował formułkę o magicznym miejscu? Co wie Maria Hill i Fury? Eksploracja tych tajemnic dobrze zrobi serialowi, o wiele lepiej niż zgłębianie historii Skye

OCENA 4/6

Person of Interest S03E07 The Perfect Mark
- sprawa tygodnia była dobra. Może nie świetna, ale dobra głównie dzięki naciągaczowi i wielowarstwowej intrydze. Aż mi się czasy Leverage przypomniały (kurde, wciąż sezon do nadrobienia!). I ta końcówka z charakterystycznym dla gatunku heist movie ostatecznym przekrętem, którego nikt się nie spodziewał
- jednak najlepsze były główne wątki. Chyba walka z HR nigdy nie była tak interesująca. 4 miliony straty, Carter zidentyfikowała głównego bossa, a do tego dwa zgony postaci powracających i występ Eliasa. Chyba niedługo zbliża się ich koniec i zmiana warty
- Mrs. Groves wciąż siedzi w klatce. Może nie ma wielkiej roli w odcinku, ale jej występy powodują kilka pytań - kto ma rację? Harold czy Root? Czego tak na prawdę chcę Maszyna? Czy może ma ona schizofrenie i w jej obrębie powstała jakaś nowa świadomość? I co to za wojna się zbliża? SKYNET? :) Bardzo chciałbym by sprawy w PoI miały wymiar globalny, ale takie seriale nigdy nie uciekają ze swojej bezpiecznej strefy i nie wprowadzają rewolucyjnych zmian
- najlepsza scena? Żółwik Reesa i Carter jak znowu przypadkowo wpadają na siebie podczas akcji. Made my day

OCENA 4/6

Person of Interest S03E08 Endgame
- Carter po raz kolejny pokazuje pazurki. I to w jakim stylu! W pojedynkę zdejmuję HR i rosyjską mafię w Nowym Jorku. Ten odcinek to jej jeden wielki pokaz. Kozacko wyglądała z granatnikiem i te zdziwione spojrzenia Johna i Harolda. Jednak ten odcinek to nie tylko akcja i pokazanie determinacji Joss, ale też wejrzenie w jej przeszłość i psychikę. Ładnie pokazano różnice charakteru i podobieństwa z jej mężem, oraz chęć samodzielnego wypełnienia misji.
- cliffhanger odcinka mocny. Alonso załapany, a teraz Carter i John muszą go dostarczyć do siedziby FBI co nie będzie takie łatwe zwłaszcza, że będzie na nich polować mafia oraz policja. Intensywny odcinek się zapowiada. Chciałbym też żeby Elias odegrał w nim jakąś większą rolę

OCENA 5/6

Sleepy Hollow S01E07 The Midnight Ride
- niestety nie genialne, ale bardzo dobre. Dalej podoba mi się ten lekko campowy klimacik. Strzelaniny z udziałem Jeźdźca Bez Głowy to jedne z najzabawniejszych momentów tego serialowego sezonu. Jednak Sleepy Hollow potrafi też urzec reżyserią - niemal co odcinek zachwycam się robotą jaka została odwalona przez ludzi odpowiedzialnych za serial. I te dialogi! Crane w muzeum, nie radzący sobie z internetem, narzekający na płatną wodę - genialne!
- najbardziej mnie jednak zaskoczyła końcówka. No jakże! Jeździec uwięziony, niesamowite ujęcie i koniec. Za szybko. Ale z drugiej strony dobrze, jeszcze większe oczekiwanie niż zazwyczaj. Już nie mogę się doczekać by zobaczyć jakie sekrety zostaną wyjawione
- kolejną zagadką tego odcinka jest rola Andyego. Czemu chcę chronić Abby? Czy pracuje dalej dla Molocha? A jeśli tak to czy Jeźdźcy rzeczywiście zostali przez niego wysłani, czy może jest tutaj jakiś konflikt interesów?

OCENA 4.5/6

The Good Wife S05E06 The Next Day 
- tempo nie siada, ani chwili na nudy. Jestem oczarowany nową formułą serialu. Wojna między dwiema kancelariami i konflikty między poszczególnymi osobami, ale też pogodzenia się. Diane zostaje w firmie i imperialistyczne plany Willa - podoba mi się! Tak samo jak próba utrzymania się przy życiu Florrick/Agos. Problemy i problemy, ale też i błyskotliwe dialogi, muzyka Bacha budująca nastrój i komiczne sceny jak ta z specjalistką od etyki. Sprawa miała w tym odcinku marginalne znaczenie, ale również była interesująca

OCENA 5/6

niedziela, 27 października 2013

Serialowe podsumowanie tygodnia #56 [21.10.2013 - 27.10.2013]

SPOILERY


Arrow S02E03 Broken Dolls
- gdyby ktoś mi powiedział kilka miesięcy temu, że w październiku z niecierpliwością będę czekał na nowe odcinki Arrow to bym go wyśmiał. Teraz tylko odliczam dni do kolejnego epizodu, takie to dobre. Dalej ma swoje wady, ale jak się już do nich przywykło to można się skupić na mięsku, a to jest bardzo soczyste
- sam nie wiem co było najlepsze w odcinki, niemal każdy z kluczowych elementów był na swoim miejscu. W sumie to irytowały tylko trzy rzeczy - Laurel na którą coraz ciężej się patrzy, wściekła Thea która w tym sezonie nie zrobiła jeszcze nic ciekawego i Moira dla której kara śmierci jest ok póki ma dobre relację z dziećmi, ale tu przynajmniej na plus wyszła Teryl Rothery, którą zawsze dobrze zobaczyć.
- wątek Dollmakera mroczny. Szkoda, że to The CW bo na innych stacjach by pewnie jeszcze lepiej wyszedł, tutaj widać, że sporo rzeczy poszło pod nóż. Trochę mi przypominał odcinek Marionette z Fringe, ale brakowało mu trochę upiornego klimatu. Samo śledztwo i team up z Lancem udane. I jeszcze Felicity podczas akcji. Podoba mi się. Bez sensu tylko, że nie zainstalowali sobie furtki w systemie policji i jak im będzie coś potrzebne znowu będą się musieli włamywać do budynku
- Kanarek dostał sporo czasu antenowego, ale mi wystarczyły 2 pierwsze minuty odcinka by go pokochać. Umie walczyć, ma piękny styl i posługuje się sonicznym dźwiękiem niemal jak komiksowy pierwowzór. I jeszcze jej zaskakujące back story - powiązanie z League of Assassins i Ras Al Gulem. Dobrze! Mitologia świata się rozwija i coraz więcej powiązań z DC. Czekam tylko na jakiś mocny twist teraz. A co by było jakby Kanarek miał na imię Talia i okazała się córką Rasa? To by było coś
- wyspa nigdy nie nudzi. Kiedyś najlepszy element serialu, teraz miłe uzupełnienie. Ostrzał artyleryjski był głupi, ale wyszedł efektownie. Lepsze jednak reperkusje. Slade w płomieniach - czyżby spaliło mu twarz? Może od tego momentu zacznie nosić maskę i przyjaźń z Oliverem zmieni się w nienawiść? I gdzie ten statek płynie? Nie sądzę żeby to oznaczało koniec wyspy, ale może opłynięcie jej i nowe miejscówki? Na pewno coś nowego się pojawi i związanego z ciałami żołnierzy. I kim są inni więźniowie?
- znowu udało mi się wyłapać kilka komiksowych smaczków - niewiele, ale zawsze to coś - prawnik Dollmakera to Tony Daniel czyli jeden z rysowników DC, a pokój w którym zatrzymał się Lalkarz miał numer 52 czyli magiczna liczba DC.

OCENA 4.5/6

Brooklyn Nine-Nine S01E05 The Vulture 
- ogromnie cieszy mnie, że serial dostał zamówienie na cały sezon i slot po Super Bowl bo to jest świetna komedia. Śmieję się niemal na każdej scenie i ciesze się, że wszyscy bohaterowie mają coś do zaoferowania i nikt nie robi za nudne tło, a dostają odpowiednią ilość czasu na ekranie. Brakowało mi takiej komedii
- motyw Sępa wyszedł przednio. Flashbacki ze starych spraw, obmyślanie sposobu zemsty gdzie brylował Charles i w końcu rozwiązywanie morderstwa po pijaku. To wszystko okraszone doskonałymi dialogami oddającymi dynamikę między tymi postaciami
- drugi wątek to wypad na strzelnice gdzie zarządził sierżant Terry. Zestawienie mięśniaka ze strachem przed oddaniem strzału to prosty pomysł, ale sprawdza się idealnie. Gina jednak nie odstępowała mu na krok. Więcej jej w przyszłości! 
- i jeszcze trafił się cudowny żart o kobiecych torebkach. I jak tu nie lubić tego serialu?

OCENA 4.5/6


Brooklyn Nine-Nine S01E06 Halloween
- znowu doskonale się bawię. Tym razem trzy udane wątki i każdy równie śmieszny. Przekręt w wykonaniu Jake'a wypadł dobrze. Od razu było wiadomo, że wykonuje swój plan, ale przedstawiono to w taki sposób, że i tak nie czuć było znudzenia czymś oczywistym. Amy i Boyles w przebraniach byli jeszcze lepsi. On zafascynowany Halloween, ona nienawidząca przebierańców. Trzeci wątek to przeszłość Rosy. Jej postać mnie strasznie śmieszy. Jest tak bardzo przerysowana, a mimo to wcale to nie przeszkadza 
- do tego mnóstwo niezłych żartów - nazwa sextaśmy Amy, królewskie dziecko czy szachy Peralty. Uwielbiam ten serial!

OCENA 4.5/6 

Castle S06E05 Time Will Tell
- Joshua Gomez ukradł ten odcinek. Z przekonaniem opowiadał o tym jakim jest podróżnikiem w czasie i desperacko próbował uratować przyszłość. I jeszcze historię o wojnach energetycznych i przyszłości Ricka i Kate - dawno tak głośno nie śmiałem się na tym serialu. Takie występy gościnne to ja lubię
- sama sprawa też szalona. Dużo zwrotów akcji, fascynacja Ricka podróżami w czasie, Esposito jako fan Doctora Who, serialowy żart na koniec odcinka i jakiś tam zwrot akcji na końcu z wyjaśnieniem. Fajnie jednak jakby w finale sezonu była futurospekcja z Beckett jako panią senator. Taki kolejny żarcik
- nie zabrakło też rodzinnej dramy u Ricka. Wszystko to podane ciepło i zabawnie czyli w takiej formie za którą lubi się ten serial. Alexis się wyprowadza, szkoda, ale pewnie dużo rzadziej się nie będzie pokazywać niż ostatnio.

OCENA 4.5/6


Dracula S01E01 The Blood is the Life
- jakie to było przeraźliwie nudne! Nie oczekiwałem wiele po tym serialu, a dostałem jeszcze mniej. Ciężko się to oglądało, brak klimatu i wątków, które by zaciekawiły, fatalnie napisane dialogi i przydługie i nic nie wnoszące sceny. Dam mu jeszcze szansę bo nie oglądam obecnie wiele seriali, ale boję się, że będzie tylko gorzej bo widzę sporo wątków które mogą być tragiczne
- w sumie podoba mi się tylko to, że Dracula nie może wychodzić na słońce i zabija innych by się pożywiać. Bez skrupułów jak rasowy drapieżnik. I jeszcze walczy z gorszymi od siebie. A przynajmniej tak próbują nam wmówić. Zakon Smoka na razie nie wypada przekonująco, a raczej zabawnie. Podoba mi się jeszcze nowa rola Van Helsinga. 
- nie podobają mi się dwie żeńskie postacie - Mina i Lucy. Fatalna Jessica De Gouw, która zepsuła kilka odcinków Arrow sprawia, że ciężko brać ten serial na poważnie. Ukochana z przeszłości, miłość od pierwszego wrażenia, niepokojące sny i drętwa gra aktorska. Dramat. Kate McGrath lubię z Merlina. Tutaj nie ma wiele do grania, dziwnie się patrzy na nią w blond włosach, a do tego jej postać wydaje się nie na miejscu 
- jednak najbardziej irytuje mnie brak klimatu. Niby końcówka XIX wieku, ale poza scenografią nic na to nie wskazuje. Rozwiązłość obyczajów, kobiety równe mężczyzną, dziennikarze i wykłady na uczelni jak za naszych czasów. Zero problemów z epoki, zero klimatu, który ratowałby ten serial. Nie trzeba by było zbytnio modyfikować scenariusza by dostosować go do naszych czasów. 

OCENA 2.5/6

Homeland S03E04 Game On
- widziałem na necie, że są duże rozbieżności z oceną tego odcinka. Od 1.5/5 do 9/10. A dla mnie odcinek przeciętny. Za dużo w życiu widziałem cliffhangerów i szokujących twistów fabularnych żeby takie coś mnie zaskoczyło. Przecież jasne było, że Carrie nie zdradzi. Jasne było, że powie Saulowi o wszystkim. Jeszcze lepiej jak się okazało, że Saul wie, że Carrie gra. Podoba mi się taki rozwój wypadków. Mniej mi się podoba jak do tego doszło. Ciężko mi to określić, ale mam wrażenie, że za dużo tutaj przypadku, a bizantyjska intryga jest zbyt zakręcona. O wiele bardziej mi się podobał ten powolny Homeand z pierwszego sezonu gdzie przez cały odcinek Carrie wpatrywała się w monitor obserwując Brodyego niż teraz gdy jest taka złożona intryga
- co by jednak nie mówić Clare Danes gra fenomenalnie. To jest jej serial. Szczególnie mocny był początek jak Carrie obserwuje pacjentkę, która świruje. Ciekawi mnie tyko od czy Clare wiedziała, że Carrie gra czy to wszystko zostało później dopisane bo ma się wrażenie, że Carrie wcale nie zdaje sobie sprawy z planu, którego jest autorką...
- u Jessicy ciąg dalszy wątku "mąż zniszczył mi życie, nie jestem taka jak on", a u Dany "kocham wariata, nienawidzę ojca bo mnie oszukiwał". Nudy...

OCENA 4/6

Marvel's Agents of S.H.I.E.L.D. S01E05 Girl in Flower Dress
- piąty odcinek, a ja dalej nie mogę się wciągnąć i oglądam bez przekonania. Ten odcinek nie był najgorszy, ale irytuje mnie przegadanie tego serialu. Za dużo nudnych scen przeciąganych w nieskończoność. Jak prolog z piromantą czy półnagą Skye. Te rozmowy nie chciały się skończyć. Dobrze, że w międzyczasie było trochę humoru i stosunkowo efektownie
- ruszył się wątek tajemniczej organizacji z pierwszego odcinka. I patrząc w jakim tempie się rozwija to będzie się jeszcze ciągnął co najmniej do końca sezonu. Dobrze, że coś jest szkoda, że nudnego. Robienie superżołnierzy już tyle razy było wałkowane na różne sposoby...
- nie podoba mi się też wątek Skye. O ile jeszcze jej wahanie i krycie chłopaka całkiem niezłe tak poszukiwanie rodziców zapowiada się męcząco. Nie lubię tego typu rzeczy i średnio mnie obchodzi przeszłość bohaterów i problemy z dzieciństwa. W The Blacklist, The Tomorrow People i Sleepy Hollow to samo...

OCENA 3.5/6

Masters of Sex S01E03 Standard Deviation
- jak zwykle znakomity odcinek. Pokłony przed scenarzystami i Sheenem za to że stworzyli taką wielowymiarową postać. Raz się kibicuje Mastersowi, a raz nazywa się go największym dupkiem. Bo okłamywanie żony jest okrutne, szczególnie jak widzi się w jakiej rozsypce się znajduje. Mocna też była końcówka - nie zawahał się zaszantażować przyjaciela, któremu wszystko zawdzięcza byle tylko kontynuować badania. Takie postacie właśnie lubię.
- ciekawie wypadł wątek czworaczków. Ethan za wszelką cenę chciał zostać gwiazdą w mediach i obróciło się to przeciw niemu. Czekam na kolejne starcie jego i Williama.
- inne ciekawe sceny to te z Betty. Od komedii do tragedii. Znowu pokazano do czego są zdolni ludzie, jak się okłamuje ludzi z miłości czy dla pieniędzy i zawziętość Mastersa, który odnosi porażkę
- nie można też zapomnieć o scenach w burdelu podczas masturbacji. Masters narzeka, że wyniki mogą być zakłamane, ale nie bierze pod uwagę tego, że ma za małą próbę, a ludzka seksualność wymyka się kategoryzacji i do każdego trzeba podchodzić indywidualnie. I do tego przekrój problemów z tamtego okresu
- wciąż było tez gęsto od klimatu lat '50. Widać ile kasy włożone w stroje i scenografię, robi to wrażenie. Tak jak oddanie ducha tamtej epoki - zachowanie gejów, homoseksualizm jako tabu czy dziwne zachowanie wobec kobiet na wysokich stanowiskach

OCENA 5/6  

Person of Interest S03E05 Razgorov
- panie z Person of Interest znowu dały czadu i odstawiły Johna i Fincha na drugi plan, ale po kolei. Sprawa dobra, ładnie powiązana z wątkiem HR przez co jeszcze bardziej wciągała mimo, że nie lubi oglądać skorumpowanych policjantów w tym serialu. I jeszcze dużo humoru dzięki dziewczynce. Wszystko zagrało tak jak powinno
- jednak najlepsze było to co wyczyniała Shaw. Zdaje sobie sprawę, że jej postać jest niesamowicie przerysowana, ale za to ją lubię. Lubi walkę, chcę zabijać, jest wiecznie wkurzona i dobra w tym co robi. A zdjęcia i charakteryzacja tylko podkreślają jej drapieżną naturę. Pojawiły się też flashbacki z jej życie, nic nowego nie wniosły, ale zdradziły jej prawdziwe imię. Miło się je oglądało, ale liczę, że następne będą jak będzie co najmniej 10 lat starsza
- równie dobre sceny miała Carter. Może i na początku typowy standard dla niej - tajemnicza i działa na własną rękę, ale niespodziewane splecenie dwóch wątków (uśmiech na twarzy gdy Carter i John na siebie wpadli na ulicy zapatrzeni w ślad GPS) sprawiło, że jej śledztwo mocno ruszyło do przodu. I na koniec finałowe starcie z Laskym. Wow! Tego się absolutnie nie spodziewałem. Carter gra twardo, od początku wie co się dzieje, a teraz jeszcze ostrzej walczyć z HR. Podoba mi się to.
- i na koniec małe zaskoczenie. Pojawienie się Root. W mieszkaniu Shaw! Szykuje się w następnym odcinku kolejne elektryzujące spotkanie tej dwójki.

OCENA 4.5/6

The Walking Dead S04E02 Infected
- kolejny znakomity odcinek. Tak jak przewidywałem wybuchła epidemia. I to jest strasznie depresyjna wiadomość. Bo ludzie, którzy są odporni na wirus zombie, przeżyli horror i znaleźli względnie bezpieczną przystań umierają teraz na coś tak prozaicznego jak grypa.
- podoba mi się też to co dzieje się z dziećmi w tym świecie. Śmierć jest im bliższa niż powinna i dorastają w okropnych warunkach, które je zmieniają. Przerażające jest to, że wciąż mają mentalność dzieci, ale by przetrwać muszą posiadać instynkt mordercy
- kolejna mocna scena to Rick zabijający prosiaki. Coś co dawało mu radość z życia, zwierzęta o które się troszczył, musiał poświęcić by przetrwać. Te świnie były w zeszłym odcinku zwiastunem nadziei, pokazaniem, że jest inna droga, nie trzeba koniecznie mordować i babrać sobie rąk krwią. Nic z tego. W tym świecie mogą żyć tylko najtwardsi
- postać Michonne dalej jest tajemnicza, ale coraz więcej o niej wiadomo. Już gdy irytowała się na płaczące dziecko było wiadomo, że coś innego ją irytuje. Załamała się potem gdy Beth poprosiła ją o pomoc. Czyżby to strata dziecka tak ją zahartowała?
- najciekawszy jest wątek zdrajcy w więzieniu. Kto dokarmia zombiaki? Kto zamordował Karen? Zapewne ktoś z nowo przybyłych. Tylko czy już go widzieliśmy? Najbardziej prawdopodobny wydaje się Bob bo najczęściej się pojawiał, ale może to ten nowy doktorek? Albo jakaś choroba psychiczna u kogoś starego?
- fajnie, że więzienie zostało ufortyfikowane i regularne oddziały robią czystki przy siatkach tylko czemu nie pracują oni na zmiany? Trochę mnie to dziwi bo powinni oni nieustanie wybijać szwendaczy, a nie czekać aż się ich namnoży. Trochę głupio, że bardziej się nie wzmocnili. Palisade powinni wybudować na około więzienia albo wykopać rowy. Zombie wpadają, a oni je tylko dobijają. Więcej inwencji poproszę 

OCENA 5/6

czwartek, 16 maja 2013

Ramówka NBC 2013/2014

Jak co roku czas podsumować sezon i popisać o nadchodzących hitach. Post będzie analogiczny do tego sprzed 12 miesięcy z podziałem na trzy sekcję. W ostatniej o nowościach i tym czy będę je oglądał czy nie. W zeszłym roku średnio trafiłem z nowymi produkcjami i ostatecznie żadna nie przetrwała próby czasu. Może ten będzie lepszy... Wciąż też nic nie wiadomo o przyszłości Hannibala. Trzymam kciuki za S02 mimo że szanse są niewielkie. Ten serial jak mało który na to zasługuje... NBC od dawna ma u mnie na przechlapane, ale kolejny minus stacja złapała za niezamówienie pilot/spartolenie produkcji The Sixth Guns. Serial na podstawie komiksowego westernu z elementami fantastycznymi. Bardzo tego oczekiwałem i liczę że chociaż pilot wycieknie.

Nowości - About a Boy, Believe, The Blacklist, Chicago PD, Crisis, Crossbones, Dracula, The Family Guide, Ironside, The Michael J. Fox Show, The Night Shift, Sean Saves the World, Endateable, Welcome to the Family

Powrócą - Chicago Fire - 2 sezon, Community - 5 sezon, Grimm - 3 sezon, Law & Order: Special Victims Unit - 15 sezon, Parenthood - 5 sezon, Park and Recreation - 6 sezon, Revolution - 2 sezon

Zakończone - 1600 Penn po 1 sezonie, Animal Practice po 1 sezonie, The Office po 9 sezonach, Deception po 1 sezonie, Do No Harm po 1 sezonie, Guys with Kids po 1 sezonie, Go On po 1 sezonie, The New Normal po 1 sezonie, The 30 Rock po 7 sezonach, Smash po 2 sezonach, Up All Night po 2 sezonach, Whitney po 2 sezonach

W sezonie 2012/2013 anulowano aż 12 seriali z czego 7 to nowości. Nie powiem żeby to było specjalnie zaskakująca. Ba dziwię się, że dwa seriale przetrwały upfronty. Jak nie trudno się domyśleć z tej gromadki nie będę żałować niczego, a to z dość prostego powodu - nic nie oglądałem. No dobra widziałem parę pierwszych odcinków Smash, ale całego sezonu nie dałem rady zmęczyć i aż dziwne że serial wytrwał dwie średnio liczne serię. Rzeźnia wśród nowych komedii to nic zaskakującego. Już żaden zwiastun nie potrafił mnie rozbawić, a przecież tam są podobno najśmieszniejsze elementy. Najlepiej w tym gronie prezentowało się Go On i The New Normal, z początku były szansę na drugą serię, ale oglądalność się popsuła. Jakbym miał z ww. coś nadrabiać to wybrałbym serial z Matthew Perrym. Najprzyjemniej wyglądał, ale raczej nie dowiem się czy był tak dobry jak o nim pisali. Tykać nie mam zamiaru Whitney i Up All Night. Dawno żadne seriale tak mnie nie odrzucały od siebie. Zachęcająco za to wygląda teraz The Office i The 30 Rock. Teraz gdy zakończyły swój całkiem udany żywot jest okazja by w końcu je zobaczyć. I w sumie to lepsze wyjście niż ładować się w jakieś nędzne namiastki sitcomów. Z tego świata odeszły też dwa dramaty - Deception i Do Not Harm. Ani jeden ani drugi nie zyskały przychylności amerykańskich widzów, światowych krytyków i mojej. Nawet nie skusiłem się na piloty, recenzje i trailery starczyły by stwierdzić, że klony Revenge i Jekylla nie przetrwają sezonu. Chociaż jak patrzę na tą listę anulowanych produkcji to nie wiem czy to dobrze bo NBC zastąpi je kolejnymi niewypałami. Sorry, ale jakoś nie mogę uwierzyć, że stację stać na hit z prawdziwego zdarzenia, a tego pewnie znowu się na coś napalę i głęboko rozczaruje. Tak jak miało to miejsce z Revolution. Ciekawostka - najszybciej skasowanym serialem zostało Next Cellar. Nie wyemitowana ani jednego epizodu.

Właśnie Revolution. Zaczęło się fenomenalnie - hit oglądalnościowy i nawet kilka pierwszych odcinków było niczego sobie. Ach to pierwsze zachłyśnięcie się nowym serialem. A potem zaczęło się dostrzegać wady i nielogiczności. W porównaniu do tego The Event był serialem na miarę Lost... 2 sezon został zamówiony, ja go raczej nie sprawdzę. Chyba, że w wakacje wpadnę na idiotyczny pomysł że skoro tylko zostało mi 10 odcinków S01 to może je sprawdzę i że może twórcy wyciągną wnioski... Druga nowość która się ostała to Chicago Fire czyli serial zupełnie nie dla mnie. Jeśli miałbym być prorokiem to stwierdzam, że S02 nie przetrwa, a jego spin-off okażę się jeszcze większą klapą. Ciesze się za to z powrotu Community. Przyszłość serialu wisiała na włosku, ale udało się. Znowu. Jest nawet nadzieja na powrót Dana Harmona. Wizja "Six seasons and movie" staje się coraz bardziej realna. Z komedii wraca też Parks and Recreation, a ja znowu piszę że chciałbym to nadrobić. Może uda się w tym roku. Law and Order i Parenthood są mi zupełnie obojętne, ale nie zdziwiłbym się gdyby to było już ich ostatnie przedłużenie. Cieszą mnie za to kolejne odcinki Grimm. Nie oglądam, nie śledzę wiadomości, ale mój wewnętrzny geek cieszy się gdy serial fantastyczny emitowany w piątki zostaje przedłużony.

About a Boy - komediowa adaptacja filmu na podstawie książki. NBC i te jej nowatorskie pomysły! Trailera jeszcze nie ma, jest tylko skromny opis, który mnie nie zachęca. Zdziecinniały dorosły, kobieta dziwaczka, śmieszne (?) relację między tą dwójką. Jestem na nie. I prawdopodobnie jak przy każdej komedii. Tym bardziej że ma się pojawić w midseason, a to nie jest nigdy dobry znak. W obsadzie też brakuje głośnych nazwisk.
PROGNOZA - anulowanie

Believe - serial Abramsa! Tylko co z tego. Ostatnimi laty to nazwisko straciło wiele na znaczeniu. Inny pozytyw? Pograniczne sci-fi/fantasy. Dziewczyna z super mocami i były skazaniem tworzą dziwną parę. Tyle, że koncept współczesnych x-menów już dawno się wyczerpał. Tutaj też brak zwiastunu więc znowu ciężko wyrokować. Na plus na pewno zadziała boost w postaci Igrzysk Olimpijski, które powinny przyciągnąć kilka dodatkowych milionów widzów. Dwa lata temu z Grimm ten myk się udał. Może powtórka będzie owocna. Do tego to serial limitowana ~12 odcinków. Może coś z tego wyjdzie, ale i tak nie obejrzę póki nie pojawi się recenzja kilku pierwszych odcinków.
PROGNOZA - anulowanie

Crisis - sytuacja jak przy Belive - midseason, czwartek, Igrzyska, limitowana seria i brak trailera. Thriller z agentem Secret Service i wielkim kryzysem w Washingtonie. Opis wiele nie mówi i w sumie ciężko stwierdzić czy szykuje się procedural czy ciągła fabuła a la 24 (które wraca w maju!). Z weryfikacją obaw trzeba jeszcze poczekać, ale obstawiam trzecią wpadkę Rachel Taylor.
PROGNOZA - anulowanie

The Blacklist - do sprawdzenie, bez większego entuzjazmu, ale się zobaczy. Momentami przesadzone i zbyt efekciarskie, ale wydaje się że warto zobaczyć kilka pierwszych odcinków. Pierwsze co na myśl przychodzi to Hannibal i White Collar. Superprzestępca udzielający rad i pracujący w terenie. Posiada tajemnicę, którymi podzieli się tylko z nową agentką FBI (piwo, że to rodzinka). Pachnie poceduralem, ale powinien też być większy spisek w tle. Musi być inaczej ten serial nie miałby sensu. Pytanie tylko czy wszystko będzie w miarę logiczne. James Spader powinien udźwignąć serial, a dodatkowym atutem będzie lead in w postaci The Voice.
PROGNOZA - przedłużone

Chicago PD - kolejna midseasonowa nowość bez filmowej zapowiedzi. Tylko, że nie jest ona mi zupełnie potrzebna by stwierdzić czy będę oglądał serial czy nie. Otóż nie będę. Nie dość, że to spinoff Chicago Fire to jeszcze o policjantach i złodziejach. Ktokolwiek by nie zagrał nie przekona mnie do siebie. No chyba, że Summer Glau, ale ją wolałbym w jakimś sci-fi.
PROGNOZA - anulowanie

Crossbones - NBC mocno będzie żałowała tego serialu. Czy będzie dobry czy zły to się dopiero okażę, ale na pewno pochłonie mnóstwo kasy. Tak jest z produkcjami o piratach. Tutaj też nie ma trailera (co to w ogóle ma znaczyć?!) ale John Malkovich gwarantuje, że przynajmniej aktorsko będzie na wysokim poziomie. Jednak skoro jestem szczery to nie specjalnie mnie to interesuje (chociaż sprawdzę). Powód jest prosty - Black Sails czyli podobna tematyka tyko, że od Starz. Dojrzalej, brutalniej i pewnie bardziej widowiskowo. Całkiem możliwe jest też, że seriale będą emitowane w tym samym czasie. W piątki od stycznia/lutego może mieć miejsce ciekawa batalia o widza.
PROGNOZA - anulowanie 

Dracula -znowu wampiry. Ile można? Chociaż wygląda to całkiem całkiem. Sporo kasy poszło na wykonanie scenografii i kostiumów więc by się zwróciło musi okazać się hitem. Wielkim raczej nie będzie bo rynek jest nasycony, ale swoją nisze powinno znaleźć. Jonathan Rhys-Meyers pasuje do tytułowej roli, z Katie McGrath też się bardzo ciesze, ale spokoju mi nie daje Jessica de Gouw jako Mina. W Arrow sobie nie poradziła (a wybić się ponad przeciętność nie było tam ciężko) więc tutaj też mam obawy. Dodatkowo wątek miłosny może zupełnie położyć ten serial. Dobrze, że przynajmniej szykuje się ciekawa otoczka i widowiskowe walki. Pilota zobaczę, ale coś mi się wydaje, że będzie drugie Revolution.
PROGNOZA - przedłużone

The Family Guide - komedia. Bez trailera z skąpym opisem. Kłopoty pokoleniowe, rozwodzący się rodzice itd itp. Nic interesującego. Złym znakiem jest odejście Parker Posey. Coś musi być na rzeczy skoro nawet aktorka nie wierzy w projekt.
PROGNOZA - anulowanie

Ironside - nie kupuje tego. Najtwardszy glina w mieście zostaje przykuty do wózka inwalidzkiego, ale dzięki swojemu hartowi ducha zostaje w policji i pracuje jako detektyw. Zbyt pozytywne przesłanie, które mnie wcale nie przekonuje. Do tego jeszcze Blair Underwood w głównej roli. Poza tym już olewając całą tą nowość z policjantem na wózku to i tak kolejny serial o policjantach. Wróć! Innowacji brakuje, to reamake produkcji z lat 60, a remakei ostatnio źle kończą.
PROGNOZA - anulowanie

The Michael J. Fox Show - dobra pierw co mi się nie podoba - tytuł! Naprawdę brak pomysłów na coś oryginalnego? Tylko zamiast tego nazwisko aktora w tytule jakby od razu było wiadome, że serial sam się nie obroni. Poza tym na pierwszy rzut oka wygląda to na jakiś program typu talk show... Cała reszta prezentuje się już dużo lepiej. I jak na komedię jest zabawnie! Już mniejsza z scenami wynikającymi z choroby, ale było kilka niezłych tekstów w trailerze, a i obsada całkiem niezła. Prócz Foxa, Wendell Pierce czyli Bunk z The Wire i Betsy Brandt (Marie z Breaking Bad). Szykuje się hit. Poza tym seriale o pracy w telewizji przeważnie przyciągają moją uwagę.
PROGNOZA - przedłużenie

The Night Shift - Brendan Fehr i Jill Flint w serialu o żołnierzach lekarzach. Serial nie ma nawet ustalonego dnia emisji czyli wleci do ramówki w midseason jak coś zostanie anulowane. Czyli z góry skazany na porażkę. 
PROGNOZA - anulowanie 

Sean Saves the World - co za dno. NBC nie udało się z The New Normal to stwierdzili, że z innym serialem o geju pójdzie im lepiej, a wygląda to równie żałośnie. Odrzuca wszystko - przesadzona mimika, głupie żarty, nierealne postacie, śmiech z offu, aktorstwo...
PROGNOZA - anulowanie 

Undateable - Chris D'Elia z Whitney jako gwiazda nowej komedii o kumplach nie radzących sobie z randkowaniem. Również nie ma jeszcze miejsca w ramówce. Również nie jestem zainteresowany. Również zostanie anulowane.
PROGNOZA - anulowanie

Welcome to the Family - jeszcze jedna komedia. Dramatu większego nie ma, ale i tak jakoś specjalnie nie przekonuje mnie do siebie. Ze dwa, trzy niezłe gagi, ale otoczka jest żenująca - nastolatka w ciąży i dwie kłócące się rodziny. Może się niektórym spodobać, ale ja nie tykam.
PROGNOZA - przedłużenie 

Moja ramówka - The Blacklist, Crossbones, Dracula, Michael J.Fox Show, Community, Hannibal (przy odrobinie szczęścia)
Moje anulowania - Revolution,